Jednostka Strzelecka 1863 im. Płk Francesco Nullo

Wskazówki dojazdu

Jednostka Strzelecka 1863 im. Płk Francesco Nullo Jednostka Strzelecka 1863 im. Płk Francesco Nullo z Warszawy podległa pod Związek Strzelecki "S" JP

Niezwykle ważnym fundamentem budowania świadomego i odpowiedzialnego człowieka są doświadczenia oraz wspomnienia osób st...
06/08/2026

Niezwykle ważnym fundamentem budowania świadomego i odpowiedzialnego człowieka są doświadczenia oraz wspomnienia osób starszych. Dlatego w ramach naszej misji kształtowania postaw obywatelskich wzięliśmy udział w spotkaniu z por. Janem Witkowskim, ps. „Jaś”, żołnierzem Batalionu „Iwo” podczas Powstania Warszawskiego.

Pan Jan podzielił się z nami swoją historią, odpowiedział na liczne pytania oraz pokazał, że radość życia i energię można czerpać z każdej chwili, niezależnie od okoliczności.

Zachęcamy do spotkań z Powstańcami Warszawskimi i innymi świadkami historii. To wyjątkowa okazja, by usłyszeć opowieści z pierwszej ręki, lepiej zrozumieć przeszłość i dostrzec jej wpływ na współczesność. Zachęcamy również do odkrywania historii własnych rodzin, spisywania wspomnień oraz przekazywania ich kolejnym pokoleniom, aby pamięć o naszych przodkach nigdy nie zaginęła.

Historia uczy nas, że gdy społeczeństwo zapomina o swojej przeszłości, rośnie ryzyko powtórzenia błędów. Wydarzenia, które dziś mogą wydawać się odległe i wręcz niewyobrażalne, za kilkadziesiąt lat mogą stać się rzeczywistością. Dlatego pamięć o historii jest naszym wspólnym obowiązkiem i najlepszą lekcją na przyszłość.

«„Niech wiatr ją poniesie do miastaJak żagiew płonącą i krwawą,Niech w górze zawiśnie na gwiazdach,Czy słyszysz, płonąca...
04/08/2026

«„Niech wiatr ją poniesie do miasta
Jak żagiew płonącą i krwawą,
Niech w górze zawiśnie na gwiazdach,
Czy słyszysz, płonąca Warszawo?”»

1 sierpnia to dzień pamięci o bohaterach Powstania Warszawskiego – żołnierzach, którzy stanęli do walki, oraz tysiącach mieszkańców stolicy, którzy zapłacili najwyższą cenę. Niezależnie od ocen historycznych samego Powstania, pamięć o ich odwadze, poświęceniu i cierpieniu pozostaje naszym obowiązkiem.

W tym roku uczciliśmy rocznicę w wyjątkowy sposób. Wraz z rekonstruktorami z różnych grup przeszliśmy w ciszy szlakiem śródmiejskich tablic pamięci. Przy każdej z nich złożyliśmy znicze, a nasi strzelcy wystawili warty honorowe i opowiadali o historii miejsc oraz wydarzeniach z sierpnia 1944 roku.

Maszerując ulicami Śródmieścia i Starego Miasta, widzieliśmy, jak przechodnie zatrzymywali się choć na chwilę. Cisza, płonące znicze i warty honorowe skłaniały do refleksji i wspólnego przeżywania pamięci o Powstańcach.

Zwieńczeniem dnia był udział w koncercie „Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki” na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego. Wspólny śpiew od pokoleń jednoczy Polaków, przypomina o wartościach, za które walczyli Powstańcy, i pokazuje, że pamięć o nich wciąż trwa.

Cześć i chwała Bohaterom! 🇵🇱

Powstanie Warszawskie do dziś budzi ogromne kontrowersje. Wynika to przede wszystkim z faktu, że jako naród wciąż nie wy...
01/08/2026

Powstanie Warszawskie do dziś budzi ogromne kontrowersje. Wynika to przede wszystkim z faktu, że jako naród wciąż nie wypracowaliśmy jednej, rzetelnej oceny tego wydarzenia. W debacie publicznej nadal funkcjonuje wiele mitów – od zawyżania liczby ofiar cywilnych po spory dotyczące zasadności samego wybuchu powstania. O politycznych i militarnych aspektach pisaliśmy już w zeszłym roku, dlatego dziś chcemy zwrócić uwagę na coś innego.

