Disinfo_Digest

Disinfo_Digest Projekt komunikacyjny. Obejmuje identyfikację i publikowanie ostrzeżeń o zidentyfikowanych próbach manipulacji polskojęzycznym środowiskiem informacyjnym

Projekt Disinfo Digest powstał w 2014 roku i ma na celu identyfikowanie i komunikowanie w przestrzeni publicznej ostrzeżeń o zjawiskach manipulacji środowiskiem informacyjnym. Projekt jest realizowany we współpracy z Fundacją INFO OPS Polska. Otrzymuj informacje na bieżąco. Śledź nas również na Twitterze: https://twitter.com/Disinfo_Digest

Monitoring rosyjskich ośrodków propagandowych prowadzony na wiodących kierunkach oddziaływania informacyjnego wobec Pols...
11/06/2026

Monitoring rosyjskich ośrodków propagandowych prowadzony na wiodących kierunkach oddziaływania informacyjnego wobec Polski, NATO, Ukrainy oraz szeroko rozumianej polityki bezpieczeństwa Zachodu.

W analizowanym okresie (04-11 czerwca 2026) nie odnotowano zasadniczej zmiany głównych linii narracyjnych. Rosyjska propaganda pozostaje konsekwentna w przedstawianiu NATO jako agresywnego bloku, Polski jako państwa militaryzowanego i wykorzystywanego przez USA, Ukrainy jako podmiotu niesamodzielnego i destabilizującego, a Zachodu jako aktora odpowiedzialnego za przedłużanie wojny.

Widoczna jest stała, bieżąca adaptacja perswazji propagandowej do aktualnych kryzysów, sporów politycznych i wydarzeń międzynarodowych. Rosyjskie media nie tworzą przekazu od podstaw, lecz dostosowują istniejące matryce interpretacyjne do nowych kontekstów.

Spory polsko-ukraińskie, decyzje dotyczące wsparcia wojskowego dla Ukrainy, aktywność NATO na wschodniej flance oraz napięcia wokół Iranu są włączane w jeden system narracyjny, którego celem jest osłabianie zaufania do Zachodu, wzmacnianie lęku przed eskalacją oraz podważanie sensu dalszego wspierania Ukrainy.

Więcej: (link w komentarzu - zapraszamy)

„Spisek Zachodu”. Rosyjska propaganda wobec wyborów parlamentarnych w Armenii
09/06/2026

„Spisek Zachodu”. Rosyjska propaganda wobec wyborów parlamentarnych w Armenii

Monitoring rosyjskiego aparatu propagandy po wyborach parlamentarnych w Armenii wskazuje na uruchomienie operacji narracyjnej wymierzonej w legitymację procesu wyborczego, mandat polityczny Nikola Paszyniana oraz prozachodni kierunek polityki Erywania. Rosyjska propaganda opisuje powyborczą sytuac...

Wbrew dezinformacyjnym przekazom suflowanym przez Kreml i powielanym przez rosyjskie ośrodki propagandowe, program „Tarc...
09/06/2026

Wbrew dezinformacyjnym przekazom suflowanym przez Kreml i powielanym przez rosyjskie ośrodki propagandowe, program „Tarcza Wschód” nie ma charakteru ofensywnego ani prowokacyjnego. Jest to projekt stricte obronny, którego zasadniczym celem jest wzmocnienie bezpieczeństwa Polski, odporności państwa oraz zdolności do ochrony granic w warunkach narastających zagrożeń militarnych i hybrydowych.

„Tarcza Wschód” powstała jako odpowiedź na zmienione środowisko bezpieczeństwa w Europie, przede wszystkim w następstwie rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie. Doświadczenia tej wojny jednoznacznie pokazują, że skuteczna obrona państwa wymaga nie tylko nowoczesnych sił zbrojnych, lecz także odpowiednio przygotowanej infrastruktury, systemów zabezpieczeń, rozpoznania, logistyki oraz ochrony ludności cywilnej.

Projekt ma charakter pokojowy i odstraszający. Jego celem nie jest eskalacja napięcia, lecz ograniczenie ryzyka agresji poprzez pokazanie, że Polska, działając wspólnie z sojusznikami, jest przygotowana do obrony własnego terytorium. W tym sensie „Tarcza Wschód” wpisuje się w szerszą politykę wzmacniania wschodniej flanki NATO oraz budowania odporności państwa na działania poniżej progu wojny, w tym presję migracyjną, sabotaż, prowokacje graniczne, cyberataki i operacje informacyjne.

