Bazarek - Wsparcie Weteranów

Zadzwoń Wskazówki dojazdu

Bazarek - Wsparcie Weteranów FUNDACJA AIRO GROM INTERNATIONAL im. EUGENIUSZA JANA PIETRZYK
- Zajmuje się min.

pracą na rzecz byłych i obecnych żołnierzy i funkcjonariuszy służb mundurowych oraz ich rodzin..

08/08/2026

🇵🇱 KOCHANI POLACY! TO JEST MOJE PRZESŁANIE DO WAS 🇵🇱

Piszę do Was jako „Marcysia”, uczestniczka Powstania Warszawskiego. Miałam zaledwie 10 lat, kiedy uciekłam z domu, gdy dowiedziałam się, że mój starszy brat Janek został ciężko ranny w głowę. Do Powstania poszła praktycznie cała moja rodzina: wujkowie, dziadkowie, ciotki i najbliżsi. Nie szliśmy po medale, stanowiska ani późniejszą sławę. Warszawa była naszym domem, Polska była naszą Ojczyzną i kiedy przyszła godzina próby, każdy podejmował decyzję zgodnie z własnym sumieniem.

Przeżyliśmy piekło jak tysiące Powstańców i mieszkańców Warszawy. Widzieliśmy śmierć, rannych, płonące domy, rozstrzeliwanych cywilów, rodziny tracące swoich najbliższych i miasto zamieniane przez Niemców w morze ruin. Tego nie da się zamknąć w statystykach ani opowiedzieć kilkoma zdaniami w podręczniku. Kto tego nie przeżył, powinien przynajmniej zachować szacunek wobec ludzi, którzy wtedy musieli podejmować decyzje w rzeczywistości, której dzisiejszy człowiek często nie potrafi sobie nawet wyobrazić.

Dlatego nie słuchajcie tych, którzy dzisiaj z wygodnego fotela wydają wyroki na Powstanie i jego uczestników, jak gdyby w 1944 roku znali przyszłość. O decyzjach dowódców można dyskutować, można badać błędy, spierać się o politykę i wojskowe szanse, bo historia tego wymaga, ale czym innym jest uczciwa dyskusja, a czym innym pogarda wobec ludzi, którzy stanęli do walki o własne miasto i własny kraj.

Ale chcę powiedzieć również coś znacznie trudniejszego. Samo uczestnictwo w Powstaniu nie daje człowiekowi prawa do wszystkiego przez resztę życia. Bohaterski czyn dokonany w młodości pozostaje bohaterstwem i nikt nie ma prawa go odebrać, ale nie oznacza to, że każdy późniejszy wybór tego człowieka automatycznie staje się słuszny. Człowieka ocenia również to, czy pozostał wierny wartościom, za które kiedyś walczyli i umierali jego przyjaciele.

Dlatego szczególnie boli mnie widok ludzi noszących zaszczytne miano Powstańców Warszawskich, którzy dzisiaj stoją na trybunach obok osób wybielających albo relatywizujących komunistyczną przeszłość, ściskają się z nimi, przyjmują ich względy i pozwalają wykorzystywać własny autorytet do politycznego ocieplania ich wizerunku, a później razem z nimi uderzają w pamięć o Powstaniu albo w ludzi, którzy tej pamięci bronią. I tutaj kończy się moje milczenie, bo jeżeli człowiek wie, co komunistyczny aparat represji robił jego kolegom, wie o więzieniach, brutalnych śledztwach, wyrokach śmierci, prześladowaniach i bezimiennych mogiłach, a mimo tego świadomie pomaga zacierać odpowiedzialność tego systemu, to nie jest już niewiedza. To jest jego własny, świadomy wybór, a wybory mają swoją moralną cenę.

