27/05/2026
Czy wiedzieliście, że kultura jedzenia „w biegu” i plenerowe ogródki w Warszawie mają niezwykle barwną historię? Przenieśmy się dokładnie do maja 1955 roku, aby zobaczyć, jak wyglądała stołeczna gastronomia tamtych lat! Oto kilka niesamowitych ciekawostek:
Pionier warszawskich food trucków, czyli... BAROBUS! Powojennym hitem miał stać się ruchomy punkt gastronomiczny – barowóz. Swoją wielką premierę zaliczył 1 maja 1955 roku. Choć z powodu zmiennej pogody początkowo stał niewykorzystany, planowano nim obsługiwać największe hity turystyczne i rozrywkowe stolicy: warszawskie ZOO, Park Kultury na Bielanach, Stadion Wojska Polskiego, Plac Konstytucji, Plac Dzierżyńskiego oraz Centralny Stadion na Pradze! Miał też karmić robotników na wielkich warszawskich budowach.
Kąciki ochłody i walka z biurokracją. W tamtych czasach wyjście na samą szklankę wody sodowej czy napoju do restauracji wiązało się z zajmowaniem stolika i absorbowaniem czasu kelnera. Aby rozładować tłok, w 1955 roku zaczęto masowo otwierać tzw. „kąciki z napojami i lodami” , gdzie spragnieni warszawiacy mogli błyskawicznie kupić coś zimnego, nie czekając w nieskończonych kolejkach.
Barometr deszczu w Łazienkach Królewskich. Taras kawiarni w Łazienkach był w 1955 roku najczulszym barometrem pogody w mieście – jej obroty zależały całkowicie od słońca. Co ciekawe, w tamtych czasach kierownictwo kawiarni musiało toczyć długie boje o... pozwolenie na postawienie kilku parasoli chroniących przed słońcem, bo parkowe drzewa nie dawały wystarczającego cienia!
Ekspresowa obsługa na Placu Konstytucji. Prawdziwym wzorem wydajności był Bar Mleczny nr 39 na Placu Konstytucji. Choć kolejki do kasy bywały ogromne, dzięki sprawnej organizacji nikt nie stał w nich dłużej niż 5 minut! Gwiazdami lokalu była 18-letnia ekspedientka Józia, nazywana „piorunem”, kanapczarka Zofia oraz Maria która potrafiła smażyć naleśniki na 8 patelniach jednocześnie!
Warszawska gastronomia. R. 2, 1955 nr 17=35 (31 V)
https://mbc.cyfrowemazowsze.pl/publication/140455