Grupa Inicjatywa

Grupa Inicjatywa Naszą misją jest odbudowa więzi społecznych. Pracujemy na rzecz integracji ponad podziałami. Hej, dziękujemy, że tu jesteś. Tak jak nas.

Chcemy działać na rzecz modernizacji Polski w obrębie myślenia, relacji społecznych i instytucji. A skoro tu jesteś, to pewnie napędza Cię społeczna wrażliwość. Pewnie tak jak my widzisz, ile wokół jest osób potrzebujących wsparcia, zmagających się samotnie z problemami przekraczającymi ich możliwości. Być może i Ty jesteś taką osobą? Może i Ty sam masz historię, którą chciałbyś opowiedzieć innym?

Pomóż nam stworzyć do tego platformę. Pomóż nam opowiedzieć prawdę o sobie (o innych) i o tym co Cię spotkało.

Betlej ukończył książkę. Można ją kupić w przedsprzedaży i pomóc mu ją wydać.
29/08/2026

Betlej ukończył książkę. Można ją kupić w przedsprzedaży i pomóc mu ją wydać.

Dziękuję wszystkim, którzy kupili moją nową książkę w przedsprzedaży. Zdopingowaliście mnie do pisania. Przez ostatnie trzy miesiące siedziałem dzień w dzień łącznie z weekendami po 10 h myśląc i tworząc ten wiekopomny utwór, który zmieni Wasze postrzeganie współczesnej kultury i rzuci nowe światło na trutkę, jaką jest chrześcijaństwo.

Apokalipsa, która została zaszczepiona w naszym myśleniu przez tę religie resentymentu, jak ją nazwał Nietzsche, przeżyła Boga i okazała się najtrwalszą ramą myślową zachodniej kultury - ponure wieszczenie urzeczywistnia się raz po raz, tak jak na rampie w Auschwitz, tak jak na współczesnych granicach, czy w naszej zgodzie na kapitalistyczną selekcję. Język Apokalipsy wraca do nas w strategiach marketingowych, językiem apokalipsy sprzedawana jest nam dziś sztuczna inteligencja.

Tratwa Meduzy, francuskiego statku, który płynął do Senegalu w dziewiętnastym wieku i osiadł na mieliźnie, jest dla mnie alegorią współczesnego świata, w którym grupa miliarderów przygotowuje sobie ewakuację ze wspólnego losu - porzucając nas na pastwę żywiołów.

Myślę, że to będzie ekscytująca lektura. Zamów teraz i pomóż mi dokończyć proces wydawniczy. Kliknij https://rafalbetlejewski.pl/produkt/ostrzezenie-przed-koncem-swiata/

Pamięci Antoniego Huczyńskiego
01/08/2026

Pamięci Antoniego Huczyńskiego

Dziś będziemy przeżywać uniesienia Powstaniem Warszawskim: jedni będą się napawać własnym patriotyzmem, inni wyobrażeniami o własnym domniemanym heroizmie, a jeszcze inni własną egzaltacją. Mnie wśród tych tłumów nie będzie.

Ostatni raz wziąłem udział w obchodach Powstania w 2016 roku. Siedziałem wtedy na balkonie wychodzącym na plac Dmowskiego z Antonim Huczyńskim, warszawskim Powstańcem znanym później jako Dziarski Dziadek. Może jeszcze ktoś go pamięta z jego programów gimnastyki dla osób starszych? Fantastyczny facet, promienny i radosny, prawdziwy bohater Powstania, który śmierci się nie kłaniał. Huczyński jako dziewiętnastolatek zdetonował bombę pod niemieckim tygrysem. Poważny zawodnik.

No i przyszło mi patrzeć razem z nim na tłum kiboli-pato-patriotów zebranych na rondzie 1 sierpnia i słuchać, jak ryczeli "śmierć wrogom ojczyzny" i odpalali czerwone race. I pamiętam łzę, jaka spłynęła po policzku tego herosa o godzinie W, gdy rozlegał się wrzask. I nie była to łza wzruszenia. To była łza głębokiego smutku. Wstydu i rozczarowania.

Zapytałem go, co czuje. Chwilę milczał, po czym z żalem stwierdził, że tacy ludzie, jak ci dzisiejsi "bohaterowie", pierwsi chowali się po piwnicach.