Rosyjska propaganda próbuje przedstawiać ten program jako działanie wymierzone w Rosję, aby budować fałszywy obraz Polski jako państwa agresywnego i podporządkowanego „antyrosyjskiej” strategii Zachodu. Jest to typowy mechanizm dezinformacyjny: działania obronne państw NATO są przedstawiane jako zagrożenie, podczas gdy rzeczywiste źródło destabilizacji — rosyjska agresja, militaryzacja regionu i presja hybrydowa — zostaje przemilczane lub odwrócone propagandowo.

W rzeczywistości „Tarcza Wschód” ma chronić żołnierzy, ludność cywilną oraz infrastrukturę krytyczną. Program służy zwiększeniu bezpieczeństwa granic, poprawie zdolności reagowania na zagrożenia oraz wzmocnieniu odstraszania. Jego znaczenie należy więc oceniać nie przez pryzmat rosyjskich narracji propagandowych, lecz przez realne potrzeby bezpieczeństwa Polski i całego regionu.

Więcej informacji o programie: http://tarczawschod.wp.mil.pl

Monitoring rosyjskiej propagandy w Rumunii wskazuje, że eksplozja drona morskiego w porcie Konstanca została natychmiast...
05/06/2026

Monitoring rosyjskiej propagandy w Rumunii wskazuje, że eksplozja drona morskiego w porcie Konstanca została natychmiast wykorzystana przez aparat informacyjny Kremla jako pretekst do budowania narracji o „ukraińskim zagrożeniu” dla państw NATO. Rosyjski przekaz nie polegał na całkowitym zanegowaniu faktów, lecz na ich selektywnym użyciu i nadaniu im interpretacji zgodnej z interesem Moskwy.

Ukraina została przedstawiona jako aktor nieodpowiedzialny, Rumunia jako państwo ponoszące konsekwencje własnej polityki wsparcia dla Kijowa, a NATO jako struktura niezdolna do zapewnienia bezpieczeństwa swoim członkom na wschodniej flance.

DisInfoPack: Link w komentarzu.

Rosyjski aparat propagandowy w ostatnim tygodniu konsekwentnie łączył kwestie bezpieczeństwa Polski, aktywności NATO, ws...
05/06/2026

Rosyjski aparat propagandowy w ostatnim tygodniu konsekwentnie łączył kwestie bezpieczeństwa Polski, aktywności NATO, wsparcia dla Ukrainy oraz sytuacji wokół Iranu w jedną spójną opowieść o „eskalacji agresywnego Zachodu”. W tej konstrukcji Polska przedstawiana była jako zaplecze wojny, NATO jako struktura szukająca pretekstu do konfrontacji z Rosją, Ukraina jako państwo prowokujące Sojusz do bezpośredniego udziału w konflikcie, a Stany Zjednoczone jako mocarstwo przeciążone równoczesnymi kryzysami. Celem tego przekazu jest osłabienie odporności społecznej, podważenie sensu dalszego wsparcia Ukrainy oraz wzmacnianie presji psychologicznej wobec państw wschodniej flanki NATO.

Monitoring rosyjskich „mediów” państwowych i ekosystemu propagandowego z okresu 27 maja – 3 czerwca 2026 r. wskazuje na wysoką spójność przekazu dotyczącego Polski, NATO, Ukrainy oraz sytuacji na Bliskim Wschodzie. Analizie poddano otwarte, indeksowane materiały rosyjskich mediów państwowych i kanałów propagandowych, w tym przekazy TASS, RIA oraz treści redystrybuowane przez rosyjski aparat wpływu. W badanym okresie rosyjskie media łączyły w jedną ramę interpretacyjną m.in. poderwanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa po rosyjskich uderzeniach na Ukrainę, aktywność wojskową w rejonie Rzeszowa-Jasionki, incydent z dronem w rumuńskim Gałaczu, spór polsko-ukraiński wokół UPA oraz wojnę USA i Izraela z Iranem.

Nie był to zbiór przypadkowych lub rozproszonych komunikatów. Analizowany przekaz należy traktować jako skoordynowaną operację narracyjną, której celem jest narzucenie odbiorcom określonego sposobu interpretowania wydarzeń. Rosyjska propaganda nie ograniczała się do komentowania pojedynczych incydentów. Przeciwnie — wykorzystywała je jako elementy jednej szerszej konstrukcji: Zachód eskaluje, Polska bierze udział w wojnie, Ukraina prowokuje, NATO traci kontrolę, a USA są coraz słabsze i przeciążone.

