Stopkorkom

Stopkorkom Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Stopkorkom, Organizacja pozarządowa, Chmielna, Warsaw.

14/05/2026

Od kilku lat można zauważyć trend, który niestety coraz większa część społeczeństwa zaczyna przyjmować z pełnym entuzjazmem - trend nieustannego dokręcania śruby obywatelom i budowania państwa, w którym wszystko ma być kontrolowane, ograniczane, monitorowane i regulowane, oczywiście „dla naszego dobra”.

Widać to praktycznie na każdym kroku. Coraz więcej zakazów, coraz więcej stref wykluczenia ekonomicznego, coraz więcej przepisów mających mówić ludziom jak mają żyć, czym jeździć, gdzie mogą wjechać, jak szybko mogą się poruszać i co wolno im robić. Jeszcze kilka lat temu odcinkowy pomiar prędkości był czymś stosunkowo rzadkim, dziś wyrasta niemal na każdej większej trasie, a kolejne lokalizacje ogłaszane są hurtowo. Według zapowiedzi CANARD do połowy 2026 roku ma powstać aż 43 nowych odcinkowych pomiarów prędkości, a łącznie system ma objąć ponad 100 lokalizacji w całym kraju. Równolegle montowane są dziesiątki nowych fotoradarów oraz systemów monitorujących kierowców na skrzyżowaniach. A jedyne do my potrzebujemy, to sekundniki na skrzyżowaniach.

I oczywiście zawsze wszystko tłumaczy się bezpieczeństwem. Problem polega jednak na tym, że bardzo często te rozwiązania zaczynają przypominać bardziej mechanizm permanentnej kontroli niż realną troskę o obywatela (fotoradar na Alejach). Kolejne pomiary pojawiają się nawet na nowoczesnych drogach ekspresowych i autostradach, gdzie infrastruktura została stworzona właśnie po to, by ruch odbywał się płynnie i sprawnie. W samym 2026 roku uruchomiono już nowe odcinkowe pomiary m.in. na trasach S7, S8, A2 czy S2 pod Warszawą, a lista stale się wydłuża.

Najbardziej niepokojące jest to, że ogromna liczba ludzi zaczyna temu wszystkiemu przyklaskiwać. Dzisiaj wielu obywateli z własnej woli oddaje kolejne fragmenty swojej wolności w zamian za iluzję bezpieczeństwa i wygody, a każdy kto ma wątpliwości wobec tej spirali zakazów i kontroli jest natychmiast przedstawiany jako „wróg bezpieczeństwa”. Tymczasem wolność bardzo rzadko odbiera się nagle. Najczęściej robi się to powoli, małymi krokami, dokładnie tak jak obserwujemy to dziś.

Pytanie brzmi więc bardzo prosto - dlaczego ludzie tak łatwo godzą się na to, by ktoś coraz bardziej decydował za nich? Dlaczego tak wielu osobom nie przeszkadza ciągłe ograniczanie swobody życia codziennego? Czy naprawdę doszliśmy do momentu, w którym część społeczeństwa chce być prowadzona za rękę i kontrolowana na każdym kroku?

Szczerze - dlaczego tak się dzieje?

Nie dajmy sobie wmówić, że wolność jest problemem. Problemem zawsze będzie władza, która krok po kroku próbuje ją ograniczać, a jeszcze większym problemem są ludzie, którzy klaszczą, gdy zakłada się kolejne kagańce - bo są przekonani, że ich samych to nigdy nie dotknie.

Portal Warszawski
Nie Oddamy Miasta
Stopkorkom

Oby zapoczątkowana przez Blade Runners SCT Kraków referendum pokazało ludziom, że to obywatele mają władzę i to od nas zależy to jak ma wyglądać świat.