I rzeczywiście, każdy, kto poznał warszawskich Powstańców, tak jak mi to było dane, wie, że to ludzie stworzeni jakby z innej gliny, z innego tworzywa niż ci uniesieni zapałem chłopcy, którzy dopingują dziś Legię i w trójkę biją Ukrainki. W Powstańcach było światło, nie ciemność, serdeczność i poczucie humoru, nie buta i przekleństwo, delikatność i skromność, nie nie siła i pogarda. Elegancja i nieustająca serdeczność dla ludzi. Nigdy nie znalazłem w nich śladu nienawiści, resentymentu, czy mściwości. Taki był Dziarski Dziadek, który odmeldował się z tego świata w 2020 roku, taka była Halina Donath ps. Kotka, moja sąsiadka z Ochoty, sanitariuszka Zosia, czy którykolwiek z poznanych przeze mnie Powstańców. Mieli w sobie przede wszystkim czar skromności, uśmiech zawstydzenia, dobroć spojrzenia i otwarcie na innych. Dziś myślę, że to właśnie oni i one byli prawdziwymi antyfaszystami: ludźmi pozbawionymi nienawiści. To były prawdziwe kwiaty wobec czołgów, wiersze przeciw podkutym buciorom, uśmiechy wobec pogardy.

Dziś wiem, że pamięć o Powstaniu rozpadła się na dwa zasadnicze nurty: jednym jest pamięć Powstańców i cała groza jaka z niej płynie, drugim jest nasz współczesny zachwyt samymi sobą, naszą domniemaną wspaniałością, którą budujemy na Ich ofierze. Prawdziwa pamięć Powstania jest cichą refleksją o człowieku, o przyjaźni, o zgrozie, gwałcie i zniszczeniu. Nasza dzisiejsza pamięć pali się jak czerwona raca napędzana naszym samozachwytem. Tym paliwem jesteśmy w stanie zasilić opowieści o narodowej dumie, i oświetlić samych siebie glorią narodowej chwały.

Powstanie to był naiwny sprzeciw wobec nienawiści nacjonalizmu, zdławiony przez okrutną zagładę miasta, systematyczne mordowanie, bez glorii i chwały a w pocie, błocie, gównie i krwi. To był protest warszawskich dzieci przeciwko faszyzmowi: religii napompowanych dumą osiłków.

Po latach wspierania pato-patriotyzmu mamy to, czego chcieliśmy: mit Powstania stał się powszechny, a ta powszechność skrzeczy. Dziś, po blisko 20 latach od mojego projektu "A ja, czy poszedłbym?" jeśli mam do czynienia z powstańczą kotwicą, to na profilówce jakiegoś "patrioty", który pisze do mnie najgorsze obelgi, jako do Żyda, ped@ła, zdrajcy ojczyzny, skurwiałego inteligencika...

PS: Dużą recenzję współczesnego postfaszyzmu przedstawiam w mojej najnowszej książce: "Ostrzeżenie przed końcem świata", która ukaże się we wrześniu. Pomóż mi dokończyć proces wydawniczy, kupując ją już teraz. Dziękuję! https://rafalbetlejewski.pl/produkt/ostrzezenie-przed-koncem-swiata/

Oskarżenie chrześcijaństwa
30/07/2026

Oskarżenie chrześcijaństwa

„Ostrzeżenie przed końcem świata” to moja nowa książka o Zachodzie, który pozbył się Boga, ale zostawił sobie Apokalipsę. Demaskuję w niej, jak chrześcijańska wizja Końca Świata zapłodniła zachodnią kulturę trwałym pesymizmem: od piekła i faszyzmu, przez rampę w Auschwitz, po bombę atomową, katastrofę klimatyczną i sztuczną inteligencję;

Ponadto:

– jak niemoralny podział ludzkości na zbawionych i potępionych, Piekło i Raj, urzeczywistnił się w apokaliptycznym kapitalizmie;

– jak stare fantazje o zagładzie powracają jednocześnie w popkulturze i w polityce wobec migrantów;

– jak opowieść o katastrofie klimatycznej powtarza dawne chrześcijańskie wzorce grzechu, kary i ostatecznego rozrachunku;

– jak lęk przed sztuczną inteligencją wpisuje się w stare narracje biblijne o stworzeniu, buncie i zagładzie;

– dlaczego żyjemy dziś w postfaszyzmie, marząc jednocześnie o ucieczce na Marsa.

Stawiam też pytanie, czy kultura Zachodu potrafi wreszcie wyrwać się z apokaliptycznej wyobraźni i czym można ją zastąpić.

PS: Przez lewaka rozumiem osobę, która chce wiedzieć, żyć odpowiedzialnie, lecz nie utożsamia się już z żadną lewicą, prawicą, ekologizmem i zamordyzmem.

