01/06/2025
Po moim „pożegnaniu prezydenta Dudy” dostaję pytania, czy na pewno jestem prawdziwym P***kiem. Są osoby, które wiedzą, że nie. Informują więc, kim jestem. Nie mogą już mi tego napisać w komentarzach, bo zablokowałem 23 obraźliwe słowa i nie da się ich użyć na tym profilu ani wobec mnie, ani wobec innych komentujących. W każdym razie poparcie prezydenta Dudy, czy wręcz gorące uczucia dla niego mają być jednym z wyznaczników polskości.
Kim właściwie jest „prawdziwy P***k”? I dlaczego jego definicja jest tak przez prawicę ograniczana? Czy gdy rozszerzymy to pojęcie (bo dlaczego prawdziwy P***k nie mógłby być ateistą, lesbijką, albo ewangelikiem?) stracimy nad P***kiem kontrolę?
Tak, wtedy bowiem zatrze się podział na „my” i „wy”, albo lepiej – na „my” i „oni”. Alarmującymi znakami, że polityka zmierza w stronę fszyzmu są sytyuacje, gdy dąży ona do podzielenia społeczeństwa na „nas” i „ich”. A wraz z rosnącym strachem przed >nimi< >my< zaczyna proces kontroli…
(Zainteresowanym jak działa faszyzm, polecam książkę profesora filozofii z Yale, Jasona Stanleya pod takim właśnie tytułem).
Pokazuję Wam dziś pracę Wojciecha Dudy, bez tytułu sprzed 17 lat. (Możemy sobie darować uwagi typu „i znów użyto symbolu religijnego, jakie to nudne”, bo to praca z okresu, kiedy sztuka właśnie tak odreagowywała klaustrofobię narzucanych przez kościołowładzę formuł).
„Prawdziwy P***k katolikiem być musi. Przekonanie, że bywa inaczej, tych, którzy są do tej myśli silnie przywiązani, jest przedsięwzięciem beznadziejnym” – napisał profesor prawa Piotr Winczorek w tekście "Kim jesteś prawdziwy P***ku?" („Rzeczpospolita” 8/02/2008) i zainspirował artystę do stworzenia Jezusa, który jest kibicem, a może nawet kibolem Polski.
🔺P.S. Autor pracy Wojciech Duda – wykładowca uczelni artystycznych ze Szczecina wystąpił do urzędu miasta o zmianę nazwiska z Duda na Dada. Jak motywował w podaniu, nie był w stanie już znieść uszczypliwości na temat swojego nazwiska i ciągłych pytań o spokrewnienie z prezydentem. Przeszkadzał mu także rdzeń „dud”, który oznacza coś pustego, przez co przepływa powietrze. Duda to przecież starodawna piszczałka, pusta w środku. A Słowacki czy Fredro używali słowa „duda” na określenie oosby uważanej za głupią. Urząd zgodził się z argumentami.
Zaś artysta jako Wojciech Dada Wojtek Dada
wziął udział w wystawie „Stulecie dadaizmu”.