Jeszcze bardziej boli, gdy książka, uroczystość, miejsce spotkań, dom, fundacja czy inna forma pomocy zaczynają służyć jako polityczna waluta. Pomoc Powstańcom należy się im z szacunku, a nie w zamian za ich twarz, nazwisko i autorytet. Jeżeli ktoś pomaga Powstańcom po to, aby postawić ich później obok siebie na trybunie i dzięki ich obecności wybielać własne środowisko, jest to cyniczne wykorzystywanie ich historii. Ale Powstaniec również ma obowiązek wiedzieć, komu użycza swojego nazwiska. Nie wszystko można usprawiedliwić starością, nie wszystko można usprawiedliwić wdzięcznością i nie wszystko można usprawiedliwić tym, że ktoś wydał książkę, zapewnił miejsce spotkań, zaprosił przed kamery czy powiedział kilka pięknych słów o Powstaniu. Są granice, których człowiek honoru nie powinien przekraczać.

Nie po to nasi koledzy ginęli na barykadach, żeby ich pamięć kilkadziesiąt lat później stała się dekoracją politycznych uroczystości. Nie po to żołnierze Armii Krajowej przeżywali niemiecką okupację, żeby po wojnie trafiać do więzień komunistycznego aparatu bezpieczeństwa. Nie po to ludzi przesłuchiwano, poniżano, katowano, skazywano na śmierć i chowano w bezimiennych miejscach, żeby dzisiaj dla politycznej wygody udawać, że nie wiadomo, kto był ofiarą, kto oprawcą, a jaki system za tym wszystkim stał.

Najbardziej gorzka zdrada nie zawsze przychodzi od wroga, bo wroga przynajmniej znamy. Najbardziej boli zdrada człowieka, który kiedyś stał obok nas, który widział tych samych zabitych, słyszał te same strzały, chował tych samych kolegów i przysięgał tej samej Polsce, a po latach dla własnej wygody, popularności czy politycznych względów zaczyna milczeć o tym, czego dopuścił się komunistyczny system, albo pozwala wykorzystywać własną powstańczą przeszłość ludziom, którzy tę historię relatywizują. Wtedy trzeba mieć odwagę powiedzieć: byłeś bohaterem wtedy, ale to nie daje Ci prawa zdradzać dzisiaj pamięci tych, którzy nie dożyli naszych czasów.

Nie przyjmuję argumentu: „ale przecież on był Powstańcem”. Tak, był i za swoją walkę zasługuje na szacunek, ale jeśli później świadomie sprzeniewierzył się wartościom, za które ginęli jego koledzy, również o tym trzeba powiedzieć. Bez nienawiści, lecz także bez tchórzliwego milczenia. Nie można całego życia człowieka zamknąć w jednej bohaterskiej karcie i udawać, że wszystko, co zrobił później, przestaje mieć znaczenie. Bohaterstwo nie daje dożywotniego immunitetu moralnego, medal nie kasuje późniejszych wyborów, a powstańcza opaska nie może być zasłoną, za którą wolno schować każde późniejsze postępowanie.

I właśnie tutaj używam słowa, którego wielu boi się dzisiaj wypowiedzieć: zdrada ideałów. Zdradą ideałów jest świadome odwracanie się od prawdy, której bronili polegli koledzy. Zdradą ich pamięci jest pozwalanie, aby własny autorytet służył wybielaniu systemu, który prześladował ludzi polskiego podziemia. Zdradą pamięci jest również milczenie wtedy, kiedy za kilka zaszczytów, przywilejów czy chwil medialnego poklasku oczekuje się od człowieka, że zapomni, kto siedział w komunistycznych więzieniach i dlaczego tam trafił.

Nie chodzi natomiast o nazwisko czy pochodzenie. Nikt nie odpowiada za to, kim był jego ojciec albo dziadek. Dzieci i wnuki nie dziedziczą win swoich przodków, ponieważ każdy odpowiada za własne czyny. Jeżeli jednak ktoś dzisiaj świadomie broni komunistycznego systemu, zakłamuje jego historię, usprawiedliwia represje albo wykorzystuje Powstańców jako dekorację własnej polityki, będę oceniał właśnie jego czyny, a nie jego rodzinę. I dokładnie według tej samej miary trzeba oceniać Powstańców. Nie wolno wymagać prawdy od jednych, a milczeć wobec drugich tylko dlatego, że mają piękną kartę z 1944 roku. Dla mnie zdrada ideałów pozostaje zdradą ideałów bez względu na nazwisko, wiek, dawną funkcję czy liczbę medali przypiętych do marynarki.

