17/03/2026
26 sierpnia ub.roku napisałam list do władz wszelkich pytając retorycznie, co zrobić z mieszkającymi w naszych domach uchodźcami z Ukrainy: starszymi, schorowanymi, niepełnosprawnymi, matkami z dziećmi - słowem ludźmi, którzy uciekali przed wojną i nie są w stanie pracować. Było to w czasie planowanych zmian w ustawie o uchodźcach.
Stało się to, o czym wówczas pisałam. Zostali pozbawieni minimalnego wsparcia w postaci dostępu do lekarzy, osoby niepełnosprawne z POLSKIM orzeczeniem o niepełnosprawności- także środków do życia w postaci tak zwanego stałego zasiłku. Nawiasem, o czym mówię od lat , w kwocie zawstydzającej, a dotyczy to przede wszystkim tysięcy Polaków zdanych na to wsparcie.
W sierpniu uznano, że mój list był "emocjonalny". W żadnym razie. Po prostu bardzo realne problemy, o których większości dobrze się mających pojęcia nie ma.
I teraz "mamy to!".
Tak. Starzy, chorzy, niepełnosprawni uchodźcy z Ukrainy zostali pozbawieni jakiegokolwiek wsparcia.
W komentarzu link do wywiadu dla portalu Sestry.
Tu kilka wypisów:
Nie wiemy, co robić. To hańba i wstyd. Powiem tak: nie o taką Polskę walczyli moi rodzice, którzy, nawiasem mówiąc, byli antykomunistami, a także moi bracia i ja.
Ci starzy i niedołężni ludzie zostali zmuszeni do ucieczki przed wojną. Nie przyjechali do Polski jako turyści.
Ukraińcy pracujący w Polsce wnoszą do budżetu 15–18 miliardów złotych rocznie. Nie wspominając już o całym rynku: handlu, wynajmie mieszkań, korzystaniu z różnych usług, za które płacą z własnej kieszeni, stymulując w ten sposób polską gospodarkę. Według oficjalnych danych ponad 2% wzrostu gospodarczego to wynik ciężkiej pracy Ukraińców.
Tak, są bezradni ludzie, którzy nie mogą pracować, do 5 marca otrzymywali jedynie niewielką pomoc społeczną z tytułu niepełnosprawności, ale przynajmniej mieli opiekę medyczną. Ukraińscy uchodźcy nie mieli żadnych innych przywilejów. Teraz nie mają nawet tego.
Niech to zabrzmi brutalnie, ale może wtedy, gdy wybuchła wojna, należało postawić na granicy płot i powiedzieć: wpuszczamy tylko zdrowych, silnych, zdolnych do pracy, a cała reszta precz, niech ginie. Bo teraz wygląda to tak, jakbyśmy zaprosili do domu starą matkę, żeby opiekowała się naszymi dziećmi, a kiedy ta matka zachorowała, po prostu wyrzucili ją na ulicę.
Bo jeśli ktoś leczył się na raka lub potrzebuje stałych leków, a odmówiono mu tego, to… Nie wiem, co robić. To cyniczne, nieuczciwe i zupełnie niechrześcijańskie. Przede wszystkim – to niemoralne.
Dzisiaj w Polsce istnieje obrzydliwy nurt polityczny, który w rzeczywistości jest antypolski i antychrześcijański. Podsyca go Rosja, której bardzo opłaca się dzielić polskie społeczeństwo. I niestety przynosi to efekty, bo ludzie łykają takie informacje o ukraińskich uchodźcach.
Nie można pozostawać obojętnym, bo właśnie od obojętności zaczynają się straszne rzeczy. Jak powiedział Marian Turski, który przeżył niemiecki obóz koncentracyjny, Auschwitz nie spadł z nieba. Zaczynało się to stopniowo – najpierw wytypowano „gorszych” ludzi, którym rzekomo nie przysługiwało prawo do życia. Zło zaczyna się od małych kroków nienawiści.
Zatem lekceważenie lub akceptacja w społeczeństwie pozbawiania podstawowych środków do życia i leczenia osób starszych, chorych i niepełnosprawnych, niezależnie od ich pochodzenia, może utrwalić w świadomości społecznej przekonanie, że takie postępowanie jest dopuszczalne. A do tego w żadnym wypadku nie można dopuścić.
POLECAM CAŁY TEKST i już widzę ten ściek trollowych komentarzy i oburzonych "patriotów". Od razu ślę im pozdrowienia.