17/09/2026
Obóz w tym roku był nietypowy.
A dlaczego? Już mówimy! W tym roku byłyśmy na obozie ze Stowarzyszeniem Harcerskim, reprezentowanym przez drużyny: 150 Warszawska Drużyna Harcerek "Skrzydła", 1. Warecka Drużyna Harcerek im. Batalionu "Zośka", 1. Warecka Drużyna Harcerzy "Szturm". Z naszej organizacji w obozie brały udział: 18 WDH-ek "Astrolabium" oraz 80 Warszawska Drużyna Harcerek "Iskra", a w podobozie byliśmy razem z 61 WDH-ek "Herba" im. dh. Iwony Leczkowskiej. Bardzo Wam wszystkim dziękujemy za wspólny obóz.
W czerwcu ekipa kwaterkowa przyjechała na miejsce, a w lipcu dołączyła reszta obozu. Chociaż pogoda nie dopisywała (przez dużą część obozu lało), to pionierkę skończyłyśmy z uśmiechem na twarzach i pełne energii do zajęć. Na pierwszym apelu drużyny Klara B.E. została podzastępową zastępu Północ. Mimo że miałyśmy tylko jedne śpiewanki, to piosenki i śpiew towarzyszyły nam przez cały obóz, m.in. „Meduza Klementyna” i „Bogurodzica” (na dwa głosy!). Tematyką zajęć w tym roku były cztery żywioły: ogień, woda, powietrze i ziemia. Każda z nas była przypisana do jednego z nich i w tych patrolach realizowałyśmy różne ciekawe aktywności. Na manewrach przeniosłyśmy się do „Barbielandu” i pomagałyśmy w rozwiązywaniu problemów Barbie i Kena. W czasie zwiadów poszłyśmy do Białobrzegów – tam poznałyśmy legendę o pochodzeniu nazwy miejscowości i zdobyłyśmy firankę do kadrówki! Na chatkach było dosyć ciekawie – przygotowałyśmy z nich scenkę na dzień odwiedzin. Za to wędrówki do Augustowa przebiegły miło i sprawnie. Spałyśmy na polu namiotowym (dziękujemy pani gospodarz za super miejscówkę!) i przepłynęłyśmy ponad 10 km kajakami. Mimo że część z nas płynęła kajakiem po raz pierwszy, to poradziłyśmy sobie wyśmienicie. W sumie na całych wędrówkach przeszłyśmy i przepłynęłyśmy 36 km. Na watrze było dużo śpiewania (jak zresztą przez cały obóz!), depionierka poszła szybko i sprawnie, a na ostatnim apelu miały miejsce ciekawe zmiany. Otóż:
- Marysia przekazała Północ Klarze B.E. i przeszła do kadry,
- Agata przekazała Południe Klarze B.
(Powodzenia w dalszym rozwoju, Agato, a Klarom i Marysi – wspaniałych chwil na nowych funkcjach!).
Pod koniec ostatniego apelu zaczęło kropić, a nam – razem z deszczem – poleciały łzy wzruszenia. Na dworcu zawiązałyśmy jeszcze ostatni bratni krąg i wróciłyśmy do domów z nowymi znajomościami, wiedzą, umiejętnościami i pełnym plecakiem wspomnień.
Post napisała dh Inka