Zapraszamy do lektury. Link do publikacji w komentarzu.

Incydent wokół nadania ukraińskiej jednostce wojskowej honorowego miana „Bohaterów UPA” stał się dla rosyjskiego aparatu...
02/06/2026

Incydent wokół nadania ukraińskiej jednostce wojskowej honorowego miana „Bohaterów UPA” stał się dla rosyjskiego aparatu propagandowego dogodnym punktem zaczepienia do operacji wpływu wymierzonej w relacje polsko-ukraińskie. Moskwa wykorzystuje decyzję strony ukraińskiej o wysokim potencjale konfliktogennym w relacjach z Polską, realną polską wrażliwość historyczną i prawdziwe reakcje polityczne, aby zbudować fałszywy obraz strategicznego rozpadu partnerstwa Warszawy i Kijowa.

Najgroźniejsze w tej operacji nie jest samo nagłośnienie sporu. Najgroźniejszy jest wniosek, który propaganda próbuje narzucić odbiorcy: skoro ukraińska polityka symboliczna wywołuje w Polsce sprzeciw i poczucie naruszenia pamięci o ofiarach Wołynia, Polska powinna ograniczyć wsparcie wojskowe i polityczne dla Ukrainy. To wniosek korzystny wyłącznie dla Rosji.

Nadanie Odrębnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych SZU honorowego miana „imienia Bohaterów UPA” stało się w ostatnich dniach jednym z najintensywniej eksploatowanych tematów w rosyjskim i prorosyjskim obiegu informacyjnym. Sprawa dotyczy realnego i wyjątkowo wrażliwego problemu historycznego: pamięci o zbrodni wołyńskiej, odpowiedzialności OUN-UPA za masowe mordy na ludności polskiej oraz nierozwiązanych kwestii ekshumacji, upamiętnień i języka pojednania. Właśnie ta kombinacja autentycznej traumy historycznej, silnych emocji społecznych i bieżącego kontekstu wojny sprawiła, że rosyjski aparat propagandowy potraktował sprawę jako szczególnie użyteczne narzędzie operacji wpływu wymierzonej w relacje polsko-ukraińskie.

Bezpośrednim punktem wyjścia był dekret prezydenta Ukrainy nr 440/2026 z 26 maja 2026 r., nadający jednostce wojskowej honorowe miano „imienia Bohaterów UPA”. W uzasadnieniu odwołano się do „odnowienia historycznych tradycji narodowego wojska” oraz wzorowego wykonywania zadań w obronie integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy.

W polskiej pamięci historycznej symbol UPA ma jednak zasadniczo odmienny ciężar niż w części ukraińskiej narracji niepodległościowej. Jest nierozerwalnie związany ze zbrodnią wołyńską, masowymi mordami na ludności polskiej w latach 1943–1945 oraz nierozwiązanymi kwestiami ekshumacji i upamiętnienia ofiar. Według opracowań IPN zbrodnia wołyńska pochłonęła około 100 tys. Polaków, a pion śledczy IPN kwalifikuje ją jako ludobójstwo dokonane przez OUN-B i UPA.

Polska reakcja była jednoznacznie krytyczna, ale nie sprowadzała się do zakwestionowania strategicznego znaczenia wsparcia Ukrainy w wojnie przeciwko Rosji. Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP wyraziło oburzenie i wskazało, że decyzja o nazwaniu ukraińskiej jednostki imieniem „Bohaterów UPA” może zostać wykorzystana przez rosyjską propagandę do osłabiania relacji polsko-ukraińskich oraz podważania strategicznego partnerstwa Warszawy i Kijowa. MSZ podkreśliło zarazem, że relacje polsko-ukraińskie nie powinny stać się „zakładnikiem trudnej historii”, zwłaszcza w warunkach rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie i zagrożenia dla całego regionu. Podobnie prezydent Karol Nawrocki krytykował decyzję strony ukraińskiej, ale jednocześnie wskazywał, że wspieranie Ukrainy przeciwko Rosji pozostaje strategicznym celem Polski.

W tym sensie polskie stanowisko zawierało dwa równoległe komunikaty. Pierwszy dotyczył potrzeby uwzględniania polskiej wrażliwości historycznej w ukraińskiej polityce symbolicznej, zwłaszcza w sprawach związanych z OUN-UPA i zbrodnią wołyńską. Drugi był skierowany do opinii publicznej i sojuszników: spór historyczny nie może zostać przejęty przez Moskwę jako narzędzie rozbijania wspólnego frontu bezpieczeństwa. To właśnie ten drugi element rosyjska propaganda konsekwentnie marginalizowała lub usuwała z przekazu.

