22/02/2026
Zimowisko było już miesiąc temu, ale my sercami dalej jesteśmy w Jeleniej Górze. Tyle wrażeń, że ciężko to podsumować, ale spróbujemy.
❄️❄️❄️
1 dnia poszliśmy na zwiad Jeleniej Góry. Zwiedziliśmy stare miasto i zjedliśmy pyszny obiad w barze mlecznym. Potem odwiedziliśmy termy, z których nie mamy zdjęć, ale było naprawdę super. Wieczorem zrobiliśmy zdrowe, owsiane ciasteczko-placki pomimo przeszkody jaką był brak piekarnika.
❄️❄️❄️
2 dnia z rana wyruszyliśmy na krótką wędrówkę (tylko 5 kilometrów, ale raczki już się przydały), na której znaleźliśmy Geocachera i podpisalismy się w książeczce ze środka. Po powrocie rozpoczęliśmy rozgrywkę D&D.
❄️❄️❄️
3 dzień był bardzo produktywny, ponieważ poszliśmy na długą, skomplikowaną, ciężką i śliską wyprawę do innego miasta, do Dino 😭 (było warto). Następnie wzięliśmy udział w grze terenowej zorganizowanej przez kadrę 300, na której malowaliśmy kamień (tak, jeden), przerzucaliśmy osoby nad liną, rysowaliśmy widok ze szczytu góry Witosza, wymyślaliśmy swój szyfr, którym potem zaszyfrowaliśmy wiadomość oraz zrobiliśmy wulkan 🌋‼️ po czym znów graliśmy w D&D.
❄️❄️❄️
4 dnia przetrwaliśmy 20 km wędrówkę, ledwo, po czym odpoczęliśmy chwilę i znowu graliśmy w D&D (nie szło Nam słabo, po prostu to była ciężka rozgrywka).
❄️❄️❄️
5 dnia z lekkimi zakwasami graliśmy w grę prowadzoną przez Kasię o zrównoważonym rozwoju miasta, gdzie niestety ekolodzy wygrali poprzez oszustwo. Po obiedzie odbyły się cudowne, fantastyczne, majestatyczne, pięknie przygotowane, ciekawe, angażujące, sympatyczne, zapierające dech zajęcia, na których dowiedzieliśmy się więcej o podstawowych stylach architektonicznych w starożytnej Grecji i nie tylko.
❄️❄️❄️
6 dnia, po apelu zamykającym zimowisko, przez 6/7 godzin jechaliśmy pociągiem i większość osób poszła spać, chociaż warunki nie dopisywały 😊
🤍🩵