Grupa Rekonstrukcji Historycznej Milicji Obywatelskiej i ZOMO

Grupa Rekonstrukcji Historycznej Milicji Obywatelskiej i ZOMO Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Grupa Rekonstrukcji Historycznej Milicji Obywatelskiej i ZOMO, Organizacja społeczna, Warsaw.

Rekonstrukcja historyczna oddziałów Milicji Obywatelskiej i jej formacji bojowej, czyli ZOMO, jest jednym z projektów edukacyjnych Fundacji Edukacji Historycznej, skupiającej osoby od lat zajmujące się rekonstrukcją historyczną.

18/02/2026

Nie tylko Nyski, Fiaty, Stary i inne relikty z PRL. Mamy też w naszej ofercie nowsze auta. Tu ekipa trzech Mercedesów na służbie. Szczegóły niebawem 😉

Dzisiejsza data to nie tylko jedna z najtragiczniejszych rocznic w najnowszej historii Polski, to również rocznica powst...
13/12/2025

Dzisiejsza data to nie tylko jedna z najtragiczniejszych rocznic w najnowszej historii Polski, to również rocznica powstania naszej Grupy. Dokładnie 20 lat temu, 13 grudnia 2005 roku, po raz pierwszy po przemianach ustrojowych, na ulicach warszawskiej Starówki pojawili się ludzie w mundurach osławionego ZOMO. Była to akcja "Młodzi Pamiętają", zorganizowana przez Fundację Odpowiedzialność Obywatelska, która skrzyknęła wolontariuszy, głównie studentów, ubrała ich w wypożyczone mundury i wysłała na ulice z ulotkami aby przypomnieć mieszkańcom Warszawy tę tragiczną rocznicę. Wśród wolontariuszy znalazło się parę osób, które wystąpiły we własnych mundurach, kolekcjonerów i rekonstruktorów, którzy jak się niebawem okazało, stworzyli podwaliny nowej, pierwszej w Polsce grupy rekonstrukcyjnej odtwarzającej jednostki ZOMO i Milicji. Tak wyglądaliśmy wtedy - młodzi, pełni zapału, trochę wystraszeni (bo nie było wiadomo jak ludzie zareagują na te znienawidzone mundury i czy nie zbierzemy łomotu). Sylwetki były pełne błędów i niedociągnięć, ale w następnych latach było już lepiej. Uczyliśmy się, szkoliliśmy, wertowaliśmy archiwalne dokumenty, literaturę propagandową, instrukcje i regulaminy. Z czasem pojawiły się też oryginalne radiowozy milicyjne, z których część nadal nam służy. Doszliśmy do bardzo wysokiego poziomu, graliśmy w wielu filmach, organizowaliśmy duże inscenizacje plenerowe, a niektórzy z nas z czasem przekuli hobby w pracę zawodową i dziś świadczą usługi dla branży filmowej, teatralnej i muzealnej. Nasze drogi z czasem się rozeszły, ale gdzieś tam na FB wciąż się nawzajem podpatrujemy.
Z tego miejsca chciałbym serdecznie podziękować wszystkim. którzy budowali tę grupę, tworzyli jej struktury i z którymi przeżyłem wiele niezapomnianych chwil. Życzę Wam, żeby Wasze ścieżki życiowe prowadziły do Waszych wymarzonych celów. Może kiedyś się jeszcze skrzyżują z moją...

Michał "Porucznik" Kępiński

31/12/2024
18/12/2024
11/10/2024

Uwaga! Pragnę przestrzec wszystkich przed współpracą z Fundacja Kraj Wspaniały, reprezentowaną przez Mariusza Balcerowicza, prowadzącą między innymi Park Inscenizacji Historycznych w Kończewicach. Fundacja ta od ponad trzech miesięcy nie raczy rozliczyć się ze mną za wykonaną usługę (udział rekonstruktorów w widowisku "My, naród. Dźwięki Solidarności."), pomimo braku zastrzeżeń, entuzjastycznego przyjęcia nas oraz zapewnień o szybkim rozliczeniu.

03/01/2024

Heart of Europe International TV Festival
NOMINEE CATEGORY 🎥

𝗕𝗔𝗕𝗬𝗟𝗢𝗡. 𝗧𝗛𝗘 𝗠𝗔𝗥𝗧𝗜𝗔𝗟 𝗟𝗔𝗪 𝗕𝗥𝗜𝗘𝗙 / BABILON. RAPORT O STANIE WOJENNYM

The film, based on short stories by Marek Nowakowski, tells the fictional story of a high school student Jacek, who in the context of Grzegorz Przemyk’s tragic fate, serves as a universal sign of his times. The events of this 24-hour story take place on the 3rd and 4th of May, 1982. The aim of the film is to debunk the myths about the martial law and to recreate the atmosphere of those times which, until now, has been presented through selective, documentary-style images, observed from afar by the camera, often cold and paired with an unremarkable narrative. In terms of form, the film combines classic photography with comic book-style animation and archival footage. Music from the era enhances the atmosphere and texture of the narrative.

