Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność"

Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" KSOiW
Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" Przewodniczącym Sekcji jest dr Waldemar Jakubowski. Zapraszamy wszystkich nauczycieli.

Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Solidarność"
Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania reprezentuje pracowników oświaty w Polsce.

Szkolny rzecznik praw ucznia dopiero od 2028 roku. Albo wcale?Jak podaje PortalSamorządowy.pl/Edukacja, szkolny rzecznik...
28/05/2026

Szkolny rzecznik praw ucznia dopiero od 2028 roku. Albo wcale?

Jak podaje PortalSamorządowy.pl/Edukacja, szkolny rzecznik praw uczniowskich ma zacząć obowiązywać dopiero od 2028 roku.

To bardzo ważna informacja, ponieważ jeszcze niedawno projekt przedstawiano jako rozwiązanie, które ma szybko wejść do szkół. Teraz okazuje się, że klub Koalicji Obywatelskiej zgłosił poprawkę przesuwającą wprowadzenie szkolnych rzeczników o dwa lata.

OŚWIATOWA „SOLIDARNOŚĆ” OD POCZĄTKU MÓWIŁA JASNO: PROJEKT DO ODRZUCENIA

Stanowisko Oświatowej „Solidarności” w tej sprawie było jednoznaczne. Od początku byliśmy przeciwni temu projektowi i domagaliśmy się jego całkowitego odrzucenia.

W opinii do projektu ustawy, druk nr 2449, Krajowy Sekretariat Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność” wskazywał, że projekt jest oderwany od realiów funkcjonowania polskiej szkoły i nie odpowiada na jej najważniejsze problemy: przeciążenie nauczycieli, braki kadrowe, kryzys wychowawczy, pogarszający się stan zdrowia psychicznego uczniów oraz nadmierną biurokrację.

Związek podkreślał również, że projekt tworzy kolejną wielopiętrową strukturę proceduralno-kontrolną, zamiast wzmacniać autonomię nauczyciela, odbudowywać autorytet szkoły i upraszczać funkcjonowanie placówek.

UMIARKOWANE ZADOWOLENIE, ALE BEZ ZMIANY STANOWISKA

Zapowiedź przesunięcia wejścia w życie przepisów dotyczących szkolnych rzeczników praw uczniowskich przyjmujemy z umiarkowanym zadowoleniem.

Z jednej strony jest to sygnał, że presja środowiska oświatowego przynosi efekt. Rządzący najwyraźniej dostrzegli, że ten element projektu budzi ogromne kontrowersje i nie może być wprowadzany bez poważnej refleksji.

Z drugiej strony trzeba powiedzieć jasno: przesunięcie terminu na 2028 rok nie oznacza rezygnacji z błędnego rozwiązania. Oznacza jedynie jego odłożenie w czasie.

SKORO PROJEKT JEST DOBRY, DLACZEGO TRZEBA GO ODKŁADAĆ?

Jeżeli projekt jest dobry, potrzebny i przemyślany, to dlaczego trzeba go przesuwać o dwa lata?
A jeżeli wymaga odsunięcia, to znaczy, że argumenty strony społecznej nie były bezpodstawne.

RZĄDZĄCY USŁYSZELI GŁOS ŚRODOWISKA. PYTANIE, DLACZEGO DOPIERO TERAZ

Można odnieść wrażenie, że MEN przestraszyło się reakcji środowiska oświatowego po ewentualnym wprowadzeniu tego projektu do szkół. Można też przypuszczać, że decyzja jest kalkulowana politycznie w kontekście zbliżających się wyborów.

Najprawdopodobniej znaczenie ma jedno i drugie: silny sprzeciw nauczycieli, dyrektorów i związków zawodowych oraz polityczna obawa przed skutkami wprowadzenia tak kontrowersyjnych rozwiązań.

TEN PROJEKT POWINIEN ZOSTAĆ ODRZUCONY W CAŁOŚCI

Oświatowa „Solidarność” konsekwentnie podtrzymuje swoje stanowisko: projekt powinien zostać odrzucony w całości, a nie jedynie poprawiany i odkładany w czasie.

