28/08/2026
🗣️ 𝙎𝙚𝙯𝙤𝙣 𝙞𝙣𝙛𝙚𝙠𝙘𝙮𝙟𝙣𝙮 𝙯𝙗𝙡𝙞𝙯̇𝙖 𝙨𝙞𝙚̨ 𝙬𝙞𝙚𝙡𝙠𝙞𝙢𝙞 𝙠𝙧𝙤𝙠𝙖𝙢𝙞, 𝙖 𝙚𝙠𝙨𝙥𝙚𝙧𝙘𝙞 𝙖𝙡𝙖𝙧𝙢𝙪𝙟𝙖̨, 𝙯̇𝙚 𝙍𝙎𝙑 𝙥𝙤𝙯𝙤𝙨𝙩𝙖𝙟𝙚 𝙟𝙚𝙙𝙣𝙖̨ 𝙯 𝙣𝙖𝙟𝙘𝙯𝙚̨𝙨𝙩𝙨𝙯𝙮𝙘𝙝 𝙥𝙧𝙯𝙮𝙘𝙯𝙮𝙣 𝙝𝙤𝙨𝙥𝙞𝙩𝙖𝙡𝙞𝙯𝙖𝙘𝙟𝙞 𝙣𝙞𝙚𝙢𝙤𝙬𝙡𝙖̨𝙩. Choć wirus przez lata był kojarzony głównie z wcześniakami i dziećmi z grup ryzyka, dziś wiadomo, że większość ciężkich zachorowań dotyczy dzieci zdrowych, urodzonych o czasie. O wyzwaniach związanych z ochroną najmłodszych pacjentów dyskutowali uczestnicy konferencji „Czas na gotowość przed RSV”, zorganizowanej przez Fundacja Instytutu Matki i Dziecka.
Punktem wyjścia do debaty był raport „Kompas gotowości na RSV u niemowląt”, który analizuje problem z perspektywy rodziców, personelu medycznego, szpitali oraz całego systemu ochrony zdrowia. Eksperci podkreślali, że RSV nie jest zwykłą infekcją przeziębieniową. U najmłodszych dzieci przebieg zakażenia może być gwałtowny i nieprzewidywalny, prowadząc do ciężkiej niewydolności oddechowej oraz hospitalizacji.
„Dla klinicysty sezon RSV jest jak powtarzająca się każdego roku klęska żywiołowa. Wiemy, że nadejdzie, ale nie wiemy, jak duża będzie jego skala. Nawet dzieci z pozornie łagodnymi objawami często wymagają obserwacji szpitalnej, ponieważ nie jesteśmy w stanie przewidzieć, u którego niemowlęcia stan gwałtownie się pogorszy. Dlatego profilaktyka ma dziś kluczowe znaczenie” – mówi 𝙙𝙧 𝙝𝙖𝙗. 𝙣. 𝙢𝙚𝙙. 𝙋𝙖𝙬𝙚ł 𝙆𝙧𝙖𝙟𝙚𝙬𝙨𝙠𝙞, kierownik Kliniki Neonatologii Instytut Matki i Dziecka
„Świadomość rodziców rośnie, ale nadal jest niewystarczająca. Wciąż pokutuje przekonanie, że RSV to jedynie infekcja podobna do przeziębienia. Tymczasem właśnie pierwsze miesiące życia są okresem największego ryzyka ciężkiego przebiegu choroby. Dlatego edukację należy rozpoczynać jeszcze w czasie ciąży, a rodzice powinni wiedzieć, jakie możliwości ochrony są dziś dostępne” – podkreśla 𝙙𝙧 𝙣. 𝙢𝙚𝙙. 𝘼𝙡𝙞𝙘𝙟𝙖 𝙆𝙖𝙧𝙣𝙚𝙮, dyrektor Instytutu Matki i Dziecka.
„RSV obciąża praktycznie każdy poziom systemu ochrony zdrowia – od podstawowej opieki zdrowotnej, przez specjalistów i szpitalne oddziały ratunkowe, po oddziały intensywnej terapii. Do tego dochodzą koszty społeczne związane z nieobecnością rodziców w pracy i długoterminowymi konsekwencjami zdrowotnymi części pacjentów. Doświadczenia wielu krajów pokazują, że inwestycja w profilaktykę jest nie tylko korzystna zdrowotnie, ale również opłacalna ekonomicznie” – wskazuje 𝙥𝙧𝙤𝙛. 𝙙𝙧 𝙝𝙖𝙗. 𝙣. 𝙢𝙚𝙙. 𝙈𝙖𝙧𝙘𝙞𝙣 𝘾𝙯𝙚𝙘𝙝, kierownik Zakładu Farmakoekonomiki Instytutu Matki i Dziecka.
„Z perspektywy organizacji pacjenckiej sukces systemu ochrony zdrowia nie powinien być mierzony wyłącznie liczbą dzieci, które udało się skutecznie leczyć w szpitalu, ale przede wszystkim liczbą hospitalizacji, których udało się uniknąć. Każda uniknięta hospitalizacja to mniej stresu dla rodziny, mniejsze obciążenie dla systemu i większa szansa, że dziecko bezpiecznie pozostanie w domu. Dlatego działania profilaktyczne należy traktować nie jako koszt, ale jako inwestycję w zdrowie najmłodszych pacjentów” – podkreśla Szymon Chrostowski, prezes Fundacji Wygrajmy Zdrowie.
W Polsce obecnie dostępne są szczepienia kobiet w ciąży oraz immunoprofilaktyka dla wcześniaków i dzieci z grup zwiększonego ryzyka w ramach programu B.40. Eksperci podkreślali, że kolejnym ważnym krokiem byłoby zwiększenie dostępności skutecznej ochrony dla wszystkich niemowląt w pierwszym roku życia.