Można przebaczyć dawnemu przeciwnikowi i można podać rękę człowiekowi stojącemu kiedyś po drugiej stronie. Polska nie może żyć wieczną nienawiścią, ale prawdziwe pojednanie zaczyna się od nazwania prawdy prawdą, zbrodni zbrodnią, ofiary ofiarą i oprawcy oprawcą. Pojednanie nie oznacza amnezji, przebaczenie nie oznacza fałszowania historii, a wyciągnięta ręka nie może oznaczać odwrócenia się plecami do grobów własnych kolegów.

Najbardziej boli mnie nie to, że ludzie próbują przedstawiać wygodną dla siebie wersję historii, bo tak robiono przez dziesięciolecia. Najbardziej boli, kiedy pomagają im w tym ci, którzy powinni najlepiej wiedzieć, ile kosztowała Polaków walka o wolność. Pamięć o Powstaniu nie jest towarem i nie można jej sprzedać za wydaną książkę, miejsce na trybunie, zaproszenie na uroczystość, obecność przed kamerami ani polityczną przychylność. Powstanie Warszawskie nie należy do żadnej partii ani środowiska. Należy do historii Polski, Warszawy, poległych, ich rodzin i następnych pokoleń Polaków.

Dlatego proszę Was, Kochani Polacy: nie pozwólcie nikomu wybierać z naszej historii tylko tego, co jest dla niego wygodne. Pamiętajcie o bohaterstwie, ale miejcie również odwagę mówić o zdradzie ideałów. Pamiętajcie o niemieckich zbrodniach i o powojennych komunistycznych represjach. Pamiętajcie o tych, którzy zginęli, oraz o tych, którzy po wojnie zamiast upragnionej wolności zobaczyli więzienną celę. Nie pytajcie tylko, kim człowiek był w najpiękniejszej godzinie swojego życia, ale patrzcie również, kim pozostał do jego końca, bo honor nie polega na tym, że raz stanęło się po właściwej stronie. Honor polega na tym, żeby po właściwej stronie pozostać do końca.

🇵🇱 Cześć i chwała Bohaterom. Pamięć tym, którzy pozostali wierni Polsce do końca.

Krystyna „Marcysia”
Uczestniczka Powstania Warszawskiego

Przesłanie opracował syn. Robert Dragon Pietrzyk

🇵🇱 Jeżeli te słowa są również Wam bliskie, polubcie naszą stronę i przekażcie to przesłanie dalej. Niech dotrze do jak największej liczby Polaków, szczególnie do młodego pokolenia. Pamięć trwa tak długo, jak długo są ludzie, którzy mają odwagę ją przekazywać. 🇵🇱

04/08/2026

Z wiekiem coraz mniej imponują mi ludzie, którzy potrafią głośno mówić o wartościach. Coraz bardziej cenię tych, którzy po prostu nimi żyją.

Odpowiedzialność nie potrzebuje oklasków. Szacunek do drugiego człowieka nie wymaga kamer. Patriotyzm nie zawsze musi być głośny. Bardzo często wyraża się w codziennej pracy, uczciwości, trosce o rodzinę, pomocy drugiemu człowiekowi i gotowości do wzięcia odpowiedzialności wtedy, gdy inni odwracają wzrok.

Im dłużej żyję, tym bardziej wierzę, że silnego społeczeństwa nie buduje się wyłącznie przepisami ani wielkimi przemówieniami. Budują je ludzie, którzy potrafią się szanować, rozmawiać mimo różnicy poglądów, wspierać słabszych, pamiętać o tych, którzy służyli Ojczyźnie, i wychowywać kolejne pokolenia w przekonaniu, że dobro, uczciwość i wzajemny szacunek nigdy nie wychodzą z mody.