Niezależnie od oceny decyzji o rozpoczęciu walk, Powstanie Warszawskie było jedną z najcięższych bitew miejskich, jakie Niemcy stoczyli podczas II wojny światowej. Choć dysponowali ogromną przewagą, walki trwały aż 63 dni. Jednym z powodów była ostrożność niemieckiego dowództwa. Żołnierze walczący w ruinach Warszawy często cierpieli na tzw. „warszawski szał” – reakcję psychiczną wywołaną skalą zniszczeń, śmierci i brutalności, z jaką zetknęli się w mieście. Mimo stosunkowo niewielkich strat w porównaniu z innymi frontami, zaciętość powstańców sprawiała, że wiele niemieckich oddziałów unikało ryzykownych działań i wolało się wycofać niż prowadzić bezpośredni szturm. Dotyczyło to zwłaszcza formacji policyjnych i jednostek tyłowych, które nie miały doświadczenia w walkach ulicznych. Inaczej zachowywały się jednostki frontowe, przyzwyczajone do tego typu działań.

Co ciekawe, organizacja Armii Krajowej oraz sposób prowadzenia walki zrobiły na Niemcach tak duże wrażenie, że pod koniec wojny część rozwiązań wykorzystano przy tworzeniu formacji Volkssturmu i Werwolfu.

Drugim aspektem, o którym warto pamiętać, jest międzynarodowy charakter Powstania Warszawskiego. Nie walczyli w nim wyłącznie Polacy. Nie chodzi tylko o obywateli II Rzeczypospolitej różnych narodowości, takich jak Żydzi, Ormianie czy Ukraińcy, ale również o ludzi, którzy z Polską wcześniej często nie mieli nic wspólnego.

W szeregach powstańców znaleźli się m.in. Amerykanie, Brytyjczycy, Francuzi, Belgowie, Holendrzy i Duńczycy – najczęściej uwolnieni z niemieckiej niewoli. Walczyli także Słowacy, którzy utworzyli własny pluton, Gruzini, liczni Włosi – zarówno dezerterzy z armii włoskiej, jak i robotnicy przymusowi – którzy uznali, że chcą odwdzięczyć się Polakom za odzyskaną wolność. Wspierali nas również Węgrzy, których dowódcy otwarcie odmawiali prowadzenia działań przeciwko Polakom.

W Powstaniu walczyli także Rosjanie, Białorusini i przedstawiciele innych narodów Związku Radzieckiego. Wielu z nich wiedziało, że nawet jeśli przeżyją wojnę, po powrocie do ZSRR czekają ich represje za dostanie się do niewoli. To właśnie dlatego często zgłaszali się do najtrudniejszych i najbardziej niebezpiecznych zadań.

Po stronie powstańców znaleźli się nawet Niemcy i Austriacy. Najczęściej byli to jeńcy wojenni, którzy po opatrzeniu ran pomagali w szpitalach lub wykonywali prace przy budowie umocnień, rozbrajaniu niewybuchów czy odgruzowywaniu miasta. Mimo pojedynczych przypadków odwetu, charakterystycznych dla każdej wojny, wielu niemieckich jeńców po wojnie wspominało, że było traktowanych poprawnie i nie żywiło urazy do swoich polskich strażników.

Ten międzynarodowy wymiar Powstania Warszawskiego jest często pomijany, a przecież pokazuje, że idea walki z niemiecką okupacją jednoczyła ludzi różnych narodowości. Powstania Warszawskiego nie można jednak porównywać z powstaniem w Paryżu czy Pradze. Tam alianckie armie bardzo szybko udzieliły walczącym realnego wsparcia. Warszawa przez 63 dni walczyła praktycznie sama.

Ocenę decyzji politycznych i wojskowych każdy musi wyrobić sobie sam. Patrząc jednak na pojedynczych żołnierzy i cywilów, trudno odmówić im odwagi, determinacji i gotowości do największych poświęceń. Szkoda tylko, że po raz kolejny przyszło Polakom strzelać z „diamentów do wieprzy”.

Chwała Bohaterom. Cześć Ich Pamięci.