Polska szkoła potrzebuje stabilności, szacunku dla nauczycieli, realnego wsparcia wychowawczego i odbudowy autorytetu. Nie potrzebuje kolejnych instytucji, które mogą pogłębić chaos kompetencyjny, biurokrację i konflikty w szkołach.
---------
Na podstawie: https://www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/szkolni-rzecznicy-praw-ucznia-zaczna-dzialac-pozniej-mimo-to-pis-mowi-o-zamachu-na-szkoly,662629.html?mp=promo

Stan polskiej nauki jest dramatycznyStan polskiej nauki jest dramatyczny, a najlepiej pokazują to nie ogólne deklaracje,...
28/05/2026

Stan polskiej nauki jest dramatyczny

Stan polskiej nauki jest dramatyczny, a najlepiej pokazują to nie ogólne deklaracje, lecz konkretne liczby: w wielu instytutach badawczych i naukowych minimalna pensja zasadnicza doktora na stanowisku asystenta przekracza płacę minimalną zaledwie o 19 złotych brutto, doktoranci często pracują bez stabilności właściwej umowie o pracę, a badacze zamiast koncentrować się na projektach, publikacjach i rozwoju badań, muszą walczyć o środki na podstawowe funkcjonowanie.

3 proc. PKB na naukę do 2030 roku

Dlatego protest przed Sejmem pod hasłem „3 proc. dla nauki, 100 proc. dla Polski” był głosem środowiska, które od dawna alarmuje, że bez większych nakładów na naukę, bez godnych wynagrodzeń i bez realnego finansowania badań Polska będzie tracić ludzi, potencjał i szanse rozwojowe.

Chcemy badać, nie dorabiać

Na transparentach widniały hasła: „Stop głodzeniu nauki!”, „Nauka to nie koszt — to inwestycja!”, „Chcemy badać, nie dorabiać!” — i właśnie one najkrócej opisują problem, bo nauka nie może opierać się wyłącznie na pasji, prestiżu i poświęceniu ludzi, którym państwo nie zapewnia stabilnych warunków pracy.

Solidarność z nauką

To był kolejny udział NSZZ „Solidarność” w demonstracji w ostatnich dniach — najpierw 20 maja byliśmy na wielkiej manifestacji pod hasłem , a teraz pod Sejmem wspieraliśmy protest środowiska nauki.

Bez pieniędzy, stabilności i szacunku dla ludzi nie będzie silnej polskiej nauki.
A bez silnej nauki nie będzie nowoczesnego państwa.
-------
fot. Krajowa Sekcja Nauki NSZZ "Solidarność", NSZZ "Solidarność" Region Mazowsze

Zachęcamy do udziału w Narodowej Pielgrzymce Nauczycieli i Pracowników Oświaty do KL RavensbrückSerdecznie zachęcamy nau...
27/05/2026

Zachęcamy do udziału w Narodowej Pielgrzymce Nauczycieli i Pracowników Oświaty do KL Ravensbrück

Serdecznie zachęcamy nauczycieli, pracowników administracji i obsługi oraz członków NSZZ „Solidarność” do udziału w Narodowej Pielgrzymce Nauczycieli i Pracowników Oświaty do KL Ravensbrück — miejsca śmierci bł. Natalii Tułasiewicz, patronki nauczycieli w Polsce.

ℹ️ Kiedy?
Pielgrzymka odbędzie się 13 czerwca 2026 r.

ℹ️ Dlaczego warto wziąć udział?
Ravensbrück to miejsce szczególne dla polskiej pamięci historycznej. To tam cierpiały i ginęły polskie kobiety, w tym nauczycielki, wychowawczynie i więźniarki, które do końca pozostały wierne Bogu, Ojczyźnie i godności człowieka.

