Nie Trzaskać Dzików

Nie Trzaskać Dzików Nieformalna grupa mieszkańców stolicy. Sprzeciwiamy się uśmiercaniu dzików w mieście.

ALARM MURANOW - Zamenhoffa! Kto może tam pomoc? Może uda się powstrzymać egzekucję, jesli nie dokumentujcie co się dziej...
10/06/2026

ALARM MURANOW - Zamenhoffa! Kto może tam pomoc? Może uda się powstrzymać egzekucję, jesli nie dokumentujcie co się dzieje

25/05/2026

ALARM! Barcelońska 1 przy Maltańskiej, potrzebujemy Waszej pomocy.
Na placu zabaw policja zamknęła dziczą rodzinę, chcą je zabić

Wczoraj w Górze Kalwarii dzik został potrącony przez pociąg.Cierpiące zwierzę znalazł mężczyzna, który natychmiast przek...
17/05/2026

Wczoraj w Górze Kalwarii dzik został potrącony przez pociąg.
Cierpiące zwierzę znalazł mężczyzna, który natychmiast przekazał wiadomość na FB i zaczął szukać pomocy.
Nasi aktywiści również rozpoczęli działania w tym samym kierunku. Natrafiliśmy na wyjątkowo gruby mur. Żadna ze służb do których popłynęła nasza prośba nie podjęła się akcji ratunkowej. Ani te stricte związane z pomocą zwierzętom, jak i weterynarii oraz służby mundurowe. Dzwoniliśmy do łowczego, jednak okazało się, że w weekendy nie odbiera , w LM usłyszeliśmy, że to nie rejon.
Późną nocą kilka osób z Warszawy pojechało na miejsce aby przekonać się czy sytuacja się zmieniła. Niestety nadal przy torach leżało ranne zwierzę. Dzik wciąż żył i był już bardzo wyczerpany i cierpiący. Wiedząc, że policjanci mają w swoich obowiązkach interwencję w takich przypadkach, ponownie nastąpiła próba kontaktu. Znowu nieskuteczna. Na miejscu spotkaliśmy także Panią Karolina Jaworska z mężem - miejscowe osoby, które także od wielu godzin usiłowały pomóc, wykonały dziesiątki telefonów i odbijały się od tej samej ściany.
Rano ponownie nastąpiły próby wezwania policji.
Rano ponownie dwie osoby aktywistyczne pojechały na miejsce. Tym razem był tam człowiek, który znalazł dzień wcześniej dzika i pani z Urzędu Gminy, która widząc post na Fb natychmiast zaczęła bardzo intensywnie działanie. W końcu pojawił się funkcjonariusz Policji, jednak niczego się od niego nie dowiedzieliśmy.
Po kolejnej godzinie udało się skontaktować z łowczym i po wielu godzinach leżenia, cierpienia ogromnego bólu i samotności ofiara wypadku została zastrzelona przez myśliwego, gdyż na godną eutanazję nie było szans.
Nasuwa się wiele pytań, na które ciężko znaleźć odpowiedź ale zamiast się rozwodzić w nieskończoność chcemy zwrócić uwagę na to, że wciąż panuje olbrzymi bałagan i brak konkretnych uzgodnień na działanie w takich sytuacjach.
Potrzebna jest jednostka zadaniowa, która udzieli pomocy, przewiezie zwierzę do ośrodka rehabilitacji (co też jest niezmiernie trudne, poza tym takich ośrodków jest jak na lekarstwo) lub w koniecznym wypadku dokona eutanazji i zajmie się ciałem ofiary. Ponadto dowiedzieliśmy się, że gminy nie mogą podpisywać umów z weterynarzami na wypadek podobnych sytuacji, gdyż brakuje zgody Regionalnej Izby Obrachunkowej.
Brak takiej zgody to z kolei przyzwolenie na koszmarne cierpienia zwierzęcych ofiar i bezskuteczną traumatyczną wręcz walkę ludzi, dla których ich życie oraz ból coś znaczą.
Jest jeszcze ważna dla nas kwestia i jakoby ciekawostka dla czytających. Pod postem z informacją i prośbą o pomoc pojawiło się wiele komentarzy myśliwych. Od razu wyprowadzimy z błędu - nie oferowali swojej pomocy, nie dawali konstruktywnych porad. Ich komentarze były prześmiewcze i napastliwe, brakowało w nich empatii i współczucia mimo publicznych deklaracji o ich miłości do przyrody i zwierząt. Czytamy natomiast pełne satysfakcji stwierdzenia, z którymi już się spotkaliśmy.
Mianowicie, że "myśliwi są jednak potrzebni".
Mówimy temu stanowcze NIE!
Przyroda nie potrzebuje myśliwych, NIKT ich nie potrzebuje.
To, że myśliwy "dobił" konające zwierzę nie jest dowodem na sens istnienia tej grupy. To bardzo wygodne stwierdzenie ale nie jest ono prawdziwe.
Nieść pomoc zwierzętom, także w sytuacjach krańcowych, powinni lekarze weterynarii i tylko Oni.
Wielu z nich podjęłoby się tego zadania. Jednak potrzebne są regulacje pozwalające na działania leg artis. Takie prawo powinno przysługiwać nie tylko psom i kotom, dla których znajdują się w gminach p**e na rzeczywiście potrzebne sterylizacje i kastracje.
Potrzebne są także odpowiednie miejsca rehabilitacji lub wsparcie już istniejącym, gdyż nie zawsze jest tak, że pomoc to wyłącznie śmierć.
Bez traktowania dzikich zwierząt jako podmiot, czującą istotę -niczego nie osiągniemy.
Czas na poważną refleksję i działanie.