Nie twierdzę, że są to jedyne wartości, które mają znaczenie. To po prostu te, o których sam staram się pamiętać każdego dnia i którymi chcę dzielić się z innymi.

Świat zmienia się bardzo szybko. Tym bardziej warto trzymać się wartości, które od pokoleń nie straciły na znaczeniu. Odpowiedzialności. Szacunku. Empatii. Edukacji. Rodziny. Bezpieczeństwa. Patriotyzmu, który nie potrzebuje krzyku, aby był prawdziwy.

Bo człowieka poznaje się nie po tym, co mówi o swoich wartościach. Poznaje się go po tym, jak traktuje drugiego człowieka.
https://sklep.airogrom.pl/

Robert Pietrzyk

03/08/2026

🇵🇱 SŁOWA POWSTAŃCZEGO SERCA NR 100 🇵🇱

Być może są to moje ostatnie słowa skierowane do Was.

Nie proszę, abyście pamiętali moje imię. Imiona z czasem cichną. Zdjęcia żółkną. Pomniki porastają mchem. Pamięć żyje tylko wtedy, gdy nosi się ją w sercu i przekazuje następnym pokoleniom.

Proszę Was o coś znacznie ważniejszego.

Kiedy mnie już nie będzie, nie pozwólcie umrzeć pamięci o ludziach, którzy oddali za Polskę wszystko.

Byliśmy młodzi. Mieliśmy marzenia, pierwsze miłości i plany na przyszłość. Chcieliśmy żyć. Chcieliśmy założyć rodziny, wychować dzieci i zestarzeć się we własnym domu. Wojna zabrała nam to wszystko. Nie zastanawialiśmy się jednak, ile możemy stracić. Wiedzieliśmy, że są chwile, w których człowiek przestaje pytać o siebie, a zaczyna myśleć tylko o Polsce.

Dlatego nie pytajcie dziś, ilu nas poległo. Zapytajcie samych siebie, czy jesteście gotowi być wierni wartościom, za które inni oddawali życie.

Bo Ojczyzna nie umiera wtedy, gdy giną Jej obrońcy. Ojczyzna umiera wtedy, gdy w sercach Jej dzieci gaśnie pamięć, prawda i odpowiedzialność.

Dzisiaj to już nie my stoimy na warcie. Nasza służba dobiegła końca. Teraz wartę przy Polsce trzymacie Wy.

Nie pozwólcie, aby nasze poświęcenie stało się tylko rozdziałem w podręczniku historii. Niech stanie się drogowskazem dla Waszych sumień.

Nie zawiedźcie Polski.

Nie zawiedźcie tych, którzy oddali za Nią wszystko.

śp. płk Polskiej Armii Podziemnej Krystyna Pietrzyk ps. „Marcysia”
Uczestniczka Powstania Warszawskiego
Żona Patrona Fundacji AIRO GROM International im. Eugeniusza Jana Pietrzyk

Spisał z rodzinnych wspomnień:
Robert Dragon Pietrzyk
sklep.airogrom.pl

01/08/2026
10/07/2026

Najnowsza książka autorstwa Roberta Dragona Pietrzyk. Garnitury i Mundury to pierwsza z trzech wydań nowej trylogii autora. Książka w limitowanym nakładzie z autografem autora! "Niektórzy przez całe życie poznają tylko jeden świat. Ja miałem okazję doświadczyć obu. Pierwszy to świat ...

08/07/2026

Bezpieczeństwo zaczyna się od ludzi

Największym błędem jest przekonanie, że sąsiedzka pomoc narodzi się dopiero wtedy, gdy nadejdzie kryzys. Zaufania nie buduje się w chwili zagrożenia. Nie rodzi się ono wśród huku syren, braku prądu czy niepewności o jutro. Powstaje znacznie wcześniej w codziennym życiu, w zwykłym „dzień dobry”, w rozmowie, życzliwości, wzajemnym szacunku i gotowości, by bezinteresownie wyciągnąć rękę do drugiego człowieka.