Nasza obecność będzie wyrazem pamięci, wdzięczności i solidarności środowiska oświatowego. Będzie także okazją do wspólnej modlitwy, złożenia wieńców przy Monumencie Kobiety Niosącej oraz oddania hołdu polskim więźniarkom KL Ravensbrück.

W programie pielgrzymki przewidziano Mszę św., złożenie wieńców oraz zwiedzanie Miejsca Pamięci Ravensbrück.

ℹ️ Szczegóły organizacyjne
Wszelkie szczegóły dotyczące udziału w pielgrzymce dostępne są w Regionalnych i Międzyregionalnych Sekcjach Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” w całej Polsce.

Pamięć zobowiązuje.
Spotkajmy się 13 czerwca w Ravensbrück.

Czerwiec w szkole, czyli miesiąc cudów, presji i wymuszania lepszych ocenKoniec roku to nie tylko wystawianie ocenDzwoni...
27/05/2026

Czerwiec w szkole, czyli miesiąc cudów, presji i wymuszania lepszych ocen

Koniec roku to nie tylko wystawianie ocen

Dzwonią, piszą, przychodzą z pretensjami. Jedni proszą grzecznie, inni naciskają, szantażują emocjonalnie, a czasem nawet odgrażają się kuratorium. Tak wygląda maj i czerwiec w wielu polskich szkołach.
Dla nauczycieli koniec roku szkolnego to nie tylko czas klasyfikacji. To często także walka o zachowanie profesjonalizmu, spokoju i elementarnego szacunku do zasad.

Czerwcowe cuda

Czerwiec to w szkołach prawdziwa pora cudów. Uczniowie, którzy przez dziewięć miesięcy perfekcyjnie unikali obowiązków, nagle odnajdują w sobie niewyczerpane pokłady motywacji. Pojawiają się plakaty ratujące życie, referaty „na wczoraj”, prezentacje multimedialne i dramatyczne pytania, czy da się jeszcze poprawić sprawdzian z października.

Presja zamiast odpowiedzialności

Coraz częściej zamiast rozmowy o faktach, ocenach, wymaganiach i dokumentacji pojawiają się emocje, pretensje i próby negocjowania stopni. Rodzice liczą punkty, analizują kartkówki, kwestionują pojedyncze słowa i pytają, dlaczego „nie da się podciągnąć”.
Tylko że szkoła nie może działać jak maszynka do wystawiania promocji. Ocena nie jest prezentem na zakończenie roku. Ocena jest wynikiem pracy, systematyczności i realnych osiągnięć ucznia.

„To ja pójdę do kuratorium!”

Kiedy zawodzą prośby, plakaty i łzy, pojawia się ostateczny argument: kuratorium. Nie dlatego, że nauczyciel złamał prawo. Często tylko dlatego, że nie wystawił oceny wyższej niż ta, która wynika z dokumentacji.
To nie jest troska o dziecko. To próba przerzucenia odpowiedzialności za całoroczne zaniedbania na nauczyciela.

Nauczyciel ma prawo do uczciwości

Nauczyciel nie jest od tego, aby w czerwcu naprawiać dziewięć miesięcy braku pracy. Nie jest od spełniania oczekiwań wpisanych wcześniej „w domu”. Nie jest też od ulegania presji średniej, rekrutacji, świadectwa z paskiem czy rodzinnych ambicji.

Nauczyciel ma prawo oceniać rzetelnie. Ma prawo wymagać. Ma prawo powiedzieć: nie.
----------
Na podstawie tekstu Magdaleny Ignaciuk opublikowanego w Strefa Edukacji. Zachęcamy do zapoznania się z artykułem

 

26/05/2026
„Urlop w teorii” – o systemowym obchodzeniu praw nauczycieli i bierności MENUMOWY DO KOŃCA CZERWCA A PRAWO DO URLOPUProb...
25/05/2026

