Chartoterapia

Chartoterapia Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Chartoterapia, Organizacja non profit, Warsaw.
(1)

Pomagamy chartom, a charty pomagają nam 🐾
Ratujemy | Adoptujemy
Szukamy domów tymczasowych i stałych 👀
Jesteśmy fundacją z misją! ❤️
Wesprzyj:

BLIK: 662 314 962
Przelew: 18 1870 1045 2078 1088 9597 0003
patronite.pl/fundacja.chartoterapia

 "Przerośnięte whippetki" - napisał jakiś czas temu Marek. Chodziło o dwie suki, którymi zaopiekowało się Schronisko Dla...
11/08/2026


"Przerośnięte whippetki" - napisał jakiś czas temu Marek. Chodziło o dwie suki, którymi zaopiekowało się Schronisko Dla Zwierząt W Zawierciu.

Kiedy zabieraliśmy stamtąd szorstkiego Hermesa, wiedzieliśmy, że niebawem wrócimy po przerośnięte whippetki. Po Dianę i Fridę.

Dwa dni później Robert pojechał je zobaczyć, wyprowadzić na spacer. Tydzień później wrócił i zabrał Dianę do siebie na tymczas.

Przerośnięty whippet okazał się 30-kilogramową suką o imponującej 70-centymetrowej sylwetce 😍 "Odkąd ją zobaczyłem, urzekła mnie swoim wyglądem i tym, jak bardzo otwarta jest na kontakt. Od pierwszych dni zajęła 90% łóżka, kiedy leży w poprzek."

Diana to około trzyletnia, łagodna, przyjazna dla wszystkich s**a. Cały czas szuka kontaktu i dotyku. Od półtora tygodnia kradnie łóżko, kanapę i serca Roberta i domowników.

Frida została jeszcze w schronisku. Mamy dla niej dom tymczasowy, ale potrzebujemy pomocy w transporcie. Z Zawiercia trzeba ją zawieźć do Bydgoszczy - brakuje nam kogoś z okolic Łodzi, kto by przechwycił ją może gdzieś spod Piotrkowa i zawiózł w stronę Torunia. Jeśli masz czas i możliwości - zgłoś się! Płacimy za paliwo.

Frida będzie dziesiątym naszym tymczasem. W kolejce są następne - tym bardziej dziękujemy Wam za każdą darowiznę, każdą wpłatę, każdy patronat. Zbiórka na leczenie i utrzymanie Apolla stanęła w miejscu - może umknęła Twojej uwadze? Może wrzucisz chociaż parę złotych? Bardzo dziękujemy za każdą z piętnastu wpłat, mamy już prawie 1000 zł, czyli 13% kwoty.

Ogromne dzięki za wszystkie ostatnie darowizny i bliki!!! Magda, Ania, Kuba, Maria, Kasia, Agnieszka, Danuta, Magda, Ewa, Sara, Ewa, Olga, Robert, Monika, Marek, Bożka, Janek, Piotr, Iwona, Oliwia, Marta, Grażyna, Beata, Magdalena, Krystian, Ola, Ewa, dziękujemy!!! To dzięki Wam lista uratowańców wciąż się wydłuża :)

Jeszcze raz prosimy o wsparcie dla Apolla - link do zbiórki w komentarzu. I zobaczcie jak wyglądała podróż Diany ze schroniska do domu - to dzięki Waszym wpłatom kolejne psy będą mogło rozpocząć nowe życie!
‐-----------‐---------------------------------------------
Jak nas wesprzeć?
Ufunduj subskrypcję na Patronite
Podaruj blika 662 314 962
Ustaw polecenie przelewu:
18 1870 1045 2078 1088 9597 0003
Daj tymczas lub dom stały
(sprawdź linki w komentarzu!)

 Apollo trafił do sandomierskiego schroniska w drugiej połowie czerwca. Przytulisko na Wiśniowej jak zwykle dało nam zna...
07/08/2026


Apollo trafił do sandomierskiego schroniska w drugiej połowie czerwca. Przytulisko na Wiśniowej jak zwykle dało nam znać i już w czasie trwania kwarantanny zaczęliśmy rozglądać się za tymczasem dla niego.

Apollo to duży, spokojny konik o płowym umaszczeniu. Do schroniska trafił w lichej formie - z włóczykijowego bingo wylosował giardię, śrut pod skórą, zakażone rany, choroby skóry, skrajne zaniedbanie i szmery w sercu.

