07/04/2026
Rosja, niemal natychmiast po emisji wypowiedzi Marii Zacharowej, uruchomiła kolejną operację dezinformacyjną, w której rozpowszechnia fałszywe twierdzenie, że Estonia potwierdza otwarcie przestrzeni powietrznej Polski i państw bałtyckich dla ukraińskich operacji dronowych wymierzonych w cele na terytorium Federacji Rosyjskiej.
Narracja ta stanowi klasyczny przykład preparowania tła informacyjnego pod kolejne przekazy aparatu wpływu Kremla. W kolejnych przekazach, powielanych obecnie przez rosyjskie kanały propagandowe pojawiła się próba reinterpretacji sytuacji w kategoriach prawa międzynarodowego. Wskazywano, że udostępnienie przestrzeni powietrznej miałoby rzekomo stanowić casus belli, czyli uzasadnienie dla działań "odwetowych".
W ten sposób fałszywa informacja została szybko osadzona w quasi-prawnej narracji, mającej nadać jej pozór racjonalności i legalności.
Równolegle rozwijano przekaz podważający wiarygodność mechanizmów kolektywnej obrony NATO. Sugerowano, że państwa bałtyckie – poprzez rzekome zaangażowanie w operacje ofensywne – mogłyby utracić ochronę wynikającą z artykułu 5. Tego typu narracje są elementem szerszej strategii informacyjnej, której celem jest erozja poczucia bezpieczeństwa w państwach wschodniej flanki Sojuszu.
Analiza tej operacji wskazuje, że mamy do czynienia nie z incydentalnym przypadkiem dezinformacji, lecz z celowo zaplanowaną sekwencją działań. Najpierw wprowadzana jest fałszywa informacja o pozorach „faktu”, następnie zostaje ona rozwinięta poprzez interpretacje prawne i geopolityczne, a w końcu wykorzystywana do budowy narracji o rzekomej agresji Zachodu i „konieczności” reakcji Rosji.
Rosyjska propaganda ponownie próbuje odwrócić sens wydarzeń na froncie, przedstawiając ukraińskie działania obronne jako rzekomą agresję NATO przeciwko Rosji. W ostatnich dniach szczególnie widoczna była skoordynowana operacja dezinformacyjna wokół ukraińskich uderzeń dronowych, której celem jest zmiana percepcji wojny: z rosyjskiej agresji na Ukrainę na fałszywy obraz Rosji jako państwa broniącego się przed Zachodem. Kluczowym mechanizmem tej manipulacji jest łączenie zachodniego wsparcia dla Ukrainy z konkretnymi operacjami bojowymi, aby wmówić odbiorcom, że każde skuteczne działanie Ukrainy jest w istocie operacją NATO. Jednocześnie propaganda odbiera Ukrainie sprawczość, a Polskę i państwa wschodniej flanki przedstawia jako współorganizatorów agresji, wzmacniając narrację o „rusofobicznych prowokatorach” i budując atmosferę nieuchronnej eskalacji.
Celem tej operacji jest osłabienie wsparcia dla Ukrainy, podważenie wiarygodności NATO oraz przedstawienie Rosji nie jako agresora, lecz jako rzekomej ofiary.