102 WDH "Telkontar"

102 WDH "Telkontar" 102 WDH “Telkontar” działa w Szkole Podstawowej nr 403 w Warszawie

Grudzień to czas Świąt, ale zanim do nich przeszliśmy nasza drużyna udała się na wizytę do Polskiego Radia. Dzięki  Cent...
31/12/2025

Grudzień to czas Świąt, ale zanim do nich przeszliśmy nasza drużyna udała się na wizytę do Polskiego Radia. Dzięki Centrum Edukacji Medialnej mieliśmy możliwość zwiedzić studio PR1, Radio Kierowców, Radio Dzieciom, i PR4. Zobaczyliśmy jak prowadzi się audycję a w jednej nawet uczestniczyliśmy (oczywiście po cichu). Niesamowitym jest zobaczyć gdzie tworzy się magię i poznać osoby które do tej pory tylko się słyszało.
No i wiecie co… nasza drużyna dostała zaproszenie do audycji PR1. Jesteśmy już wstępnie umówieni po nowym roku, więc trzymajcie kciuki.
W grudniu pokusiliśmy się też o stworzenie świątecznej mapy. Mapy która miała nakreślić szeroki obraz świąt. Każdy harcerz miał za zadanie przynieść własny rysunek, zdjęcie, wydruk czegoś z czym kojarzą mu się święta. Usiedliśmy sobie wspólnie w kręgu i rozmawialiśmy o tym wszystkim. Było o ubieraniu choinek, prezentach, wspólnie spędzanym czasie z rodziną, ale było też o osobach starszych, samotnych, biednych, pracujących w wigilię. Jako drużynowy muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem jak ciekawą mapę stowarzyszy i jak dobra to była rozmowa.
Oczywiście grudzień to też czas na wigilię szczepową. Tym razem zaopiekowała się nami dh Kamila. Przygotowała piękną grę o Światełku Betlejemskim – skąd jest i jak wędruje po świecie. Było miło, ciekawie i przede wszystkim Świątecznie.
Teraz czas odpocząć i widzimy się po Nowym Roku.

W listopadzie oprócz kończenia swoich filmów mieliśmy też służbę w Hufcu – sprzątanie, porządki, liście itd. Każda druży...
31/12/2025

W listopadzie oprócz kończenia swoich filmów mieliśmy też służbę w Hufcu – sprzątanie, porządki, liście itd. Każda drużyna ma za zadanie zrobić coś dla Hufca – czyli działanie pożyteczne i wychowawcze. Dzięki temu nasza siedziba jest utrzymana w ładzie i porządku.
O ile historii o tym to jak powstała nazwa zastępu Azymut 91 świetnie się słucha przy ognisku to jednak woleli byśmy aby takie sytuacje się nie powtarzały. Dlatego jak zawsze na na którejś zbiórce pojawiła się topografia. Można by rzec „niedoceniony” temat przez harcerzy. No ale cóż zrobić. Po szybkim treningu z azymutów na stół wjechały mapy, linijki i ołówki. Udało nam się przejścia trasę na mapie i przećwiczyć jak można określić swoją pozycję gdy już się zgubiliśmy.
11 listopada to dobry moment aby dowiedzieć się czegoś o Polsce. Nadarzyła się dobra okazja i odwiedziliśmy Muzeum Historii Polski gdzie dostępna była wystawa poświęcona Insurekcji Kościuszkowskiej i samemu Kościuszce. Zastępy otrzymały karty do gry historycznej i podczas zwiedzania miały na wystawie znaleźć konkretne odpowiedzi.

Październik zaczęliśmy służbą. Spotkanie przy pomniku Szarych szeregów – sprzątanie i zapalenie nowych zniczy. Kontynuuj...
31/12/2025

