25/09/2025
Miniony poniedziałek był ostatnim dniem European Mobility Week oraz, jak to już od ćwierćwiecza się zdarza, świętowanym w Europie i na świecie Dniem Bez Samochodu.
Stwierdziliśmy, że nasz doroczny, poranny przejazd mostem Poniatowskiego zorganizujemy właśnie tego dnia, aby sprawdzić, czy chociaż w taki dzień przedostanie się na lewy brzeg Wisły przeprawą pokonującą skarpę warszawską z najmniejszym nachyleniem będzie bezpieczne, sprawne i przyjemne.
Wnioski, jakie nam się nasunęły po kolejnej edycji tej akcji są następujące:
- nadal jest bytem czysto wirtualnym, poza postawieniem kilku fotoradarów (które faktycznie temperują ułańskie fantazje naśladowców Hołka i Kubicy) miasto NIE ZROBIŁO KOMPLETNIE NIC, ABY UŁATWIĆ ROWERZYSTOM JAZDĘ TYM MOSTEM;
- kierowcy nadal korkują most i spowalniają nawet rowerzystów, zamiast wybrać sobie dojazd do miasta innym mostem (jest to argument często przedstawiany rowerzystom, którzy chcą się szybko i sprawnie dostać do centrum, a nie jeździć w poniedziałek o 7 rano na wycieczkę krajoznawczą);
- inni kierowcy, ci bardziej bezczelni wciąż nic sobie nie robią z buspasa i używają go nielegalnie;
- jest trochę mniej agresji ze strony zmotoryzowanych – rzadziej niż w poprzednich edycjach akcji zdarzyło nam się obserwować wymachiwanie pięściami, głuche i niezrozumiałe krzyki w szczelnie zamkniętej kabinie samochodu czy też niepotrzebne wyprzedzanie i zajeżdżanie drogi;
- nielegalny, ale gwarantujący jako takie poczucie bezpieczeństwa ruch rowerów na chodniku jest nadal duży – podczas trwającego półtorej godzinnych jeżdżenia mostem w tę i z powrotem nie widzieliśmy nikogo oprócz nas jadącego jezdnią w kierunku centrum, a zagadnięci rowerzyści i rowerzystki zgodnie twierdzili, że wolą jechać chodnikiem, bo na jezdni jest niebezpiecznie.
Akcję zauważyły 3 media:
1. autoswiat.pl, który w leadzie trochę spanikował alarmując, że „Rowerzyści zorganizują korek na ważnym moście w Warszawie w rannych godzinach szczytu. Czy tym razem słusznie?”, na szczęście w dalszej części artykułu narracja wynormalniała i względnie prawidłowo przedstawia rzeczywistość;
2. TVN Warszawa, które zamieściło całkiem obszerny materiał włącznie z naszą wypowiedzią oraz króciutkim materiałem wideo z przejazdu;
3. Wyborcza.pl Warszawa, która krzykliwym leadem „Ekstremalny protest rowerzystów na moście Poniatowskiego” przyciągnęła czytelników do całkiem niezłego tekstu prezentującego nasze postulaty oraz pokazującego trwający w tym miejscu już wiele lat absurd.
Za wsparcie i pomoc w organizacji tego wydarzenia dziękujemy organizacjom Dla Pragi, Warszawska Masa Krytyczna, Lepszy Służewiec, roweroWAWA.
Poniżej fragment z przejazdu, a w komentarzach linki do wspomnianych publikacji.