-----------------
Directed by
Marek Bukowski
Producer

Andrzej Burakowski / TVP
Executive producer:
Magdalena Kobierzycka
Rock and Roll Production
Piotr Mikołajczak
Production cooperation: Studio Besta
Broadcaster
Bądźmy Razem. TVP
Polska 2021

03/01/2024

W nowym numerze magazynu „wSieci Historii”: Konspira kontra esbecja

W bieżącym roku mija 40 lat od powstania Solidarności Walczącej. Z okazji obchodów rocznicowych tej podziemnej organizacji niepodległościowej lat 80. nowy numer magazynu „wSieci Historii” przypomina sylwetkę jej założyciela Kornela Morawickiego oraz historię podziemnego druku Solidarności Walczącej

Anna Morawiecka w artykule „Moja Solidarność Walcząca” przypomina początki Solidarności Walczącej. Zauważa: „Twórca Solidarności Walczącej Kornel Morawiecki, mój ojciec, już w 1979 r. witał naszego świętego papieża Jana Pawła II transparentem «WIARA. NIEPODLEGŁOŚĆ». On zawsze wierzył, że komunizm upadnie. […] uważał, że Polska może być wolnym, silnym i solidarnym krajem”.

Autorka wspomina rozmowy z ojcem: „Był początek grudnia 1981 r. […]. Mówił wtedy, że przed nami trudny czas i niewykluczone, że przyjdzie nam umierać za Ojczyznę. Słuchałam tego z niedowierzaniem, mimo różnych zawirowań trwał wszak karnawał «Solidarności». On twierdził jednak, że to jedynie etap prowadzący do wolnej Polski i na pewno nie koniec walki. Dlatego jeszcze wtedy, gdy był spory margines wolności, gromadził sprzęt poligraficzny, papier i farbę drukarską (niektórzy mówili: «wariat»). Szybko się okazało, że to jego «wariactwo» bardzo się przydało. Tylko dzięki temu natychmiast po wprowadzeniu stanu wojennego, w nocy z 13 na 14 grudnia 1981 r., we Wrocławiu ukazała się pierwsza podziemna gazeta «Z Dnia na Dzień»”.

W artykule „O szczecińskim sierpniu inaczej” Artur Kubaj opisuje jedno z ważnych wydarzeń, które miało miejsce w Szczecinie. Zauważa: „Do zbioru tych miesięcy, które symbolizują momenty najistotniejszych kryzysów społecznych i politycznych epoki PRL, obok polskich czerwców (1956, 1976) i marca (1968), tragicznych grudni (1970 i 1981) oraz pełnego nadziei sierpnia (1980), dodałbym może jeszcze pozostający w cieniu sierpień 1988 r., otwierający drogę do zmiany ustroju państwa.”

Autor podkreśla, że niektórzy uczestnicy znaczących wydarzeń pozostają anonimowi: „Ważnymi z perspektywy historycznej, acz niekoniecznie utrwalonymi w pamięci zbiorowej, pozostają przywódcy społecznych zrywów. Z grudniem 1970 r. kojarzymy w Szczecinie przede wszystkim Edmunda Bałukę – jednego z liderów strajku grudniowego i przywódcę strajku ze stycznia 1971 r. – a już słabiej Mieczysława Dopierałę – pierwszego przewodniczącego MKS – czy Tomasza Gadomskiego – lidera komitetu strajkowego z SSR Gryfia. […] mówimy też raczej do dziś o 16 ofiarach Grudnia ’70 niż wymieniamy je z nazwiska. Podobnie jest ze szczecińskimi bohaterami Sierpnia ’80 czy Sierpnia ’88.” Zaznacza, że pamięć o osobach zaangażowanych w takie wydarzenia jest bardzo ważna: „Przypomnieć trzeba szczególnie dwie postaci o różnym światopoglądzie i różnych doświadczeniach życiowych: przywódcę robotniczego Aleksandra Krystosiaka i bp. Kazimierza Majdańskiego, a w szczególności ich słowa wypowiedziane podczas pierwszej rocznicy rozpoczęcia Wielkiego Strajku”. Kubaj wyjaśnia, że… „na początku, zanim ukształtował się obyczaj świętowania porozumienia szczecińskiego (30 sierpnia), obchodzono także datę wywołania Wielkiego Strajku (18 sierpnia). Wypowiedziane słowa znakomicie obrazują, jak wielobarwnym i pojemnym pojęciem stała się «Solidarność» skupiająca ludzi o różnych wrażliwościach społecznych i politycznych.”