Ekipa Przytuliska zrobiła dla niego co się dało. A my w połowie lipca znaleźliśmy dla niego tymczas. We Wrocławiu. W najlepszym chyba miejscu w Polsce, jeśli chodzi o kardiologię weterynaryjną.

W ostatnią sobotę lipca zorganizowaliśmy sztafetę - niecodzienna trasa Sandomierz-Wrocław. Dwa auta, przesiadka pod Łodzią. Dojechał do Doroty i Teo popołudniu. Pierwsze dni głównie przespał 😇 Ale potem Dorota zaczęła relacjonować:

"Jest bardzo spokojny, pięknie chodzi na smyczy, nie ciągnie, idzie blisko, nie ma za bardzo ochoty się oddalać. Na inne psy patrzy z zaciekawieniem ale nie ciągnie na smyczy do nich, nie piszczy, nie szczeka. Jest wspaniały ❤️

Nie wiem jakie są inne charty, ale Apollo jest taki spokojny, zrównoważony, cichy. Na wieczornym spacerze zatrzymaliśmy się na pizzy, grzecznie czekał, położył się na trawie, nie narzekał, pizzę miał pod nosem i nie ruszył jej. No anioł nie pies…😌"

Zajęliśmy się też jego dalszym leczeniem. Skóra i sierść miewa się coraz lepiej - zalecone kąpiele i leki działają. Przed nim sanacja jamy ustnej - kamień do usunięcia. Niestety szmery w sercu usłyszane przez sandomierskiego weta potwierdziliśmy w zaprzyjaźnionej wrocławskiej lecznicy MarcopoloVet i w Gabinecie Kardiologii Kliniki Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego.

Mierzymy się z arytmią serca - migotanie przedsionków, a do tego nieznaczne powiększenie lewej komory i przedsionka, z osłabieniem pracy prawej strony.

Dalsza diagnostyka to kolejne badania krwi z parametrami tarczycowymi o wykluczeniem chorób odkleszczowych, USG jamy brzusznej, badanie troponiny sercowej - markera uszkodzenia komórek mięśnia sercowego. Wszystko w ramach przygotowania do zabiegu kardiowersji, czyli swojego rodzaju restartu serca, przywrócenia ustawień fabrycznych, żeby wyeliminować arytmię.

Rzadko zakładamy zbiórki na konkretnego podopiecznego. Ale wydatki na nowe życie Apollo to już 2887,97 zł. Dziś rano Apollo był na kardiowersji - niestety po trzech próbach nie udało się przywrócić prawidłowej pracy serca. Migotanie pozostało - wczesne wykrycie zwiększa prawdopodobieństwo wyleczenia, niestety u Apolla musiało to trwać od dawna. Czeka nas kolejne badanie troponiny i holter w przyszłym tygodniu. A potem zobaczymy, pewnie dożywotnia farmakoterapia i regularne kontrole kardiologiczne. Dlatego już teraz zakładamy zbiórkę na leczenie i utrzymanie Apolla, z nadzieją licząc, że razem uczynimy kolejny cud, dając mu nowe, wspaniałe i możliwie zdrowe życie.

Zakładamy zrzutkę w serwisie Patronite - znajdziecie ją pod linkiem w komentarzu, no i jest zintegrowana z naszym tamtejszym profilem. Prosimy o wpłatę, choćby najmniejszą - każda złotówka przybliży Apolla do zdrowia.
‐-----------‐---------------------------------------------
Jak nas wesprzeć?
Ufunduj subskrypcję na Patronite
Podaruj blika 662 314 962
Ustaw polecenie przelewu:
18 1870 1045 2078 1088 9597 0003
Daj tymczas lub dom stały
(sprawdź linki w komentarzu!)

  Kiedy w połowie kwietnia odwiedziliśmy go w schronisku, był zdystansowany, niepewny siebie, jakby nie dowierzał, że cz...
06/08/2026



Kiedy w połowie kwietnia odwiedziliśmy go w schronisku, był zdystansowany, niepewny siebie, jakby nie dowierzał, że czeka go coś dobrego.

A czekało.

Trzy miesiące tymczasu. Najpierw u Nataszy i Mateusza pod Poznaniem. Ich drugi tymczasowy szorściak! Wszyscy z radością oglądaliśmy fantastyczne relacje o Frytku, o tym jak pięknie się otwiera, jaki z niego rezolutny kochany łobuz.