Zamów już teraz w przedsprzedaży (każda książka będzie z własnoręczną dedykacją): https://rafalbetlejewski.pl/produkt/ostrzezenie-przed-koncem-swiata/

29/07/2026

Izrael i Stany Zjednoczone prowadzą wspólną kampanię nacisku na instytucje międzynarodowe aby uniemożliwić podejmowanie kroków prawnych wobec Benjamina Netanjahu i ludzi odpowiedzialnych za prowadzenie wojny w Gazie.

Metody są mafijne: zastraszanie i szykanowanie rodzin ludzi próbujących podejmować działania przeciwko ludobójstwu w Gazie. Przytoczę losy dwojga osób: Brytyjczyka Karima Khana i Włoszki Francesci Albanese.

W listopadzie 2024 roku MTK wydał nakazy aresztowania Netanjahu i byłego ministra obrony Joawa Galanta. Sędziowie uznali, że istnieją podstawy do oskarżenia tych ludzi o zbrodnie przeciwko ludzkości. Prokuratorem w tej sprawie był Karim Khan.

Reakcja USA była próba zastraszenia Trybunału. Amerykańscy politycy ostrzegali Khana: „Target Israel, and we will target you” - uderzcie w Izrael, a my uderzymy w was (to cytat z listu senatorów USA do Khana!). USA przyjęły przepisy obejmujące sankcjami nie tylko pracowników MTK, ale nawet członków ich rodzin! W lutym 2025 roku prezydent USA uznał działania Trybunału wobec Amerykanów i Izraelczyków za „nadzwyczajne zagrożenie” dla bezpieczeństwa narodowego i nałożył sankcje na Khana. Później objęto nimi kolejnych sędziów i prokuratorów.

Istnieją ponadto udokumentowane doniesienia o wieloletnich izraelskich działaniach przeciw MTK, obejmujących inwigilację, naciski i groźby.

Teraz Khan został usunięty ze stanowiska, gdyż pojawiły się nagle zarzuty o molestowanie podwładnej. Nie bagatelizuję tego, ale zbieżność czasowa jest uderzająca. Zresztą w tym samym czasie aparat sprawiedliwości USA uznał, że w sprawie afery Epsteina nie ma komu postawić zarzutów, a już z pewnością nie Trumpowi.

Jeszcze ciekawsza jest sytuacja Francesci Albanese, sprawozdawczyni ONZ do spraw okupowanych terytoriów palestyńskich, która od lat w sposób jasny wypowiada się przeciwko bandyckim działaniom Izraela w Gazie.

W lipcu 2025 roku roku objęto ją drakońskimi sankcjami: zamrożono jej majątek w USA, a w praktyce usunięto poza system finansowy: nie może korzystać z kart, odbierać ani wysyłać płatności, korzystać ze swoich zarobków, a nawet swobodnie opłacać ubezpieczenia zdrowotnego. Albanese musiała pożyczać pieniądze od znajomych! Mało tego! Każdemu obywatelowi amerykańskiemu, który przeprowadzi z nią transakcję, grozi kara sięgająca 20 lat więzienia i miliona dolarów grzywny! Jest to o tyle kuriozalne, że jej syn ma obywatelstwo USA.

Międzynarodowy Trybunał Karny został utworzony przez 120 państw, które przyjęły w 1998 roku Statut Rzymski. Jest niezależnym sądem ścigającym osoby podejrzane o najcięższe zbrodnie międzynarodowe. I teraz będzie ciekawie: do tej pory ICC sądził przede wszystkim ludzi z Afryki i Globalnego Południa, czyli obszarów, które były kolonialnie podporządkowane Zachodowi. Gdy jednak ICC zainteresował się zbrodniami Północy, zrobił się kwas.

--- Piszę o tym w książce "Ostrzeżenie przed końcem świata", w której przedstawiam też dużo dokładniejszą recenzję izraelskiej napaści na Gazę oraz zachodniego neokolonializmu. Kup teraz w przedsprzedaży i pomóż mi ją wydać: https://rafalbetlejewski.pl/produkt/ostrzezenie-przed-koncem-swiata/

14/07/2026

Nawrocki nadział polską politykę zagraniczną na widły wołyńskie. Za rosyjskie pieniądze Polacy dali się nakręcić w nienawiść do sąsiadów. Chyba nic nie wychodzi nam lepiej. Sparanoizowani patrioci atakują w autobusach ukraińskie dziewczynki, bo są spadkobiercami husarii, choć pracują w MZK. Nie zdziwiłbym się, gdyby Polonia amerykańska ufundowała mu pomnik. Obok wołyńskiego.

