02/04/2025
🚀Sezon polo 2025 możemy uznać za otwarty w pełni!
W ostatni weekend marca polo opanowało pełnowymiarowe, profesjonalne boisko w Lublinie. Na zgrupowanie organizowane przez Bike Polo Lublin ściągnęli gracze z Krakowa (Olej, Kondziu, Aliaksei), Warszawy (Turbo, Partyzant, Wowa, Pajac, Jerry, Janek i Marian), Wrocławia (Palina, Bartek, Maciek), Trójmiasta (Agata, Ewelina, Cinek, Kosik, Ptaku i Ewa) a także oczywiście gracze z samego Lublina, czyli Bartek, Miłosz i Kaftan. Było nas tyle, że sami nie mogliśmy się zdecydować: czy to świetnie, że jest z kim grać, czy jednak kiepsko, że tyle trzeba czekać na swoją kolej.
Pogoda mimo niepewnej prognozy dopisała i wielu z nas po raz pierwszy w tym roku wskoczyła w krótkie spodenki i t-shirty. Niestety odkryta skóra gorzej znosi kontakt z asfaltem, o czym szczególnie dobitnie przekonał się Partyzant podczas testowania hamulców oraz Miłosz, którego rozpłatana pedałem goleń wymagała cerowania na SORze. Trzeba tu zaznaczyć, że origami, jakie złożył ze swojej tarczy hamulcowej Partyzant, z pewnością zapisze się na lata w polskich kronikach polo.
Graliśmy do ostatniego promyka słońca w sobotę i od świtu w niedzielę. Duch rozwoju zawładnął polskim polo i zamiast pójść jak dawniej w tango po sobotnich grach, większość z nas jeszcze przed północą chrapała w łóżeczkach. Dlatego mimo zmiany czasu, już od rana w niedzielę byliśmy świeżutcy jak skowronki, uzbrojeni w mallety na płycie boiska i trzaskaliśmy bramki bez opamiętania.
Podczas zgrupowania wróble ćwierkały, że może szykuje się odrodzenie legendarnego turnieju Kaftan Open. Jak mówią Anglicy: keep your eyes peeled – trzymajcie oczy obrane! Miejmy nadzieję, że niebawem zobaczymy się w Lublinie ponownie!