„Urlop w teorii” – o systemowym obchodzeniu praw nauczycieli i bierności MEN

UMOWY DO KOŃCA CZERWCA A PRAWO DO URLOPU

Problem zawierania z nauczycielami umów wyłącznie „na czas trwania zajęć dydaktycznych”, tj. od września do końca czerwca, ma charakter systemowy i pozostaje w wyraźnym napięciu z konstrukcją prawa do urlopu wypoczynkowego w szkołach feryjnych. Zgodnie z art. 64 ust. 1 Karty Nauczyciela urlop nauczyciela jest powiązany z okresem ferii, co oznacza, że jego realizacja powinna następować także w miesiącach wakacyjnych. Jednocześnie w odpowiedziach Ministerstwa Edukacji konsekwentnie prezentowana jest wykładnia, zgodnie z którą w przypadku nauczyciela wykonującego pracę przez cały okres zajęć w roku szkolnym umowa o pracę na czas określony powinna być zawarta w taki sposób, aby umożliwić wykorzystanie urlopu „w naturze”, a więc co do zasady do dnia 31 sierpnia.

TEORIA MINISTERSTWA A PRAKTYKA SZKÓŁ

Na poziomie praktyki funkcjonowania szkół powyższa wykładnia nie jest jednak realizowana. Dane przedstawione przez sam resort wskazują, że w roku szkolnym 2024/2025 ponad 8 tys. umów terminowych wygasło z końcem czerwca, co oznacza, że istotna grupa nauczycieli pozostaje w okresie wakacyjnym bez wynagrodzenia oraz bez ciągłości składek ubezpieczeniowych.

TO NIE JEST ZJAWISKO MARGINALNE

W świetle obowiązujących przepisów nie jest to zjawisko marginalne ani incydentalne, lecz utrwalona praktyka, która faktycznie prowadzi do obejścia mechanizmu urlopowego przewidzianego dla nauczycieli szkół feryjnych. Z perspektywy prawnej istota problemu polega na tym, że rozwiązanie stosunku pracy z końcem czerwca powoduje wygaśnięcie prawa do urlopu w lipcu i sierpniu, ponieważ urlop jest prawem wynikającym z istniejącego stosunku pracy.

USTAWOWY URLOP ZAMIENIANY W FIKCJĘ

Oznacza to, że nauczyciel, który wykonywał pracę przez cały rok szkolny, w sensie okresu zajęć dydaktycznych, zostaje pozbawiony możliwości realizacji ustawowo zagwarantowanego wypoczynku w czasie ferii letnich. Konstrukcja ta pozostaje sprzeczna z ratio legis art. 64 Karty Nauczyciela, którego celem jest zapewnienie wykorzystania urlopu właśnie w powiązaniu z organizacją roku szkolnego, a nie jego eliminacja przez odpowiednie „ustawienie” daty końcowej umowy.

BIERNOŚĆ MEN WOBEC SYSTEMOWEGO PROBLEMU

Na tym tle szczególnie problematyczna jest postawa Ministerstwa Edukacji, które – pomimo jednoznacznej znajomości skali zjawiska – ogranicza się do powtarzania interpretacji przepisów oraz akcentowania kompetencji dyrektora szkoły jako kierownika zakładu pracy. W przekazie resortowym podkreśla się, że umowy terminowe powinny być wyjątkiem i że powinny być konstruowane w sposób umożliwiający realizację urlopu, jednocześnie jednak brak jest działań legislacyjnych lub nadzorczych, które skutecznie eliminowałyby praktykę zawierania umów kończących się w czerwcu.

PRZERZUCANIE ODPOWIEDZIALNOŚCI NA SZKOŁY

Tego rodzaju podejście prowadzi do przerzucenia odpowiedzialności za problem na poziom szkół, mimo że zjawisko ma charakter systemowy i wynika z ekonomicznej motywacji do ograniczania kosztów zatrudnienia poprzez skracanie okresu trwania umowy. Brak jednoznacznego doprecyzowania przepisów lub wprowadzenia instrumentów nadzorczych powoduje, że prezentowana przez ministerstwo wykładnia pozostaje w dużej mierze deklaratywna i nie przekłada się na praktykę stosowania prawa.