Naszym miastem rządzą dyletanci. Nie raz o tym pisaliśmy i nie chodzi tu o "specjalistów" z organizacji antysamochodowyc...
11/05/2026

Naszym miastem rządzą dyletanci. Nie raz o tym pisaliśmy i nie chodzi tu o "specjalistów" z organizacji antysamochodowych pokroju Miasto Jest Nasze. Można ich poznać po efektach. Nie wszystko widać na pierwszy rzut oka, tym bardziej jeśli nie jeździmy po całym mieście.

Samorząd rękoma swoich urzędników walczy z mieszkańcami i ich wyborami. Twierdzą że mamy porzucić auta, bo jest komunikacja zbiorowa i rowerki. A jak na to patrzą prawdziwi profesjonaliści? Specjalista od transportu obnaża prawdziwe oblicze warszawskiego "zbiorkomu".

Długie, ale zachęcamy do lektury i polecamy obserwowanie profilu Pana M..

Niemożliwe! Jak do tego doszło?Tyle zwężania, zaślepiania i likwidowania jezdni, wciskania wszędzie gdzie się da i nie d...
09/05/2026

Niemożliwe! Jak do tego doszło?

Tyle zwężania, zaślepiania i likwidowania jezdni, wciskania wszędzie gdzie się da i nie da ścieżek rowerowych, kontrapasów i kontraruchów, a warszawiacy nadal nie chcą dać się zmusić do porzucenia aut na rzecz rowerów!.

Tyle zmawiania się na jeżdżenie w kółko podczas pomiarów, jak miało to miejsce na Mokotowie, a liczby nadal są druzgocące dla zwolenników rozkułaczania nas z aut.

W Centrum i okolicy gdzie antyludzkie antysamochodowe działania przekraczają już wszelkie granice elementarnej uczciwości, całe 2,3%❗️ uczestników ruchu pragnie ratować świat rowerkami.

A w całej Warszawie ich liczba spadła z i tak rachitycznych 3,1% do pomijalnych wręcz 2,8%❗️

👉 Plusy są takie, że gdy za pomiary wzięły się "profesjonalne firmy analityczne", nie funkcjonariusze ZDM, czy rowerowy patoaktyw, mleko się rozlało. Już nie będzie można wciskać kitu o 7, czy 8% z tendencją wzrostową, jak jeszcze niedawno usiłowali.

👉 Drugi plus, że samorząd już nie będzie mógł udawać, że wszystko jest O.K. i Warszawiacy wolą się męczyć, marznąć, moknąć, albo pocić się na rowerach, niż dojechać sprawnie i wygodnie własnym autem. Tym samym jest dowód na to, o czym piszemy od lat - LUDZIE NIE CHCĄ REZYGNOWAĆ Z AUT, a samorząd postępuje ewidentnie wbrew naszej woli❗️

👉 Trzeba też zauważyć, że duży udział w tych potężnych liczbach mają dostawcy, którzy niekoniecznie mają alternatywę. Ergo, rowerzystów z wyboru JEST JESZCZE MNIEJ❗️

Jakie rekomendacje dałby każdy uczciwy specjalista?

👉 Ścieżki rowerowe budować wyłącznie tam, gdzie jest na nie miejsce. NIGDY KOSZTEM JEZDNI❗️

👉 NIGDY nie zwężać, czy wprowadzać ruchu jednokierunkowego pod pretekstem tworzenia kontrapasów i kontraruchów❗️

👉 W naszej ocenie z kontraruchów jako rozwiązania skrajnie niebezpiecznego (pod prąd jedzie człowiek, który w świetle prawa nie musi znać ani jednego przepisu PORD) należy zrezygnować w ogóle❗️

A tymczasem nieście prosimy tę wiedzę między ludzi, by jak najmniej z nas dawało się zwyczajnie oszukiwać tępej, antysamochodowej propagandzie.

Screeny z Wyborczej, czyli gazety skrajnie antysamochodowej, hodującej hejterów pokroju Osowskiego.

, , , , , , .

06/05/2026

Kierowca, rowerzysta a pieszy

Konflikt pomiędzy kierowcą, pieszym i rowerzystą to nie tylko wytwór wyobraźni, podsycony przez antysamochodową narrację, to bzdura i głupota. Dlaczego? Bo każdy kierowca jest też pieszym i bardzo często jest też rowerzystą.