Nie zamieszczamy więcej zdjęć i filmów.
Chociaż tyle możemy zrobić dla godności odchodzącego zwierzęcia.

Kilka dni temu, na terenie jednego z praskich liceów utknął wyczerpany dzik. Przywędrował betonowymi ulicami, wokół nie ...
13/05/2026

Kilka dni temu, na terenie jednego z praskich liceów utknął wyczerpany dzik. Przywędrował betonowymi ulicami, wokół nie było niczego, co przypominałoby jego naturalne środowisko. Co nim kierowało? Tego nie wiemy, ale wiemy, że zmęczony był mocno, bo usadowił się w krzakach i zasnął. Dzięki dobrej woli pracowników szkoły nikt nie strzelił w śpiące zwierzę palmerem - pozwolono mu się wyspać, dano mu się obudzić, teren zamknięto, wodę i spokój zapewniono. Został nazwany Zenkiem Maturzystą 🙂

Gdy już nastała odpowiednio późna pora, kiedy ruch uliczny i pieszy przygasł, zjawiły się na miejscu wspaniałe osoby z naszej grupy interwencyjnej. Wypuściły Zenka M. po czym odeskortowały go bezpiecznie ciemnymi ulicami do naturalnego środowiska 🌳🐗🌳

Tak mogło być z rodziną dzików na bemowskim placu zabaw. Tak mogło być z Heniem. Tak mogłaby się kończyć niemal KAŻDA interwencja.

https://akcja.link/odwolanieDyrektor Lasów Miejskich - Warszawa, Karol Podgórski:- myśliwy,- co roku wnioskuje do Rafała...
07/05/2026

https://akcja.link/odwolanie

Dyrektor Lasów Miejskich - Warszawa, Karol Podgórski:
- myśliwy,
- co roku wnioskuje do Rafała Trzaskowskiego o zabijanie setek dzików, a prezydent chętnie wyraża zgodę,
- wg pracowników LMW, osobiście podejmuje decyzje o uśmiercaniu warszawskich dzików,
- politycznie powiązany z partią Prawo i Sprawiedliwość (chociaż o ile wiemy nie jest jej członkiem),
- rozdzinnie - ze świętej niepamięci Janem Szyszko,
- były członek Zarządu Głównego PZŁ - ominację otrzymał z rąk Edwarda Siarki (współpracownika Zbigniewa Ziobry).

Jeśli nie chcecie takich takich "ciekawych" sojuszy w Warszawie, podpiszcie petycję.