Więcej: Link w komentarzu. Zapraszamy!

Rosyjska propaganda wykorzystuje upadek drona na budynek mieszkalny w Rumunii do perswazji, że państwa NATO będą ponosić...
01/06/2026

Rosyjska propaganda wykorzystuje upadek drona na budynek mieszkalny w Rumunii do perswazji, że państwa NATO będą ponosić bezpośrednie konsekwencje wspierania Ukrainy.

„Rumuni dostali”. Rosyjska propaganda wykorzystuje incydent w Gałaczu do zastraszania NATO” Incydent zostaje przedstawiony nie jako skutek rosyjskiej agresji i naruszenia przestrzeni powietrznej państwa Sojuszu, lecz jako „naturalna” odpowiedź na politykę Zachodu. Celem narracji jest zastraszanie społeczeństw europejskich, osłabienie poparcia dla Ukrainy oraz podważenie wiarygodności NATO.

DisInfoPack: Link w komentarzu

W nocy z 28 na 29 maja 2026 roku rosyjski dron naruszył przestrzeń powietrzną NATO i uderzył w blok mieszkalny w rumuńsk...
29/05/2026

W nocy z 28 na 29 maja 2026 roku rosyjski dron naruszył przestrzeń powietrzną NATO i uderzył w blok mieszkalny w rumuńskim mieście Gałacz, raniąc dwie osoby. Upadek rosyjskiego drona został natychmiast włączony przez rosyjski aparat propagandowy do szerszej operacji narracyjnej wymierzonej w państwa NATO.

🔴 Centralnym mechanizmem propagandowym jest przeniesienie odpowiedzialności z Rosji na Rumunię, NATO i Unię Europejską. Propaganda opisuje zdarzenie jako „związek przyczynowo skutkowy” wynikający z polityki Zachodu. W ten sposób agresor przedstawia własne działania jako konsekwencję zachodniego wsparcia dla Kijowa.

🔴 Cytowane w przekazie wypowiedzi Dmitrija Miedwiediewa wzmacniają wymiar zastraszający całej narracji. Były prezydent Rosji, obecnie zastępca przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, przedstawia państwa europejskie jako „bezpośrednich uczestników wojny” i sugeruje, że ich obywatele nie będą mogli spać spokojnie.

🔴 Fraza „Rumuni dostali” jest istotna sama w sobie. Nie jest to przypadkowe sformułowanie, lecz element emocjonalnego kodu propagandy wojennej. Zamiast współczucia wobec rannych cywilów pojawia się ton satysfakcji, lekceważenia i pogardy. Ofiary incydentu zostają zredukowane do argumentu w rosyjskiej opowieści o „konsekwencjach” polityki NATO.

Więcej: Link do analizy w komentarzu.

Monitoring rosyjskich „mediów” propagandowych z ostatnich siedmiu dni wskazuje na nasilone łączenie kilku pozornie odręb...
28/05/2026

Monitoring rosyjskich „mediów” propagandowych z ostatnich siedmiu dni wskazuje na nasilone łączenie kilku pozornie odrębnych tematów: obronności Polski, modernizacji Wojska Polskiego, polityki bezpieczeństwa NATO, wsparcia dla Ukrainy oraz sytuacji wokół Iranu. W rosyjskiej komunikacji propagandowej nie są to osobne wątki informacyjne, lecz elementy jednej konstrukcji narracyjnej. Jej głównym celem jest przedstawienie Zachodu jako obozu przeciążonego strategicznie, niespójnego politycznie, coraz bardziej kosztownego dla własnych społeczeństw i niezdolnego do jednoczesnego reagowania na kilka kryzysów.

W tej ramie Polska odgrywa szczególną rolę. Jest przedstawiana jako państwo nadmiernie zmilitaryzowane, emocjonalnie zależne od Stanów Zjednoczonych, agresywne wobec Rosji i gotowe do eskalacji w imieniu NATO oraz Ukrainy. Rosyjskie media wykorzystują zarówno realne wydarzenia — takie jak podrywanie polskich myśliwców, rozmowy o obecności wojsk USA, polsko-brytyjski traktat obronny czy rozwój infrastruktury serwisowej dla Abramsów — jak i manipulacyjne interpretacje tych wydarzeń. Celem nie jest rzetelne opisanie polskiej polityki bezpieczeństwa, lecz przekształcenie działań obronnych w obraz rzekomej militaryzacji i przygotowań do konfrontacji.