Tymczas nieubłaganie dobiegał końca wraz z nadejściem wakacji. Aż nadeszła ankieta od rodziny Dominiki. Rozmawialiśmy, była wizyta przedadopcyjna, którą jak zwykle w Krakowie zrobiła dla nas Patrycja. Potem Dominika i Marcin przyjechali do Poznania na zapoznanie. Ostatnią przeszkodą był kalendarz - między końcem tymczasu a początkiem nowego życia mieliśmy dwutygodniową lukę...

I wtedy w historii pojawia się Nina i Miłosz 😊 W Warszawie. Wypełnili ankietę na tymczas. Wizytę przedadopcyjną zrobiliśmy z Czesiem. Zgodzili się przyjąć Fryderyka na te dwa tygodnie. Jak to opisywali?

"On jest niesamowity, mówię to jako osoba, która nigdy nie miała psa w domu i bardzo bała się psa w domu (więc postanowiła jakiegoś wziąć na tymczas, żelazna logika, wiem).

Jest najgrzeczniejszy na ziemi, spacer z nim jest bardzo przyjemny, w samochodzie absolutnie żadnych problemów. Jak wyszłam dziś na chwile po chleb i go zostawiłam, to słyszałam przez drzwi, że sobie szczeknął i tyle. A jak wróciłam (dosłownie nie było mnie 10 minut) to zaczął podskakiwać, trącać mnie łapą, jakbym z rocznej wyprawy wróciła. Nowy Domu Fryderyka, gratuluję świetnego wyboru, to jest złoty pies."

Dwa tygodnie minęły szybko i w ubiegły weekend Fryderyk pojechał do Krakowa, do swojego domu na zawsze 🥹 Dołączył do Ryśki, pręguski, która też wyraźnie ma trochę charcich genów.

Dominika napisała parę słów po tych kilku dniach. Zostawiamy to jako puentę, jak zwykle dziękując wszystkim, którzy wrzucają grosz na nasze działania. Jak zwykle zachęcając: dołączcie do stale wspierających, piszcie razem z nami te historie, czytajcie je jako współautorki i współautorzy.

"Chciałabym napisać o nim coś znaczącego, ale wszystko w nim jest niezwykłe.

Jest psem ogromnych rozmiarów i tak samo wielkiej delikatności i kruchości. Z naszą psią rezydentką dogadał się szybko, kiedy patrzymy jak tulą się do siebie i jak ona zachęca go do zabawy, mamy łezki w oczach.

Myślę, że mieliśmy szczęście, bo Fredzio to pies idealny. Zachowuje się tak, jakby rozumiał wszystkie nasze obyczaje i dopasowuje się do nich ze swoim mądrym spojrzeniem. Z każdym dniem jest coraz odważniejszy. Jego uśmiech jest rozbrajający, czasem mamy wrażenie że kiwa głową kiedy chce powiedzieć „tak”.

Jest prześmieszny, trochę nieporadny, a kiedy da się nakłonić do biegania, pokazuje swoją niezwykłą prędkość i elegancję. Kochamy Cię Fryderyczku i cieszymy się, że dzięki cierpliwości Chartoterapii i cudownym osobom z DT mogłeś stać się częścią naszej rodziny!"
‐-----------‐---------------------------------------------
Jak nas wesprzeć?
Ufunduj subskrypcję na Patronite
Podaruj blika 662 314 962
Ustaw polecenie przelewu:
18 1870 1045 2078 1088 9597 0003
Daj tymczas lub dom stały
(sprawdź linki w komentarzu!)

05/08/2026


Dlaczego ciągle prosimy Was o stałe wsparcie? To tylko kilka kliknięć, żeby ustawić stały przelew bankowy. Albo kilka kliknięć w serwisie Patronite, żeby co miesiąc z Twojej karty wpadała ustalona przez Ciebie kwota.

��Niemal rok temu wyciągnęliśmy ze starszą, schorowaną sukę Melę. Miała nowotwory listw mlecznych, zniszczony staw barkowy, a podczas tymczasu zachorowała jeszcze na raka tarczycy. Wyleczyliśmy ją. Spędziła na hotelowym tymczasie kilka miesięcy. Wszyskie koszty leczenia, utrzymania i podróży wyniosły niemal 25 000 zł. Czy było warto? Ile warte jest kilka lat życia psiej seniorki, która przez całe życie pewnie mieszkała w kojcu i rodziła kolejne pokolenia chartów?

Zobaczcie sami - film sprzed kilku dni, z domu stałego, gdzie Mela mieszka od dwóch i pół miesięcy.