Ustalmy jedno, nie ma kierowców, którzy nie są pieszymi: żeby dotrzeć do parkometru, do sklepu, pod który podjechało się autem, do biura, urzędu albo wyskoczyć w ciągu dnia na lunch do restauracji po przeciwnej stronie ulicy, kierowca staje się pieszym.
Bardzo często jest tak, że osoby, które traktują samochód jako podstawowy środek transportu, rekreacyjnie wybierają rowerek i chodzą też po chodnikach. Wiemy, że to może zdziwić aktywistów: kierowcy korzystają też ze szlaków pieszo-rowerowych i nie unoszą się nad Ziemią albo nie teleportują się cudownie do aut. Taka jest prawda, która psuje narrację, że rowerzyści i piesi to zupełnie odrębna grupa użytkowników infrastruktury miejskiej, stojąca w konflikcie z kierowcami. A co jak jedziesz uberem, jako pasażer? Wtedy bardziej czujesz się kierowcą, czy pieszym?

Ile razy ’pan z SUV’a’, który porusza się samochodem, a obok ślamazarnie toczy się pusty tramwaj, jak dojedzie do domu i wyjdzie z psem, stanie się pieszym, a dwie godziny później, jak wybierze się z dzieckiem na rowerze do parku, to będzie rowerzystą. I to jest w porządku.
Sprawnie i dobrze działające miasto powinno zapewnić wielokierunkowy rozwój infrastrukturalny stojący w zgodzie z potrzebami Mieszkańców. Niestety, co pokazują ostatnie sytuacje, u nas panuje zasada: WIZJA KILKU, KOSZTEM WIELU, a Miasto boi się rozmawiać z ludźmi o komunikacji, transporcie i mobilności. Dlaczego?
Doskonale wiedzą, że ludzie są niezadowoleni. To, co obserwujemy dzisiaj to zwężenia dla zwężania, ograniczanie płynnego ruchu samochodowego i postępująca likwidacja miejsc parkingowych, gdzie się tylko da.

Dlatego pytamy dzisiaj Was? Chcecie konsultacji społecznych o transporcie, komunikacji i mobilności. Możemy sami zainicjować konsultacje społeczne (https://konsultacje.um.warszawa.pl/baza-wiedzy -jak), wymagane jest 1000 podpisów osób z czynnym prawem wyborczym. Kto jest zainteresowany wsparciem w organizacji, zbieraniem podpisów, tworzeniem wniosku, prosimy o info pod postem.

06/05/2026

📢 KRAKÓW I WROCŁAW UCZĄ, ŻE SAMORZĄD MA SŁUCHAĆ MIESZKAŃCÓW ❗️

O krakowskim referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego oraz rady miasta głośno w całej Polsce. Powszechnie wiadomo, że zdołali sobie „nagrabić” u mieszkańców w ciągu zaledwie dwóch lat, a czarę goryczy i gniewu przelała sprawa SCT, czyli strefy czystego absurdu ⚠️

Mniej mówi się o przykładzie Wrocławia. Tam najpierw miasto ogłosiło przygotowania do wprowadzenia „strefy czystego absurdu” i przeprowadziło nawet tak zwane konsultacje społeczne, o których ich niektórzy obserwatorzy czy uczestnicy opowiadali później, że odbyły się jedynie „pro forma”.

Później jednak wokół SCT zapadła cisza. Sprawa stanęła w miejscu. Gdy Kraków aż gotował się od wkurzenia ludzi na urzędniczą i polityczną arogancję, w stolicy Dolnego Śląska doszli w końcu powoli do przekonania, że nie warto w to brnąć.

💣 W końcu ratusz ogłosił: przynajmniej przez 2 lata SCT we Wrocławiu nie będzie ❗️

✅ Po pierwsze – bo z powietrzem jednak nie jest aż tak źle;

✅ I po drugie – mieszkańcy są jednak na „nie”.