PAŃSTWO WIDZI PROBLEM, ALE NIE DZIAŁA

W konsekwencji dochodzi do sytuacji, w której państwo identyfikuje mechanizm prowadzący do faktycznego ograniczania praw pracowniczych, lecz nie podejmuje adekwatnych działań zmierzających do jego usunięcia.
------
Tekst: Tomasz Gryczan
radca prawny KSOiW NSZZ ,,Solidarność"

KAŻDE DZIECKO MA POTRZEBY. ALE NAUCZYCIEL MA TYLKO JEDNĄ PARĘ RĄKWspółczesna klasa nie jest już grupą uczniów, którym wy...
24/05/2026

KAŻDE DZIECKO MA POTRZEBY. ALE NAUCZYCIEL MA TYLKO JEDNĄ PARĘ RĄK

Współczesna klasa nie jest już grupą uczniów, którym wystarczy podać temat lekcji, wyjaśnić polecenie i przejść do ćwiczeń, ponieważ dziś w jednej sali spotykają się bardzo różne potrzeby, możliwości, emocje i trudności.

Są tam dzieci z orzeczeniami, opiniami, ADHD, spektrum autyzmu, dysleksją, trudnościami emocjonalnymi, barierami językowymi, doświadczeniem migracji, wycofaniem i przeciążeniem, ale są także uczniowie bardzo zdolni, ambitni, ciekawi świata i potrzebujący dodatkowych wyzwań.

Każde z tych dzieci jest ważne, każde zasługuje na uwagę, wsparcie i poczucie bezpieczeństwa, ale za tym wszystkim bardzo często stoi jeden nauczyciel, który ma jedną parę rąk, jedną parę oczu i odpowiedzialność za całą klasę.

NAUCZYCIEL WIDZI WIĘCEJ, NIŻ WIDAĆ Z ZEWNĄTRZ

To nauczyciel zauważa ucznia, który nie rozpoczął pracy, bo nie potrafi się skupić, reaguje na dziecko, które nie radzi sobie z emocjami, hałasem albo napięciem, wspiera tych, którzy mają trudności, i jednocześnie stara się nie zapomnieć o uczniach spokojnych, zdolnych i ambitnych.

W tym samym czasie musi prowadzić lekcję, tłumaczyć polecenia, utrzymać uwagę klasy, zadbać o bezpieczeństwo, reagować na kryzysy, realizować podstawę programową i stworzyć taką atmosferę, w której każde dziecko będzie miało szansę się uczyć.

PIĘKNE HASŁA NIE WYSTARCZĄ

System bardzo chętnie mówi nauczycielowi, że ma dostosowywać wymagania, indywidualizować pracę, wspierać, reagować, zapewniać dobrostan i odpowiadać na potrzeby każdego ucznia, ale kiedy nauczyciel pyta: kim, kiedy, gdzie i za pomocą jakich narzędzi ma to wszystko zrobić? — zbyt często zapada cisza.

A w tej ciszy nauczyciel zostaje sam: w zbyt licznej klasie, bez wystarczającej liczby specjalistów, bez nauczyciela wspomagającego tam, gdzie jest naprawdę potrzebny, za to z ogromną odpowiedzialnością i rosnącymi oczekiwaniami.

NAUCZYCIEL NIE ZASTĄPI CAŁEGO SYSTEMU

Nauczyciele chcą pomagać dzieciom i każdego dnia wkładają w tę pracę wiedzę, cierpliwość, serce oraz ogromne zaangażowanie, ale nawet najbardziej oddany nauczyciel nie zastąpi psychologa, pedagoga specjalnego, terapeuty, asystenta i dobrze zorganizowanego systemu wsparcia.

