Pomoc Seniorom

Pomoc Seniorom

Młodzi dla Starszych.

Tylko jedno polubienie pod ostatnim postem. Nie wiemy już jak docierać z potrzebami naszych seniorów do większego grona!...
06/06/2026

Tylko jedno polubienie pod ostatnim postem. Nie wiemy już jak docierać z potrzebami naszych seniorów do większego grona! 😞 Mamy bardzo małe zasięgi, a pilnie potrzebna jest pomoc. Publikujemy post jeszcze raz i prosimy o udostępnienia!

Pani Danuta ma aktualnie tylko 80 zł miesięcznego wsparcia na swojej zbiórce! 😞

Seniorka ma 87 lat! To osoba, która przez całe życie była filarem dla innych. Swoją młodość spędziła ciężko pracując w gospodarstwie na ziemiach odzyskanych. Tam nauczyła się wytrwałości, pokory i troski o drugiego człowieka – wartości, które towarzyszyły jej przez całe życie. Później razem z mężem przenieśli się pod Warszawę, do Starej Wsi (jej aktualne miejsce zamieszkania), gdzie stworzyli swój dom. To właśnie tam seniorka przez lata opiekowała się rodziną, wspierała sąsiadów i zawsze była gotowa nieść pomoc każdemu, kto jej potrzebował. Nigdy nie odmawiała – jej drzwi i serce były zawsze otwarte.

W pewnym okresie swojego życia pracowała również w ministerstwie u Jacka Kuronia, gdzie zajmowała się sprzątaniem. Była to dla niej kolejna forma uczciwej pracy i wkładu w funkcjonowanie instytucji, które służyły ludziom.

Dziś sytuacja się odwróciła. Seniorka potrzebuje wsparcia, którego sama przez lata udzielała innym. Niestety, z biegiem czasu jej stan zdrowia się pogorszył i przestała prowadzić aktywne życie, choć wciąż ma szansę do niego wrócić przy odpowiedniej pomocy.
Jej syn, który obecnie się nią opiekuje, sam jest osobą z niepełnosprawnością, co bardzo utrudnia zapewnienie seniorce profesjonalnej opieki na co dzień. Mimo ogromnego zaangażowania i serca, jakie wkłada w opiekę, potrzebne jest dodatkowe wsparcie.

Ze względu na podeszły wiek i stan zdrowia, Pani Danuta wymaga stałej opieki oraz wsparcia w codziennym funkcjonowaniu. Seniorka jest osobą leżącą, potrzebuje regularnej pomocy przy myciu, zmianie pieluch, ubieraniu się oraz przy innych podstawowych czynnościach życia codziennego. Sama nie jest w stanie poradzić sobie z tymi zadaniami.

Potrzebne są środki na wykonanie specjalnego zjazdu dla wózka inwalidzkiego, aby możliwe było bezpieczne wywożenie seniorki na zewnątrz. To dla niej bardzo ważne – możliwość zaczerpnięcia świeżego powietrza i spędzenia czasu na dworze w ładne dni mogłoby znacząco poprawić jej samopoczucie i jakość życia.

Każda pomoc ma ogromne znaczenie. Dzięki niej Pani Danuta będzie mogła odzyskać choć część swojej dawnej aktywności i poczuć, że nie jest sama – tak jak ona przez całe życie nie zostawiała innych bez wsparcia.

Aktualne potrzeby seniorki:

szampony – ok. 20–30 zł
kremy pielęgnacyjne – ok. 30–50 zł
proszek do prania – ok. 40–60 zł
płyn do płukania – ok. 15–25 zł
płyn do dezynfekcji – ok. 20–40 zł
materac przeciwodleżynowy (90x200) – ok. 150–300 zł
prześcieradła – ok. 40–80 zł
poduszki – ok. 30–60 zł za sztukę
biustonosz dla leżącej kobiety – ok. 40–80 zł
Docelowo przydałoby się również łóżko rehabilitacyjne (szpitalne) z regulacją dla babci – ok. 800–2000 zł.

OFERTA WYKONANIA PODJAZDU DLA WÓZKA:

Zakres prac obejmuje:
wykonanie schodów wejściowych
wykonanie zjazdu (podjazdu)
montaż balustrady
wykonanie i montaż 2 małych furtek
przygotowanie podłoża oraz ułożenie płytek
Cena całkowita (robocizna + materiały):
4500/5000 zł
Uwagi:
Cena obejmuje całość prac wraz z materiałem.

Pomożecie nam opłacić potrzeby Pani Danuty? A jeżeli ktoś chciałby coś zamówić osobiście to prosimy o kontakt w wiadomości prywatnej!

Link do Zrzutki 👇

https://zrzutka.pl/n6zn96

Szczególnie zachęcamy do wyboru wpłat miesięcznych. Wtedy nie będziemy musieli co miesiąc martwić się o to, że zabraknie środków na potrzeby seniorki.

Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu

Będziemy również wdzięczni za udostępnienia!

Pani Danuta ma aktualnie tylko 80 zł miesięcznego wsparcia na swojej zbiórce! 😞Pani Danuta ma 87 lat! To osoba, która pr...
06/06/2026

Pani Danuta ma aktualnie tylko 80 zł miesięcznego wsparcia na swojej zbiórce! 😞

Pani Danuta ma 87 lat! To osoba, która przez całe życie była filarem dla innych. Swoją młodość spędziła ciężko pracując w gospodarstwie na ziemiach odzyskanych. Tam nauczyła się wytrwałości, pokory i troski o drugiego człowieka – wartości, które towarzyszyły jej przez całe życie. Później razem z mężem przenieśli się pod Warszawę, do Starej Wsi (jej aktualne miejsce zamieszkania), gdzie stworzyli swój dom. To właśnie tam seniorka przez lata opiekowała się rodziną, wspierała sąsiadów i zawsze była gotowa nieść pomoc każdemu, kto jej potrzebował. Nigdy nie odmawiała – jej drzwi i serce były zawsze otwarte.

W pewnym okresie swojego życia pracowała również w ministerstwie u Jacka Kuronia, gdzie zajmowała się sprzątaniem. Była to dla niej kolejna forma uczciwej pracy i wkładu w funkcjonowanie instytucji, które służyły ludziom.

Dziś sytuacja się odwróciła. Seniorka potrzebuje wsparcia, którego sama przez lata udzielała innym. Niestety, z biegiem czasu jej stan zdrowia się pogorszył i przestała prowadzić aktywne życie, choć wciąż ma szansę do niego wrócić przy odpowiedniej pomocy.
Jej syn, który obecnie się nią opiekuje, sam jest osobą z niepełnosprawnością, co bardzo utrudnia zapewnienie seniorce profesjonalnej opieki na co dzień. Mimo ogromnego zaangażowania i serca, jakie wkłada w opiekę, potrzebne jest dodatkowe wsparcie.

Ze względu na podeszły wiek i stan zdrowia, Pani Danuta wymaga stałej opieki oraz wsparcia w codziennym funkcjonowaniu. Seniorka jest osobą leżącą, potrzebuje regularnej pomocy przy myciu, zmianie pieluch, ubieraniu się oraz przy innych podstawowych czynnościach życia codziennego. Sama nie jest w stanie poradzić sobie z tymi zadaniami.

Potrzebne są środki na wykonanie specjalnego zjazdu dla wózka inwalidzkiego, aby możliwe było bezpieczne wywożenie seniorki na zewnątrz. To dla niej bardzo ważne – możliwość zaczerpnięcia świeżego powietrza i spędzenia czasu na dworze w ładne dni mogłoby znacząco poprawić jej samopoczucie i jakość życia.

Każda pomoc ma ogromne znaczenie. Dzięki niej Pani Danuta będzie mogła odzyskać choć część swojej dawnej aktywności i poczuć, że nie jest sama – tak jak ona przez całe życie nie zostawiała innych bez wsparcia.

Aktualne potrzeby seniorki:

szampony – ok. 20–30 zł
kremy pielęgnacyjne – ok. 30–50 zł
proszek do prania – ok. 40–60 zł
płyn do płukania – ok. 15–25 zł
płyn do dezynfekcji – ok. 20–40 zł
materac przeciwodleżynowy (90x200) – ok. 150–300 zł
prześcieradła – ok. 40–80 zł
poduszki – ok. 30–60 zł za sztukę
biustonosz dla leżącej kobiety – ok. 40–80 zł
Docelowo przydałoby się również łóżko rehabilitacyjne (szpitalne) z regulacją dla babci – ok. 800–2000 zł.

OFERTA WYKONANIA PODJAZDU DLA WÓZKA:

Zakres prac obejmuje:
wykonanie schodów wejściowych
wykonanie zjazdu (podjazdu)
montaż balustrady
wykonanie i montaż 2 małych furtek
przygotowanie podłoża oraz ułożenie płytek
Cena całkowita (robocizna + materiały):
4500/5000 zł
Uwagi:
Cena obejmuje całość prac wraz z materiałem.

Pomożecie nam opłacić potrzeby Pani Danuty? A jeżeli ktoś chciałby coś zamówić osobiście to prosimy o kontakt w wiadomości prywatnej!

Link do Zrzutki 👇

https://zrzutka.pl/n6zn96

Szczególnie zachęcamy do wyboru wpłat miesięcznych. Wtedy nie będziemy musieli co miesiąc martwić się o to, że zabraknie środków na potrzeby seniorki.

Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu

Będziemy również wdzięczni za udostępnienia!

