27/05/2026
Rosyjsko-chiński front narracyjny przeciwko Japonii.
Rosyjska propaganda coraz wyraźniej wpisuje Japonię w ten sam schemat oskarżeń, który Moskwa stosuje wobec NATO, Ukrainy i państw Zachodu: Tokio ma być przedstawiane nie jako państwo reagujące na pogarszające się środowisko bezpieczeństwa, lecz jako podmiot „odradzającego się militaryzmu”.
Wypowiedź Siergieja Szojgu, który oskarżył japońskie władze o „flirt” z NATO, „ukraińskimi neonazistami” i „tajwańskimi separatystami”, została nagłośniona przez TASS jako ostrzeżenie przed rzekomym odejściem Japonii od powojennego pacyfizmu.
Wypowiedź Siergieja Szojgu wprost koresponduje z linią komunikacyjną chińskiego MSZ, wyrażoną przez rzeczniczkę Mao Ning. Mechanizm tej narracji polega na wykorzystaniu pamięci o imperialnej Japonii jako narzędzia bieżącej presji politycznej. Moskwa i Pekin odwołują się do traumy II wojny światowej, aby delegitymizować współczesną politykę bezpieczeństwa Tokio, w tym współpracę z USA, NATO oraz partnerami w Indo-Pacyfiku.
Chińska dyplomacja posługuje się przy tym podobnym językiem dezinformacji, ostrzegając przed „neomilitaryzmem” Japonii i przedstawiając nawet techniczne zmiany w Siłach Samoobrony jako dowód rzekomego powrotu do agresywnej przeszłości.
Współdziałanie rosyjskiej i chińskiej propagandy polega nie tylko na powtarzaniu tych samych tez, lecz także na łączeniu różnych teatrów konfliktu w jedną opowieść o „globalnym froncie Zachodu”. Japonia zostaje w niej powiązana z NATO, Ukrainą i Tajwanem, co pozwala Moskwie i Pekinowi przedstawić decyzje obronne Tokio jako element szerszej strategii „okrążania” Rosji i Chin.
Tymczasem oficjalna współpraca Japonii z NATO dotyczy m. in. cyberbezpieczeństwa, odporności, technologii, konsultacji strategicznych i wsparcia Ukrainy, a nie członkostwa Japonii w Sojuszu NATO.
Istotnym elementem tej operacji narracyjnej jest koordynacja polityczna Moskwy i Pekinu. Chińskie "media" państwowe już wcześniej informowały o potrzebie „strategicznego dostosowania” stanowisk Rosji i Chin w sprawach dotyczących Japonii, a także o wspólnym sprzeciwie wobec rzekomego „odradzania się japońskiego militaryzmu”. W praktyce oznacza to budowanie wspólnego aparatu presji: Rosja wzmacnia chińskie stanowisko wobec Tajwanu, Chiny wzmacniają rosyjską narrację antynatowską, a Japonia zostaje przedstawiona jako ogniwo tego samego „wrogiego bloku”.
Celem tych przekazów jest osłabienie wiarygodności Japonii jako partnera państw demokratycznych w Indo-Pacyfiku oraz zniechęcenie państw regionu do pogłębiania współpracy z Tokio.
Propaganda stara się również rozbroić moralnie japońską politykę bezpieczeństwa: zamiast mówić o zagrożeniach ze strony Rosji, Chin czy Korei Północnej, przekierowuje uwagę na historię II WŚ.
Wymierzone w Japonię przekazy dezinformacyjne są więc częścią szerszej rosyjsko-chińskiej strategii informacyjnej. Jej główną funkcją jest odwrócenie ról agresora i obrońcy, zastraszanie państw regionu oraz przedstawianie współpracy demokratycznych sojuszników jako zagrożenia dla pokoju.
W ten sposób Moskwa i Pekin próbują narzucić odbiorcom fałszywy obraz, w którym to Japonia destabilizuje Indo-Pacyfik, podczas gdy Rosja i Chiny występują jako rzekomi strażnicy powojennego ładu.