��Podobno darczyńcy wolą dynamiczne akcje, jednorazowe zrywy, odpowiedzi na potrzeby tu i teraz. A my nieustannie prosimy o stałe wsparcie - dla kolejnych psów, którym pomożemy tak jak Meli i ponad setce innych w ostatnich miesiącach. Pomóżcie nam działać dla psów, żebyśmy mniej czasu poświęcali na zdobywanie funduszy. To naprawdę proste - link do serwisu Patronite znajdziecie w bio.
‐-----------‐---------------------------------------------
Jak nas wesprzeć?
Ufunduj subskrypcję na Patronite
Podaruj blika 662 314 962
Ustaw polecenie przelewu:
18 1870 1045 2078 1088 9597 0003
Daj tymczas lub dom stały
(sprawdź linki w bio!)

05/08/2026


Dlaczego ciągle prosimy Was o stałe wsparcie? To tylko kilka kliknięć, żeby ustawić stały przelew bankowy. Albo kilka kliknięć w serwisie Patronite, żeby co miesiąc z Twojej karty wpadała ustalona przez Ciebie kwota.

Niemal rok temu wyciągnęliśmy ze schroniska w Bolesławiu starszą, schorowaną sukę Melę. Miała nowotwory listw mlecznych, zniszczony staw barkowy, a podczas tymczasu zachorowała jeszcze na raka tarczycy. Wyleczyliśmy ją. Spędziła na hotelowym tymczasie kilka miesięcy. Wszyskie koszty leczenia, utrzymania i podróży wyniosły niemal 25 000 zł. Czy było warto? Ile warte jest kilka lat życia psiej seniorki, która przez całe życie pewnie mieszkała w kojcu i rodziła kolejne pokolenia chartów?

Zobaczcie sami - pierwszy wideoklip od Pop Art Media zmontowany tuż po tym, jak Mela opuściła Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Bolesławiu. I ostatni film sprzed kilku dni, z domu stałego, gdzie Mela mieszka od dwóch i pół miesięcy.

Podobno darczyńcy wolą dynamiczne akcje, jednorazowe zrywy, odpowiedzi na potrzeby tu i teraz. A my nieustannie prosimy o stałe wsparcie - dla kolejnych psów, którym pomożemy tak jak Meli i ponad setce innych w ostatnich miesiącach. Pomóżcie nam działać dla psów, żebyśmy mniej czasu poświęcali na zdobywanie funduszy. To naprawdę proste - zajrzyjcie do komentarza.
‐-----------‐---------------------------------------------
Jak nas wesprzeć?
Ufunduj subskrypcję na Patronite
Podaruj blika 662 314 962
Ustaw polecenie przelewu:
18 1870 1045 2078 1088 9597 0003
Daj tymczas lub dom stały
(sprawdź linki w komentarzu!)

 Przedostatni piątek lipca był trochę wariacki, ale trzeba przyznać, że chyba jakieś psie anioły nam sprzyjały ;)Na ów p...
05/08/2026


Przedostatni piątek lipca był trochę wariacki, ale trzeba przyznać, że chyba jakieś psie anioły nam sprzyjały ;)

Na ów piątek zaplanowaliśmy operację "Hermes", ale dzień wcześniej odezwała się Dominika, dzięki której mamy Coppera/Koperka. Napisała, że s**a, która została zabezpieczona razem z nim, nadal czeka na dom tymczasowy, gdyż obiecana przez inną organizację pomoc - nie nadchodzi. Czy nadal jesteście gotowi się nią zająć? - zapytała Dominika.

Krótkie ustalenia logistyczne i mamy plan. Marlena z Zosią jadą po Bruni 💙 na południowe Mazowsze. Wracają z nią na standardową kontrolę do naszej zaprzyjaźnionej podwarszawskiej lecznicy Vet House Aleksandra Łozińska. I bęc! W tej samej minucie na parking przed lecznicą podjeżdża Marek, który właśnie przekazał Hermesa dziewczynom w Warszawie. Nie dało się lepiej zaplanować!

U weta sprawdziliśmy podstawy, no i upewniliśmy się, że ładownia pusta - Bruni o dziwo miała dość niepokojąco napęczniały brzuch... Upewniwszy się, że wszystko z nią okej, zapakowaliśmy ją do wozu i zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, Marek zawiózł Bruni do naszego zaufanego tymczasu u Aurelii i Kingi.

Dojechał grubo po północy i zameldował tylko, że charci rezydenci Ozzy i Gaya przyjęli nową dziewczynę z radością i ciepłem.

Co zaobserwowały dziewczyny po kilku wspólnych dniach?