Miasto, które aspiruje do miana nowoczesnej i odpowiedzialnej metropolii, powinno dążyć do rozwiązań opartych na wiedzy naukowej, dialogu społecznym oraz poszanowaniu życia zwierząt. Rozwiązania powinny być oparte na faktach i nauce, nie na interesach myśliwych i podsycanych przez nich m...

29 marca - na tydzień przed Wielkanocą i tragedią na mokotowskim podwórku - 4 dziki zawędrowały do Śródmieścia. O godzin...
06/05/2026

29 marca - na tydzień przed Wielkanocą i tragedią na mokotowskim podwórku - 4 dziki zawędrowały do Śródmieścia. O godzinie 14:35 na portalu Warszawa naszemiasto.pl pojawił się o nich krótki artykuł, o luźnym, anegdotycznym przekazie. Przeczytajcie ⬇️
https://warszawa.naszemiasto.pl/cztery-dziki-spaceruja-po-starym-miescie-nietypowy-widok-w-centrum-warszawy/ar/c1p2-28863189

2 godziny później te zwierzęta już nie żyły. Zostały zabite na zlecenie miasta Warszawa, przez wykonawców decyzji prezydenta. Taki los spotkał już tysiące innych dzików w Warszawie w ciągu ostatnich paru lat.

W tamto niedzielne popołudnie było ciepło i słonecznie. Na spacer wybrało się mnóstwo ludzi. Czy w takich okolicznościach, w centrum miasta, nikt nie widział, że rodzina dzików jest zabijana? Nikt nie zareagował? A może świadkowie byli, ale nie rozumieli jeszcze, co tak naprawdę widzą?

Te pytania nie dają nam spokoju. 4 szczęśliwe życia zamieniły się w 4 wiersze w tabelce zawierającej wykaz zamordowanych dzików wraz z informacją o utylizacji ciał. Los chciał, że to egzekucje na mokotowskim podwórku i bemowskim placu zabaw stały się zarzewiem poruszenia i rozgłosu, na które ta sprawa już dawno zasługiwała.

Nadal płyniemy na fali tego poruszenia. Cieszymy się, że dzików nie broni już garstka osób, a ruch ich obrony rośnie w siłę. Tylko szkoda tamtych straconych żyć. Szkoda, że powyższy artykuł ucina się tak niefortunnie – uwiecznia ostatnie chwile beztroski, które zostały brutalnie przerwane godzinę po jego publikacji. Na zawsze.

A my mamy nadzieję, że ta straszliwa Wielkanoc 2026 na zawsze przerwała beztroskie mordowanie zwierząt.

Zdjęcie rodziny dzików pochodzi z serwisu naszemiasto.pl, z artykułu podlinkowanego powyżej. Autor zdjęcia: Konrad Bawej.

03/05/2026

Zwracam się o poparcie projektu tworzenia przez władze miast rezerwatów dla dzików miejskich w celu ograniczenia ich populacji przez kastracje i badanie pod kątem ASF. Koszt takich ośrodków tańszy niż zabijanie I rozwiązanie problemu bardziej h...

03/05/2026

Alternatywne metody, nieśmiercionośne rozwiązania problemu dzików w mieście.

Mocno w kręgach politycznych neguje się alternatywne dla zabijania dzików metody radzenia sobie z dzikami w mieście. Warto o nich głośno mówić, bo społeczeństwo o nich zwyczajnie nie wie. Zabić jest najłatwiej, a temat jest medialny.

Eksperci oraz społecznicy i aktywiści stanowczo podkreślają, że odstrzał i usypianie nie powinny być pierwszą ani jedyną metodą walki z problemem dzików. Wskazują, że aby trwale ograniczyć liczbę sytuacji konfliktowych, należy wdrożyć systemowe metody nieśmiercionośne, które eliminują przyczyny wchodzenia dzików do miast.

Alternatywne metody:

👉 Zarządzanie gospodarką odpadami (odcięcie od pożywienia):
✅ wprowadzenie zabezpieczonych pojemników na odpady, które można zakotwiczyć w podłożu (aby dziki ich nie przewracały) oraz wyposażonych w mechanizmy blokujące pokrywy;
✅ ogrodzenie altan śmietnikowych;
✅ wystawianie pojemników z odpadami o 6 rano (od tej godziny MPO odbiera odpady);
✅ zabezpieczanie karmy dla kotów wolno żyjących poprzez wystawianie jej w pojemnikach lub miejscach, do których koty wejdą, ale dziki już nie;
✅ edukację mieszkańców w zakresie kategorycznego zakazu wyrzucania resztek jedzenia (np. chleba) pod ogrodzenia posesji.

👉 Odpowiednia infrastruktura i zabezpieczenia:
✅ uszczelnianie ogrodzeń;
✅ eksperci proponują edukowanie i wspieranie mieszkańców w budowie ogrodzeń dostosowanych tak, by zwierzęta nie mogły ich sforsować;
✅ przepusty kanadyjskie: Na drogach przecinających linie ogrodzeń osiedlowych sugeruje się instalację specjalnych przepustów (kratek w podłożu), przez które zwierzęta kopytne nie są w stanie przejść;
✅ infrastruktura drogowa: Aby zminimalizować liczbę kolizji, postuluje się wdrażanie lokalnych ograniczeń prędkości, instalowanie automatycznych systemów detekcji zwierząt na drogach oraz utrzymywanie niskiej roślinności na poboczach, by zapewnić kierowcom lepszą widoczność.

👉 Odstraszanie (Działania behawioralne i doraźne)
✅ odstraszanie zapachowe (repelenty): Rozpylanie substancji drażniących lub imitujących zapach drapieżników. Stosowano również "Hukinol" (odstraszacz o zapachu ludzkiego potu), choć środowisko leśników ocenia, że dziki w mieście szybko się do niego przyzwyczaiły;
✅ odstraszanie akustyczne i świetlne: Używanie latarek, gwizdków, petard hukowych, dźwięków z telefonów czy specjalnych instalacji odtwarzających odgłosy ujadających psów.

👉 Utrzymanie dzików w naturalnym środowisku. Lasy Miejskierealizują szereg działań, z którymi zgadzają się środowiska naukowe:
✅ uatrakcyjnianie bazy pokarmowej w lasach poprzez sadzenie dębów, buków i drzew owocowych oraz pozostawianie butwiejących kłód drewna, które są pełne owadów i pędraków;
✅ budowa babrzysk (miejsc do błotnych kąpieli chłodzących) oraz niegrodzenie mrowisk, w których dziki znajdują pożywienie i ciepło.

👉 Zmniejszenie presji łowieckiej. Przedstawiciele fundacji argumentują, że masowe strzelanie do dzików w lasach wokół miast (w ramach walki z ASF) powoduje, że zwierzęta te masowo uciekają na tereny zurbanizowane, szukając tam schronienia. Zmiana krajowej polityki łowieckiej mogłaby powstrzymać tę migrację.

Niektórzy postulują także przemyślenie na nowo nasadzeń miejskich, aby zastępować trawniki roślinami, których cebulki nie są dla dzików atrakcyjnym pożywieniem.

Postulaty alternatywnych metod przedstawił dr inż. Robert Skrzypczyński (Biuro Urbanistyki Wielogatunkowej), szef zespołu, który opracował Kompleksową strategię ograniczania obecności dzików dla Gdyni, na Komisji Ochrony Środowiska w Wawrze.

Trudno skruszyć myśliwski beton w Lasach Miejskich - Warszawa oraz ratuszu. Ale w temacie dzików dzieją się też dobre rz...
23/01/2026

Trudno skruszyć myśliwski beton w Lasach Miejskich - Warszawa oraz ratuszu. Ale w temacie dzików dzieją się też dobre rzeczy.

Odstrzały i odłowy z uśmierceniem to cierpienie zwierząt oraz marnotrawstwo publicznych pieniędzy. Ale dyrektora tej jednostki oraz zatrudnionych w niej myśliwych obchodzi tylko dodatkowy zarobek na tym procederze. Dlatego na pewno będą doradzać prezydentowi kontynuację takich rozwiązań. Powstający zespół ekspercki to potencjalna przeciwwaga dla niemerytorycznych, nieskutecznych, a przede wszystkim - okrutnych działań LMW.

Tylko my, jako społeczeństwo, możemy to zatrzymać. Wysłać wyraźny sygnał prezydentowi oraz jego otoczeniu - prawa zwierząt się liczą. Nie zagłosujemy więcej na technokratę, dla którego podpisanie wyroku na setki dzików, w tym loch z młodymi, jest proste niczym splunięcie.

https://www.facebook.com/miastojestnasze/posts/pfbid024wWs7UT3p8nyFEEv4TjFLmVoKWhR4tceVPzCTeHnzt4PsxB4aQgwabZWgvRzXjeJl

🐗 𝐁𝐥𝐢𝐬𝐤𝐨 𝟗𝟎𝟎 𝐝𝐳𝐢𝐤𝐨́𝐰 𝐳𝐚𝐛𝐢𝐭𝐲𝐜𝐡 𝐰 𝐖𝐚𝐫𝐬𝐳𝐚𝐰𝐢𝐞 𝐰 𝐜𝐢𝐚̨𝐠𝐮 𝟏,𝟓 𝐫𝐨𝐤𝐮.

📅 Od maja 2024 do października 2025 roku w Warszawie dokonano odstrzału lub odłowu z uśpieniem 881 dzików. Czas spojrzeć prawdzie w oczy. Ta metoda nie działa. Trwa rzeź zwierząt, a jednocześnie dzików nie ubywa.

🏛️ Radna Marta Szczepańska złożyła interpelację, w której apeluje o powołanie 𝐙𝐞𝐬𝐩𝐨ł𝐮 𝐄𝐤𝐬𝐩𝐞𝐫𝐭𝐨́𝐰 𝐝𝐬. 𝐎𝐜𝐡𝐫𝐨𝐧𝐲 𝐃𝐳𝐢𝐤𝐢𝐜𝐡 𝐙𝐰𝐢𝐞𝐫𝐳𝐚̨𝐭.

📄 Do inicjatywy dołączyli eksperci, którzy podpisali list intencyjny:
• prof. dr hab. Andrzej Elżanowski
• dr hab. Jakub Gryz
• lek. wet. Dorota Sumińska
• dr inż. Wojciech Słomka
• prof. Wojciech Pisula
• dr inż. Robert Skrzypczyński
• Marek Michałowski

❓ 𝐎 𝐜𝐨 𝐚𝐩𝐞𝐥𝐮𝐣𝐚̨?
Apelują o przerwanie błędnego koła, w którym odstrzał jest jedyną odpowiedzią miasta. List intencyjny to wezwanie do działania w oparciu o naukowe rozwiązania, a nie przemoc. Rozumiemy strach mieszkańców przed dzikimi zwierzętami, ale odstrzał to zła droga do rozwiązania problemu.

📌 𝐊𝐨𝐧𝐤𝐫𝐞𝐭𝐧𝐢𝐞 𝐝𝐨𝐦𝐚𝐠𝐚𝐣𝐚̨ 𝐬𝐢𝐞̨:
Przełamania monopolu łowieckiego. Decyzje muszą uwzględniać głos biologów, ekologów i etyków, a nie tylko myśliwych: Rzetelnych danych zamiast mitów. Inwentaryzacji populacji i analizy rzeczywistego poziomu zagrożeń. Szukania nowych rozwiązań - takich jak antykoncepcja, modyfikacje w planowaniu przestrzennym czy edukacja mieszkańców. Korzystania z dobrych wzorców - zespołów i strategii działających już w Barcelonie oraz Gdyni.

🏙️ Warszawa powinna mieć taki zespół ekspertów. Metropolia sąsiaduje z Puszczą Kampinoską, więc obecność dzikich zwierząt nie jest niczym niezwykłym. Potrzeba nauki i odpowiedzialności, a nie broni.

Treść listu intencyjnego oraz interpelacji znajdziecie na naszej stronie. Link w komentarzu.

Adres

Lasy W Warszawie
Warsaw
00-950

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Nie Trzaskać Dzików umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Nie Trzaskać Dzików:

Udostępnij