01/08/2024
Zapamiętałem 1 sierpnia od wcześniejszych godzin przed wybuchem Powstania, jako że w naszym domu były złożone rzeczy Zgrupowania „Dzik”, Wojskowej Służby Ochrony Powstania. Mamy znajoma, pani Roma, była żołnierzem tego zgrupowania, Wojskowej Służby Ochrony Powstania „Dzik” i prawie na pewno to było, bo ona była tego dnia u nas. Wiem, że mama jej dawała swoje buty narciarskie, mimo lata, co mnie trochę dziwiło i wiem że się słaniała, bo moja mama miała właśnie wtedy anginę straszną, chora była tak że szkoda mówić. Już ledwo kojarzyła co się dzieje, co mi pomogło zresztą zwiać z domu. Zabierali paczki, próbowali zabrać mój hełm, który miałem, własny francuski hełm. Miałem go sprzed wojny i udało się go schować, tak że mimo że z domu wyniesiono absolutnie wszystko, kochani sąsiedzi, dalsi sąsiedzi, ale hełm ocalał, więc miałem, tego nie dałem. Ale pamiętam to przygotowanie, te buty, te paczki, że amunicja, że dorożka podjeżdża, że wszystko, chłopcy w pasach, pod płaszczem też… W sumie to było kilka osób. Pamiętam, że pili herbatę, rozmawiali, ja oczywiście wpatrzony, bo to widać było, że to wojsko...
-- Ś.P. płk Waldemar Nowakowski "Gacek"
Cześć i chwała! 🇵🇱🕯🇵🇱