05/10/2026
❓❗ „DLACZEGO NIE MA GDZIE ZAPARKOWAĆ? PROSZĘ MNIE ZWOLNIĆ…”
Jeden z dziesiątków czy setek drogowych absurdów w Warszawie opisuje lokalny dodatek Gazeta Wyborcza, co samo w sobie jest już ciekawe. To przecież publikator wychwalający na co dzień poczynania ratusza, również politykę komunikacyjną, którą my też opisujemy, chociaż w zupełnie innym tonie 😊
🎥 Przypadek remontu ulicy Górskiej to klasyczny bareizm. Mistrz Bareja gdyby żył, na pewno by to nakręcił. Mamy już te sceny przed oczyma wyobraźni.
Prace pomiędzy przecznicami Gagarina a Czerską trwają tam już 4 miesiące. Zabrały miejsca postojowe, a bardzo blisko, przy Stępińskiej znajduje się Szpital Czerniakowski. Przyjeżdżają chorzy, odwiedzający, personel... Nie wspominając już o mieszkających w otoczeniu, z których spora grupa przeniosła swoje auta z zajętej przez drogowców Górskiej.
🥰 Co robi Straż Miejska? Nie zgadniecie: karze tych, którzy postawili auta poza wyznaczonymi miejscami. Tych oczywiście jest o wiele za mało.
💬 Jak poinformował czytelnik gazety, Błażej Podkówka, miejsca postojowe przy Stępińskiej „wyznaczono w mało efektywny sposób, przez co część aut nie mieści się idealnie pomiędzy liniami”. Któregoś dnia, jeszcze we wrześniu SM założyła blokady na koła wielu samochodom. „Chodziło m.in. o auta, które przekraczały linie wyznaczonych miejsc, ale nie blokowały chodnika, wjazdów na posesje ani przejazdu ulicą” – napisał autor relacji.
🅿️ Pan Podkówka zadzwonił do straży z pytaniem, gdzie teraz mają pozostawiać swoje pojazdy mieszkańcy Górskiej, płacący abonamenty za parkowanie w strefie. Dowiedział się, że „w miejscach zgodnych z przepisami”. Gdzie konkretnie? Tu już zabrakło odpowiedzi w ogóle.
📅 Redakcja postanowiła podrążyć. Spytała rzecznika urzędu dzielnicowego na Mokotowie „gdzie parkować”? Jednak to była zbyt trudna kwestia. Urzędnik poprosił, żeby… zwolnić go z odpowiedzi. Dziennikarze dowiedzieli się za to, że remont potrwa do końcówki grudnia, chociaż na tablicy informacyjnej widnieje data październikowa.
🖊 Jak dobrze wiecie, Warszawiacy postanowili na razie nie zwalniać (z pracy) swoich radnych i prezydenta (nie z powodu jednostkowego przypadku – takie historie to stołeczna „norma”).
Pewnie są zadowoleni.
Aha, nasza ilustracja, to ani kadr z filmu à la Bareja, ani foto, ani wierny rysunek, tylko fantazja AI według ChataGPT. ;)
Warszawa Dla Kierowców Stopkorkom ActivistWatch Stołeczna Operacja Referendalna