Silna wspólnota nie tworzy się z dnia na dzień. Kształtuje się przez lata dzięki ludziom, którzy potrafią być obok siebie nie tylko wtedy, gdy sami czegoś potrzebują, ale również wtedy, gdy pomocy potrzebuje ktoś inny. To właśnie takie relacje sprawiają, że w chwili próby nie jesteśmy grupą przypadkowych osób mieszkających obok siebie, lecz społecznością, która potrafi działać razem.

Możemy gromadzić zapasy, przygotowywać plany ewakuacji i uczyć się zasad postępowania w sytuacjach kryzysowych. To wszystko jest potrzebne i rozsądne. Jednak żaden z tych elementów nie zastąpi zaufania między ludźmi. Bo nawet najlepiej wyposażony plecak ewakuacyjny nie poda ręki osobie starszej, nie uspokoi przestraszonego dziecka, nie pomoże rannemu ani nie doda otuchy komuś, kto właśnie stracił wszystko.

Coraz częściej słyszymy, że bezpieczeństwo państwa zależy od liczby żołnierzy, nowoczesnego uzbrojenia, sprawnych służb i dobrze przygotowanych procedur. To prawda. Ale równie ważnym filarem bezpieczeństwa jest społeczeństwo, które potrafi działać razem. Nawet najlepiej przygotowane państwo nie będzie w stanie dotrzeć do wszystkich jednocześnie. W pierwszych godzinach kryzysu do naszych drzwi nie zapuka minister, polityk ani urzędnik. Zapuka sąsiad. Znajomy. Kolega z pracy. Człowiek mieszkający kilka domów dalej.

To on poda wodę, pomoże wynieść osobę z budynku, zaopiekuje się dzieckiem, pożyczy agregat, opatrzy ranę albo po prostu usiądzie obok i powie: „Nie jesteś sam”. Tak wygląda prawdziwa odporność społeczna. Nie rodzi się ona w dniu kryzysu. Jest efektem relacji budowanych przez miesiące i lata.

Dlatego odporność państwa zaczyna się od odporności lokalnych społeczności. A odporność lokalnych społeczności zaczyna się od relacji między ludźmi. Nie budujmy ich dopiero wtedy, gdy będzie za późno. Budujmy je już dziś. Rozmawiajmy ze sobą. Poznawajmy swoich sąsiadów. Interesujmy się losem osób starszych i samotnych. Uczmy dzieci odpowiedzialności za innych. Odbudowujmy zaufanie tam, gdzie przez lata zastąpiły je anonimowość i obojętność.

Bo największym zagrożeniem dla społeczeństwa nie jest wyłącznie kryzys. Jest nim również przekonanie, że poradzimy sobie sami. Historia wielokrotnie pokazała, że narody przetrwały najtrudniejsze chwile nie tylko dzięki odwadze żołnierzy i pracy służb, ale również dzięki zwykłym ludziom, którzy potrafili stanąć ramię w ramię i pomagać sobie bez pytania o poglądy, pochodzenie czy status.

Bezpieczeństwo zaczyna się od człowieka. Od zaufania. Od odpowiedzialności za drugiego człowieka. Bo w chwili próby największym zasobem nie będzie magazyn z zapasami ani najlepiej wyposażony plecak ewakuacyjny. Największym zasobem zawsze będzie drugi człowiek, któremu możemy zaufać i który będzie wiedział, że również może zaufać nam. To właśnie od takich ludzi zaczyna się prawdziwie bezpieczne i odporne państwo.

Jeżeli uważasz, że prawdziwe bezpieczeństwo zaczyna się od relacji między ludźmi, zostaw polubienie i udostępnij ten tekst. Być może dzięki temu ktoś dziś porozmawia z sąsiadem, poda komuś pomocną dłoń albo po prostu przestanie być obojętny. Wielkie zmiany zawsze zaczynają się od małych gestów.

