Pomoc Seniorom

Pomoc Seniorom

Młodzi dla Starszych.

Niestety nasz ostatni post nie dotarł do dużej ilości osób! 😞 Dodajemy go jeszcze raz i prosimy o udostępnienia.Pani Ani...
14/05/2026

Niestety nasz ostatni post nie dotarł do dużej ilości osób! 😞 Dodajemy go jeszcze raz i prosimy o udostępnienia.

Pani Ania ma 85 lat i waży 37 kg!

Nigdy nie miała łatwego życia. Urodziła się w czasie wojny, była bieda, bardzo trudne czasy i 5-tka rodzeństwa. Tata pani Ani był zabrany do niewoli rosyjskiej. Troje braci i siostra zmarło w wieku niemowlęcym. Pani Ania, jak tylko mogła podjąć prace (w wieku 16 lat) to pracowała na roli, a w wieku 18 lat, wyjechała ze wsi rodzinnej do miasta i pracowała, aby pomóc rodzinie.

Pani Ania jest osobą bardzo schorowaną.
Nigdy nie potrafiła prosić o pomoc. Wręcz ukrywała swoje problemy i choroby. To ona zawsze pomagała innym! Utrzymywała finansowo nawet trójkę dzieci swojej siostry! Pomagała również swojej mamie. Wzięła ją do swojego mieszkania i opiekowała się nią przez wiele lat, aż do śmierci! Niestety los nie był nigdy łaskawy dla Pani Ani. Zaraz po śmierci mamy, jej mąż zachorował na nowotwór. Zmarł po 1,5 roku. Cały czas się nim zajmowała. Przez to doprowadziła swój stan zdrowia do ruiny. W czasie choroby męża i po jego śmierć, bardzo schudła i popadła w depresję. Kilka lat temu złamała biodro i od tamtej pory jest bardzo ograniczona ruchowo. Od lat choruje na nadciśnienie i miażdżycę kończyn dolnych oraz zwyrodnienia kręgosłupa. Poza tym również napadowe migotanie przedsionków, POCHP i kacheksja czyli ogólnie mówiąc wyniszczenie organizmu (waży zaledwie 37 kg). Przeszła zawał mięśnia sercowego i zabieg z implantacją stentu, a jednocześnie covid i zapalenie płuc. Na skutek bardzo dużego osłabienia i ubytku ok. 45 krwinek, trafiła do szpitala. Wtedy zdiagnozowano u niej zmiany nowotworowe trzustki, wątroby i żołądka. Oraz guz na płucu do dalszej diagnostyki.

Czasy sa trudne, wszystko strasznie drożeje. Obecnie nie jest w stanie wykupić sobie recept. Musi wybierać: zrobić opłaty i zakupić żywność czy wykupić leki. Czynsz w ostatnich miesiącach wzrósł o 60%.

Niestety dodatkowym problemem jest to, że Pani Ania mieszka w bloku z lat 70-tych, na czwartym piętrze bez windy. Wejście i zejście po schodach w obecnym jej stanie jest prawie niemożliwe. Nie jest w stanie robić samodzielnie zakupów.

W zeszłym roku trafiła do szpitala po kilku dniach bardzo złego stanu. Miała duże trudności z oddychaniem, była słaba i się przewracała. Bardzo mało, a wręcz prawie wcale nie jadła. Miała bardzo złe wyniki. Wszystkie parametry poniżej norm. Obustronne zapalenie płuc. Mocno zaostrzone POChP.

Jej największą potrzebą są opłaty za leki. Od kilku jej je finansujemy. Jest to możliwe tylko dzięki Waszemu wsparciu!

Czy tym razem również pomożecie Pani Ani?

Link do Zrzutki 👇

https://zrzutka.pl/zfwmpt

Szczególnie zachęcamy do wyboru wpłat miesięcznych. Wtedy nie będziemy musieli co miesiąc martwić się o to, że zabraknie środków na potrzeby seniorki.

Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu

Będziemy również wdzięczni za udostępnienia!

Pani Ania ma 85 lat i waży 37 kg! Nigdy nie miała łatwego życia. Urodziła się w czasie wojny, była bieda, bardzo trudne ...
14/05/2026

Pani Ania ma 85 lat i waży 37 kg!

