22/07/2026
„To byłby koszmar, gdyby wszystko to, co osiągnęliśmy w minionych latach zniszczone zostało przez nienawiść i propagandę. Przeżyłem wojnę. Dla mnie, ale także dla młodszego pokolenia historia jest bez wątpienia obecna. Nie wolno jednak dopuścić do tego, by stała się ona instrumentem nienawiści” - przestrzegał Geremek w wywiadzie opublikowanym 16 września 2006, w dzienniku, "Der Tagesspiegel".
Nienawiść nie pojawia się nagle. Zaczyna się od pogardliwych słów, stereotypów i przyzwolenia na odczłowieczający język. Podsycana w mediach społecznościowych i debacie publicznej, stopniowo przenosi się do szkół, miejsc pracy, komunikacji miejskiej i na ulice. Słowa tworzą atmosferę, w której kolejnym krokiem może stać się przemoc.
Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji, przytoczonych przez „Rzeczpospolitą” (w artykule z dnia 17 lipca 2026), w pierwszym półroczu 2026 roku obywatele i obywatelki Ukrainy złożyli w Polsce 180 zawiadomień dotyczących przestępstw z nienawiści było to ponad 30 proc. więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Zgłoszenia dotyczą m.in. pobić, hejtu i znieważania słownego.
Apelujemy o zatrzymanie tej spirali. Nie pozwólmy, by osoby mieszkające obok nas były obrażane, zastraszane lub atakowane tylko dlatego, że pochodzą z Ukrainy.
Reagujmy na ksenofobiczne komentarze. Nie pozostawajmy obojętni wobec przemocy. Wymagajmy odpowiedzialności od osób publicznych i twórców internetowych, których słowa kształtują społeczne postawy.
Zatrzymajmy nienawiść i pogardę, zanim wyrządzą kolejne krzywdy. Polska musi pozostać miejscem, w którym godność i bezpieczeństwo przysługują każdemu obywatelowi 🇺🇦🇵🇱