Aż trzy zaległe faktury są do opłacenia za leki Pani Ani! 😞 Wciąż nie udało się uzbierać potrzebnej kwoty. Przypominamy:...
05/06/2026

Aż trzy zaległe faktury są do opłacenia za leki Pani Ani! 😞 Wciąż nie udało się uzbierać potrzebnej kwoty.

Przypominamy:

Pani Ania ma 85 lat i waży 37 kg!

Nigdy nie miała łatwego życia. Urodziła się w czasie wojny, była bieda, bardzo trudne czasy i 5-tka rodzeństwa. Tata pani Ani był zabrany do niewoli rosyjskiej. Troje braci i siostra zmarło w wieku niemowlęcym. Pani Ania, jak tylko mogła podjąć prace (w wieku 16 lat) to pracowała na roli, a w wieku 18 lat, wyjechała ze wsi rodzinnej do miasta i pracowała, aby pomóc rodzinie.

Pani Ania jest osobą bardzo schorowaną.
Nigdy nie potrafiła prosić o pomoc. Wręcz ukrywała swoje problemy i choroby. To ona zawsze pomagała innym! Utrzymywała finansowo nawet trójkę dzieci swojej siostry! Pomagała również swojej mamie. Wzięła ją do swojego mieszkania i opiekowała się nią przez wiele lat, aż do śmierci! Niestety los nie był nigdy łaskawy dla Pani Ani. Zaraz po śmierci mamy, jej mąż zachorował na nowotwór. Zmarł po 1,5 roku. Cały czas się nim zajmowała. Przez to doprowadziła swój stan zdrowia do ruiny. W czasie choroby męża i po jego śmierć, bardzo schudła i popadła w depresję. Kilka lat temu złamała biodro i od tamtej pory jest bardzo ograniczona ruchowo. Od lat choruje na nadciśnienie i miażdżycę kończyn dolnych oraz zwyrodnienia kręgosłupa. Poza tym również napadowe migotanie przedsionków, POCHP i kacheksja czyli ogólnie mówiąc wyniszczenie organizmu (waży zaledwie 37 kg). Przeszła zawał mięśnia sercowego i zabieg z implantacją stentu, a jednocześnie covid i zapalenie płuc. Na skutek bardzo dużego osłabienia i ubytku ok. 45 krwinek, trafiła do szpitala. Wtedy zdiagnozowano u niej zmiany nowotworowe trzustki, wątroby i żołądka. Oraz guz na płucu do dalszej diagnostyki.

Czasy sa trudne, wszystko strasznie drożeje. Obecnie nie jest w stanie wykupić sobie recept. Musi wybierać: zrobić opłaty i zakupić żywność czy wykupić leki. Czynsz w ostatnich miesiącach wzrósł o 60%.

Niestety dodatkowym problemem jest to, że Pani Ania mieszka w bloku z lat 70-tych, na czwartym piętrze bez windy. Wejście i zejście po schodach w obecnym jej stanie jest prawie niemożliwe. Nie jest w stanie robić samodzielnie zakupów.

W zeszłym roku trafiła do szpitala po kilku dniach bardzo złego stanu. Miała duże trudności z oddychaniem, była słaba i się przewracała. Bardzo mało, a wręcz prawie wcale nie jadła. Miała bardzo złe wyniki. Wszystkie parametry poniżej norm. Obustronne zapalenie płuc. Mocno zaostrzone POChP.

Jej największą potrzebą są opłaty za leki. Od kilku jej je finansujemy. Jest to możliwe tylko dzięki Waszemu wsparciu!

Czy tym razem również pomożecie Pani Ani?

Link do Zrzutki 👇

https://zrzutka.pl/zfwmpt

Szczególnie zachęcamy do wyboru wpłat miesięcznych. Wtedy nie będziemy musieli co miesiąc martwić się o to, że zabraknie środków na potrzeby seniorki.

Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu

Będziemy również wdzięczni za udostępnienia!

Będziemy publikować ten post tak długo aż uda się zebrać środki na wszystkie potrzeby naszych seniorów. Niestety nie wie...
05/06/2026

Będziemy publikować ten post tak długo aż uda się zebrać środki na wszystkie potrzeby naszych seniorów. Niestety nie wiemy już co robić! 😞 Nasze posty nie osiągają dużych zasięgów, a potrzeb naszych seniorów jest wiele! Ciągle publikujemy historie naszych podopiecznych, próbujemy uzbierać na opłaty ich potrzeb, jednak z marnym skutkiem. Żywność, leki, środki higieniczne, zakup zepsutego sprzętu, ubrań, wizyty u lekarzy. Miesięcznie jest to duży koszt! A seniorzy na swoich zbiórkach cyklicznych mają średnio kilkaset złotych miesięcznego wsparcia. Są też seniorki, które mają 0 zł! 😞 Mamy też ogólną zbiórkę na potrzeby seniorów. Jeżeli dany podopieczny nie uzbiera na swojej Zrzutce odpowiedniej kwoty, opłacamy mu potrzeby właśnie z tej zbiórki. Jednak tam też jest tylko 500 zł miesięcznego wsparcia.