Link do analizy w komentarzu. Zapraszamy!

Rosyjsko-chiński front narracyjny przeciwko Japonii.Rosyjska propaganda coraz wyraźniej wpisuje Japonię w ten sam schema...
27/05/2026

Rosyjsko-chiński front narracyjny przeciwko Japonii.

Rosyjska propaganda coraz wyraźniej wpisuje Japonię w ten sam schemat oskarżeń, który Moskwa stosuje wobec NATO, Ukrainy i państw Zachodu: Tokio ma być przedstawiane nie jako państwo reagujące na pogarszające się środowisko bezpieczeństwa, lecz jako podmiot „odradzającego się militaryzmu”.

Wypowiedź Siergieja Szojgu, który oskarżył japońskie władze o „flirt” z NATO, „ukraińskimi neonazistami” i „tajwańskimi separatystami”, została nagłośniona przez TASS jako ostrzeżenie przed rzekomym odejściem Japonii od powojennego pacyfizmu.

Wypowiedź Siergieja Szojgu wprost koresponduje z linią komunikacyjną chińskiego MSZ, wyrażoną przez rzeczniczkę Mao Ning. Mechanizm tej narracji polega na wykorzystaniu pamięci o imperialnej Japonii jako narzędzia bieżącej presji politycznej. Moskwa i Pekin odwołują się do traumy II wojny światowej, aby delegitymizować współczesną politykę bezpieczeństwa Tokio, w tym współpracę z USA, NATO oraz partnerami w Indo-Pacyfiku.

Chińska dyplomacja posługuje się przy tym podobnym językiem dezinformacji, ostrzegając przed „neomilitaryzmem” Japonii i przedstawiając nawet techniczne zmiany w Siłach Samoobrony jako dowód rzekomego powrotu do agresywnej przeszłości.

Współdziałanie rosyjskiej i chińskiej propagandy polega nie tylko na powtarzaniu tych samych tez, lecz także na łączeniu różnych teatrów konfliktu w jedną opowieść o „globalnym froncie Zachodu”. Japonia zostaje w niej powiązana z NATO, Ukrainą i Tajwanem, co pozwala Moskwie i Pekinowi przedstawić decyzje obronne Tokio jako element szerszej strategii „okrążania” Rosji i Chin.

Tymczasem oficjalna współpraca Japonii z NATO dotyczy m. in. cyberbezpieczeństwa, odporności, technologii, konsultacji strategicznych i wsparcia Ukrainy, a nie członkostwa Japonii w Sojuszu NATO.

Istotnym elementem tej operacji narracyjnej jest koordynacja polityczna Moskwy i Pekinu. Chińskie "media" państwowe już wcześniej informowały o potrzebie „strategicznego dostosowania” stanowisk Rosji i Chin w sprawach dotyczących Japonii, a także o wspólnym sprzeciwie wobec rzekomego „odradzania się japońskiego militaryzmu”. W praktyce oznacza to budowanie wspólnego aparatu presji: Rosja wzmacnia chińskie stanowisko wobec Tajwanu, Chiny wzmacniają rosyjską narrację antynatowską, a Japonia zostaje przedstawiona jako ogniwo tego samego „wrogiego bloku”.

Celem tych przekazów jest osłabienie wiarygodności Japonii jako partnera państw demokratycznych w Indo-Pacyfiku oraz zniechęcenie państw regionu do pogłębiania współpracy z Tokio.

Propaganda stara się również rozbroić moralnie japońską politykę bezpieczeństwa: zamiast mówić o zagrożeniach ze strony Rosji, Chin czy Korei Północnej, przekierowuje uwagę na historię II WŚ.

Wymierzone w Japonię przekazy dezinformacyjne są więc częścią szerszej rosyjsko-chińskiej strategii informacyjnej. Jej główną funkcją jest odwrócenie ról agresora i obrońcy, zastraszanie państw regionu oraz przedstawianie współpracy demokratycznych sojuszników jako zagrożenia dla pokoju.

W ten sposób Moskwa i Pekin próbują narzucić odbiorcom fałszywy obraz, w którym to Japonia destabilizuje Indo-Pacyfik, podczas gdy Rosja i Chiny występują jako rzekomi strażnicy powojennego ładu.

Adres

Warsaw
02-566

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00

Telefon

+48221004143

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Disinfo_Digest umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Disinfo_Digest:

Udostępnij