Robert Dragon Pietrzyk

30/06/2026

🇵🇱 SŁOWA POWSTAŃCZEGO SERCA NR 55 🇵🇱

Z wiekiem człowiek coraz rzadziej wraca myślami do tego, co posiadał. Coraz częściej wraca do tego, co bezpowrotnie utracił. Dla mojego pokolenia największą stratą nie była tylko młodość. Były nią lata, których nikt nie potrafił nam już oddać.

Kiedy byliśmy młodzi, wierzyliśmy, że po wojnie zaczniemy żyć jak inni ludzie. Będziemy budować domy, zakładać rodziny, wychowywać dzieci i cieszyć się wolną Polską. Marzyliśmy o zwyczajnym życiu, bo po tym wszystkim, co przeżyliśmy, właśnie ono wydawało się największym szczęściem. Nie walczyliśmy o zaszczyty ani o pomniki. Walczyliśmy o to, by następne pokolenia mogły żyć w kraju wolnym od strachu.

Wierzyliśmy, że po niemieckiej okupacji Polska odzyska upragnioną wolność. Historia potoczyła się jednak inaczej. Zamiast wolnej Ojczyzny nadeszły długie lata nowego zniewolenia. Wielu Powstańców było prześladowanych, więzionych, przesłuchiwanych i zmuszanych do milczenia tylko dlatego, że pozostali wierni Polsce, o którą walczyli. Skończyła się wojna, ale nie skończyły się prześladowania. Dla wielu z nas walka o godność, prawdę i pamięć trwała jeszcze przez wiele następnych lat.

Najbardziej bolało jednak nie tylko to, że odebrano nam wolność. Bolało również to, że odebrano nam prawo do prawdy. Kazano zapomnieć o poległych przyjaciołach, przemilczeć własne przeżycia i udawać, że historia wyglądała inaczej. Wielu nosiło swoje wspomnienia głęboko w sercu, bo wiedziało, że za wypowiedzianą prawdę można zapłacić utratą pracy, więzieniem albo kolejnymi prześladowaniami.

Dzisiaj wiem, że największym zwycięstwem nie była sama walka. Największym zwycięstwem jest to, że Polska jest wolna i że kolejne pokolenia mogą dorastać bez wojny. Kiedy widzę dzieci bawiące się na ulicach, rodziny spacerujące razem i ludzi planujących swoją przyszłość, wiem, że właśnie o takie życie walczyliśmy. Oby nigdy nie musieli przekonać się, jak wysoką cenę trzeba zapłacić za utratę wolności.

Jeżeli mogę zostawić Wam jedną prośbę, to szanujcie każdy spokojny dzień. Nie czekajcie, aż historia pokaże Wam, ile jest wart. Bo są rzeczy, które tracimy tylko raz i których nie odzyskamy już nigdy. Pamiętajcie, że wolność nie jest dana raz na zawsze. Każde pokolenie ma obowiązek ją chronić i przekazywać następnym z takim samym szacunkiem, z jakim my o nią walczyliśmy.

Z wyrazami szacunku

Śp. płk Polskiej Armii Podziemnej
Krystyna Pietrzyk ps. „Marcysia”
Uczestniczka Powstania Warszawskiego

Spisał na podstawie wspomnień swojej Matki
Robert Dragon Pietrzyk

❤️🇵🇱 Jeżeli pamięć o Powstaniu Warszawskim jest Ci bliska, polub stronę i pomóż przekazywać tę historię kolejnym pokoleniom. Pamięć jest naszym wspólnym obowiązkiem.

28/06/2026

☀️ Pełnia lata to najlepszy moment, by zadbać nie tylko o siebie, ale również o tych, którzy każdego dnia są obok Was.

