24/03/2026
Przeżyjmy to jeszcze raz! Zwyczaj, który żyje nieprzerwanie od, jak można sądzić, co najmniej 2 tys. lat. W sobotę przeszliśmy ulicami Warszawy niosąc figurę Marzanny, by ją pożegnać nad Wisłą.
Niektórzy przedstawiają Marzannę jako "złą zimę". Nasza przypomina piękną pannę, bo odwołujemy się do najgłębszej tradycji, według której Marzanna (Morena), to słowiańska bogini władająca ziemią w czasie jesiennego i zimowego chłodu. Surowa, sprowadza na przyrodę martwotę, by dopełnił się cykl. U progu wiosny odprowadzamy ją, powierzając jej to, czego czas już nastał, czego nie potrzebujemy.
Z tego co wiemy o słowiańskich wierzeniach można wywnioskować, że Marzanna odchodzi "za sine morze", czyli w zaświaty, gdzie odradza się i odmłodzona łączy się z Jaryłą. Wraca do nas wraz z plonami ziemi, które człowiek zapobiegliwie zbiera, by się przygotować na kolejną porę ciemną i zimną.
W tym micie można zauważyć podobieństwa pomiędzy Marzanną, a greckimi Demeter i Persefoną.
Za film dziękujemy Jacek Boruta!