Nigdy nie miała łatwego życia. Urodziła się w czasie wojny, była bieda, bardzo trudne czasy i 5-tka rodzeństwa. Tata pani Ani był zabrany do niewoli rosyjskiej. Troje braci i siostra zmarło w wieku niemowlęcym. Pani Ania, jak tylko mogła podjąć prace (w wieku 16 lat) to pracowała na roli, a w wieku 18 lat, wyjechała ze wsi rodzinnej do miasta i pracowała, aby pomóc rodzinie.

Pani Ania jest osobą bardzo schorowaną.
Nigdy nie potrafiła prosić o pomoc. Wręcz ukrywała swoje problemy i choroby. To ona zawsze pomagała innym! Utrzymywała finansowo nawet trójkę dzieci swojej siostry! Pomagała również swojej mamie. Wzięła ją do swojego mieszkania i opiekowała się nią przez wiele lat, aż do śmierci! Niestety los nie był nigdy łaskawy dla Pani Ani. Zaraz po śmierci mamy, jej mąż zachorował na nowotwór. Zmarł po 1,5 roku. Cały czas się nim zajmowała. Przez to doprowadziła swój stan zdrowia do ruiny. W czasie choroby męża i po jego śmierć, bardzo schudła i popadła w depresję. Kilka lat temu złamała biodro i od tamtej pory jest bardzo ograniczona ruchowo. Od lat choruje na nadciśnienie i miażdżycę kończyn dolnych oraz zwyrodnienia kręgosłupa. Poza tym również napadowe migotanie przedsionków, POCHP i kacheksja czyli ogólnie mówiąc wyniszczenie organizmu (waży zaledwie 37 kg). Przeszła zawał mięśnia sercowego i zabieg z implantacją stentu, a jednocześnie covid i zapalenie płuc. Na skutek bardzo dużego osłabienia i ubytku ok. 45 krwinek, trafiła do szpitala. Wtedy zdiagnozowano u niej zmiany nowotworowe trzustki, wątroby i żołądka. Oraz guz na płucu do dalszej diagnostyki.

Czasy sa trudne, wszystko strasznie drożeje. Obecnie nie jest w stanie wykupić sobie recept. Musi wybierać: zrobić opłaty i zakupić żywność czy wykupić leki. Czynsz w ostatnich miesiącach wzrósł o 60%.

Niestety dodatkowym problemem jest to, że Pani Ania mieszka w bloku z lat 70-tych, na czwartym piętrze bez windy. Wejście i zejście po schodach w obecnym jej stanie jest prawie niemożliwe. Nie jest w stanie robić samodzielnie zakupów.

W zeszłym roku trafiła do szpitala po kilku dniach bardzo złego stanu. Miała duże trudności z oddychaniem, była słaba i się przewracała. Bardzo mało, a wręcz prawie wcale nie jadła. Miała bardzo złe wyniki. Wszystkie parametry poniżej norm. Obustronne zapalenie płuc. Mocno zaostrzone POChP.

Jej największą potrzebą są opłaty za leki. Od kilku jej je finansujemy. Jest to możliwe tylko dzięki Waszemu wsparciu!

Czy tym razem również pomożecie Pani Ani?

Link do Zrzutki 👇

https://zrzutka.pl/zfwmpt

Szczególnie zachęcamy do wyboru wpłat miesięcznych. Wtedy nie będziemy musieli co miesiąc martwić się o to, że zabraknie środków na potrzeby seniorki.

Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu

Będziemy również wdzięczni za udostępnienia!

Pani Ewa ma 73 lata. Choruje przewlekle na cukrzycę, nadciśnienie i niedosłuch obu uszu. Ma wyznaczony termin na operacj...
13/05/2026

Pani Ewa ma 73 lata. Choruje przewlekle na cukrzycę, nadciśnienie i niedosłuch obu uszu. Ma wyznaczony termin na operację kręgosłupa. Na chwilę obecną ma problemy z poruszaniem się, dlatego mało wychodzi na zewnątrz. Od młodych lat pomagała rodzicom na gospodarce. Mąż pracował, a ona opiekowała się dziećmi. Niestety jej małżonek zachorował na raka, a po długiej walce, zmarł. Bardzo przeżyła jego śmierć. Jest osobą zamkniętą w sobie. Na co dzień utrzymuje się z niskiej emerytury. Po wykupieniu leków i opłaceniu rachunków niewiele zostaje jej na życie.

Aktualną jej potrzebą jest zakup pralki. Niestety się zepsuła. Pomożecie nam ją zakupić?

Link do Zrzutki 👇

https://zrzutka.pl/t84cs2

Szczególnie zachęcamy do wyboru wpłat miesięcznych. Wtedy nie będziemy musieli co miesiąc martwić się o to, że zabraknie środków na potrzeby seniorki.

Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu

Będziemy również wdzięczni za udostępnienia!

Pan Bogdan ma 75 lat. Jest ojcem sześcioro dorosłych dzieci i wszystkie mieszkają razem z nim! Tylko dwójka z nich jest ...
11/05/2026

Pan Bogdan ma 75 lat. Jest ojcem sześcioro dorosłych dzieci i wszystkie mieszkają razem z nim! Tylko dwójka z nich jest intelektualnie zdrowa. Pracują więc i pomagają jak mogą, jednak to nie wystarcza! Ich mama i żona Pana Bogdana, niestety nie żyje. Senior zawsze pracował ponad swoje siły, by rehabilitować dzieci, a zdrowym zapewnić byt i lepszą przyszłość. Tak walczył do 2012 roku. Wtedy u Pana Bogdana został zdiagnozowany nowotwór skóry. W następnych latach miał trzy zawały i udar. Na co dzień zmaga się również z chorobą wieńcową. W ostatnim czasie przeszedł angioplastykę. Jego heroizm da się zauważyć gołym okiem w każdej chwili. Ponad swoje siły, bo przecież nie ma czasu na odpoczynek na jaki zasłużył, walczy o swoje niepełnosprawne dzieci. Opieka społeczna nie pomaga, tak jakby zostawili ich na pastwę losu. Pan Bogdan ma depresję, którą leczy. Jednak koszty wizyt, leków, jedzenia, przerastają go!

Pomożecie Panu Bogdanowi?

Link do Zrzutki 👇

https://zrzutka.pl/5z525v

Szczególnie zachęcamy do wyboru wpłat miesięcznych. Wtedy nie będziemy musieli co miesiąc martwić się o to, że zabraknie środków na potrzeby seniora.

Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu

Będziemy również wdzięczni za udostępnienia!

Pani Elżbieta urodziła się w 1952 roku. Choruje przewlekle od 15. roku życia. Od sześciu dekad jej codziennością są ból,...
10/05/2026

Pani Elżbieta urodziła się w 1952 roku. Choruje przewlekle od 15. roku życia. Od sześciu dekad jej codziennością są ból, leczenie i walka o przetrwanie. Ma przyznany I stopień niepełnosprawności. Przeszła operacje oczu – wstawienie soczewek z powodu jaskry i zaćmy, wycięcie części tęczówki, by w ogóle umożliwić odpływ cieczy. Widzenie, które dla większości jest oczywiste, dla niej jest luksusem. Schorzenie wzroku nie zostało dokładnie zdiagnozowane mimo szeregu specyficznych badań.

Pani Elżbieta przeszła w sumie 11 operacji, w tym cztery ortopedyczne, cztery brzuszne, dwie oczne, kilka zabiegów okulistycznych i jedną operację stomatologiczną. Przez 28 lat pracowała jako nauczycielka przedszkola. Później była telegrafistką i sekretarką medyczną. Zawsze pracowała, zawsze dawała z siebie wszystko, mimo chorób, mimo bólu, mimo zmęczenia.

Przez ponad 15 lat opiekowała się chorą mamą, wymagającą całodobowej opieki. Sama. Bez wytchnienia. Bez pomocy. Wcześniej samotnie wychowała dwóch synów. Starszy syn wyrzekł się matki i wyjechał do Anglii. Sam jest ciężko chory, po operacji onkologicznej mózgu, operacjach w obrębie twarzy, po zawale serca, z wydolnością serca na poziomie ok. 40%. Prawdopodobnie ma rentę i zakaz pracy. Nie utrzymuje kontaktu z matką. Młodszy syn na tyle, na ile pozwalają mu własne możliwości, wspiera mamę: wozi ją do lekarzy, towarzyszy podczas badań, pomaga w zakupach i dokłada się finansowo. Jest jedyną realną podporą.

Dziś Pani Ela ma 19 stałych schorzeń. Między innymi: lekooporne RZS, lekooporną depresję, jaskrę, ciężką do wyrównania niedoczynność tarczycy i Hashimoto, migotanie przedsionków, liczne choroby przewodu pokarmowego – tkanki jelit znajdują się w przełyku i żołądku, IBS, SIBO, SIFO, IMO i inne. Jej ciało boli niemal bez przerwy. Są dni, gdy porusza się o dwóch kulach. Są dni, gdy najprostsze czynności kosztują ją więcej sił niż zdrowego człowieka całodzienna praca.

Na przełomie roku, w stanie głębokiego kryzysu psychicznego, zraniona okrutnymi komentarzami podważającymi jej choroby i oskarżeniami o oszustwo, podjęła dramatyczną decyzję o zakończeniu leczenia. Zrobiła to z depresji, bezradności i poczucia, że nikt jej nie wierzy. Wróciła do leczenia tylko dlatego, że ból stał się nie do zniesienia.

W lutym/marcu 2024 roku złożyła wniosek o świadczenie wspierające, najszybciej, jak było to możliwe. Na pierwszej komisji przyznano jej 43 punkty, ponieważ „jest w stanie sama się umyć, ubrać i zrobić śniadanie”, choć z ogromnym trudem. Na drugiej komisji, po przyznaniu, że nie jest w stanie samodzielnie obrać wszystkich warzyw i okresowo porusza się o dwóch kulach, punktacja wzrosła do 63 punktów. Od prawie roku sprawa jest w sądzie. Pani Ela nadal czeka na termin rozprawy. W odpowiedzi na zarzuty o „nie prawdomówność” i komentarze w stylu: „z takimi chorobami i tak pani dostanie”, oświadcza jasno: wnioski zostały złożone tak wcześnie, jak tylko pozwalało prawo. Nawet 71 punktów nie upoważnia jednak do przyznania świadczenia wspierającego.

Dziś Pani Elżbieta żyje w skrajnie trudnej sytuacji finansowej. Zbyt często musi wybierać: jedzenie albo rachunki, albo leki, niezbędne, by mogła w ogóle funkcjonować, po prostu nie starcza. To historia kobiety, która całe życie dawała innym, a dziś została sama z bólem, chorobą i poczuciem, że musi udowadniać, że naprawdę cierpi.

Aktualną potrzebą jest zakup kul z podparciem przedramion. A także lek dla jej zwierząt! Jedno opakowanie kosztuje prawie 139 zł. Potrzebne są trzy. Czy ktoś chciałby zamówić chociaż jedną sztukę bezpośrednio na adres seniorki?

Pomożecie Pani Elżbiecie?

Link do Zrzutki 👇

https://zrzutka.pl/nrzcgv

Szczególnie zachęcamy do wyboru wpłat miesięcznych. Wtedy nie będziemy musieli co miesiąc martwić się o to, że zabraknie środków na potrzeby seniorki.

Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu

Będziemy również wdzięczni za udostępnienia!

Pan Andrzej pracował do momentu, gdy zaczęły pojawiać się u niego problemy ze zdrowiem. Najpierw została mu wycięta tarc...
01/05/2026

Pan Andrzej pracował do momentu, gdy zaczęły pojawiać się u niego problemy ze zdrowiem. Najpierw została mu wycięta tarczyca,a następnie został u niego wykryty nowotwór złośliwy pęcherza i zwyrodnienie kręgosłupa. Później operowany był z powodu rozlanego wyrostka. Nie obyło się bez komplikacji, którego skutkiem jest wielka przepuklina. Była ona później operowana. Ale operacja się nie udała i przepuklina odnowiła się. To niestety jeszcze nie wszystkie problemy zdrowotne Pana Andrzeja. Podczas operacji usunięcia pęcherza i prostaty, urolog przebił mu kiszkę. Po tych wszystkich operacjach Pan Andrzej ma wiele woreczków przyczepionych do swojego ciała. Co 6 tygodni trzeba wymieniać nefrostomie. A co tydzień, woreczki.

Pan Andrzej miał operację na oczy i jest mu ciężko, gdyż źle widzi. W szpitalu, w którym musi co chwilę zmieniać nefrostomię, lekarze wszczepili mu przez przypadek bakterię przez co zaczęły się problemy ze wzrokiem. Po badaniu oczu w klinice okulistycznej okazało się, że bakteria dostała się przez błąd lekarzy do jego oczu. Przez to Pan Andrzej teraz bardzo cierpi, gdyż go bolą oczy i ma problemy ze wzrokiem co bardzo utrudnia funkcjonowanie i podstawowe czynności życiowe

Pani Svitlana, żona Pana Andrzeja, również choruje. Zwyrodnienie kręgosłupa, kręgów szyjnych i lędźwiowych, nadciśnienie, cukrzyca. Miała też operację jajników i brała dużą dawkę hormonów. Małżeństwo ma tylko zasiłek z Mopsu, który wynosi 600 zł! Te wszystkie pieniądze wydają na leki. Nie wystarcza im niestety na wszystkie.