Przypominamy o naszym małżeństwie seniorów:

Pan Andrzej pracował do momentu, gdy zaczęły pojawiać się u niego problemy ze zdrowiem. Najpierw została mu wycięta tarczyca,a następnie został u niego wykryty nowotwór złośliwy pęcherza i zwyrodnienie kręgosłupa. Później operowany był z powodu rozlanego wyrostka. Nie obyło się bez komplikacji, którego skutkiem jest wielka przepuklina. Była ona później operowana. Ale operacja się nie udała i przepuklina odnowiła się. To niestety jeszcze nie wszystkie problemy zdrowotne Pana Andrzeja. Podczas operacji usunięcia pęcherza i prostaty, urolog przebił mu kiszkę. Po tych wszystkich operacjach Pan Andrzej ma wiele woreczków przyczepionych do swojego ciała. Co 6 tygodni trzeba wymieniać nefrostomie. A co tydzień, woreczki.

Pan Andrzej miał operację na oczy i jest mu ciężko, gdyż źle widzi. W szpitalu, w którym musi co chwilę zmieniać nefrostomię, lekarze wszczepili mu przez przypadek bakterię przez co zaczęły się problemy ze wzrokiem. Po badaniu oczu w klinice okulistycznej okazało się, że bakteria dostała się przez błąd lekarzy do jego oczu. Przez to Pan Andrzej teraz bardzo cierpi, gdyż go bolą oczy i ma problemy ze wzrokiem co bardzo utrudnia funkcjonowanie i podstawowe czynności życiowe

Pani Svitlana, żona Pana Andrzeja, również choruje. Zwyrodnienie kręgosłupa, kręgów szyjnych i lędźwiowych, nadciśnienie, cukrzyca. Miała też operację jajników i brała dużą dawkę hormonów. Małżeństwo ma tylko zasiłek z Mopsu, który wynosi 600 zł! Te wszystkie pieniądze wydają na leki. Nie wystarcza im niestety na wszystkie.

Jeżeli by kogoś dziwiło przez co przeszedł Pan Andrzej to informujemy, że zbiórka jest zweryfikowana przez Zrzutkę. Potwierdzona jest m.in. cała dokumentacja medyczna, która potwierdza opis stanu zdrowia Pana Andrzeja i jego żony.

Pomożecie naszym seniorom? Publikujemy link do ogólnej zbiórki na potrzeby naszych podopiecznych 👇

https://zrzutka.pl/w5prey

Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu.

Prosimy o udostępnienia, bo wciąż nie udało się spełnić wszystkich potrzeb! 😞Dzięki Waszej przeogromnej pomocy, zostały ...
05/06/2026

Prosimy o udostępnienia, bo wciąż nie udało się spełnić wszystkich potrzeb! 😞

Dzięki Waszej przeogromnej pomocy, zostały spłacone już rachunki za telefon, gaz, odpady i prąd! 😍 Dotarły do seniorki również paczki z karmą i zabawkami dla zwierzaków! Dziękujemy! Jednak to jeszcze nie koniec jej potrzeb.

Przypominamy:

Pani Elżbieta urodziła się w 1952 roku. Choruje przewlekle od 15. roku życia. Od sześciu dekad jej codziennością są ból, leczenie i walka o przetrwanie. Ma przyznany I stopień niepełnosprawności. Przeszła operacje oczu – wstawienie soczewek z powodu jaskry i zaćmy, wycięcie części tęczówki, by w ogóle umożliwić odpływ cieczy. Widzenie, które dla większości jest oczywiste, dla niej jest luksusem. Schorzenie wzroku nie zostało dokładnie zdiagnozowane mimo szeregu specyficznych badań.

Pani Elżbieta przeszła w sumie 11 operacji, w tym cztery ortopedyczne, cztery brzuszne, dwie oczne, kilka zabiegów okulistycznych i jedną operację stomatologiczną. Przez 28 lat pracowała jako nauczycielka przedszkola. Później była telegrafistką i sekretarką medyczną. Zawsze pracowała, zawsze dawała z siebie wszystko, mimo chorób, mimo bólu, mimo zmęczenia.

Przez ponad 15 lat opiekowała się chorą mamą, wymagającą całodobowej opieki. Sama. Bez wytchnienia. Bez pomocy. Wcześniej samotnie wychowała dwóch synów. Starszy syn wyrzekł się matki i wyjechał do Anglii. Sam jest ciężko chory, po operacji onkologicznej mózgu, operacjach w obrębie twarzy, po zawale serca, z wydolnością serca na poziomie ok. 40%. Prawdopodobnie ma rentę i zakaz pracy. Nie utrzymuje kontaktu z matką. Młodszy syn na tyle, na ile pozwalają mu własne możliwości, wspiera mamę: wozi ją do lekarzy, towarzyszy podczas badań, pomaga w zakupach i dokłada się finansowo. Jest jedyną realną podporą.