Październik zaczęliśmy służbą. Spotkanie przy pomniku Szarych szeregów – sprzątanie i zapalenie nowych zniczy. Kontynuujemy ten pomysł od zeszłego roku. Niewielki czyn ale chociaż w drobny stopniu pokazuje naszym podopiecznym jak w prosty sposób można zrobić coś dobrego. Pozostały czas zastępy spędziły na planowaniu swoich działań i tworzeniu obrzędowości.
W październiku tradycyjnie ruszamy też na rajd o Koronę Warszawy – jeden dzień sześć szczytów. Rajd jest przedrzymskim dedykowany dla nowych harcerzy – to czas i miejsce aby trochę się poznać.
Jesień to czas rajdów, ale na szczęście udało nam się też znaleźć chwilę na klasyczną grę harcerską. Ponieważ mamy sporo nowych to warto było dowiedzieć się czegoś o harcerstwie. Zachyliwszy od zdobywania wiedzy poprzez rozwiązywanie zadań na punktach a następnie turniej zastępów. Muszę przyznać, że nowi nie odpuszczali i wyniki były bardzo wyrównane.
Z większych wydarzeń odbył się Zlot żółtego Liścia i biwak szczepu. Ten pierwszy pozwolił nam poczuć harcerskiego ducha przygody i braterstwa. Wspaniała jesienna przygoda towarzyszyła nam przez całą trasę gry z Konstancina do Nowinek gdzie wszyscy uczestnicy mieli czas i przestrzeń na wspólne harcerskie harce. A i całą drogę towarzyszyła nam #110 WDH Konary pod przewodnictwem dh Wiktorii – dziękujemy za wspólny czas.
Z kolei na biwaku szczepu tematem przewodnim było wszystko co związane z dniem Wszystkich Świętych. Dzięki dh Monice, która ma dużą wiedzę o różnych obrzędach kulturowych mogliśmy się dowiedzieć jak inne ludy postrzegały bądź nadal postrzegają zaświaty i wędrówkę dusz. W dniu wyjazdu pogoda nie dopisała, dość mocno potraktował nas deszcz, ale za to pozostałe dni przyniosły piękną złotą jesień. To był też czas na integrację z Orlętami. A na koniec wszytkom dobrze zrobił pięciokilometrowy marsz z plecakami do pociągu (Ci co byli na ZŻŻ nie widzieli w tym problemu :-) ).
Ponieważ tuż za progiem czekał nas 11 listopada to warto było coś z tym zrobić. Na koniec miesiąca zastępy otrzymały zadanie przygotowania własnych filmów o tematyce niepodległościowej – forma dowolna. Efekty końcowe co prawda dotarły w rożnym czasie, ale ostatecznie jako drużynowy jestem bardzo zadowolony z ich samodzielnej pracy.

Wrzesień to taka nasza rozbiegówka. Pierwsza zbiórka dość luźna. Omówiliśmy nadchodzący rok, nowe zasady,. Plany, pomysł...
31/12/2025

Wrzesień to taka nasza rozbiegówka. Pierwsza zbiórka dość luźna. Omówiliśmy nadchodzący rok, nowe zasady,. Plany, pomysły. Starsi harcerze mieli też zacząć przygotowywać grę dla nowych członków czyli zuchów przychodzących do nas z 102 WGZ „Świetliki”.
Gra odbyła się tydzień później. Nasi weterani stanieli na przygotowanych przez siebie punktach. Każdy z miał za zadanie pokazać choć trochę jak działamy w drożynie harcerskiej. Na koniec omówiliśmy z „nowymi” zasady działania w drużynie, czego się od nich oczekuje i wstępnie przydziały. W tym roku mamy też piaty zastęp dziewcząt. Będzie się nią zajmować Luiza a jej dotychczasową rolę zastępowej Dziewczyn Morodru przejmie Marika.

Ostatni dzień rajdu zaczęliśmy wcześnie o 06:00. Cześć rajdowców korzystała jeszcze z parku linowego. Trzeba było sprawn...
15/07/2025

