11/08/2026
Wakacje.
Cieszymy się, że mamy wolne. Że każdy moment spędzamy razem z bliskimi. Te wakacje są jednak zupełnie inne niż wszystkie poprzednie. W lutym zmarła ukochana babcia Julka, dla której Julcio był całym światem.
Jak się urodził, to ona jedna miała najsilniejszą wiarę, w to, że damy radę. Ona jedna wierzyła, że nie będziemy się z Julkiem żegnać. Ona jedna z całej rodziny mogła do Julka pojechać, gdy był jeszcze w inkubatorze. Ona jedna nauczyła Jula modlitwy. Wreszcie Julo był też z nią w tych ostatnich godzinach w szpitalu. Płakała, bo wiedziała, że to już ostatni raz bierze go za rączkę. Więź między nimi była czymś kosmicznym. I jest. Bo jak patrzę na to zdjęcie, to wiem Mamo, że jesteś i czuwasz nad Julkiem cały czas. Ale strasznie nam Ciebie brakuje. 💔
Siedzę i wyję jak bóbr za każdym razem jak Julo wspomina babcię i mówi, że "babcia jest w niebie z aniołkami i zaraz do nas wróci." I wyję teraz, patrząc na to zdjęcie.