Bruni jest sunią zjawiskową, niezwykle piękną i silną, a zarazem bardzo wrażliwą. Wobec ludzi niezwykle delikatna, uwielbia czułości i bardzo potrzebuje poczucia bezpieczeństwa. Jej znakiem rozpoznawczym jest nieustannie merdający ogon i wzrok śledzący człowieka. W domu raczej leżybeba, na spacerach eksploratorka, o nieustannie czujnym oku na koty i inną zwierzynę ;P Skrywa w sobie jeszcze trochę tajemnic, musi pokonać kilka strachulców (np. schody) lecz jest absolutnie wyjątkowa.

Czy Bruni będzie szukać domu na zawsze? Słuchy donoszą, że niedawno zaliczyła przeprowadzkę i zaczęła się tymczasować w nowym domu, który już od jakiegoś czasu tęsknie czekał na właśnie taką istotę.

Dlatego nieustannie zachęcamy, by zgłaszać chęć adopcji i wypełniać ankiety już zawczasu, tak abyśmy mogli sprawnie działać i swatać Was z wymarzonym psem, gdy taki tylko pojawi się na horyzoncie.

Dziękujemy za Wasze finansowe wsparcie, dzięki któremu nasze auta mogą chłeptać paliwo potrzebne do działania w trasie, a ratowane charty zaznać spokoju, zdrowia i pełnego brzucha w bezpiecznych domach 🫶

‐-----------‐---------------------------------------------
Jak nas wesprzeć?
Ufunduj subskrypcję na Patronite
Podaruj blika 662 314 962
Ustaw polecenie przelewu:
18 1870 1045 2078 1088 9597 0003
Daj tymczas lub dom stały
(sprawdź linki w komentarzu!)

 Schronisko Dla Zwierząt W Zawierciu przyjęło Hermesa w pierwszej połowie czerwca. Od razu zadzwoniliśmy i zaproponowali...
04/08/2026


Schronisko Dla Zwierząt W Zawierciu przyjęło Hermesa w pierwszej połowie czerwca. Od razu zadzwoniliśmy i zaproponowaliśmy pomoc w znalezieniu mu domu. Oferta została przyjęta 🤗 Kilka dni później Monika odwiedziła go w schronisku i już wiedzieliśmy, że to łagodny, trochę wystarszony i smutny konik.

Wiadomo: najpierw kwarantanna, potem kastracja. Z powodu fali upałów zabieg odłożono, a pobyt Hermesa w schronisku wydłużał się. W międzyczasie intensywnie szukaliśmy mu tymczasu, ale przecie są wakacje.

W połowie lipca Hermes był już gotowy do wyjścia, ale my nadal nie mieliśmy dla niego miejscówki. Wtem! Wpadła ankieta od dziewczyn - miłośniczek szorstkich paszczaków. Pytały o Fryderyka - ale on już był po słowie :) Zanim zdążyły zorientować się, czy rozczarowanie to właściwa reakcja, usłyszały: ale mamy jeszcze jednego szorstkiego, siedzi w schronisku i szukamy mu tymczasu.

Zostało nam tylko zrobić test na koty - schronisko zorganizowało go natychmiast. Okazało się, że Hermes jest ugodowym konikiem, który na koty reaguje co najwyżej zażenowaniem. Bingo!

Pozostał transport. Trochę kombinacji i sztafeta gotowa. Monika jedzie do schroniska, zabiera Hermesa i przywozi do Piotrkowa. Tam przechwytuje go Marek i zawozi do Warszawy, gdzie z Mazur docierają Ola i Karolina. Wszystko jak w szwajcarskim zegarku! Wracają do siebie a my czekamy na wieści, jak przyjmie Hermesa rezydentka - szorstkowłosa Frania. I kociambry. Oraz konie 😱

Wreszcie pierwsze wieści z nowego domu: "Jest dokładnie takim psem o jakim marzyłyśmy 🥰. W towarzystwie Frani bardzo szybko się otworzył, trochę ją naśladuje - nawet przejmując drobne zabawne nawyki, jak niecierpliwe wydawanie dźwięków mlaskania i kłapania paszczą „w okolicy” pory karmienia 😅. Wysoko podniosłyśmy mu poprzeczkę z ilością zmiennych - jeden kot w domu, drugi w stajni, konie, jeszcze inne psy. Ale chyba tutaj też Fran zrobiła mega robotę pokazując mu „chodź stary będzie spoko”. Widzimy między nimi sporo wspólnych cech. Bardzo szybko z zalęknionego psa robi się przylepą machającą ogonem i patrzącą na człowieka nie unikając wzroku 🫶"