W natłoku obowiązków, treningów, pracy i codziennego pośpiechu łatwo zapomnieć, że najcenniejsze chwile nie kosztują nic. Wykorzystajcie lato, aby spędzić więcej czasu z ukochaną osobą, rodziną i przyjaciółmi. Zabierzcie bliskich na spacer, nad jezioro, w góry, na rower albo po prostu usiądźcie razem i porozmawiajcie bez pośpiechu. Czas poświęcony drugiemu człowiekowi jest najpiękniejszym prezentem, jaki możemy podarować.

Pamiętajcie, że miłość i relacje są jak ogród pełen kwiatów. Nie wystarczy je kiedyś stworzyć. Trzeba je pielęgnować każdego dnia cierpliwością, rozmową, zaufaniem, szacunkiem i obecnością. Nawet najpiękniejsze uczucia bez troski z czasem zaczynają więdnąć, a czasem wystarczy jedno dobre słowo, wspólny spacer czy szczery uśmiech, aby znów rozkwitły.

Nie czekajcie na idealny moment. To właśnie lato daje nam więcej światła, spokoju i okazji, by odbudować to, co codzienny pośpiech czasem przysłania. Odkładajcie telefony, wyłączcie na chwilę media społecznościowe i po prostu bądźcie razem. Tak powstają wspomnienia, które zostają z nami na całe życie.

W AIRO GROM Academy uczymy odpowiedzialności, dyscypliny, odporności i przygotowania do różnych wyzwań. Jednak równie mocno wierzymy, że prawdziwa siła człowieka nie kończy się na treningu. To także umiejętność okazywania szacunku, troski i miłości najbliższym. Charakter buduje się nie tylko podczas ćwiczeń, ale przede wszystkim każdego dnia – w domu, w rodzinie i w relacjach z ludźmi.

Bo prawdziwy wojownik nie tylko potrafi chronić. Potrafi również kochać, słuchać i być obecnym dla tych, którzy czekają na niego w domu. To właśnie tam odnosimy najważniejsze zwycięstwa.

Życzymy Wam bezpiecznych wakacji, spokojnego odpoczynku, wielu pięknych chwil i wspomnień, które pozostaną z Wami na długie lata. Korzystajcie z lata, bo ono mija szybko, a dobrze przeżyty wspólny czas zostaje w sercu na zawsze.

Zespół AIRO GROM Academy 🇵🇱☀️

https://sklep.airogrom.pl/collections/ksiazki

28/06/2026

🇵🇱 Dzisiaj na chwilę odłożymy szkolenia, bezpieczeństwo i sprzęt. Chciałbym zwrócić się do Was z bardzo osobistą prośbą.

Od lat wspólnie tworzymy społeczność AIRO GROM Academy. Dzisiaj jest nas już ponad 10 tysięcy osób. To pokazuje, że wartości takie jak odpowiedzialność, honor, patriotyzm i gotowość do działania wciąż mają dla wielu z Was ogromne znaczenie.

W ostatnich miesiącach AIRO GROM Academy to już nie tylko szkolenia i edukacja w zakresie bezpieczeństwa. To również codzienne autorskie myśli, refleksje i życiowe przesłania, którymi wspólnie się dzielimy. Staramy się przypominać, że prawdziwa siła człowieka nie tkwi wyłącznie w sprawności fizycznej, ale przede wszystkim w charakterze, uczciwości, odpowiedzialności, szacunku do drugiego człowieka oraz odwadze, by każdego dnia pozostać wiernym swoim wartościom. Wierzymy, że kształtowanie charakteru, odpowiedzialności i właściwych postaw jest równie ważne, jak zdobywanie wiedzy i praktycznych umiejętności.

Te same wartości od lat rozwijamy również w Fundacji AIRO GROM International. To właśnie tam pielęgnujemy pamięć o naszych Bohaterach, wspieramy Weteranów, prowadzimy działania edukacyjne i społeczne oraz przypominamy, że historia, honor i miłość do Ojczyzny nie mogą odejść w zapomnienie.