💬 Oddajmy na chwilę głos wiceprezydent miasta, Renacie Granowskiej:

- Na żadnej z trzech zlokalizowanych we Wrocławiu stacji pomiarowych dwutlenku azotu nie odnotowano przekroczenia normy średniorocznego stężenia NO2, która wynosi 40 µg/m³ [mikrogramów na metr sześcienny]. (…) Analiza bieżących pomiarów potwierdza utrzymanie się w 2025 roku trendu spadkowego i w konsekwencji brak przekroczeń określonego normą poziomu – powiedziała zastępczyni Jacka Sutryka, cytowana przez Gazeta Wrocławska.

- Projekt ustanowienia strefy budzi istotne kontrowersje społeczne. Mieszkańcy obawiają się ograniczania prawa własności, swobody poruszania się, czy wręcz wykluczenia komunikacyjnego mniej zamożnych osób – przyznała wiceprezydent.

Czyli jednak da się słuchać ludzi? Da się ❗️

Coś nam mówi, że przykład Krakowa zadziałał, a mocnym sprzeciwem wobec urzędniczych głupot można zdziałać więcej niż bierną uległością. I po to tu działamy ⤵️

https://sct.nieoddamymiasta.pl/?ka=061502

Warszawa Dla Kierowców STOP SCT Szczecin

06/05/2026

🟥 "Od 30 lat był tu postój dla aut, z którego korzystali okoliczni mieszkańcy podczas zakupów i odbierania paczek. Dzielnica nagle osłupkowała udostępnione miejsca, ku oburzeniu kierowców. - Teraz na wąskiej Tanecznej zrobi się jeszcze bardziej niebezpiecznie - mówią sąsiedzi. Zbierają podpisy pod petycją do burmistrza.

Na ulicy Tanecznej wrze. Atmosferę da się tu kroić nożem. Mieszkańcy, którzy dotychczas mogli liczyć na chwilę postoju pod numerem 69, patrzą na zagrodzony słupkami beton z niedowierzaniem. Od osób próbujących bezskutecznie zaparkować słychać tylko krótkie: „to bez sensu!”, „komu to przeszkadzało?” czy „zwykła głupota!”. Dla wielu te kilka miejsc to nie była wygoda, a konieczność. - czytamy na łamach "haloursynów", które ostro również walczy ze zmotoryzowanymi mieszańcami Warszawy, zatem z ich stron ten artykuł to zabieg bardziej pr-wy niż wyraz obiektywizmu.

🟥 "To był naprawdę zły pomysł, żeby to zagrodzić. Te paczkomaty ratują nam tutaj życie na co dzień, a teraz wszyscy będziemy zmuszeni do łamania prawa, bo po prostu nie ma się gdzie zatrzymać. Jestem po operacji i te paczkomaty były dla mnie zbawieniem, a teraz taksówkarz musiał mnie wysadzać w nielegalnym miejscu!"

"Teraz samochód, zamiast tu stanąć na parkingu, będzie się kręcił, cofał, a inny będzie go omijał. Ktoś będzie przechodził i nieszczęście gotowe. Było dobrze przez 25 lat - ktoś stanął na chwilę, zrobił zakupy, odjechał i wszystko grało. A teraz to fragment wygrodzonego betonu, który absolutnie niczemu nie służy"

"W sklepie Żabka, obok którego stanęły blokady, trwa intensywna zbiórka podpisów. To oddolna inicjatywa mieszkańców. Od sąsiadów słyszymy, że w poniedziałek lista ma trafić do Wydziału Infrastruktury ursynowskiego ratusza. Mieszkańcy zwarli szyki - w ciągu zaledwie 36 godzin zebrano blisko 300 podpisów."

Chodzi o ulicę Taneczną, która decyzją Dzielnica Ursynów m.st. Warszawy została osłupkowana aż 300 słupkami, dlatego też mieszkańcy biorą sprawy w swoje ręce i nie ma się co dziwić, że obarczają winą jedną, konkretną urzędniczkę, która wydała na to zgodę. Na witrynie sklepu pojawił się apel: „Skargi i swój sprzeciw (...) kierujmy do Wydziału Infrastruktury (...) do pani (imię i nazwisko), osoba ta wydała decyzję o zagrodzeniu parkingu”.

Wszystko ma swoje konsekwencje, a Warszawiacy zaczynają mieć dość donosicieli latających po ulicach, którzy uprawiają patostreaming, tak samo jak mają dość słupkowania miasta. A dzieje się dlatego, że Miasto Stołeczne Warszawa staje się miastem, które samo sobie celowo stawia bariery. Dosłownie. Słupki, wygrodzenia, separatory, mnożą się w tempie, które zaczyna budzić nie tylko irytację, ale i realny sprzeciw mieszkańców i najnowszy przykład z Ursynowa pokazuje, że cierpliwość się kończy. Ludzie też zaczynają widzieć, że wszystko to wygląda jak ustawka, z której mają czerpać profity konkretne osoby, związane z miastem.

🟥 Na ulicy Tanecznej wybuchła lokalna burza, która wcale nie jest tak „lokalna”, jak chcieliby urzędnicy. W ciągu zaledwie dwóch dni pod protestem przeciwko słupkom podpisało się około 300 osób, zatem sprawa nie jest marginesem, a wyraźnym sygnałem, że Mieszkańcy mówią, dość.

Problem nie dotyczy jedynie estetyki przestrzeni, ale chodzi o coś znacznie bardziej przyziemnego, o możliwość normalnego życia, które od czasu pojawienie się wszelkich ruchów miejskich i tzw. aktywistów jest zaburzana. Wąska ulica, brak alternatyw, a do tego likwidacja miejsc postojowych sprawiają, że codzienne funkcjonowanie zaczyna przypominać logistyczny koszmar. Kierowcy szukają ratunku gdzie się da, czasem korzystając nawet z uprzejmości prywatnych właścicieli posesji, bo systemowych rozwiązań po prostu nie ma, o czym zwolennicy lokalnych KONFI[dentów] zdaje się wolą nie wiedzieć, albo są tak ograniczeni, że rzeczywiście nie rozumieją, że wszystko działa na zasadzie akcji i reakcji.

Ratusz odpowiada przewidywalnie i aż do do znudzenia to samo: "bezpieczeństwo pieszych jest najważniejsze" i trudno z tym polemizować, bo nikt rozsądny nie chce aby chodniki były zastawione samochodami. Problem polega na tym, ze chodniki są szerokie a gdy je budowano, parkowanie na nich było i jest nadal dozwolone - o czym chyba wszyscy zapomnieli! Więc urząd nie dba o pieszych systemowo, a jawnie walczy z mieszkańcami i to jest właśnie sedno konfliktu. Miasto nie tyle zarządza przestrzenią, co ją upraszcza, sprowadzając skomplikowane problemy do jednego schematu poprzez ograniczenie, wygrodzenie i zablokowanie. Tymczasem mieszkańcy oczekują czegoś dokładnie odwrotnego, dostępności, funkcjonalności i równowagi.

Bo prawda jest taka, że samochody w Warszawie nie znikną od postawienia kolejnego rzędu stalowych palików. One nadal będą, tylko, że w jeszcze większym chaosie. Parkujące „na dziko”, zastawiające wjazdy, generujące konflikty sąsiedzkie, na których taki KONFI[dent] będzie szukał okazji do zarabiania pieniędzy, a przyklaskująca mu gawiedź będzie żądała krwi - bo wcześniej czy później dojdzie do ulicznych samosądów i dojdzie do tragedii, o czym od miesięcy piszemy.