Dziś Pani Ela ma 19 stałych schorzeń. Między innymi: lekooporne RZS, lekooporną depresję, jaskrę, ciężką do wyrównania niedoczynność tarczycy i Hashimoto, migotanie przedsionków, liczne choroby przewodu pokarmowego – tkanki jelit znajdują się w przełyku i żołądku, IBS, SIBO, SIFO, IMO i inne. Jej ciało boli niemal bez przerwy. Są dni, gdy porusza się o dwóch kulach. Są dni, gdy najprostsze czynności kosztują ją więcej sił niż zdrowego człowieka całodzienna praca.

Na przełomie roku, w stanie głębokiego kryzysu psychicznego, zraniona okrutnymi komentarzami podważającymi jej choroby i oskarżeniami o oszustwo, podjęła dramatyczną decyzję o zakończeniu leczenia. Zrobiła to z depresji, bezradności i poczucia, że nikt jej nie wierzy. Wróciła do leczenia tylko dlatego, że ból stał się nie do zniesienia.

W lutym/marcu 2024 roku złożyła wniosek o świadczenie wspierające, najszybciej, jak było to możliwe. Na pierwszej komisji przyznano jej 43 punkty, ponieważ „jest w stanie sama się umyć, ubrać i zrobić śniadanie”, choć z ogromnym trudem. Na drugiej komisji, po przyznaniu, że nie jest w stanie samodzielnie obrać wszystkich warzyw i okresowo porusza się o dwóch kulach, punktacja wzrosła do 63 punktów. Od prawie roku sprawa jest w sądzie. Pani Ela nadal czeka na termin rozprawy. W odpowiedzi na zarzuty o „nie prawdomówność” i komentarze w stylu: „z takimi chorobami i tak pani dostanie”, oświadcza jasno: wnioski zostały złożone tak wcześnie, jak tylko pozwalało prawo. Nawet 71 punktów nie upoważnia jednak do przyznania świadczenia wspierającego.

Dziś Pani Elżbieta żyje w skrajnie trudnej sytuacji finansowej. Zbyt często musi wybierać: jedzenie albo rachunki, albo leki, niezbędne, by mogła w ogóle funkcjonować, po prostu nie starcza. To historia kobiety, która całe życie dawała innym, a dziś została sama z bólem, chorobą i poczuciem, że musi udowadniać, że naprawdę cierpi.

Jej aktualna lista potrzeb:

- realizacja recept
- zakup żywności
- wizyty u gastrologa (353 zł)
- wizyta u podologa (ok. 200 zł)


Pomożecie Pani Elżbiecie?

Link do Zrzutki 👇

https://zrzutka.pl/nrzcgv

Szczególnie zachęcamy do wyboru wpłat miesięcznych. Wtedy nie będziemy musieli co miesiąc martwić się o to, że zabraknie środków na potrzeby seniorki.

Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu

Będziemy również wdzięczni za udostępnienia!

Pan Andrzej ma tylko 180 zł miesięcznego wsparcia na swojej zbiórce! 😞Pan Andrzej jest bardzo schorowanym człowiekiem. S...
04/06/2026

Pan Andrzej ma tylko 180 zł miesięcznego wsparcia na swojej zbiórce! 😞

Pan Andrzej jest bardzo schorowanym człowiekiem. Słabym i chudym. Ma też bardzo duży problem z cukrzycą. Do tego nadciśnienie, problemy z kręgosłupem, biodrami, miednicą i nogami. Są dni, że nie jest w stanie podnieść się z łóżka.

Pan Andrzej złamał jakiś czas temu kość udową. Musiał zacząć poruszać się za pomocą wózka inwalidzkiego. Niestety ponownie spotkało go nieszczęście. Jest teraz po operacji złamanego biodra.

Niestety jego prawie 20-letni piesek, który zawsze go pocieszał, zmarł. Pozostały mu trzy koty, wszystkie wykastrowane. Jakby ktoś chciał pomóc i zamówić dla nich karmę to prosimy o wiadomość!

Po opłaceniu wszystkich rachunków, na życie zostaje mu około 100 zł! Wyobrażacie sobie za taką kwotę wyżywić się na miesiąc, kupić leki czy środki czystości? My nie.

Jakiś czas temu Pan Andrzej również trafił do szpitala. W stanie ciężkim. Miał zapalenie płuc, wodę w brzuchu i płucach, nerki bardzo osłabione, problemy z wątrobą. Pęcherz też był w ciężkim stanie. Na dodatek wdała się sepsa. Na szczęście z tego wyszedł! Musi teraz tylko przyjmować dużo leków.

Pomożecie Panu Andrzejowi?