W tym samym czasie Polska wypadła z najważniejszych układów technologicznych. Zełenski podpisuje kolejne „drone deals” z Danią, Estonią i Holandią; według Reutersa Ukraina ma już dziewięć takich porozumień. Polski w tym najnowszym zestawie nie ma. Jednocześnie Kosiniak-Kamysz mówi publicznie, że plan „MiGi za drony” się posypał, bo Ukraina miała wycofać się z przekazania Polsce zdolności dronowych. Putin lubi to.

Cała akcja z odebraniem Zełenskiemu Orderu Orła Białego od początku pachniała ruską onucą. OKO.press prześledziło, skąd wzięła się ta fala: zanim Nawrocki podjął temat, 18 maja z apelem wystąpiła Małgorzata Zych - działaczka kresowa, która w 2023 roku przepraszała Putina za nazwanie go zbrodniarzem wojennym. Potem temat podbił patriota lokalny Leszek Miller, a po drodze pojawił się także Paweł Usiądek z Ruchu Narodowego. OKO.press wskazuje również, że podobne postulaty krążyły w rosyjskich i białoruskich kanałach propagandowych, a we wpisach widać zbieżności językowe. Nawrocki nie wymyślił więc tej akcji. On ją podniósł z antyukraińskiego ścieku i wprowadził do Pałacu Prezydenckiego.

Rzeźba Andrzeja Pityńskiego w Domostawie została ufundowana przez Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej w Ameryce - czyli przez tę część Polonii, która od lat jest przechowalnikiem tępoty polskiej, traum, przesądów i emigracyjnych paranoi. To taki skansen narodowych bredni podlanych wódą - kto poznał tych ludzi, ten mniej więcej wie. Jakość estetyczna tej pornografii męczeństwa jest najlepszym podsumowaniem poziomu umysłowego twórców. Jakiś "społeczny komitet" imienia rzezi wołyńskiej zbierał w Polsce pieniądze na instalację - a wiadomo, że takie komitety są najlepszą przykrywką dla obcych interesów. Monument z dzieckiem nabitym na widły jest pomnikiem wystawionym polskiemu zjebaniu narodowemu akurat kiedy żywotnym interesem Polska jest sojusz z Ukrainą.

Rosja nie musi nas podbijać czołgami - wystarczy, że podsuną nam ranę, a lecimy jak wszy.

PS: Kup w przedsprzedaży moją najnowszą książkę: Ostrzeżenie przed końcem świata, gdzie zapewne poruszę i te zagadnienia: https://rafalbetlejewski.pl/produkt/ostrzezenie-przed-koncem-swiata/

Pomożemy Betlejowi?
08/07/2026

Pomożemy Betlejowi?

Chrześcijańska Apokalipsa jest jedną z najważniejszych ram myślowych kultury Zachodu. Przez stulecia chrześcijaństwo uczyło nas, że świat jest skażony, że istnieje ukryty wróg, że historia zmierza do ostatecznego rozstrzygnięcia, a Sąd Ostateczny będzie selekcją na zbawionych i potępionych.

Faszyzm usunął Boga, ale zachował niemal wszystkie elementy Apokalipsy. Faszyści postanowili nie czekać na Koniec Świata. Postanowili go wyprodukować. Setki lat ponurego chrześcijańskiego wieszczenia zrealizowało się wreszcie na rampie w Auschwitz.

Dziś żyjemy w Raju postapokaliptycznym, funkcjonującym dzięki ciągłej selekcji na ludzi centrum i peryferii - zbawionych i potępionych. Świat piekielny próbuje się do nas przebić, co zmusza nas do snucia wizje ewakuacji na Marsa.

Bóg umarł, ale Koniec Świata został z nami. Moja książka „Ostrzeżenie przed końcem świata” jest właśnie o tym. Kup ją w przedsprzedaży — w ten sposób wspierasz proces wydawniczy i pomagasz doprowadzić ten projekt do końca.

Zamów: https://rafalbetlejewski.pl/produkt/ostrzezenie-przed-koncem-swiata/

Warto być czujnym.
05/07/2026

Warto być czujnym.

Na tle twarzy czołowego dziś negacjonisty holocaustowego przedstawiam Wam użyteczną wyliczankę strategii podejmowanych przez polską kulturę, służących zamazywaniu prawdy o Holocauście. Prawie nikt już w Polsce nie kłamie o Holocauście w żywe oczy. Strategie usuwania prawdy są dużo bardziej subtelne. Ile z nich odnajdziesz w działalności Sumlińskiego w Jedwabnem?

1. Usunięcie głosu ofiar i ocalonych

W polskiej narracji prawie nie słychać Żydów. Ich świadectwa zostają usunięte, ich wypowiedzi nie są dyskutowane, a jeśli się pojawiają to jako „przesadne”, „niesprawiedliwe” albo „antypolskie”. Zapytaj sama siebie, kiedy ostatnio słyszałaś żydowską opowieść o Zagładzie.