(źródło grafiki: domena publiczna; koloryzacja RK).

Szanowni Państwo,z wielką radością informujemy, że nasza jednostka uzyskała osobowość prawną, stając się stowarzyszeniem...
30/07/2026

Szanowni Państwo,

z wielką radością informujemy, że nasza jednostka uzyskała osobowość prawną, stając się stowarzyszeniem. To ważny krok, który otwiera przed nami jeszcze większe możliwości rozwoju oraz daje szansę na jeszcze aktywniejsze działania na rzecz bezpieczeństwa i obronności.

W związku z tym wyznaczyliśmy nowy kierunek rozwoju. Od teraz będziemy w większym stopniu skupiać się na tematyce szeroko pojętego bezpieczeństwa oraz obrony cywilnej, realizując inicjatywy mające na celu edukację, rozwój kompetencji i budowanie świadomości w tych obszarach.

Serdecznie zachęcamy wszystkich zainteresowanych do dołączenia do naszych szeregów i wspólnego działania. Wszelkie szczegóły dotyczące członkostwa oraz naszej działalności przekażemy w wiadomości prywatnej.
Dołącz do nas i wspólnie budujmy bezpieczniejszą przyszłość!

Dziękujemy za zaproszenie!
26/05/2026

Dziękujemy za zaproszenie!

Czerwone maki na Monte CassinoZamiast rosy piły polską krew.Po tych makach szedł żołnierz i ginął,Lecz od śmierci silnie...
19/05/2026

Czerwone maki na Monte Cassino
Zamiast rosy piły polską krew.
Po tych makach szedł żołnierz i ginął,
Lecz od śmierci silniejszy był gniew.

18 maja 1944 roku nad ruinami klasztoru na Monte Cassino zawisła biało-czerwona flaga, a ze wzgórza zabrzmiał hejnał mariacki.
Historia II wojny światowej jest dla naszego narodu historią tragiczną. Oprócz wydarzeń rozgrywających się w okupowanym kraju, złotymi zgłoskami w historii zapisały się czyny polskich żołnierzy, którzy walczyli z Niemcami na niemal każdym froncie, wyzwalając wiele europejskich narodów, nie mogąc jednak wyzwolić własnej ojczyzny.

Bitwa o Monte Cassino do dziś budzi liczne kontrowersje. Błędy aliantów, tragiczne decyzje oraz źle skoordynowane szturmy sprawiają, że sama bitwa nie jest oceniana jednoznacznie. To jednak, czego dokonał polski żołnierz, bez dwóch zdań pozostaje symbolem odwagi, siły i determinacji.

Jest to również kolejny historyczny przykład zacieśnienia więzi między Polską a Włochami. Mało znanym faktem jest, że 2. Korpus Polski podporządkowany był siłom alianckim, w skład których wchodziło również Esercito del Sud – część włoskich sił zbrojnych, która pozostała wierna królowi i postanowiła wraz z aliantami zmyć z Włoch hańbę współpracy z Hitlerem. Włoscy żołnierze podczas bitwy wspierali Polaków, zabezpieczając między innymi zaplecze logistyczne. Zdobycie Monte Cassino było więc efektem wspólnie przelanej krwi polskiej i włoskiej.

Ten dzień był dla nas wyjątkowy również z innego powodu. Nasi przyjaciele z GRH Aquila Bianca , którzy brali udział w uroczystościach, zabrali ze sobą najważniejszy symbol naszej jednostki – żółto-czerwoną naszywkę z orłem Rządu Narodowego, którą z dumą nosimy na ramieniu munduru.

Cieszymy się, że po raz kolejny mogliśmy pokazać nasze przywiązanie do wspólnej polsko-włoskiej historii

Cieszymy się że mogliśmy doskonalić naszą umiejętności pod okiem specjalistów!
18/05/2026

Cieszymy się że mogliśmy doskonalić naszą umiejętności pod okiem specjalistów!

17/05/2026

100 lat temu w Polsce rozegrała się krótka, lecz tragiczna bratobójcza konfrontacja, którą wielu nazywa wojną domową. Trwała zaledwie kilka dni – od 12 do 15 maja 1926 roku – a zginęło w niej 379 osób, w tym 164 cywilów, i blisko tysiąc zostało rannych. Dla nas dziś to często tylko wzmianka w podręczniku historii. Dla ówczesnych Polaków była to prawdziwa tragedia – psychiczna i moralna.