LINK DO ZBIÓRKI 👇

https://zrzutka.pl/bnuxbn

Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu

Będziemy wdzięczni za udostępnienia!

Niestety ponownie musimy to napisać! Nie wiemy już co robić! 😞 Nasze posty nie osiągają dużych zasięgów, a potrzeb naszy...
04/06/2026

Niestety ponownie musimy to napisać! Nie wiemy już co robić! 😞 Nasze posty nie osiągają dużych zasięgów, a potrzeb naszych seniorów jest wiele! Ciągle publikujemy historie naszych podopiecznych, próbujemy uzbierać na opłaty ich potrzeb, jednak z marnym skutkiem. Żywność, leki, środki higieniczne, zakup zepsutego sprzętu, ubrań, wizyty u lekarzy. Miesięcznie jest to duży koszt! A seniorzy na swoich zbiórkach cyklicznych mają średnio kilkaset złotych miesięcznego wsparcia. Są też seniorki, które mają 0 zł! 😞 Mamy też ogólną zbiórkę na potrzeby seniorów. Jeżeli dany podopieczny nie uzbiera na swojej Zrzutce odpowiedniej kwoty, opłacamy mu potrzeby właśnie z tej zbiórki. Jednak tam też jest tylko 500 zł miesięcznego wsparcia.

Przypominamy o naszym małżeństwie seniorów:

Pan Andrzej pracował do momentu, gdy zaczęły pojawiać się u niego problemy ze zdrowiem. Najpierw została mu wycięta tarczyca,a następnie został u niego wykryty nowotwór złośliwy pęcherza i zwyrodnienie kręgosłupa. Później operowany był z powodu rozlanego wyrostka. Nie obyło się bez komplikacji, którego skutkiem jest wielka przepuklina. Była ona później operowana. Ale operacja się nie udała i przepuklina odnowiła się. To niestety jeszcze nie wszystkie problemy zdrowotne Pana Andrzeja. Podczas operacji usunięcia pęcherza i prostaty, urolog przebił mu kiszkę. Po tych wszystkich operacjach Pan Andrzej ma wiele woreczków przyczepionych do swojego ciała. Co 6 tygodni trzeba wymieniać nefrostomie. A co tydzień, woreczki.

Pan Andrzej miał operację na oczy i jest mu ciężko, gdyż źle widzi. W szpitalu, w którym musi co chwilę zmieniać nefrostomię, lekarze wszczepili mu przez przypadek bakterię przez co zaczęły się problemy ze wzrokiem. Po badaniu oczu w klinice okulistycznej okazało się, że bakteria dostała się przez błąd lekarzy do jego oczu. Przez to Pan Andrzej teraz bardzo cierpi, gdyż go bolą oczy i ma problemy ze wzrokiem co bardzo utrudnia funkcjonowanie i podstawowe czynności życiowe

Pani Svitlana, żona Pana Andrzeja, również choruje. Zwyrodnienie kręgosłupa, kręgów szyjnych i lędźwiowych, nadciśnienie, cukrzyca. Miała też operację jajników i brała dużą dawkę hormonów. Małżeństwo ma tylko zasiłek z Mopsu, który wynosi 600 zł! Te wszystkie pieniądze wydają na leki. Nie wystarcza im niestety na wszystkie.

Jeżeli by kogoś dziwiło przez co przeszedł Pan Andrzej to informujemy, że zbiórka jest zweryfikowana przez Zrzutkę. Potwierdzona jest m.in. cała dokumentacja medyczna, która potwierdza opis stanu zdrowia Pana Andrzeja i jego żony.

Pomożecie naszym seniorom? Publikujemy link do ogólnej zbiórki na potrzeby naszych podopiecznych 👇

https://zrzutka.pl/w5prey

Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu.

Aż trzy zaległe faktury są do opłacenia za leki Pani Ani! 😞Przypominamy:Pani Ania ma 85 lat i waży 37 kg! Nigdy nie miał...
04/06/2026

Aż trzy zaległe faktury są do opłacenia za leki Pani Ani! 😞

Przypominamy:

Pani Ania ma 85 lat i waży 37 kg!

Nigdy nie miała łatwego życia. Urodziła się w czasie wojny, była bieda, bardzo trudne czasy i 5-tka rodzeństwa. Tata pani Ani był zabrany do niewoli rosyjskiej. Troje braci i siostra zmarło w wieku niemowlęcym. Pani Ania, jak tylko mogła podjąć prace (w wieku 16 lat) to pracowała na roli, a w wieku 18 lat, wyjechała ze wsi rodzinnej do miasta i pracowała, aby pomóc rodzinie.

