14/08/2026
Strefa Czystego Transportu nie jest w Warszawie potrzebna.
Miejsca gdzie poziomy NO2 są w Warszawie przekroczone to samotne wyspy na mapie miasta. Większość czujników nie rejestruje przekroczeń i aktywiści są do tego stopnia zdesperowani, że do norm średniorocznych (norma 40) przystawiają stężenia chwilowe lub dobowe (norma 200) żeby groźniej wyglądało.
Co więcej, poziom zanieczyszczeń stale spada wraz z naturalną wymianą samochodów na młodsze, wraz z wymianą autobusów na bardziej ekologiczne czy z szybką wymianą aut dostawczych na spełniające coraz bardziej wyśrubowane normy.
Stanie nad mieszkańcami z batem i zmuszanie biedniejszych mieszkańców do sprzedaży ich samochodów nie jest zupełnie potrzebne.
Kto traci? Mieszkańcy. Kto zyskuje? Koncerny motoryzacyjne które próbują przez lobbing ratować swoje pikujące wskaźniki sprzedaży.