Ostatni dzień rajdu zaczęliśmy wcześnie o 06:00. Cześć rajdowców korzystała jeszcze z parku linowego. Trzeba było sprawnie spakować namioty i zjeść śniadanko. O 10:00 podjechały busy i kajaki (https://kajak24.pl/) aby zabrać nas na most w Kózkach. Mimo dwóch busów zapakowaliśmy się razem z naszym sprzętem jak sardynki w puszkę.
Przygoda kajakowa zaczęła się od „Harcerz jest zawsze pomocny…”, bo trzeba było pomóc wyciągnąć jedno z aut z nadbużańskiego piasku. Tego dnia słońce też zaczynało nam dopalać. Na szczęcie na wodzie panował lekki chłodek i wiaterek. Przed nami rozciągał się Bug w pełnym swym majestacie.
Przez około 35 km i 6 godzin mieliśmy możliwość podziwiać ostatnią nieuregulowaną wielką rzekę Europy – jej zróżnicowane brzegi, z pięknymi łąkami i lasami, wysokie skarpy z gniazdami jaskółek, piaszczyste mielizny i masę różnorodnego ptactwa.
W Drohiczynie mieliśmy chwile na rozprostowanie nóg, kąpiel i drobną przekąskę na wzmocnienie.
Cały spływ skończył się pod mostem we Frankopolu. Stamtąd krótki marsz do Chrołowic gdzie w Agroturystyce Nad Jeziorkiem (https://www.facebook.com/nadjeziorkiem/?locale=pl_PL) czekał na nas przepyszny obiadek, który po raz kolejny znikną w całości.
Namioty rozbiliśmy na łączce za stodołą. Zostało nam jeszcze trochę czasu na podsumowanie dnia i własne sprawy. A rano po śniadaniu autokar zabrał nas na drugi koniec Polski do bazy Gaj, gdzie czekała na nas , przez wszystkich ukochana pionierka obozowa.

Trzeci dzień zaczęliśmy spokojnie i tak zostało to już z nami do końca. Pożegnaliśmy Mierzwice i trzymając się jak najdł...
11/07/2025

Trzeci dzień zaczęliśmy spokojnie i tak zostało to już z nami do końca. Pożegnaliśmy Mierzwice i trzymając się jak najdłużej lasu ruszyliśmy na Fronołów, potem Bużkę, Kózki i do Wólki Nadbużnej. Pierwszy przystanek wypadł przy moście kolejowym. Było trochę jego historii, harcerze mogli też zobaczyć pozostałości po okopach i pozycjach strzeleckich z okresu 2WŚ, mocno zarośnięte ale jeszcze widoczne. Z każdą minutą robiło się coraz cieplej wiec i przystanków robiliśmy trochę więcej. Podlaskie łąki i pola są piękne ale idąc nimi w pełnym słońcu da się odczuć bijący żar. Wszędzie do około cisza, ptaki i polne kwiaty. Po dłuższym postoju w Kózkach czekała nas trudna przeprawa przez most. Most akurat jest w remoncie i obowiązuje ruch wahadłowy. Jest tam oczywiście przejście dla pieszych ale najpierw trzeb asie do niego dostać. I tu po raz kolejny otrzymaliśmy pomocna dłoń tym razem o d kierowcy tira który będąc pierwszy w kolejce na świetle po zamknięciu ruchu z na przeciwka przytrzymał chwilę resztę aut tak abyśmy bezpiecznie weszli na cześć pieszą – Dziękujemy!
Za mostem już ostatni odcinek, ale upał i przebyte kilometry dały nam się we znaki wiec noga za nogą dotarliśmy do naszego Kempingu. (https://maps.app.goo.gl/uEZ96RS8j5wKuiTA8)
Super miejsce dla każdego, nie zależnie czy przyjechał autem czy przyszedł z buta. Na miejscu dostępne wiaty a nawet świetlica. Jest tez park linowy. Bardzo miła i pomocna obsługa. Pozdrawiamy. Ponieważ na tym rajdzie sami robiliśmy sobie tylko śniadania i kolacje to tak jak i w Mierzwicach Obiadek był z zewnątrz. W ciepłe i smaczne jedzenie zaopatrzyliśmy się w sprawdzonym miejscu jakim jest Lepierożek (https://www.facebook.com/Lepirozekcatering).
Najedzeni i spokojni wieczór spędziliśmy na grze w piłkę, wspinaniu się w gaju i wieczornym kominku.
Wszyscy czekali następnego dnia. Dlaczego? Bo w końcu nogi miały nam odpocząć mimo zaplanowanych 40 km 😊

Dzień drugi miał być już spokojniejszy, w końcu byliśmy na miejscu i nic nas nie goniło…No nie. Tak naprawdę zaczęło się...
11/07/2025