Z jednej strony stali ci, dla których młode państwo – odzyskane zaledwie osiem lat wcześniej – było najwyższą wartością. W okresie międzywojennym ceniono je jak skarb, bo pamiętano jeszcze czasy zaborów. Po drugiej stronie znaleźli się ludzie, którzy to państwo budowali i o nie walczyli z bronią w ręku.

W maju 1926 roku Józef Piłsudski — Ojciec Niepodległości i Twórca Związku Strzeleckiego — zorganizował demonstrację mającą ukazać złe traktowanie armii oraz niefrasobliwe podejście rządu do zagrożeń międzynarodowych. Na demonstrację tę siły rządowe odpowiedziały ogniem (nawet z bombardowaniami lotniczymi Warszawy rozkazu gen. Rozwadowskiego). To, co zaczęło się jako manifestacja siły, szybko wymknęło się spod kontroli i przerodziło w walki uliczne w Warszawie.
Wbrew wielu opiniom, nie był to oderwany epizod ambicji jednego człowieka. Był skutkiem narastającego kryzysu państwa, brutalizacji życia publicznego, częstych zmian rządów, napięć społecznych i coraz większego lęku o przyszłość młodej Rzeczypospolitej. Polska miała za sobą próbę zamachu Januszajtisa w 1919 roku, zabójstwo prezydenta Gabriela Narutowicza w 1922 roku, krwawe wydarzenia krakowskie z 1923 roku oraz ciągłe kryzysy gabinetowe. W wielu krajach Europy demokracje parlamentarne chwiały się pod naciskiem radykalnych ruchów i fascynacji rozwiązaniami autorytarnymi.
Po stronie Marszałka stanęło wiele środowisk: PPS, PSL-Wyzwolenie, kolejarze, duża część wojska, a także kilkuset członków Związku Strzeleckiego. Wierzyli, że walczą o sanację – uzdrowienie życia publicznego, wzmocnienie państwa i powstrzymanie jego politycznego rozkładu. Po drugiej stronie barykady znaleźli się żołnierze wierni legalnym władzom. W tym właśnie tkwi tragizm maja 1926 roku: po obu stronach stali ludzie przekonani, że służą Polsce.

Istnieją trzy zasadnicze interpretacje tych wydarzeń:
- spiskowa – stworzona przez endecką propagandę, później przejęta przez komunistów w PRL i wciąż żywa w niektórych środowiskach prawicowych. Zakłada, że Piłsudski od początku lat 20. przygotowywał zbrojny przewrót. Wersja narracyjnie przekonująca, choć oparta na nielogicznej i wybiórczej argumentacji.
- Piłsudczykowska – Marszałek nie mógł dłużej znosić rozkładu państwa i dokonał smutnego, lecz koniecznego kroku. To klasyczna legenda sanacyjna, która przetrwała do dziś.
- krytyczna (bliska wielu historykom) – przewrót nie miał być zbrojnym zamachem stanu, lecz jedynie demonstracją siły ale sytuacja wymknęła się Piłsudskiemu z rąk. Z militarnego punktu widzenia puczyści nie mieli realnych szans na szybkie zwycięstwo i sukces zawdzięczają głównie bierności oraz wahaniom strony rządowej. Sam Piłsudski przystąpił do akcji w sposób jawnie nieprzygotowany, co nie pasuje do jego typowego sposobu działania.

Tym niemniej, niezależnie od interpretacji, skutki przewrotu zostały zalegalizowane przez Zgromadzenie Narodowe, które początkowo wybrało Piłsudskiego na prezydenta.
To bardzo specyficzna sytuacja – ktoś przejmuje władzę siłą, a ci, którym ją odbiera, godzą się na to i dodatkowo podbijają stawkę.

Historia maja 1926 roku nie jest prosta i właśnie dlatego trzeba o niej mówić uczciwie. Polska znajdowała się wówczas w trudnym położeniu międzynarodowym: dywersja sowiecka na Kresach, rewizjonizm niemiecki, konferencja w Locarno (1925) oraz traktat berliński Niemiec z ZSRR (kwiecień 1926). Wielu widziało w Piłsudskim i sanacji odpowiedź na kryzys i nieskuteczność poprzednich rządów. Polityka zagraniczna po maju stała się bardziej realistyczna, proaktywna i samodzielna.

