24/07/2026
Jesteśmy w Egipcie. Ale nie tym turystycznym. Zawsze wychodzimy tam gdzie najbiedniej, tam gdzie komercja turystyczna nie zakłada różowych okularów. Tam gdzie może chociaż na chwilę coś możemy zrobić.
Dziś wyskoczyliśmy w głąb pustyni. Zabraliśmy również z Warszawy Krówki Milanowskie Luxury Cream Fudge z ZPC Milanówek
Podeszła do nas mała dziewczynka, beduińskie dziecko, które nic nie chciało. Podeszła by zobaczyć nas. Uśmiechnęła się. Wyciągnęliśmy krówkę. Zdjęcie oddaje w jakiejś części to co w niej się działo. Podstawiona druga dłoń, aby nie uronić najmniejszego fragmentu. Papierek leży obok niej, był mało istotny. Jadła, żeby nikt nie zobaczył, a jednocześnie żebyśmy to zobaczyli my.
Ten obraz zostanie z nami na długo. To zestawienie marnowanych codziennie w kurortach ton żywności, nakładanych na talerze porcji nie do przejedzenia i kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt kilometrów dalej totalnej biedy, głodu, braku podstawowych materiałów do codziennego życia.
Joanna Zaczyńska i Marcin W. Kołodziej
Foto: Marcin W. Kołodziej