🟥 Słupki nie rozwiązują problemu, one go przesuwają, często kilka metrów dalej, a sprawa z Tanecznej obnaża jeszcze jedną rzecz - rosnące poczucie wykluczenia mieszkańców z procesu decyzyjnego. Formalnie wszystko się zgadza, projekt zatwierdzony, procedury dochowane... ale społecznie? Ludzie dowiadują się o zmianach, gdy te już stoją w ziemi i wtedy pozostaje im tylko protest.

A przecież rozwiązania istnieją; parkingi kubaturowe, systemy „park&ride” na poziomie dzielnic, lepsze wykorzystanie terenów miejskich, czy choćby elastyczne strefy postoju - to wymaga jednak myślenia strategicznego, a nie reaktywnego. I dlatego Warszawa stoi dziś przed wyborem, czy chce być miastem dla ludzi, wszystkich ludzi, czy tylko dla wybranych grup użytkowników przestrzeni, którzy są pod specjalną ochroną struktur miejskich. Jeśli odpowiedzią na każdy problem ma być kolejny słupek, to prędzej czy później mieszkańcy powiedzą „stop” i wygląda na to, że właśnie to się dzieje!

A Rafał Trzaskowski ma swoją brygadę z którą się uśmiecha, a w zasadzie śmieje się mieszkańcom w twarz - bo wszystko wygląda to na zaplanowane igrzyska dla ludu, na których określeni KONFI[denci] i inni mają mieć określone profity!

🟥 I już na koniec. Pod wczorajszym postem zleciała się masa zwolenników donoszenia i wszelkich KONFI[dentów] - i to literalnie z CAŁEGO KRAJU! DOBRE CO? Zabolało wszystkich zwolenników wyrażenie bardzo adekwatne - plebs. No niestety - należy stanąć w Prawdzie i z tym jakoś żyć!

Co ciekawe nierozumiejący pewnego mechanizmu, którym się kierują Szewczuk i Galeński - dziś mechanizm ów bardzo dobrze opisaliśmy (zresztą już któryś raz). Widać również, że ci dwaj budzą w ludziach najgorsze instynkty, czego i my również doświadczamy w postaci komentarzy, które nie tylko, że zieją nienawiścią, ale są przykładem urojeń - na przykład, że dostajemy kasę od celebrytów, albo kogoś tam jeszcze. Poza tym nie przypominamy sobie, aby nasze działania rodziły nienawiść. Każdy ocenia po sobie - wszelkie donacje dostajemy od naszych czytelników, a praktyka pisania artykułów zleconych jest nam obca! Dlatego też - używając ichniejszego języka, wszelkie "wysrywy" są dowodem, że całe to zjawisko wokół tych kolesi jest zwykłą patologią, z którą będziemy walczyć!

Widać problem jest, bo celne trafienia bolą, a to, że jesteśmy konsekwentni boli jeszcze bardziej. Ale nie mamy przyjemności czytać wulgaryzmów, prostackich uwag i urojeń ludzi, którzy nie wnoszą niczego pozytywnego do rozmowy, ani do życia warszawskiej społeczności. Dlatego też daliśmy dziesiątki banów i dawać je będziemy. Tak samo jak wyłączamy możliwość komentowania, do odwołania! Widać nie ma innego sposobu na schamiałe społeczeństwo, które niebezpiecznie podnosi łeb!

Czekamy jeszcze tylko na groźby, które też już kiedyś dostawaliśmy! To was boli - nie nas! Tylko, że tym razem nie odpuścimy! Tyle w temacie.⤵️⤵️

𝐉𝐚𝐤𝐨 𝐣𝐞𝐝𝐲𝐧𝐢 𝐰𝐚𝐥𝐜𝐳𝐲𝐦𝐲 𝐳 𝐩𝐚𝐭𝐨𝐥𝐨𝐠𝐢𝐚𝐦𝐢, 𝐤𝐭ó𝐫𝐲𝐜𝐡 𝐰 𝐖𝐚𝐫𝐬𝐳𝐚𝐰𝐢𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐫𝐚𝐤𝐮𝐣𝐞! 𝐃𝐥𝐚𝐭𝐞𝐠𝐨 𝐂𝐳𝐲𝐭𝐚𝐣 𝐢 𝐖𝐬𝐩𝐢𝐞𝐫𝐚𝐣 𝐣𝐞𝐝𝐲𝐧𝐲 𝐭𝐲𝐭𝐮ł 𝐝𝐛𝐚𝐣ą𝐜𝐲 𝐨 𝐦𝐢𝐞𝐬𝐳𝐤𝐚ń𝐜ó𝐰 𝐖𝐚𝐫𝐬𝐳𝐚𝐰𝐲!