Bilans był dramatyczny: zwycięstwo polityczne okupione krwią Polaków przelaną przez Polaków. Dziś, w 100. rocznicę, oddajemy hołd wszystkim poległym – bez względu na stronę barykady.

Jest to bolesna lekcja, że nawet spór prowadzony w imię Ojczyzny może doprowadzić do tragedii. Warto o tym pamiętać zwłaszcza w niespokojnych czasach, gdy zbrojny zamach stanu przestaje być czystą political fiction. Działania liderów mają realne, czasem nieprzewidywalne skutki – a pełna kontrola nad sytuacją nie zawsze pozostaje w ich rękach.

Cześć Ich Pamięci.

Grafika autorstwa Kadry historii- Czasy Minęły, Miejsca Zostały

🚒 Mieliśmy zaszczyt uczestniczyć w obchodach Dnia Strażaka organizowanych przez Komendę Powiatową Państwowej Straży Poża...
17/05/2026

🚒 Mieliśmy zaszczyt uczestniczyć w obchodach Dnia Strażaka organizowanych przez Komendę Powiatową Państwowej Straży Pożarnej w Legionowie. Podczas wydarzenia nasza Jednostka Strzelecka przygotowała stanowisko poświęcone obronie cywilnej, podstawom bezpieczeństwa indywidualnego oraz właściwemu zachowaniu w sytuacjach kryzysowych.

Nasze stoisko cieszyło się bardzo dużym zainteresowaniem mieszkańców – w przystępny, ciekawy i praktyczny sposób przekazywaliśmy najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa i reagowania w sytuacjach zagrożenia.

To kolejne działania naszej jednostki związane z tematyką obrony cywilnej, które chcemy stale rozwijać i realizować. Uważamy, że przekazywanie społeczeństwu wiedzy z zakresu bezpieczeństwa i przygotowania na sytuacje kryzysowe jest dziś niezwykle ważne. Cieszy nas tak duże zainteresowanie oraz możliwość dzielenia się praktyczną wiedzą z mieszkańcami. 🇵🇱🤝

13/05/2026

🇵🇱 91 lat temu, 13 maja 1935 r. — rozkaz dzień po śmierci Marszałka

Dzień po śmierci Józefa Piłsudskiego Związek Strzelecki wydał rozkaz, którego słowa do dziś brzmią jak zobowiązanie, nie tylko jak historyczny dokument.

„Marszałek Polski Józef Piłsudski nie żyje. Przestało bić serce największego Polaka, najlepszego Obywatela, naszego wielkiego Komendanta”.
Tak pisały władze Związku Strzeleckiego 13 maja 1935 roku — w chwili żałoby, ale też w chwili próby. Bo śmierć Marszałka nie była tylko odejściem człowieka. Była pytaniem o to, czy stworzone przez niego dzieło przetrwa bez jego osobistego autorytetu.

W rozkazie zapisano, że na tych, którzy szczycą się mianem jego żołnierzy, ciąży odpowiedzialność za „bezcenny skarb potęgi i dumy narodu”. To zdanie nie jest muzealnym eksponatem. Ono nadal dotyczy każdego środowiska, które odwołuje się do tradycji strzeleckiej, służby, państwowości i odpowiedzialności za Polskę.

Dziś, w 91. rocznicę wydania tego rozkazu, wracamy do tych słów nie po to, by poprzestać na patosie.
Patos bez pracy jest tani i bezwartościowy.

Wracamy do nich po to, by przypomnieć, że dziedzictwo Piłsudskiego nie polega na samym wspominaniu, lecz na wymaganiu od siebie więcej.

Związek Strzelecki ma być organizacją, która w czasach pokoju i w chwili próby nie zawiedzie pokładanych w nim nadziei — dokładnie tak, jak zapisano w rozkazie sprzed 91 lat.

Wieczna cześć pamięci Marszałka Józefa Piłsudskiego.
Cześć i chwała Komendantowi.

Adres

Warsaw

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Jednostka Strzelecka 1863 im. Płk Francesco Nullo opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij