28/10/2025
🇵🇱 W obronie wartości, które tworzą europejski porządek prawny
Helsińska Fundacja Praw Człowieka, niedawno wyróżniona w ramach Nagrody im. Edwarda J. Wende, odniosła się do wypowiedzi Premiera Donalda Tuska dla „Sunday Times”. Chodziło o możliwość wypowiedzenia Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
Przypominamy za HFPC, że „Europejska Konwencja Praw Człowieka stanowi fundament europejskiego porządku prawnego i najważniejszy regionalny dokument z zakresu praw człowieka na naszym kontynencie”.
Nagroda im. Edwarda J. Wende wyróżnia tych, którzy stoją na straży praw człowieka – wartości, które nie powinny podlegać politycznym kalkulacjom i są kluczowe dla funkcjonowania demokratycznego państwa prawa.
W wypowiedzi dla gazety „Sunday Times” premier Donald Tusk miał z pełnym zrozumieniem odnieść się do postulatu wyjścia z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, jeśli nie zostanie ona poddana reformie, gdyż w obecnej sytuacji przedkłada ona prawa człowieka nad bezpieczeństwo. Zdaniem premiera, w polityce należy się bowiem kierować rzeczywistością, a nie jedynie marzeniami.
Gdy słyszymy takie wypowiedzi, opadają nam ręce.
HFPC pragnie przypomnieć, że Konwencja stanowi fundament europejskiego porządku prawnego i tarczę ochronną dla przestrzegania praw człowieka w Europie. Na przestrzeni lat ETPC wydał wiele istotnych orzeczeń stwierdzających naruszenia praw człowieka w Polsce. Przynajmniej niektóre z tych wyroków doprowadziły do zmian systemowych wzmacniających standardy ochrony praw człowieka w naszym kraju.
Uzasadnieniem dla ataków na Europejską Konwencję Praw Człowieka nie mogą być trudności, z jakimi mierzą się obecnie państwa europejskie w obszarze migracji. Problemy te należy rozwiązywać poprzez przyjęcie i wdrożenie skutecznej i sensownej polityki migracyjnej, opartej na rozwiązywaniu rzeczywistych problemów, a nie realizacji populistycznych haseł.
Słowa Donalda Tuska budzą zdumienie, smutek i zaniepokojenie.
Nawet jeśli uznać je za wypowiedź strictepolityczną, a nie poważny głos dopuszczający wystąpienie z Konwencji, mogą one mieć, w perspektywie długoterminowej, bardzo negatywne konsekwencje. Prowadzą do normalizacji argumentów i haseł, które do tej pory były raczej kojarzone z ruchami skrajnymi i populistycznymi. Mogą być również postrzegane jako przejaw cynicznej postawy zakładającej, że o prawa człowieka walczy się wtedy, gdy jest się w opozycji, a po objęciu władzy odrzuca się je jako niebezpieczne fantazje marzycieli.