Edukacja włączająca ma sens tylko wtedy, gdy wspiera nie tylko ucznia, lecz także nauczyciela, bo bez realnego wsparcia, mniejszych klas, większej liczby specjalistów i godnych warunków pracy szkoła dobra dla wszystkich pozostanie jedynie pięknym hasłem.
-----------
Na podstawie tekstu Magdaleny Wojciechowskiej „Nauczycielka: Trudno wymagać od dziecka z ADHD zachowań, które w pełni od niego nie zależą”, Wysokie Obcasy / eDziecko.pl, 22.05.2026 r.

5 lat studiów i tylko 448 zł brutto nad płacą minimalnąNauczyciele coraz częściej zadają sobie pytanie, jak to możliwe, ...
23/05/2026

5 lat studiów i tylko 448 zł brutto nad płacą minimalną

Nauczyciele coraz częściej zadają sobie pytanie, jak to możliwe, że po kilkuletnich studiach, praktykach, przygotowaniu pedagogicznym, odpowiedzialności za bezpieczeństwo, rozwój i wychowanie dzieci oraz po wejściu do zawodu, który wymaga ogromnej odporności psychicznej, cierpliwości i nieustannego dokształcania, ich wynagrodzenie zasadnicze jest tylko nieznacznie wyższe od płacy minimalnej.

To nie jest godne wynagrodzenie za taką odpowiedzialność

Obecnie nauczyciel początkujący otrzymuje 5308 zł brutto, a jeżeli przyszłoroczna płaca minimalna wyniesie zapowiadane 4860,47 zł brutto, różnica między wynagrodzeniem osoby po pięciu latach studiów a minimalnym wynagrodzeniem za pracę wyniesie zaledwie około 448 zł brutto.

To pokazuje, że państwo, mimo wielkich słów o znaczeniu edukacji, w praktyce nie docenia ludzi, którzy każdego dnia stoją przy tablicy, pracują z dziećmi i młodzieżą, rozwiązują problemy wychowawcze, wspierają uczniów w kryzysach, prowadzą dokumentację, kontaktują się z rodzicami i ponoszą realną odpowiedzialność za przyszłość kolejnych pokoleń.

Spłaszczanie płac niszczy prestiż zawodu

Jeżeli różnica między płacą minimalną a wynagrodzeniem nauczyciela początkującego wynosi kilkaset złotych brutto, to trudno się dziwić, że młodzi ludzie coraz rzadziej wybierają studia nauczycielskie, a osoby pracujące już w szkołach coraz częściej myślą o odejściu z zawodu.

Nie da się budować prestiżu nauczyciela wyłącznie przemówieniami, deklaracjami i okazjonalnymi podziękowaniami, jeżeli w tym samym czasie system wynagradzania pokazuje nauczycielom, że ich wykształcenie, doświadczenie, awans zawodowy i odpowiedzialność są wyceniane coraz niżej.

Szkoła bez nauczycieli nie będzie działać

Problem niskich wynagrodzeń nauczycieli nie jest wyłącznie problemem jednej grupy zawodowej, ponieważ konsekwencje tej polityki odczują uczniowie, rodzice i całe społeczeństwo, gdy w szkołach zacznie brakować dobrze przygotowanych, zaangażowanych i stabilnie zatrudnionych pedagogów.

Dlatego wynagrodzenia nauczycieli muszą zostać powiązane z jasnym i obiektywnym wskaźnikiem, tak aby nie zależały co roku od politycznych decyzji, doraźnych obietnic i budżetowych negocjacji, lecz dawały realną stabilność i poczucie bezpieczeństwa osobom, które wykonują jeden z najważniejszych zawodów publicznych.

Nauczyciele mają tego dość

Nauczyciele nie oczekują przywilejów, lecz elementarnego szacunku, uczciwego wynagrodzenia i uznania, że praca w szkole to nie misja za półdarmo, ale odpowiedzialny zawód, bez którego nie będzie ani dobrej edukacji, ani silnego państwa.
----

 

22/05/2026

Na podróżniku pochodzącym z Australii — Hektiku Hektorze — nasza manifestacja zrobiła ogromne wrażenie! 🇵🇱

Tysiące ludzi, biało-czerwone flagi, potężna energia i siła „Solidarności” na ulicach Warszawy 💪❤️

Warto posłuchać, jak zobaczył to ktoś z zewnątrz! 🎧

21/05/2026

„Nauczyciel w kajdanach systemu” — mocny głos oświatowej „Solidarności” na wielkiej manifestacji w Warszawie 🇵🇱

20 maja, w godzinach wieczornych, zakończyła się ogromna, ponad 230-tysięczna manifestacja NSZZ „Solidarność” pod hasłem „Razem dla Polski i Polaków”.