No i cóż, po raz kolejny zadajemy pytanie, czy kolejny post o Hermesie będzie oznaczony czy raczej ? Jak myślicie? :)

Jeśli podobają się Wam te historie, sypnijcie groszem, żebyśmy mogli opisywać kolejne. Zachęcamy do ustawienia stałego, choćby drobnego przelewu. Albo do wykupienia subskrypcji w serwisie Patronite - aktualnie 122 patronek i patronów wspierają nas kwotą 4600 zł miesięcznie. Marzymy o 10000 zł, żeby pomagać większej liczbie psów - dorzuć swoją dychę albo więcej, jeśli możesz!

‐-----------‐---------------------------------------------
Jak nas wesprzeć?
Ufunduj subskrypcję na Patronite
Podaruj blika 662 314 962
Ustaw polecenie przelewu:
18 1870 1045 2078 1088 9597 0003
Daj tymczas lub dom stały
(sprawdź linki w komentarzu!)

    Gdzieś pomiędzy dziesiątkami wiadomości na temat bieżących spraw wpadają do nas czasem wieści całkiem inne 😊 Wieści ...
04/08/2026


Gdzieś pomiędzy dziesiątkami wiadomości na temat bieżących spraw wpadają do nas czasem wieści całkiem inne 😊 Wieści od rodzin adopcyjnych po roku, a nawet roku z hakiem od adopcji 🥰

Niedawno napisała Iga:

"W skrócie: jejku jak my go kochamy!!!
I jeszcze raz dziękujemy że nam go powierzyliście i w sumie tak do nas dobraliście 🙂"

W rodzinie Igi i Kacpra trochę się zmieniło od adopcji, przysłali sporą garść zdjęć - kochamy te zdjęcia z nowego życia! I napisali jeszcze:

"Gyros jest na najkochańszy na świecie, jak taki spory szczeniak, który nie umie pohamować swojego szczęścia i miłości! W związku z czym czasem i jego ciężko pohamować 🫠

Za banana odda życie😅a w maju został starszym bratem i całkiem świetnie sobie radzi!

A kiedy tylko jest okazja przytulić się do człowieka to wydaje mu się że jest najmniejszy na świecie i zmieści się w każdą szczelinę🥰 Oczywiście cały czas walczymy w niektórych kwestiach, ale koniec końców swoją słodyczą rozbroi każdą nerwową sytuację - no taki jego urok 🥹"

Gyros, czyli Orion, którego powierzyło nam w lutym 2025 Przytulisko na Wiśniowej. Zobaczcie sami, jak się miewa 😊 Takie zdjęcia i takie wiadomości są dla nas najpiękniejszym potwierdzeniem, że warto 🥹 Dziękujemy, że razem z nami dajecie psom szansę na nowe życie. Dzięki Wam kolejne historie mogą mieć równie szczęśliwy ciąg dalszy 💚
‐-----------‐---------------------------------------------
Jak nas wesprzeć?
Zostań Patronem
Podaruj blika 662 314 962
Ustaw polecenie przelewu:
18 1870 1045 2078 1088 9597 0003
Daj tymczas lub dom stały
(sprawdź linki w komentarzu!)

      Nasza akcja w nowej szacie środowiskowej! Tym razem widzimy się w wyjątkowych okolicznościach natury – zapraszamy ...
03/08/2026



Nasza akcja w nowej szacie środowiskowej! Tym razem widzimy się w wyjątkowych okolicznościach natury – zapraszamy na spacer do Parku w Świerklańcu 😊

Daj dychę na psią michę, dwadzieścia złociszy psią krzywdę uciszy, daj banknot niebieski, ucieszą się pieski 😁 To nasze hasła przewodnie, a w zamian za datki będziemy mieć dla Was superowe upominki ☺️ Bądźcie z nami, dołączajcie do fajnego spaceru, korzystajcie z okazji, żeby nawiązać nowe, psie znajomości 😊

8 sierpnia, godzina 8:45 - zapiszcie w kalendarzu! A link do wydarzenia znajdziecie w komentarzu.
‐-----------‐---------------------------------------------
Jak nas wesprzeć?
Zostań Patronem
Podaruj blika 662 314 962
Ustaw polecenie przelewu:
18 1870 1045 2078 1088 9597 0003
Daj tymczas lub dom stały
(sprawdź linki w komentarzu!)

Adres

Warsaw

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Chartoterapia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Chartoterapia:

Skróty

Udostępnij