Dzień drugi miał być już spokojniejszy, w końcu byliśmy na miejscu i nic nas nie goniło…
No nie. Tak naprawdę zaczęło się już dzień wcześniej, bo okazało się, że w poniedziałek prom przez Bug nie pływa. Wiecie raj harcerski bez przygód to nie rajd. Dzień wcześniej, będąc we „Wczasowej” zapytaliśmy właściciela, czy może nie ma nikogo kto by nas przewiózł. Nie było nikogo, ale usłyszałem … Zadzwonię do wójta….. no od wójta do kierownika zakładu który przydziela ludzi do promu … dostaliśmy info, że zobaczymy dopiero rano. To i tak lepiej niż nie pływający prom. A rano jak rano godzina 8:00 powoli szykujemy śniadanie i sprzątamy namioty a tu pojawia się nasz przyjaciel z restauracji i mówi, ze mamy być o 9:00 na promie. Wicie sprzęt nie spakowany, śniadanie w połowie drogi a do promu 4,2 km.
Żeby nie przedłużać, Zawineliśmy plecaki i siebie. Sprzęt zapakował jeden z HS który poczekał na dr Zosię i jej auto (normalnie miała nam tylko dostarczać prowiant na cały dzień z Siemiatycz) i forsownym marszem zrobiliśmy te 4,2 km w 1 godzinę i dla tych co nie wiedzą to Mielnik i okolica to dość mocno pagórkowaty teren.
Pan na promie czekał na nas z uśmiechem na ustach. Normalni jest ich dwóch , wiec co by się nie męczył nasi HS złapali za handszpaki i przeciągnęli nas na druga stronę. Stąd już łatwa droga przez przepiękne łąki Trojana do Mierzwic Starych gdzie czekała nas mała działka w sosnowym lesie.

I żeby nie było nudno, odwiedziła nas policja z Łosic. Spokojnie byliśmy grzeczni, a wizyta była umówiona. Państwo zobaczyli jak działamy, porozmawiali o bezpieczeństwie na drodze. Furorę zrobiły Narko. i Alko. gogle.

Wieczór był już spokojny, pod wiatą z gitarą i harcerskim nastrojem. Porozmawialiśmy sobie o prawie harcerskim i o tym co tak naprawę znaczy "Na słowie harcerza polegaj jak na Zawiszy"

Czuwaj,Akcja letnia trwa już na dobre a o od zakończenia rajdu mija już tydzień. Zapraszam was na mała retrospekcję.Nasz...
11/07/2025

Czuwaj,
Akcja letnia trwa już na dobre a o od zakończenia rajdu mija już tydzień. Zapraszam was na mała retrospekcję.

Nasza przygoda, czyli 102 WDH Telkontar 102 WDH Orlęta, zaczęła się na dworcu Warszawa Wschodnia. Po sprawnym sprawdzeniu plecaków i butów zajęliśmy miejsca w pociągu – kierunek Podlasie stacja docelowa Siemiatycze. Podróż przyjemna i szybka a do tego słodka ponieważ w prezencie od PKP Intercity otrzymaliśmy paczkę „Grześków” na słodkie wakacje.
Około 12:00 byliśmy na miejscu, gdzie szybko dopakowaliśmy się zapasami i sprzętem biwakowym.
Dzisiejszy cel to Mielnik dystans 15 km.
Już na samym początku miłe spotkani, bo na jednym z przystanków gospodyni widząc grupę z plecakami zaczęła wypytywać skąd i dokąd, no i że my na pewno spragnienie wiec zaraz dostaliśmy zimnej wody ze studni. O dziwo wiadro szybko się opróżniło. Pogoda dopisała i pierwsze kroki przez podlaskie łąki i lasy stawialiśmy osłonięci od słońca i lekko owiewani wiatrem. W końcu dotarliśmy do pierwszego punku docelowego czyli restauracji Wczasowa w Mielniku (https://maps.app.goo.gl/HeJERzRejjNEk19s8). Pyszny obiad znikną właściwie w całości.
Po nabraniu sił ruszyliśmy na Kemping Głogi. Śliczna spokojna polana – czyste sanitariaty, duża wiata, miejsce ogniskowe, i mimo że niedawno był obiad to po rozbiciu namiotów harcerze wsunęli jeszcze kolację. Reszty łatwo się domyśleć - krótki kominek, podsumowanie dnia i szybki sen.