Dlatego mam do Was jedną, naprawdę niewielką prośbę. Nie prosimy o pieniądze. Nie prosimy o wpłaty. Prosimy jedynie o zaufanie, obecność i jedno kliknięcie. Dołączcie do społeczności Fundacji AIRO GROM International, polubiając naszą stronę, a jeśli uznacie, że warto, udostępnijcie ją swoim bliskim i znajomym.

Dla wielu osób będzie to tylko jedno kliknięcie. Dla nas będzie to znak, że nie jesteśmy sami. Że to, co robimy od lat, ma sens i że pamięć o naszych Bohaterach, Weteranach oraz wartościach, które staramy się przekazywać każdego dnia, nadal znajduje miejsce w sercach Polaków.

Każde nowe polubienie daje nam większy zasięg. Każde udostępnienie pomaga dotrzeć do kolejnych osób. Im będzie nas więcej, tym więcej ludzi usłyszy o historii naszych Bohaterów, o odpowiedzialności, wzajemnym szacunku, patriotyzmie oraz o wartościach, które chcemy przekazywać następnym pokoleniom. Wierzymy, że właśnie od takich małych kroków zaczynają się wielkie zmiany.

Jeżeli wierzycie, że honor, pamięć, prawda, odpowiedzialność i miłość do Polski nie są tylko pięknymi słowami, ale wartościami, według których warto żyć, bądźcie z nami. To właśnie z małych gestów rodzą się wielkie rzeczy. Historia wielokrotnie pokazała, że kiedy dobrzy ludzie potrafią stanąć ramię w ramię, można dokonać rzeczy pozornie niemożliwych. Wierzę, że i dziś potrafimy to zrobić.

A gdy już dołączycie do społeczności Fundacji, napiszcie w komentarzu tylko jedno słowo: „JESTEM”. To będzie dla mnie znak, że mogę na Was liczyć i że tworzymy społeczność ludzi, którym nadal bliskie są honor, pamięć, odpowiedzialność, wzajemny szacunek i służba Polsce. Każdemu z Was z całego serca podziękuję. 🇵🇱❤️

Bo siłą każdej Fundacji nie są budynki, sprzęt ani pieniądze. Jej największą siłą są ludzie, którzy wierzą w te same wartości i chcą je przekazywać dalej. Wierzę, że razem stworzymy społeczność, która będzie trwała nie przez miesiące, lecz przez kolejne pokolenia.

Dziękuję, że jesteście z nami. To dla mnie ogromny zaszczyt i motywacja do dalszej pracy. 🇵🇱
Z wyrazami szacunku,

Robert Dragon Pietrzyk
AIRO GROM Academy

https://www.facebook.com/FUNDACJA.AIRO.GROM.im.E.J.PIETRZYK

28/06/2026

Galeria Wettynów w Zamku Królewskim w Warszawie. Porcelanowa rzeźba orła z 1747 roku, wykonana w Królewskiej Manufakturze w Miśni
❤
Fot. Ula Wanińska
___________________
Galeria Wettynów na Zamek Królewski w Warszawie to stała wystawa poświęcona czasom panowania polsko-saskiej dynastii Wettynów (Augusta II Mocnego i Augusta III). Ekspozycja zaaranżowana jest na wzór osiemnastowiecznego salonu arystokratycznego, prezentując wizerunki władców oraz rzemiosło artystyczne tamtej epoki. Rządom Wettynów towarzyszył wzrost pozycji rodów magnackich, które tworzyły zwalczające się nawzajem frakcje, cechujące się zdolnością do korumpowania szlachty i prowadzenia własnej polityki, która to była niejednokrotnie sprzeczna z polską racją stanu. Skutkiem tego był narastający kryzys Rzeczypospolitej, który ostatecznie doprowadził do upadku państwa.

Adres

Ulica Rozłogi 12/8UH
Warsaw
00-310

Telefon

+48604579866

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Bazarek - Wsparcie Weteranów opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij