12/10/2026
Głos warszawskiego piwowara Łukasza Kojro z Browar Palatum - co dokładnie oznacza nowa ustawa dla niewielkiego browaru rzemieślniczego?
A teraz czas na chwilę powagi.
W tym tygodniu Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w pierwszym czytaniu przegłosował tak zwaną ustawę antyalkoholową i czujemy potrzebę aby się w jakiś sposób do tego odnieść.
Po pierwsze - Tak, jesteśmy świadomi i nie uciekamy od tego, że alkohol jest używką i spożywany w nadmiarze lub w sposób nieodpowiedni może powodować nieprzyjemne konsekwencje zarówno osobiste jak i społeczne. Nie jest to jedyny szkodliwy i szeroko dostępny produkt, a patrząc na kraje w których jest zakazany ciężko wnioskować, że przy jego braku społeczeństwa są szczęśliwsze, mądrzejsze czy w jakikolwiek sposób lepsze.
Jako browar rzemieślniczy kierujemy naszą ofertę przede wszystkim do świadomych klientów, którzy cenią jakość, różnorodność oraz doznania sensoryczne ponad spożywaną ilość. Jesteśmy przekonani, że jeżeli ktoś już ma życzenie i ochotę żeby się napić to wysoko jakościowe, niepasteryzowane i niefiltrowane piwo będzie najlepszym wyborem. Oczywiście pite z umiarem.
Po drugie – Przegłosowana ustawa zawiera dużo punktów z którymi się zgadzamy i popieramy, mimo że tak naprawdę uderza to w nasze osobiste finanse.
Zakaz sprzedaży alkoholu po 22:00 w sklepach – tak. Rozciągnęlibyśmy to nawet dalej np. na 22:00 – 10:00 rano.
Zakaz promocji typu 12+12 – zdecydowanie tak.
Podniesienie opłat za koncesje alkoholowe – tak. Uzasadnione by było również podniesienie akcyzy bo jej wzrosty w ostatnich 10 latach były niższe niż inflacja.
No i teraz najważniejsze, czyli sprawy, o których mało się mówi, a powinno, ponieważ to one będą niosły za sobą potężne konsekwencje.
☝️Piwo bezalkoholowe
Ustawa praktycznie postawiła znak równości między piwem bezalkoholowym a wódką zakazując jego reklamy oraz promocji. A przecież piwo bezalkoholowe nie zawiera alkoholu, a jeżeli go ma to tyle samo co kefir. Wnioskodawcy wyszli z założenia, że piwo bezalkoholowe jest krokiem pośrednim między wodą a alkoholem. Podczas gdy wyraźnie widać, że działa to dokładnie w drugą stronę czyli osoby wcześniej pijące, wybierają smak, ale bez procentów.
Od kilku lat na Polskim rynku mocno spada spożycie piwa alkoholowego, a gwałtownie rośnie sprzedaż i oferta piwo bezalkoholowych. Ba, jesteśmy wręcz potęgą piw bezalkoholowych w europie. I to dobrze bo to alternatywa dla napojów alkoholowych z której konsumenci chętnie korzystają a dla browarów możliwość utrzymania się pomimo corocznych spadków spożywanego piwa.
Pamiętajmy, że jesteśmy trzecim producentem piwa w europie. Sektor piwowarski generuje około 90 tyś miejsc pracy w Polsce. Były płacze jak zamykał się browar w Łańcucie, rozpacz jak wygaszony został Namysłów – no ale trudno oczekiwać, że przy malejącym zapotrzebowaniu kolejne browary nie będą zamykane.
Z piwem bezalkoholowym jest jeszcze taka sprawa, że zasadniczo nie ma ono jakieś ścisłej definicji. W związku z tym prawie pewne jest, ze działy prawne w dużych koncernach rozważają teraz opcje co by się stało gdyby przemianować swoje produkty na napój piwopodobny, albo po prostu napój gazowany, i w ten sposób obejść ustawowe ograniczenia.
☝️Zakaz reklamy piwa
To jest rewolucja. I choć większości ludzi wydaje się, że tu tylko chodzi o usunięcie reklam piwa z telewizji, to tak nie jest. Definicja reklamy jest bardzo szeroka i nieprecyzyjna (to w zasadzie każdy publiczny komunikat służący wzrostowi sprzedaży).
W praktyce nie będzie można w przestrzeni publicznej pokazywać logotypów marek piwa, nie będzie można o nim pisać w social mediach.
Z dniem 1 stycznia 2028 roku restauracje, hotele, puby będą musiały zorganizować sobie ogródki, lodówki, maty i inne akcesoria bez logotypów browarów. To będzie oznaczało olbrzymie koszta dla całej branży gastronomicznej, która i tak nie jest w jakieś super kondycji finansowej.
☝️Co zakaz reklamy oznacza dla Browaru Palatum ?
W zasadzie będziemy mogli zawiesić nasz profil na social mediach i nie będziemy mieli możliwości mówienia naszym klientom o nowych piwach, o użytych słodach, o procesie chmielenia, o wszelkich różnych ciekawostkach związanych z naszą pracą.
A przecież komunikacyjnie to jest główne rozróżnienie w stosunku do piw komercyjnych o których wiadomo jedynie tyle, że zawierają alergen w postaci słodu jęczmiennego oraz ze zostały wyprodukowane w UE.
Pod koniec zeszłego roku w ramach KPO zakupiliśmy leżaki, namioty, parasole. Wszystko z naszym znakiem towarowym. Za rok będziemy mogli to wyrzucić. Poszło na to naprawdę dużo pieniędzy (z naszej perspektywy). Nie lubimy marnować ani swoich, ani publicznych pieniędzy.
Oczywiście ktoś może powiedzieć, że skoro ta zmiana będzie dotyczyć wszystkie browary, i te mniejsze i te większe to nic nie powinno się zmienić. Jednakże duże koncerny mają swoje już dobrze znane i ugruntowane marki, półki w sieciach handlowych oraz przede wszystkim zasoby finansowe, które pozwolą przetrwać pierwszy okres. Małe firmy jak my nie mają tego przywilieju.
Mieliśmy już podobną sytuację gdy wprowadzano zakaz handlu w niedzielę – w zamierzeniu miało to pomóc małym, rodzinnym sklepom a w efekcie stało się ich eksterminacją. Udział w handlu żywnością sklepów wielkopowierzchniowych wzrósł z 35% do 59%, a po serii reklam każdy P***k wie gdzie się idzie w sobotę.
Jakie są nasze oczekiwania ?
1. Chcemy prawa, które by umożliwiałoby rzetelną komunikację z klientem na temat naszych produktów, ich składu, historii, czy też naszej rzemieślniczej pracy.
2. Chcemy aby piwo bezalkoholowe było traktowane tak jak każdy inny bezalkoholowy napój.
3. Chcemy uniknąć sytuacji w której zostajemy zmuszeni do zniszczenia dobrego i sprawnego sprzętu tylko dlatego, że zawiera logotyp browaru.