2. Podmiana ofiar na Sprawiedliwych

Zamiast posłuchać ocalałych, słuchamy opowieści o P***kach ratujących Żydów. "Polacy mają najwięcej drzewek w Yad Vashem" słyszymy. Przeciętny P***k zna Ulmów, ale nie zna żadnego nazwiska Żyda, którego Ulmowie próbowali uratować.

3. Wydzielenie Żydów poza nawias polskości

W polskiej narracji o wojnie mówi się o „P***kach” i „Żydach” tak, jakby były to dwa osobne plemiona. „P***k” znaczy nie-Żyd, a „Żyd” przestaje być P***kiem: obywatelem, sąsiadem, warszawiakiem. To powtarza nazistowski gest segregacji i wypycha polskich Żydów poza wspólnotę P***ków. Tę strategię pokazał świetnie Jerzy Andrzejewski w "Wielkim Tygodniu".

4. Sanitarne oddzielenie Zagłady od reszty historii

Holocaust zostaje odseparowany od „naszej” historii, a nawet od historii II WŚ. Zamykamy Zagładę za drutami, w obozach, w niemieckiej machinie fabrycznej. Holocaust nie zdarzył się w polskich miasteczkach, wsiach, parafiach, szkołach, rodzinach i sąsiedztwie. Zdarzył się w Treblince.

5. Połączenie Zagłady z ikonografią obozową

Widzimy Holocaust nie jako kryzys relacji społecznych rozgrywający się w przestrzeni indywidualnych wyborów, a wyłącznie przez pryzmat okropnych ale oswojonych już obrazów Zagłady jako ludzi w pasiakach. Holocaust to nie jest zabór mienia sąsiada - to eksterytorialna przestrzeń z podręcznika do historii.

6. Rozpuszczenie Holocaustu w ogólnej historii wojny

Zagłada zostaje wchłonięta przez opowieść o II wojnie światowej. Zamiast wyjątkowego projektu eksterminacji Żydów mamy ogólną opowieść o różnych okropieństwach II WŚ, nie tylko wobec Żydów, ale generalnie wobec ludzkości. Holocaust nie jest niczym szczególnym.

7. Fantomowe opowieści o polskim holocauście

Pojawiają się narracje: Auschwitz zostało stworzone przede wszystkim dla P***ków; pierwsze transporty do Auschwitz to Polacy. W Warszawie pojawił się spontanicznie utworzony przez ludzi pomnik 200 000 ofiar niemieckiego obozu DLA P***ków - takiego obozu nie było.

8. Walka o centralną pozycję ofiary

Polska pamięć nie chce oddać Żydom centralnego miejsca w opowieści o Zagładzie. P***k chce pozostać główną ofiarą wojny. To my byliśmy celem niemieckiej inwazji, to Polacy byli przeznaczeni do wyniszczenia. Żydzi poszli po prostu na pierwszy ogień.

9. Ucieczka z „obszaru szarości”

Polacy chcą widzieć siebie albo jako ofiary, albo jako bohaterów. Nie chcą wejść w przestrzeń dwuznaczną: sąsiedztwa, bierności, strachu, donosów, grabieży, szantażu, korzystania z żydowskiego mienia, współudziału w przemocy. Polskie donosy na Gestapo i polska kolaboracja nie istnieją.

10. Jednoznaczne wskazanie sprawców Zagłady

Całe zło zostaje przypisane Niemcom, nazistom, esesmanom, wermachtowcom. W tej czarnej przestrzeni nie ma miejsca na polskiego chłopa, sąsiada, policjanta granatowego, donosiciela, szmalcownika, strażaka, czy złodzieja.

11. Odłączenie Zagłady od polskich instytucji społecznych

Holocaust nie ma związku z polską szkołą, Kościołem, parafią, rodziną, lokalną wspólnotą, mową codzienną, antysemityzmem religijnym. Jest czymś zewnętrznym wobec polskiego świata. W Holocauście nie uczestniczyły polskie formacje zbrojne - one walczyły z Niemcami i ratowały Żydów.

12. Mit niemego polskiego sprzeciwu

Tylko w Polsce była kara za pomoc Żydom, więc Polacy nie mogli pomóc. Ale wewnętrznie byli przeciw. P***k to bezradny świadek, który cierpi, ale nie działa. Tajemnicą staje się postawa tych ludzi, którzy jednak działali - dlaczego?