Jeżeli by kogoś dziwiło przez co przeszedł Pan Andrzej to informujemy, że zbiórka jest zweryfikowana przez Zrzutkę. Tak samo jak i nasza fundacja. Potwierdzona jest m.in. cała dokumentacja medyczna, która potwierdza opis stanu zdrowia Pana Andrzeja i jego żony. Wyświetla się potwierdzenie weryfikacji na stronie Zrzutki.

Aktualną ich potrzebą jest zakup 1200 kg węgla, na który ich nie stać!

Pomożecie Panu Andrzejowi i jego żonie?

LINK DO ZBIÓRKI 👇

https://zrzutka.pl/4jv292

Szczególnie zachęcamy do wyboru wpłat miesięcznych. Wtedy nie będziemy musieli co miesiąc martwić się o to, że zabraknie środków na ich potrzeby.

Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu

Będziemy również wdzięczni za udostępnienia!

Pan Andrzej jest bardzo schorowanym człowiekiem. Słabym i chudym. Ma też bardzo duży problem z cukrzycą. Do tego nadciśn...
30/04/2026

Pan Andrzej jest bardzo schorowanym człowiekiem. Słabym i chudym. Ma też bardzo duży problem z cukrzycą. Do tego nadciśnienie, problemy z kręgosłupem, biodrami, miednicą i nogami. Są dni, że nie jest w stanie podnieść się z łóżka.

Pan Andrzej złamał jakiś czas temu kość udową. Musiał zacząć poruszać się za pomocą wózka inwalidzkiego. Niestety ponownie spotkało go nieszczęście. Pan Andrzej przebywa obecnie w szpitalu po operacji złamanego biodra. Niebawem zostanie on wypisany z oddziału i będzie wymagał wsparcia, chociażby przy zakupie leków.

Seniora pociesza jego prawie 20-letni, wierny pies! Przygarnął go, gdy ktoś wyrzucił go w lesie. Ma też trzy koty! Wszystkie są wykastrowane.

Po opłaceniu wszystkich rachunków, na życie zostaje mu około 100 zł! Wyobrażacie sobie za taką kwotę wyżywić się na miesiąc, kupić leki czy środki czystości? My nie.

Jakiś czas temu Pan Andrzej również trafił do szpitala. W stanie ciężkim. Miał zapalenie płuc, wodę w brzuchu i płucach, nerki bardzo osłabione, problemy z wątrobą. Pęcherz też był w ciężkim stanie. Na dodatek wdała się sepsa. Na szczęście z tego wyszedł! Musi teraz tylko przyjmować dużo leków.

Jego piesek też jest chory. Ma problem z nerkami i pęcherzem. Obydwoje wymagają ciepła, leków i opieki.

Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu

Pomożecie Panu Andrzejowi?

LINK DO ZBIÓRKI 👇

https://zrzutka.pl/bnuxbn

Taką wiadomość otrzymaliśmy od Pana Sławka! Jesteśmy wzruszeni! 🥹❤️Dziękujemy wszystkim, którzy wspierają naszą fundację...
28/04/2026

Taką wiadomość otrzymaliśmy od Pana Sławka! Jesteśmy wzruszeni! 🥹❤️

Dziękujemy wszystkim, którzy wspierają naszą fundację, bo tylko dzięki Wam możemy pomagać!

Zbiórkę Pana Sławka można nieustannie wspierać. Link do Zrzutki w komentarzu!

27/04/2026

Pani Małgorzata ma 64 lat i mieszka ze swoim 70-letnim mężem oraz trzema synami. Cała trójka jej dzieci jest po szkołach specjalnych. Są niezdatni do pracy.

Pani Małgorzata jest bardzo schorowana. Cierpi m.in. na schizofrenię paraidalną. Była w szpitalu w Milczu przez dwa miesiące po czym została wypuszczona do domu. Jest pod stałą opieką psychiatry. Następnie ponownie trafiła do szpitala. Na dwa tygodnie. Tym razem z powodu swoich ogromnych problemów zdrowotnych. Seniorka cierpi m.in. na cukrzycę, ma problemy z sercem i ciśnieniem, nowotwór nerki i jej niewydolność, problemy z trzustką, atopowy naczyniak skroni, hiperkalcemia.

Seniorka i maż mają emerytury, ale część zabiera im komornik. Dzieci nie otrzymują renty. Renta socjalna wymaga udowodnienia CAŁKOWITEJ niezdolności do pracy. A wiadomo jak to wygląda. Gdy ma się "sprawne ręce" to uznają, że można pracować. Ze względu na ogromne koszty leczenia i utrzymania swoich dzieci, zadłużyła się na ponad 10 tysięcy złotych.

Pani Małgorzata potrzebuje pomocy przy codziennych czynnościach. Nie potrafi sama zrobić sobie śniadania. Leki również trzeba jej podawać. Ciągle brakuje środków na podstawowe potrzeby. Mieszka w trudnych warunkach. A dokładniej w starej szkole poniemieckiej. Wszędzie jest wilgoć. Łazienka jak i pokoje są do remontu. Dach w kuchni przecieka. Trzeba podkładać miski. Do wymiany jest tam praktycznie wszystko. Drzwi, okna, podłoga. Seniorki nie stać na opał. Zimą wszyscy śpią pod dwoma kołdrami. Nie mają nawet pralki. Przydałaby się też lodówka i telewizor.

Opieka społeczna nie chce pomóc, bo pięcioosobowa rodzina przekracza dochód. Nie zwracają uwagi na to, że przy złym stanie zdrowotnym całej piątki, z pieniędzy nic nie zostaje.

Potrzeb jest wiele! Prosimy więc o kontakt każdą osobę, która chciałaby w jakikolwiek pomóc. Można osobiście zakupić potrzebne rzeczy, zamówić online bezpośrednio na adres seniorki czy dorzucić się do zbiórki. Prosimy o oznaczenie różnych firm np. meblowych czy AGD. Być może ktoś będzie chciał pomóc. Jeżeli ktoś chciałby przyjechać na miejsce i zaoferować prace remontowe to również byłoby świetnie!

Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu.

Link do Zrzutki 👇

https://zrzutka.pl/p5acnc

Nie wiemy dlaczego wielu nie wierzy w leczenie jakiego potrzebują nasi podopieczni. A także w ich koszty. To samo tyczył...
22/04/2026

Nie wiemy dlaczego wielu nie wierzy w leczenie jakiego potrzebują nasi podopieczni. A także w ich koszty. To samo tyczyło się wczorajszego postu o Pani Jolancie. A więc proszę bardzo! Seniorka załatwiła Wam zaświadczenie! Nie rozumiemy jak można wyzywać, obrażać, oskarżać naszych seniorów o oszustwo tylko dlatego, że komuś po prostu wydaje się, że coś nie jest aż tak drogie lub, że na NFZ są szybkie terminy 🙃 Wielokrotnie mieliśmy sytuację, że seniorzy chcieli zrezygnować z pomocy, bo mieli dość hejtu. Oni czytają te komentarze! Publikujemy ich zdjęcia, abyście mieli pewność, że takie osoby istnieją! Oni wyrazili na to zgodę. Często dostajemy też komentarze, że coś jest ściemą, bo już w kilku postach jest zdjęcie tej samej osoby. A jakie ma być inne? 🙃 Jeżeli posty dotyczą Pani Jolanty to za każdym razem będzie jej zdjęcie. Jeżeli pięć postów dodamy o Pani Elżbiecie to też będzie ciągle jej to samo zdjęcie. Mamy jeździć do każdego z naszych podopiecznych i robić im do każdego postu osobne zdjęcia? Nie rozumiemy. Prosimy o szacunek do naszych seniorów. Specjalnie też wszystkie ich zbiórki założyliśmy na Zrzutce, bo tam są weryfikowane. Zarówno prawdziwość istnienia seniorów i ich chorób czy dochodów jak i wydatki fundacji ze Zrzutki.

