15/03/2026
Ostatnie prace Loży-Matki „Kopernik” miały charakter szczególnie uroczysty, ponieważ odbyły się wspólnie z naszą bliźniaczą Lożą „Skaryna” pracującą na Wschodzie Mińska.
Takie spotkania mają znaczenie nie tylko organizacyjne czy symboliczne. Przypominają nam, że choć pracujemy w odrębnych warsztatach, to źródło naszych dążeń pozostaje wspólne - i właśnie w tej wspólnocie wysiłku, skupienia i braterstwa ujawnia się jedna z istotnych wartości wolnomularskiej drogi.
Podczas tych prac dane nam było przeżyć również dwie chwile prawdziwie radosne, a zarazem dwa wydarzenia o głęboko świątecznym charakterze.
Pierwszym z nich było przyjęcie nowego Brata do naszego grona. Każda inicjacja jest momentem szczególnym - zarówno dla Loży, jak i dla tego, który przekracza próg Świątyni. Dla wspólnoty jest to chwila odnowienia, przypomnienie, że nasza praca nie jest zamkniętym kręgiem pielęgnującym jedynie własną pamięć, lecz żywą tradycją, która znajduje nowych kontynuatorów. Dla samego inicjowanego jest to początek drogi wymagającej pokory, uważności i cierpliwości. Stopień Ucznia ma w sobie coś z milczącej obietnicy - nie daje jeszcze odpowiedzi, ale pokazuje, jak stawiać pytania, jak słuchać, jak pracować nad sobą i jak odróżniać to, co istotne, od tego, co tylko hałaśliwe. W tym sensie jest to jeden z najpiękniejszych momentów, jakie mogą wydarzyć się w życiu Loży.
Drugim podniosłym wydarzeniem było podniesienie jednego z Czeladników Loży-Matki „Kopernik”, dzięki czemu nasz warsztat zyskał nowego Mistrza. To chwila nie mniej doniosła, bo oznacza osiągnięcie kolejnego etapu drogi masońskiej - etapu, na którym doświadczenie, odpowiedzialność i dojrzałość nabierają nowego znaczenia. Rola Mistrza nie polega jedynie na posiadaniu większej wiedzy czy dłuższego stażu. Jest ona zobowiązaniem do głębszego rozumienia sensu pracy, do dawania świadectwa postawą, do współtworzenia ładu warsztatu i do wspierania tych, którzy dopiero stawiają pierwsze kroki. Nowy Mistrz jest dla Loży nie tylko powodem do radości, ale także znakiem ciągłości - potwierdzeniem, że to, co zostało rozpoczęte, dojrzewa i przynosi owoc.
Za obecność i wspólne przeżywanie tych uroczystych chwil dziękujemy Braciom Loży „Skaryna” oraz wszystkim uczestnikom prac. Takie wieczory przypominają, że wolnomularstwo nie żyje w deklaracjach, lecz w rytmie wspólnej pracy, pamięci, przemiany i odpowiedzialności.
Sekretarz Loży-Matki "Kopernik"
Wielka Loża Narodowa Polski