13. Polacy robili wszystko, co w ich mocy

Strategia przeciwna do poprzedniej choć niewykluczająca się. Tylko Polacy stworzyli Żegotę. Każdy uratowany Żyd musiał otrzymać pomoc od dziesiątków a może setek P***ków więc w pomocy uczestniczyły miliony P***ków.

14. Zamiana współudziału w bezradność

Tam, gdzie należałoby mówić o zdradzie, donosie, szantażu, grabieży albo mordzie, pojawia się język niemożności: „takie były czasy”, „Niemcy karali śmiercią”, „wszyscy się bali”, „nikt nic nie mógł zrobić”.

14. Anestezjologia statystyczna

Liczby zastępują twarze. Miliony, tysiące, procenty, transporty, obozy. Statystyka znieczula, porządkuje mord w przedsięwzięcie, oddala ją od doświadczenia zdrady sąsiedzkiej.

15. Retuszowanie przez język

Używa się słów, które wygładzają rzeczywistość: „trudne relacje”, „kontrowersje”, „ciemne karty”, „postawy P***ków wobec Żydów”. Język miękczy mord, zdradę, grabież, wydanie człowieka na śmierć. Nic nie jest nazywane po imieniu, a gdy jest, podnosi się oburzenie.

16. Sybirak jako obraz zastępczy

W miejsce żydowskiej ofiary pojawia się figura Sybiraka. Dziś w Jedwabnem stoi pomnik Sybiraków, mój napis "Tęsknię za Tobą, Żydzie!" został zamazany muralem o Sybirakach. Zamiast: „co zrobiliśmy Żydom?”, słyszymy: „co zrobiono P***kom?”. Sybirak, sam będący ofiarą historii, zostaje użyty jako narzędzie obrony polskiej niewinności. Polska krzywda zostaje ustawiona tak, by przykryć żydowską śmierć.

17. Opowieść o żydowskiej zdradzie i żydokomunie

Zamiast o Holocauście słyszymy o Żydach witających Sowietów, współpracujących z NKWD, donoszących na P***ków, uczestniczących w aparacie komunistycznym. Mit „żydokomuny” został wyprodukowany przez propagandę Kościoła katolickiego i doskonale współgrał z polskimi narracjami zastępczymi. Zanim Polacy zdradzili Żydów, Żydzi mieli zdradzić P***ków.

18. „Żydzi sami sobie zrobili Zagładę”

Przerzucenie odpowiedzialności za Zagładę na samych Żydów. Opowieści o żydowskiej policji gettowej, Judenratach, żydowskich kolaborantach, bogaczach, bankierach, amerykańskich elitach finansowych, które rzekomo miały wiedzieć, korzystać, współorganizować albo nie ratować.

19. „Religia Holocaustu”

Żydzi mają rzekomo budować wokół Holocaustu „religię”: system moralnego szantażu, roszczeń i nietykalności. To nie neguje Zagłady wprost, ale podważa sens mówienia o niej. Zamiast pytać, co zrobiono Żydom, zaczynamy pytać, po co Żydzi ciągle o tym mówią. W ten sposób żałoba zostaje przedstawiona jako manipulacja, trauma jako interes, a pamięć jako atak na Polskę.

20. Odmowa przyjęcia żydowskiej perspektywy

Dla potomków ocalałych Żydów P***k mógł być figurą zagrożenia: znał język, twarz, adres, pochodzenie, sąsiedztwo. Żydzi bali się P***ków bardziej niż Niemców - ale polska pamięć nie chce tego przyjąć, bo burzy to obraz P***ka jako naturalnego sojusznika ofiar.

21. Uraza polskiego narcyzmu wojennego

Gdy świat widzi nie tylko polskiego bohatera, ale też polskiego szmalcownika, grabieżcę, sąsiada-sprawcę, P***k czuje się upokorzony. Ta urażona duma staje się racją samą w sobie.

22. Przedstawianie krytyki jako „antypolonizmu”

Każde przypomnienie polskiego udziału w Zagładzie może zostać uznane za atak na Polskę. W ten sposób prawda historyczna zostaje zamieniona w zdradę narodową, historycy badający Holocaust przedstawieni są jako "ukryci Żydzi", a sprzymierzeńcy jako ludzie opłaceni - pożyteczni idioci.

23. Przerzucenie rozmowy z winy na godność narodową

Zamiast rozmawiać o Żydach, zaczynamy rozmawiać o tym, czy Polacy są niesprawiedliwie oceniani. Ofiara znika, a centrum zajmuje urażona godność większości.

24. Zamiana pojednania w problem „roszczeń”

Zamiast mówić o traumie, zdradzie, pamięci i winie, łatwo przesuwa się rozmowę na pieniądze, majątek, „żydowskie roszczenia”. To pozwala nie rozmawiać o moralnym długu. Zamiast uznania jakiegokolwiek prawa do utraconego majątku, Polacy machają ustawą 447.