Przypominamy:

Pani Jolanta urodziła się w 1957 roku. Choruje przewlekle od 15 roku życia na łuszczycę skóry. Choroba niestety przerodziła się w łuszczycowe zapalenie stawów. Po ukończeniu szkoły pracowała, później wyszła za mąż i urodziła dwoje dzieci. Syna i córkę. Niestety po 10 latach małżeństwa, mąż ją opuścił. Została z dwójką małych dzieci. Rozwód bardzo źle wpłynął na jej zdrowie. To nie jedyne trudności w jej życiu.

Córka niestety wyjechała, a syn nie interesuje się w ogóle matką. Nie ma już żadnej bliskiej rodziny.

Mama od naszej seniorki zachorowała później na raka piersi. Pani Jolanta opiekowała się nią aż do śmierci. Po tym wszystkim wpadła w depresję i stany lękowe, które ma do dziś.

Seniorka ma znaczny stopień niepełnosprawności. Na stałe. Świadczenia wspierającego jej nie przyznano.
Boryka się z trudnościami dnia codziennego. Ma emeryturę w wysokości 1,331 zł i zasiłek pielęgnacyjny 215,64 zł na miesiąc. Po dokonaniu stałych opłat i wykupieniu leków, brakuje jej na podstawowe potrzeby życiowe.

Pani Jolanta jest po usunięciu narządów rodnych z powodu raka endometrium. Przeszła dwa niedokrwienne udary mózgu. Ma cukrzycę, problemy z kręgosłupem, prawa ręka jest niesprawna po złamaniu z przemieszczeniem. Ma założone osiem śrub i płytkę tytanową.

Aktualną jej potrzebą jest opłata kolonoskopi! Seniorce w badaniach wyszła krew utajona. Sprawa jest pilna, a termin na NFZ jest bardzo długi! Prywatnie zabieg odbędzie się w czerwcu. Należy jednak zapłacić już zaliczkę. Pomożecie Pani Jolancie?

Link do Zrzutki w komentarzu!

Pani Jolanta urodziła się w 1957 roku. Choruje przewlekle od 15 roku życia na łuszczycę skóry. Choroba niestety przerodz...
21/04/2026

Pani Jolanta urodziła się w 1957 roku. Choruje przewlekle od 15 roku życia na łuszczycę skóry. Choroba niestety przerodziła się w łuszczycowe zapalenie stawów. Po ukończeniu szkoły pracowała, później wyszła za mąż i urodziła dwoje dzieci. Syna i córkę. Niestety po 10 latach małżeństwa, mąż ją opuścił. Została z dwójką małych dzieci. Rozwód bardzo źle wpłynął na jej zdrowie. To nie jedyne trudności w jej życiu.

Córka niestety wyjechała, a syn nie interesuje się w ogóle matką. Nie ma już żadnej bliskiej rodziny.

Mama od naszej seniorki zachorowała później na raka piersi. Pani Jolanta opiekowała się nią aż do śmierci. Po tym wszystkim wpadła w depresję i stany lękowe, które ma do dziś.

Seniorka ma znaczny stopień niepełnosprawności. Na stałe. Świadczenia wspierającego jej nie przyznano.
Boryka się z trudnościami dnia codziennego. Ma emeryturę w wysokości 1,331 zł i zasiłek pielęgnacyjny 215,64 zł na miesiąc. Po dokonaniu stałych opłat i wykupieniu leków, brakuje jej na podstawowe potrzeby życiowe.

Pani Jolanta jest po usunięciu narządów rodnych z powodu raka endometrium. Przeszła dwa niedokrwienne udary mózgu. Ma cukrzycę, problemy z kręgosłupem, prawa ręka jest niesprawna po złamaniu z przemieszczeniem. Ma założone osiem śrub i płytkę tytanową.

Aktualną jej potrzebą jest opłata kolonoskopi! Seniorce w badaniach wyszła krew utajona. Sprawa jest pilna, a termin na NFZ jest bardzo długi! Prywatnie zabieg odbędzie się w czerwcu. Należy jednak zapłacić już zaliczkę. Pomożecie Pani Jolancie?

Link do Zrzutki w komentarzu!

Adres

Wielicka 40/U2
Warsaw
02-657

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 18:00
Wtorek 10:00 - 18:00
Środa 10:00 - 18:00
Czwartek 10:00 - 18:00
Piątek 10:00 - 18:00
Sobota 10:00 - 18:00
Niedziela 10:00 - 18:00

Telefon

+48577900508

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Pomoc Seniorom umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Pomoc Seniorom:

Udostępnij