Pani Ania jest osobą bardzo schorowaną.
Nigdy nie potrafiła prosić o pomoc. Wręcz ukrywała swoje problemy i choroby. To ona zawsze pomagała innym! Utrzymywała finansowo nawet trójkę dzieci swojej siostry! Pomagała również swojej mamie. Wzięła ją do swojego mieszkania i opiekowała się nią przez wiele lat, aż do śmierci! Niestety los nie był nigdy łaskawy dla Pani Ani. Zaraz po śmierci mamy, jej mąż zachorował na nowotwór. Zmarł po 1,5 roku. Cały czas się nim zajmowała. Przez to doprowadziła swój stan zdrowia do ruiny. W czasie choroby męża i po jego śmierć, bardzo schudła i popadła w depresję. Kilka lat temu złamała biodro i od tamtej pory jest bardzo ograniczona ruchowo. Od lat choruje na nadciśnienie i miażdżycę kończyn dolnych oraz zwyrodnienia kręgosłupa. Poza tym również napadowe migotanie przedsionków, POCHP i kacheksja czyli ogólnie mówiąc wyniszczenie organizmu (waży zaledwie 37 kg). Przeszła zawał mięśnia sercowego i zabieg z implantacją stentu, a jednocześnie covid i zapalenie płuc. Na skutek bardzo dużego osłabienia i ubytku ok. 45 krwinek, trafiła do szpitala. Wtedy zdiagnozowano u niej zmiany nowotworowe trzustki, wątroby i żołądka. Oraz guz na płucu do dalszej diagnostyki.

Czasy sa trudne, wszystko strasznie drożeje. Obecnie nie jest w stanie wykupić sobie recept. Musi wybierać: zrobić opłaty i zakupić żywność czy wykupić leki. Czynsz w ostatnich miesiącach wzrósł o 60%.

Niestety dodatkowym problemem jest to, że Pani Ania mieszka w bloku z lat 70-tych, na czwartym piętrze bez windy. Wejście i zejście po schodach w obecnym jej stanie jest prawie niemożliwe. Nie jest w stanie robić samodzielnie zakupów.

W zeszłym roku trafiła do szpitala po kilku dniach bardzo złego stanu. Miała duże trudności z oddychaniem, była słaba i się przewracała. Bardzo mało, a wręcz prawie wcale nie jadła. Miała bardzo złe wyniki. Wszystkie parametry poniżej norm. Obustronne zapalenie płuc. Mocno zaostrzone POChP.

Jej największą potrzebą są opłaty za leki. Od kilku lat jej je finansujemy. Jest to możliwe tylko dzięki Waszemu wsparciu!

Czy tym razem również pomożecie Pani Ani?

Link do Zrzutki 👇

https://zrzutka.pl/zfwmpt

Szczególnie zachęcamy do wyboru wpłat miesięcznych. Wtedy nie będziemy musieli co miesiąc martwić się o to, że zabraknie środków na potrzeby seniorki.

Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu

Będziemy również wdzięczni za udostępnienia!

Niestety nasz ostatni post nie dotarł do szerokiego grona osób! 😞 Pani Małgorzata wciąż ma 0 zł miesięcznego wsparcia na...
04/06/2026

Niestety nasz ostatni post nie dotarł do szerokiego grona osób! 😞 Pani Małgorzata wciąż ma 0 zł miesięcznego wsparcia na zbiórce. A do opłacenia jest kolejna faktura za leki za ponad 600 zł! Będziemy wdzięczni za udostępnienia!

Przypominamy:

Pani Małgorzata ma 64 lat i mieszka ze swoim 70-letnim mężem oraz trzema synami. Cała trójka jej dzieci jest po szkołach specjalnych. Są niezdatni do pracy.

Pani Małgorzata jest bardzo schorowana. Cierpi m.in. na schizofrenię paraidalną. Była w szpitalu w Milczu przez dwa miesiące po czym została wypuszczona do domu. Jest pod stałą opieką psychiatry. Następnie ponownie trafiła do szpitala. Na dwa tygodnie. Tym razem z powodu swoich ogromnych problemów zdrowotnych. Seniorka cierpi m.in. na cukrzycę, ma problemy z sercem i ciśnieniem, nowotwór nerki i jej niewydolność, problemy z trzustką, atopowy naczyniak skroni, hiperkalcemia.

Seniorka i maż mają emerytury, ale część zabiera im komornik. Dzieci nie otrzymują renty. Renta socjalna wymaga udowodnienia CAŁKOWITEJ niezdolności do pracy. A wiadomo jak to wygląda. Gdy ma się "sprawne ręce" to uznają, że można pracować. Ze względu na ogromne koszty leczenia i utrzymania swoich dzieci, zadłużyła się na ponad 10 tysięcy złotych.