25. Rozbrojenie prawdy przez „wyważenie”

Kiedy prawda jest niewygodna, mówi się: „sprawa jest bardziej skomplikowana”. Oczywiście historia bywa skomplikowana, ale tu „skomplikowanie” służy często nie zrozumieniu, tylko rozmyciu odpowiedzialności.

26. Zamiana pamięci w obronę dobrego imienia

Zamiast pytać, co stało się z Żydami, pytamy, jak Polska wygląda w oczach świata. Pamięć przestaje być etycznym obowiązkiem wobec zamordowanych, a staje się PR-em narodowym.

27. Zamknięcie P***ków w getcie własnej narracji

Polska opowieść o wojnie jest opowiadana głównie P***kom przez P***ków. Dlatego P***k jest zdziwiony, gdy świat nie zna jego centralnych mitów albo nie uznaje ich za najważniejsze.

28. Normalizacja negacjonizmu jako „rozsądnego myślenia”

Negowanie nie przychodzi jako jawny neonazistowski krzyk, tylko jako codzienny, „racjonalny” ton: trzeba pytać, trzeba badać, nie można narzucać jednej wersji, są różne opinie. Kłamstwo wchodzi do głównego nurtu w formie wyważonej debaty i racjonalnych wątpliwości.

29. Aktywne zapominanie

To aktywny wysiłek podejmowany jako praca całej kultury: wieloletnie wypieranie, przesuwanie akcentów, zmienianie obrazów, rugowanie niewygodnych faktów, aż społeczeństwo zaczyna wierzyć w wersję zastępczą. Doskonale pokazał to Tomasz Żukowski w "Wielkim Retuszu".

30. Zastąpienie rozmowy rytuałami samooczyszczenia

Rozmowę o historii zastępuje się rytuałami samooczyszczenia: mszą, sceną, telebimem, zbiórką, koncertem, patriotycznym wzruszeniem. Rytuał działa głębiej niż argument — nie przekonuje, tylko cementuje grupę na poziomie nieświadomym, cielesnym. Dlatego każdy, kto próbuje zapytać o Żydów spalonych przez sąsiadów, zostaje natychmiast rozpoznany jako wróg wspólnoty. Nie polemizuje już z tezą historyczną, lecz ingeruje w ciało zbiorowe. W tym sensie rytuał nie służy pamięci, lecz obronie grupy przed pamięcią.

Czy jesteśmy już dumni?
01/07/2026

Czy jesteśmy już dumni?

W mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej filmów, w których obcokrajowcy zachwycają się Polską. Zauważyliście ten trend? Zachwycają się, że jest bezpiecznie i czysto. Po ulicach chodzą rodziny z dziećmi. Nie ma namiotów, zamieszek ani dzielnic, do których policja boi się wjeżdżać.

W sumie można by się cieszyć, że Polska zyskuje wreszcie uznanie, nie ma nic złego w tym, że jest czysto... gdyby nie to, że większość tych youtuberów jakoś podejrzanie wygląda na... białych rasistów.

Nawet jeśli nie wprost, to jednak pobrzmiewa w tych filmach opowieść o kolorze skóry. Polska ma być bezpieczna nie dlatego, że jest w strukturach UE, korzysta z gigantycznych budżetów wspólnotowych, ma dobrze funkcjonujące miasta, czy niewielką dostępność broni palnej ale dlatego, że nie ma tu muzułmanów, Afrykanów i „kolorowych”. Kamery pokazują główne place i białych ludzi. Z tych kilku obrazów buduje się polityczny dowód: jednorodność rasowa oznacza porządek.

Ostatnio widziałem, że powstała nawet czerwona czapeczka z napisem „Be Like Poland”. Znowu niby fajnie, a jednak jest ona czytelną parafrazą trumpowskiego „Make America Great Again”, które w USA oznacza bezlitosną politykę białej chrześcijańskiej supremacji. W takiej czapce występował Tommy Robinson, jeden z najbardziej rozpoznawalnych brytyjskich działaczy skrajnej prawicy, który odwiedzał warszawski Marsz Niepodległości jako gość europosła Dominika Tarczyńskiego. Ten sam Tarczyński promował hasło „Be Like Poland”, łącząc je wprost z brakiem nielegalnej migracji, bezpieczeństwem i obroną chrześcijańskiej tożsamości.

