24/09/2026
„Przepraszam, ale już nie daję rady sama…”
Tak zaczęła się nasza rozmowa z Panią Joanną😞
Przed nią trudna operacja amputacji stopy. Już teraz ciężko jej chodzić. Nie ma emerytury. Utrzymuje się z zasiłku stałego w wysokości około 800 zł. Po opłaceniu rachunków zostaje jej niecałe 100 zł na cały miesiąc.
Pani Joanna nie ma dzieci ani bliskiej rodziny, na którą mogłaby liczyć. Nigdy wcześniej nie prosiła o pomoc. Zawsze radziła sobie sama.
Pani Joanna dostaje bezpłatne obiady i każdy z nich dzieli na pół, żeby mieć również coś na kolację. Dzięki temu przynajmniej nie chodzi głodna. I nie narzeka. Cieszy się, że ma chociaż tyle, bo w lodówce nie ma zbyt wiele.
Podczas naszego spotkania pokazała nam receptę. Potrzebuje leków, ale nie ma pieniędzy, żeby je wykupić.
Gdy wychodziliśmy, znów przepraszała😔
Musimy jej pomóc. Potrzebujemy Waszego wsparcia, żeby wykupić recepty oraz na skompletowanie torby z rzeczami, których będzie potrzebowała przez kilka dni w szpitalu. A może ktoś chciałby przygotować taką wyprawkę sam? Mamy na to dwa tygodnie.
I chcemy też powiedzieć o czymś ważnym.
Bo takich telefonów jak ten od Pani Joanny jest więcej. Pan Jurek potrzebuje co miesiąc 400 zł na jeden lek. I nie zaczął go brać, bo go po prostu nie stać. Pani Alicja również potrzebuje 400zł miesięcznie, żeby dopłacić do opiekunki, która codziennie do niej przychodzi, robi zakupy, pomoże w podstawowych czynnościach. Dzięki temu Alicja może mieszkać w swoim domu, bo bardzo nie chciałaby iść do DPS.
Dlatego potrzebujemy stałego wsparcia, żebyśmy mogli reagować od razu, kiedy ktoś starszy zostaje bez jedzenia, leków czy podstawowych rzeczy.
Jeśli możecie, wesprzyjcie naszą stałą zbiórkę. Link w komentarzu.
Możecie też pomóc, udostępniając ten post.
Dziękujemy. Dzięki Wam możemy być obok wtedy, kiedy starszy człowiek po prostu mówi: „Już nie daję rady”.