🔹 𝐌𝐨ż𝐞𝐬𝐳 𝐧𝐚𝐬 𝐰𝐞𝐬𝐩𝐫𝐳𝐞ć 𝐳𝐚𝐩𝐫𝐚𝐬𝐳𝐚𝐣ą𝐜 𝐧𝐚𝐬 𝐧𝐚 𝐤𝐚𝐰ę: https://buycoffee.to/portalwarszawski

🔹 𝙇𝙪𝙗 𝙙𝙤𝙠𝙤𝙣𝙖ć 𝙗𝙚𝙯𝙥𝙤ś𝙧𝙚𝙙𝙣𝙞𝙚𝙟 𝙬𝙥ł𝙖𝙩𝙮 𝙣𝙖 𝙣𝙪𝙢𝙚𝙧:
45 2910 0006 2469 8002 0994 5099
– dopisek: DAROWIZNA ⤵️⤵️

Stopkorkom Warszawa Dla Kierowców LDZ Zmotoryzowani Łodzianie Odpowiedzialny Poznań

Portal Warszawski

Prosimy o wszelką możliwą pomoc w opisanej sytuacji. Zbydlęcenie rowerowych maniaków narasta.Ale przede wszystkim życzym...
06/05/2026

Prosimy o wszelką możliwą pomoc w opisanej sytuacji.

Zbydlęcenie rowerowych maniaków narasta.

Ale przede wszystkim życzymy powrotu do zdrowia!

https://zrzutka.pl/6j6una?fbclid=IwY2xjawRn_pZleHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEeIT_8ch8DNBX53F2QH4hhqjypZUXes84rCbC_RGph0MMT7NHStYI8PS_jqqs_aem_wajhWFhGP7EKsNCaa9itXw

Dzień dobry.Niniejsza zrzutka dotyczy zdarzenia, które miało miejsce w początku września 2024 roku, a więc już dawno temu, i bieg którego jest już zakończony. Jednakże nie byłoby jej, gdyby nie wiadomości o ciężkiej i poważnej chorobie, jakie otrzymałem w listopadzie zeszłego roku....

02/05/2026
Warszawscy urzędnicy przy błogosławieństwie radnych i prezydenta Trzaskowskiego, wyrażonym w przyjętych Strategiach Rozw...
30/04/2026

Warszawscy urzędnicy przy błogosławieństwie radnych i prezydenta Trzaskowskiego, wyrażonym w przyjętych Strategiach Rozwoju, znów tworzą utrudnienia w ruchu "w trosce o nasze bezpieczeństwo"❗️

To kolejne 2 wysepki wybudowane wyłącznie po to, żeby ulicą nie dało się jechać płynnie w dwóch kierunkach!

Dobrze widzicie. Te mijanki zostały stworzone wyłącznie po to, żeby zmusić ludzi jadących z jednej strony, żeby się bez sensu zatrzymali i przepuścili tych z drugiej❗️

❌ To tworzenie sytuacji kolizyjnej w imię "bezpieczeństwa" ‼️

Ulica Kompasowa na Gocławiu.

Znów tradycyjne pytanie, ile jeszcze dacie sobie zabrać?

Polecamy też profil Blade Runners Warsaw - SCT Warszawa, który sprawę opisał.

, , , , .

Adres

Chmielna
Warsaw
00-801

Telefon

+48518090278

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Stopkorkom umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Stopkorkom:

Udostępnij