Pani Małgorzata potrzebuje pomocy przy codziennych czynnościach. Nie potrafi sama zrobić sobie śniadania. Leki również trzeba jej podawać. Ciągle brakuje środków na podstawowe potrzeby. Mieszka w trudnych warunkach. A dokładniej w starej szkole poniemieckiej. Wszędzie jest wilgoć. Łazienka jak i pokoje są do remontu. Dach w kuchni przecieka. Trzeba podkładać miski. Do wymiany jest tam praktycznie wszystko. Drzwi, okna, podłoga. Seniorki nie stać na opał. Zimą wszyscy śpią pod dwoma kołdrami. Nie mają nawet pralki. Przydałaby się też lodówka i telewizor.

Opieka społeczna nie chce pomóc, bo pięcioosobowa rodzina przekracza dochód. Nie zwracają uwagi na to, że przy złym stanie zdrowotnym całej piątki, z pieniędzy nic nie zostaje. A przez sąsiadów seniorka jest wyśmiewana, obrażana i obgadywana. Wczoraj zamówiliśmy Pani Małgorzacie zakupy za ponad 700 zł! Możemy jej pomagać tylko dzięki Wam!

Potrzeb jest wiele! Np. komplet garnków, talerzy, sztućców, ciśnieniomierz, węgiel. Prosimy więc o kontakt każdą osobę, która chciałaby w jakikolwiek pomóc. Można osobiście zakupić potrzebne rzeczy, zamówić online bezpośrednio na adres seniorki czy dorzucić się do zbiórki. Prosimy o oznaczenie różnych firm np. meblowych czy AGD. Być może ktoś będzie chciał pomóc. Jeżeli ktoś chciałby przyjechać na miejsce i zaoferować prace remontowe to również byłoby świetnie!

Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu.

Link do Zrzutki 👇

https://zrzutka.pl/ek3y38

Szczególnie zachęcamy do wyboru wpłat miesięcznych. Wtedy nie będziemy musieli co miesiąc martwić się o to, że zabraknie środków na potrzeby seniorki.

Tym, którym nie udało się wczoraj przeczytać długiego listu od naszego małżeństwa seniorów, publikujemy naszą skróconą w...
04/06/2026

Tym, którym nie udało się wczoraj przeczytać długiego listu od naszego małżeństwa seniorów, publikujemy naszą skróconą wersję ich historii!

Przypominamy:

Pan Andrzej pracował do momentu, gdy zaczęły pojawiać się u niego problemy ze zdrowiem. Najpierw została mu wycięta tarczyca,a następnie został u niego wykryty nowotwór złośliwy pęcherza i zwyrodnienie kręgosłupa. Później operowany był z powodu rozlanego wyrostka. Nie obyło się bez komplikacji, którego skutkiem jest wielka przepuklina. Była ona później operowana. Ale operacja się nie udała i przepuklina odnowiła się. To niestety jeszcze nie wszystkie problemy zdrowotne Pana Andrzeja. Podczas operacji usunięcia pęcherza i prostaty, urolog przebił mu kiszkę. Po tych wszystkich operacjach Pan Andrzej ma wiele woreczków przyczepionych do swojego ciała. Co 6 tygodni trzeba wymieniać nefrostomie. A co tydzień, woreczki.

Pan Andrzej miał operację na oczy i jest mu ciężko, gdyż źle widzi. W szpitalu, w którym musi co chwilę zmieniać nefrostomię, lekarze wszczepili mu przez przypadek bakterię przez co zaczęły się problemy ze wzrokiem. Po badaniu oczu w klinice okulistycznej okazało się, że bakteria dostała się przez błąd lekarzy do jego oczu. Przez to Pan Andrzej teraz bardzo cierpi, gdyż go bolą oczy i ma problemy ze wzrokiem co bardzo utrudnia funkcjonowanie i podstawowe czynności życiowe

Pani Svitlana, żona Pana Andrzeja, również choruje. Zwyrodnienie kręgosłupa, kręgów szyjnych i lędźwiowych, nadciśnienie, cukrzyca. Miała też operację jajników i brała dużą dawkę hormonów. Małżeństwo ma tylko zasiłek z Mopsu, który wynosi 600 zł! Te wszystkie pieniądze wydają na leki. Nie wystarcza im niestety na wszystkie.

Jeżeli by kogoś dziwiło przez co przeszedł Pan Andrzej to informujemy, że zbiórka jest zweryfikowana przez Zrzutkę. Potwierdzona jest m.in. cała dokumentacja medyczna, która potwierdza opis stanu zdrowia Pana Andrzeja i jego żony.

Pomożecie naszym seniorom? Publikujemy link do ogólnej zbiórki na potrzeby naszych podopiecznych 👇

https://zrzutka.pl/w5prey

Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu.

Adres

Wielicka 40/U2
Warsaw
02-657

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 18:00
Wtorek 10:00 - 18:00
Środa 10:00 - 18:00
Czwartek 10:00 - 18:00
Piątek 10:00 - 18:00
Sobota 10:00 - 18:00
Niedziela 10:00 - 18:00

Telefon

+48577900508

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Pomoc Seniorom umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Pomoc Seniorom:

Udostępnij