Obawiam się, że to nie jest opowieść o Polsce. To jest opowieść o upadku Zachodu, w której Polska zostaje wykorzystana jako faszystowskie laboratorium eugeniczne. Polska jako objawienie: czysta, bezpieczna, rodzinna i biała. Na tym tle zostają wskazani winni zachodniego chaosu — migranci oraz elity, które ich wpuściły. Polska oferuje receptę: zamknąć granice, odzyskać ulice, odbudować tradycyjną rodzinę i stać się „takim jak Polska”.

To dokładnie struktura faszystowskiej opowieści: upadek → winni → oczyszczenie → nowy ład. Opisuję ją w mojej nowej książce "Ostrzeżenie przed końcem świata".

W rzeczywistości Polska wcale nie jest krajem bez cudzoziemców. Pod koniec 2025 roku pracowało tu ponad 1,14 miliona osób posiadających obce obywatelstwo. Są wśród nas Ukraińcy, Białorusini, Gruzini, Hindusi, Wietnamczycy, Nepalczycy, Uzbecy i Afrykanie. Polska gospodarka już od dawna opiera się także na ich pracy. Z internetowych rolek usuwa się jednak dostawców jedzenia, pracowników magazynów, budów, restauracji, fabryk i domów opieki. Nie oglądamy kraju. Oglądamy rasowy moodboard.

Najbardziej niebezpieczne jest to, że ta zagraniczna pochwała zaczyna wracać do Polski jako potwierdzenie naszej własnej propagandy. Skoro Anglik albo Amerykanin mówi, że jesteśmy bezpieczni, bo nie wpuściliśmy migrantów, oznacza to, że „świat wreszcie przyznał nam rację”. Rasizm przestaje wyglądać jak rasizm. Zaczyna wyglądać jak skuteczna polityka państwowa.

Tymczasem liczba stwierdzonych przez policję przestępstw motywowanych uprzedzeniami wzrosła w pierwszych siedmiu miesiącach 2025 roku z 384 do 543 w porównaniu z tym samym okresem poprzedniego roku. Mit Polski jako bezkonfliktowego, etnicznie czystego raju nie opisuje rzeczywistości. Sam pomaga tę rzeczywistość zatruwać.

Polska staje się wizualizacją świata po oczyszczeniu. A właśnie tak faszyzm zawsze wyobraża sobie przyszłość.

PS: Kup moją książkę "Ostrzeżenie przed końcem świata", gdzie pokazuję jak chrześcijaństwo stało się ramą dla współczesnego faszyzmu. Zamów już teraz w przedsprzedaży: https://rafalbetlejewski.pl/produkt/ostrzezenie-przed-koncem-swiata/

25/06/2026

Udostępnij ten post zanim FB ograniczy mu zasięg.

23 czerwca 2026 r. ukazał się raport niezależnej komisji śledczej ONZ ds. Okupowanych Terytoriów Palestyńskich zatytułowany: „The essence of childhood has been destroyed”: Israel's deliberate targeting of Palestinian children in the Occupied Palestinian Territory since 7 October 2023.

Komisja ustaliła, że wojsko izraelskie z premedytacją mordowało dzieci palestyńskie.

Przeczytaj powyższe zdanie jeszcze raz.

Komisja ustaliła, że od początku wojny zginęło co najmniej 20 179 palestyńskich dzieci. Dzieci stanowiły około 30% wszystkich ofiar śmiertelnych konfliktu w Gazie. To nie były przypadkowe ofiary - to był cel izraelskiego wojska.

Komisja ma dowody wskazujące, że snajperzy IDF celowali w dzieci.... JPRDLE.... że operatorzy izraelskich dronów celowali je w dzieci, że używano ciężkiej amunicji tam, gdzie obecność dzieci była oczywista.

Mało tego! Komisja ustaliła, że Izrael celowo
- niszczył szkoły,
- niszczył infrastrukturę medyczną ratującą życie,
- ograniczał pomoc humanitarną,
- powodował głód i niedożywienie,
- spowodował traumę psychiczną obejmującą niemal całą populację dzieci w Gazie.

Raport stwierdza, że istnieją podstawy do stwierdzenia:
- Ludobójstwa (genocide)
- Zbrodni przeciwko ludzkości
- Zbrodni wojennych.

Wieczny wstyd dla Izraela i jego zbrodniarzy. Miejmy nadzieję, że te zbrodnie zostaną rozliczone przed sądami.

PS: Już dziś możesz kupić moją książkę o końcu świata w przedsprzedaży, pomagając mi ją wydać: https://rafalbetlejewski.pl/produkt/ostrzezenie-przed-koncem-swiata/

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Grupa Inicjatywa umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Grupa Inicjatywa:

Skróty

Udostępnij