19/10/2026
Czy też tak macie, że jak widzicie wiklinę w przestrzeni miejskiej, to robi Wam się jakoś tak swojsko, błogo, miło, dobrze? To pewnie zasługa biofilii, czyli takiego czegosika głęboko w nas, który sprawia że dążymy do bliskiego kontaktu z naturą. Wyploty z wikliny mają w sobie miękkość, łagodnie falują (to również zasługa naszych wspólnych, nie do końca profesjonalnych rąk) i są dobrą kontrą do kanciatości i betonozy. Ciepłe odcienie brązu koją wzrok, wyciszają, cudnie przepuszczają promienie słońca. Nic tylko siąść i patrzeć. Bo już jest wyplecione. Nasz jesienny, sąsiedzki wyplot to wspólne dzieło kilkuset międzypokoleniowych rąk. Dziękujemy wszystkim🌿☘️🌱🍂
Projekt "Sąsiedzkie sploty" finansuje Miasto Stołeczne Warszawa
CAM Ceramiczna Sylwia Kozłowska