18/10/2023
Emocje po wyborach zaczynają opadać i chcę podziękować każdemu, kto oddał na mnie swój głos. Startując z miejsca 11-tego, 620 osób postanowiło postawić na mnie, za co bardzo dziękuję. Moje miejsce na liście i każdej osoby w środku listy jest miejscem nie biorącym, taka osoba ma za zadanie pozyskać głosy, które de facto spłyną na jedynkę, i tak się stało. Niestety kolega Paweł Usiądek również nie dostał się do sejmu i jego wynik nie pozwoli mu objąć tego stanowiska.
Od niedzieli otrzymuję mnóstwo telefonów od znajomych, działaczy, a nawet rodziny z pytaniem, kto odpowiada za tak słaby wynik całego stronnictwa Konfederacji. Na nasz wynik wyborczy można patrzeć w kategorii porażki, ale również sukcesu. Za porażkę uznamy ten wynik wtedy, gdy zakładaliśmy, że będziemy mieli od 40 do 60 posłów, i to prawda, tak zakładaliśmy. Możemy spojrzeć na to również w inny sposób, Konfederacja do tej pory miała reprezentację 11 posłów, po tych wyborach będzie miała ich 17, a to oznacza, że utworzy klub poselski, który posiada dużo poważniejsze narzędzia do pracy w sejmie takie jak np.: zgłaszanie swoich projektów ustaw. Nasi wyborcy oczekują krwi i głów natomiast dziś jako 32-latek kompletnie inaczej na to patrzę. Inaczej na to patrzę również z poziomu działacza środowiska narodowego, który pracował na ten ogólnopolski wynik przez ostatnie trzy miesiące, rezygnując ze wszystkich swoich prywatnych potrzeb i zachcianek na rzecz poświęcenia się dla naszego narodu.
Praca dla idei nie jest łatwa i przez większość czasu tej pracy, nawet kilkunastoletniej nigdy nie będziemy wynagradzani, lecz nigdy nikt mnie i moich kolegów nie namówi, by przestać walczyć o najważniejszą sprawę, tą sprawą jest Polska.
CZOŁEM WIELKIEJ POLSCE !!!