Ks. Józef Mandziuk w artykule „Kościół prawosławny w Rosji po rewolucji bolszewickiej” opisuje historię Kościoła prawosławnego w Rosji: „w dziejach imperium rosyjskiego bardzo ważną rolę odegrał Kościół prawosławny […]. Wierni w Rosji żyli pod stałą groźbą grzechu i kary, a zarazem ich religijność była przesiąknięta uczuciem litości i wiarą w ostateczną sprawiedliwość […]. Rosjanie słynęli ze szczodrości, o czym świadczą tysiące organizacji dobroczynnych działających w obrębie imperium carskiego”.

Autor opisuje dalsze, tragiczne losy Kościoła prawosławnego po upadku caratu i przejęciu władzy przez bolszewików: „Nowi władcy Rosji po rewolucji październikowej zastępowali cerkwie izbami Lenina, krzyże czerwonymi gwiazdami, a popów oficerami politycznymi […]. Już od 1917 r. mnożyły się akty prawne dotyczące stosunku państwa i partii komunistycznej do religii, ustanawiające całkowity rozdział życia religijnego od państwa.” Ks. Mandziuk opowiada, jak wyglądała sytuacja w czasie II wojny światowej, kiedy to „antykościelna kampania w Związku Sowieckim osłabła nieco: Stalin bowiem usiłował zdobyć przychylność Cerkwi prawosławnej w wojnie ojczyźnianej. […] na mocy rozporządzenia Rady Komisarzy Ludowych z 28 stycznia 1946 r. organizacje religijne uzyskały ograniczoną osobowość prawną […]. W praktyce jednak nadal stosowano ucisk fiskalny i administracyjny […].”

Grzegorz Majchrzak w artykule „Czar Wyścigu Pokoju” przybliża fakty dotyczące kolarskiego Wyścigu Pokoju. Przypomina, że „…rozgrywany był w latach 1948–2006, przy czym jego «okres świetności» przypadał na czas przed 1989 r. Wtedy był organizowany na terenie trzech państw (Polski, Czechosłowacji i Niemieckiej Republiki Demokratycznej).” Autor zaznacza, że wyścig „… był imprezą propagandową. Jego organizatorami, obok związków kolarskich z PRL, NRD i CŠRS, były organy prasowe komitetów centralnych partii komunistycznych […]. Jednak – jak zauważa historyk Artur Pasko – „paradoksalnie wbrew zamierzeniom władz, w tych momentach, kiedy poszczególne etapy wygrywali Stanisław Królak, Ryszard Szurkowski, Zygmunt Hanusik, Stanisław Szozda i inni Polacy, wyścig »krzepił serca narodu«. W przekonaniu wielu był okazją do odegrania się na Związku Radzieckim za upokarzającą nas »przyjaźń« ze wschodnim sąsiadem”.
Majchrzak stwierdza, że to wydarzenie było „… największą i najbardziej prestiżową imprezą cykliczną organizowaną przez państwa socjalistyczne – w przygotowanie imprezy zaangażowane były aparaty partyjne oraz państwowe tych krajów […]. Przy wyznaczaniu daty rozpoczęcia i zakończenia wyścigu decydowały oczywiście względy polityczne, a nie sportowe […]. Z kolei jego trasę planowano tak, aby […] przebiegała obok sztandarowych budowli socjalizmu, które mieli podziwiać zagraniczni goście.” Autor podkreśla, że rywalizacja sportowa nie zawsze odbywała się zgodnie ze sprawiedliwymi zasadami: „Wyścig Pokoju był – przynajmniej formalnie – wyścigiem amatorskim. Faktycznie jednak obok prawdziwych amatorów z Europy Zachodniej startowali w nim «amatorzy» z tzw. państw demokracji ludowej, czyli de facto profesjonalni kolarze […]. O ile dla widzów liczyły się sukcesy indywidualne, o tyle dla organizatorów ważniejsza była klasyfikacja drużynowa. Tu bezkonkurencyjny był Związek Sowiecki, którego kolarze wygrywali aż dwudziestokrotnie.”

Więcej w nowym wydaniu magazynu „wSieci Historii”, w sprzedaży już od 9 czerwca br., dostępnym również w formie e-wydania na stronie internetowej https://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie-sieci-historii.html
Najciekawsze artykuły z magazynu „wSieci Historii” dostępne są również na stronie https://wpolityce.pl/premium
Zapraszamy też do subskrypcji magazynu w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl oraz oglądania ciekawych audycji telewizji http://wpolsce.pl/

03/01/2024

Jedna z naszych Nysek w doborowym towarzystwie na dzisiejszym planie filmowym.

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Grupa Rekonstrukcji Historycznej Milicji Obywatelskiej i ZOMO umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij