28/05/2026
Dziś pierwsze adopciny naszej faraoneczki NEFER vel Stefcia 🫶..kochani takie pozdrowienia z domków to BALSAM dla naszych serc a jeszcze od psiaków z demonami przeszłości to już RADOŚĆ OGROMNA ...
dziękujemy z całego serca Katarzyna Osyda💖 za miłość do naszej ślicznotki ...
NEFCIU psiejskości i wielu wspólnych rocznic kochana ... bo MIŁOŚCI to już mamy pewność że NIGDY CI NIE ZABRAKNIE 🫶
list z domku -
Cześć Człowieki, z tej strony Tajga.
Raz jeden Starą wypuściłam na cały dzień z domu. Raz. A ta wróciła z jakąś przybłędą. Chude to takie, włosów tyle co nic, dziwnie chodzące i te wystające zęby. Wypisz wymaluj ten wypłosz z Epoki Lodowcowej. Nawet spała tak samo. A Stara do mnie, że jesteśmy podobne!? Ja wiem, że okulary nosi ale nie wiedziałam, że jest aż tak źle.
Co było robić, trzeba było sytuację przeczekać. Przecież miałyśmy być tylko domem tymczasowym. Tylko, że ten „Sid” to twardy zawodnik. Miskę mi ukradła i nie dawała sprawdzić co w niej dostaje. No przepraszam bardzo ale jak można nie dawać gospodarzowi haraczu z miski?! Na kanapę nasikała, ukradła i rozpruła moje pluszaki. Skaranie boskie z takim współlokatorem. I jeszcze uwagę na dzielni kradła przy każdej okazji. A jednego wieczoru próbowała nawet jeża zjeść...I ta jej namolność. Przyczepiła się mnie jak rzep do psiego ogona! Ciągle zaczepiała do zabawy albo się przytulała. A jak tylko zmieniałam miejscówkę to od razu musiała sprawdzić gdzie jestem i co robię. Jakby nie mogła Starej stalkować.
Ale wiecie co jest w tym wszystkim najgorsze? Że z biegiem czasu jakoś tak się do niej przyzwyczaiłam. W wymuszaniu żarcia jest lepsza. Całkiem dobrze robi za kocyk i przytulankę jak jest zimno. Przestała wyglądać jak straszydło więc nie ma już takiego wstydu. Ba, we dwójkę możemy robić za osiedlowy gang. Wspólnie szarpanie i prucie jest ciekawsze. I nawet zabawa i bieganie razem jest jakoś takie bardziej fajne.
Dzisiaj mija dokładnie rok od kiedy Nefer jest moją… siostrą. Jest już na mnie skazana bo jej nie oddam. I nie przyznam tego Starej ale chyba faktycznie jesteśmy podobne. Dlatego dziękuję Cioci Dorotce, Reni i Patrycji za to, że walczyły i sprowadziły ją do nas. A także wszystkim wujkom i ciociom, którzy wsparli i pomogli jej do nas trafić!
album https://www.facebook.com/media/set/?set=oa.1014432233848344&type=3