Ulicami Warszawy przeszli ludzie pracy z całej Polski. Wśród nich byli również przedstawiciele oświatowej „Solidarności” — nauczyciele, pracownicy administracji i obsługi szkół oraz placówek oświatowych, którzy przyjechali do stolicy, aby upomnieć się o godność, szacunek i przyszłość polskiej szkoły.

Jednym z najmocniejszych momentów manifestacji był happening „Nauczyciel w kajdanach systemu”.

W centrum wydarzenia pojawił się symboliczny polski nauczyciel — zmęczony, przygnieciony dokumentami, spętany kajdanami i prowadzony na łańcuchach przez postacie uosabiające to, co dziś najbardziej niszczy polską oświatę.

🔴 Chaos w oświacie — symbol szybkich, nieprzemyślanych reform, wprowadzanych bez realnej akceptacji środowiska nauczycielskiego i przy pozornych konsultacjach społecznych. To obraz szkoły, w której zamiast stabilności mamy ciągłe zmiany, zamiast dialogu — decyzje podejmowane ponad głowami nauczycieli, a zamiast spokojnej pracy z uczniem — nieustanne dostosowywanie się do kolejnych pomysłów urzędników.

🔴 Dwie przedstawicielki komisji dyscyplinarnej — surowe, bezwzględne, gotowe w każdej chwili rozpatrywać zarzuty wobec nauczyciela i wymierzać karę. To symbol presji, kontroli i atmosfery podejrzliwości, w której nauczyciel coraz częściej nie czuje się wspierany, lecz obserwowany, oceniany i rozliczany.

🔴 Minister Finansów działający w porozumieniu z Ministrem Edukacji Narodowej — informujący, że nie ma środków na realne podwyżki dla nauczycieli. Nie ma pieniędzy także na rozwiązanie, którego środowisko oświatowe domaga się od lat — powiązanie wynagrodzeń nauczycieli ze wskaźnikiem gospodarczym, tak aby pensje nauczycieli nie zależały od politycznej łaski, lecz od jasnego, obiektywnego mechanizmu. To symbol państwa, które chętnie mówi o prestiżu zawodu nauczyciela, ale gdy trzeba zagwarantować stabilne i godne wynagrodzenia, po raz kolejny chowa się za argumentem braku środków.

🔴 Uczennica — po stronie której już niebawem ma stanąć rzecznik praw uczniowskich. W tej symbolicznej scenie była to zapowiedź kolejnego mechanizmu kontroli pracy nauczyciela — kolejnego narzędzia, które może jeszcze bardziej zachwiać autorytetem szkoły i postawić nauczyciela w pozycji osoby stale podejrzewanej, ocenianej i podważanej.

Ten happening był groteskowy w formie, ale bardzo prawdziwy w treści.

Pokazał nauczyciela uwięzionego między chaosem reform, biurokracją, presją kontroli, groźbą postępowań dyscyplinarnych, brakiem realnego szacunku, niedofinansowaniem oraz coraz trudniejszymi warunkami pracy wychowawczej.

21/05/2026

🇵🇱 Przy Pałacu Prezydenckim, na Krakowskim Przedmieściu, podczas wielkiej manifestacji NSZZ „Solidarność” wybrzmiał uroczysty hymn „Te Deum” — „Ciebie, Boga, wysławiamy”. To był podniosły moment jedności, wiary i solidarnego świadectwa.

Adres

Ulica Prosta 30
Warsaw
00-838

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij