23/02/2026
Dzisiaj trochę z innej perspektywy.
Dokładnie 3 lata temu zdecydowałam, że chcę tworzyć Malachite Minds. Od tego czasu bardzo dużo zmieniło się w moim życiu, przede wszystkim w sferze prywatnej.
Moja mama otarła się o śmierć, a ja próbowałam odnaleźć się w tym wszystkim na nowo, z jej niepełnosprawnością i pełną zależnością, jednocześnie starając się rozwijać ten projekt, kończyć magisterkę, pracować na etat i … żyć.
Brzmi jak przepis na depresję i nie polecam sprawdzać na sobie. Nie piszę tego, żeby robić z siebie bohaterkę, czy żeby się żalić - piszę o tym po to, żeby podkreślić znaczenie wsparcia społecznego w momencie kryzysu.
Jestem szczęściarą. Otrzymałam wsparcie od przyjaciół, ale też od Was. Niektórzy pisali wiadomości mimo, że znamy się wyłącznie wirtualnie, ale byli też tacy, co przychodzili na bazar wysłuchać, przytulić i po prostu ze mną być. Pomagaliście mi przeżywać te emocje, to było bardzo uwalniające, bo nie musiałam tkwić w tym sama.
Dlatego piszę dzisiaj o relacjach. O tym, żeby wyjść do drugiego człowieka. Przytulić, posłuchać, a czasem po prostu pobyć w ciszy. Dbajmy o naszą plemienność, umiejętności do budowania więzi nikt nam nie zabierze.
Wyjdźmy z narracji „ja”, do narracji „my”. Dbajmy o siebie, ale też o innych. O ludzi, o zwierzęta, o naturę. Nie bądźmy obojętni.
☎️ 800-702-222 Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym
☎️ 116 111 Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży
☎️ 116 123 Linia Wsparcia dla Osób Dorosłych