Czerwiec. Już czuć zapach wakacji. Telkontar postanowił wsiąść na rower i udać się na drugą stronę Warszawy (aż pod praw...
25/06/2025

Czerwiec. Już czuć zapach wakacji. Telkontar postanowił wsiąść na rower i udać się na drugą stronę Warszawy (aż pod prawie Wilanów) do muzeum Techniki Wojskowej. Zwartą grupą przemknęliśmy bezpiecznie ulicami miasta aby podziewać sprzęt militarny. Oprócz walorów sportowych i historycznych wycieczka pokazała, że część z nas nie zna jeszcze całego miasta i z przyjemnością poznawała jego nowe obszary.
W ramach ostatnich spotkań mieliśmy jeszcze apel szczepu poprzedzony grą. Na którym zostały podane wyniki współzawodnictw zastępów. W tym roku wygrał Azymut 91 – gratuluję Panowie.
No i na sam koniec Spotkanie całego Hufca Warszawa Wola. Jak zawsze zebraliśmy się W Parku Moczydło gdzie na zboczach górki odbył się apel hufca na którym nasza drużyn otrzymała Złotą Lilijkę, czyli odznaczenie za roczną działalność. To uznanie od komendy hufca, która widzi to co robimy i jak działamy w ciągu roku.

Czuwaj!Maj to miesiąc w którym już na spokojnie możemy planować nasze zajęcia na zewnątrz. Zaczęliśmy w Parku Powstańców...
25/06/2025

Czuwaj!

Maj to miesiąc w którym już na spokojnie możemy planować nasze zajęcia na zewnątrz. Zaczęliśmy w Parku Powstańców grą terenową poświęconą Konstytucji 3 Maja. Harcerze przypomnieli sobie trochę faktów i poznali najważniejsze osoby tamtych czasów.
Idąc historycznym tropem zmierzyliśmy się z tym jak to jest być bohaterem i kto nim może zostać. Tym razem to zastępowi przygotowali zbiórkę poświęconą patronowi ulicy przy której znajduje się nasza szkoła – Kasprowi Karlińskiemu. Przy okazji tworzenia zajęć na zbiórce zastępowych, przetrenowali planowanie projektów, rozbierania zadania na części pierwsze i korzystanie z mapy myśli. Ostatecznie już teraz wszyscy wiemy kim był K. Karliński i czym zasłużył aby jego osobę uwiecznić w nazwie ulicy.
Jako drużyna wzięliśmy tez udział we wspólnej zbiórce ze 102 WDH „Orlęta”, organizowanej przez dh Zofię. Na zbiórce, poprzez grę zapoznawaliśmy się z mitologia grecką i ideą polis, a wsztko to po to aby móc wybrać swoje własne polis które będziemy tworzyć podczas obozu stacjonarnego.
Ostatnia majowa zbiórka też odbyła się w plenerze. Tym razem musieliśmy znaleźć ustronne miejsce. Dlaczego ustronne? No żeby nie postrzelić postronnych przechodniów. Nasza drużyna wzbogaciła się o dwie sztuki ASG i urządziliśmy sobie turniej strzelecki. Przy okazji uczyliśmy się podstawowych zachowań, mających na celu bezpieczne obsługiwanie się z bronią – niby tylko n a kulki ale zasady są takie same.

W kwietniu mieliśmy chyba niedosyt rajdów i tradycyjnie ruszyliśmy na rajd Parasol. Długa trasa, przez całą Wolę. Gra ja...
25/06/2025

W kwietniu mieliśmy chyba niedosyt rajdów i tradycyjnie ruszyliśmy na rajd Parasol. Długa trasa, przez całą Wolę. Gra jak co roku poświęcona wydarzeniom Powstania Warszawskiego, trochę historii, zabawy. Pogoda dopisała a my miło spędziliśmy czas.
W tym miesiącu wróciliśmy tez do planszówek. Zastęp Azymut 91 przygotował turniej dla naszej drużyny. Czasu na rozgrywki nie było dużo, ale jakoś się udało. Całe wydarzenie cieszy mnie bardzo bo była to inicjatywa oddolna a ot miedzy innymi chodzi w naszych działaniach.
Wisienka na torcie to teatr kukiełkowy. Każdy zastęp miał za zadanie przygotować przedstawienie – motywem przewodnim było prawo harcerskie (dwa losowe punkty prawa). Zastępy samodzielnie opracowały scenariusz, przygotowały sceny, i kukiełki. Nie było łatwo, ale wszyscy dali radę. Oprócz powtórki z prawa harcerskiego zastępy zmagały się z podziałem pracy w zespole a także sama organizacją przedstawienia. Było ciekawie.

Adres

Ulica Kacpra Karlińskiego 6
Warsaw
01-262

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy 102 WDH "Telkontar" umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij