18/07/2025
Tekst autorstwa Pana Jerzego Godlewskiego Wiceprezesa warszawskiego oddziału TPZŁ, który wkrótce ukaże się w “Wiadomościach łomżyńskich”. Jest to bardzo ciekawa lektura
Łomża – budownictwo w czasie przemian ustrojowych
O Łomży pisze się przez pryzmat ludzi nauki, kultury, sztuki, duchowieństwa, służby zdrowia, wojska, policji, polityki itp..
Ja opiszę to, przez pryzmat budowniczych Łomży. Jak ważna jest to dziedzina dla każdego miasta, wsi, osady to widać jak się do poszczególnych miejscowości wjeżdża. Dzieła inżynierów budowlanych widoczne są do tego stopnia, że aż tego nie widzimy bo w tym się rodzimy, mieszkamy, wychowujemy, chodzimy do żłobka, przedszkola, szkoły, idziemy do urzędu, do obiektu służby zdrowia, do kina, teatru, do kościoła, do miejsca pracy, do sklepu, do banku. Jest to tak oczywiste, że mało kto się nad tym zastanawia. Po prostu obiekty są.
Ja chcę to pokazać, że układ miasta, ulic, parków, zabudowy to dzieło powstałe w wyniku pracy inżynierów, techników budowlanych, hydraulików, elektryków, murarzy, zbrojarzy, betoniarzy oraz innych różnych specjalności pracujących dla potrzeb budownictwa.
Ten tekst nie jest poparty badaniami naukowymi i nie pretenduje do rangi opracowania naukowego..
Jest oparty na osobistych doświadczeniach, obserwacji procesu budowy i ludzi z tym związanych, Opiszę to co pamiętam i co widziałem na własne oczy. Może to być zaproszeniem dla innych budowniczych, którzy uzupełnią moje wiadomości.
Z budownictwem związany jestem od roku 1983 i od tej pory swoje obserwacje postaram się przybliżyć czytelnikowi.
Odeszli i odchodzą od nas osoby, którzy brali udział w procesie budowlanym w naszym mieście oraz firmy budowlane stawiające budynki mieszkalne i obiekty użyteczności publicznej. Na ich miejsce pojawiły się nowi ludzie i powstały firmy, które zapełniły lukę poprzedsiębiorstwach, które odeszły w niebyt,
Nie będę odpowiadał na pytania. Jeśli kogoś pominę, to bardzo proszę o uzupełnienie na łamach Wiadomości Łomżyńskich, może wspólnie przywrócimy pamięć o budowniczych naszego miasta.
Z lat dzieciństwa i młodości pamiętam w jak trudnych warunkach mieszkaniowych żyli Łomżyniacy. Małe mieszkania, których zawsze brakowało, zamieszkiwane były przez wielopokoleniowe rodziny. Oczekiwanie na mieszkanie miejskie trwało kilkanaście lat, a może nawet i dłużej.
Łomża była odgruzowywana i odbudowywana. Budynki będące własnością prywatną zostały włączone w tryb tzw. „szczególnego najmu”, które były dzielone na małe mieszkania lub były po prostu „dogęszczane”. W ten sposób częściowo złagodzony został brak mieszkań w Łomży.
Pod koniec lat sześćdziesiątych i w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku wybudowane zostały w Łomży zakłady produkcyjne takie jak Browar, Zakłady Ziemniaczane (Krochmalnia), Fabryka Mebli, Łomżyńskie zakłady Przemysłu Bawełnianego „Narew”. Rozpoczęto budowę miejskiej oczyszczalni ścieków.
Do procesów produkcyjnych potrzebni byli pracownicy o różnych specjalnościach, którzy zaczęli ściągać do Łomży. Pogłębiło to deficyt mieszkaniowy w naszym mieście. W roku 1975 zostało powołane do życia województwo łomżyńskie. Wobec kolejnego napływu kadr urzędniczych, partyjnych, milicyjnych spotęgowało to głód mieszkaniowy w Łomży.
W tym czasie, wszystko było państwowe – władze miejskie też. Państwo nie radziło sobie z problemem mieszkaniowym, więc zaczęło wspierać rozwój spółdzielczości mieszkaniowej. Wywłaszczane były grunty od indywidualnych właścicieli lub użytkowników wieczystych i przekazywane na rzecz spółdzielni mieszkaniowych w użytkowanie wieczyste podbudownictwo mieszkaniowe lub pod budownictwo przyzakładowe.
Lata siedemdziesiąte ubiegłego wieku to intensywny rozwój budownictwa mieszkaniowego w Łomży. Przy zakładach produkcyjnych budowane były wielorodzinne budynki mieszkalne tzw. --„przyzakładowe”.
W Łomży funkcjonowała Spółdzielnia Mieszkaniowa, której statutowym zadaniem było zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych mieszkańców Łomży i nie tylko.
W roku 1975 po powstaniu województwa w Łomży, Spółdzielnia Mieszkaniowa została przejęta w powiernictwo przez powołaną do życia Wojewódzką Spółdzielnię Mieszkaniową, która przygotowywała i prowadziła proces inwestycyjny w Łomży i miastach województwa łomżyńskiego.
Prezesem zarządu WSM był Grzegorz Szozda a SM w Łomży Franciszek Eugeniusz Poreda.
Projekty budowlane były opracowywane przez biura projektowe „Miastoprojekt” i „Inwestprojekt” w Białymstoku lub w Warszawie.
Zaczęto budowę osiedla Jantar, a później Górka Zawadzka.
Generalnym wykonawcą było Łomżyńskie Przedsiębiorstwo Budowlane.
Dyrektorem był Czesław Podbielski, po nim Tadeusz Słojewski i Andrzej Czajkowski już w schyłkowej fazie działalności ŁPB.
Uzbrojenie techniczne takie jak zewnętrzne sieci wodociągowe, kanalizacyjne i ciepłownicze wykonywała firma Białostockie Przedsiębiorstwo Robót Inżynieryjnych – BPRI.
Instalacje hydrauliczne, wewnątrz budynku, takie jak wodociągowe, kanalizacyjne i ciepłownicze wykonywała firma Białostockie Przedsiębiorstwo Instalacji Sanitarnych – BPIS, które posiadało swoją placówkę w Łomży przy byłej ulicy Gwardii Ludowej, obecnie J. Piłsudskiego.
Kierownikiem tej firmy w Łomży był inż. Zdzisław Domaszewski, a kierownikami robót Hieronim Sobociński.
Instalacje i sieci elektryczne wykonywała firma Białostockie Przedsiębiorstwo Instalacji Elektrycznych – BPIE, które posiadało swoją placówkę w Łomży.
Białostockie Przedsiębiorstwo Robót Zmechanizowanych – BPRZ dysponowało sprzętem ciężkim, takim jak koparki, spycharki, które wykonywały roboty ziemne.
Żeby przyśpieszyć proces budowlany wdrożono prefabrykację elementów budynków.
Przy ulicy Zawadzkiej powstała „Fabryka domów” w Łomży. Stąd gotowe elementy były wożone na budowę i w ten sposób przyśpieszono proces budowlany budynków.
Przy Wojewódzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Łomży powołano Zakład Usług Inwestycyjnych, którego pracownicy przygotowywali proces inwestycyjny „od projektu do przekazania budynku” dla Inwestora.
W roku 1983 Spółdzielnia Mieszkaniowa wydzieliła się z Wojewódzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej i jako Łomżyńska Spółdzielnia Mieszkaniowa rozpoczęła samodzielne funkcjonowanie. W ŁSM powołano pion techniczno-inwestycyjny, vice prezesem został Krzysztof Kaczyński a kierownikiem działu technicznego Tadeusz Pruszko
W tym czasie powstała Spółdzielnia Mieszkaniowa „Perspektywa”, prezesem został Tadeusz Mężyński.
Dzięki tym Spółdzielniom rozpoczął się w Łomży intensywny rozwój budownictwa mieszkaniowego.
Zaczęto budowę osiedla Jantar, później Górka Zawadzka i Konstytucji 3 Maja.
Spółdzielnia Mieszkaniowa „Perspektywa” rozpoczęła budowę osiedla przy ulicy Księcia Janusza, Rycerskiej itd.
Pod koniec lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku panujący w PRL-u system nakazowo-rozdzielczy z powodu kryzysu finansowego zaczął chylić się ku upadkowi a w następstwie tego zaczęły padać duże firmy i kombinaty budowlane. Nasuwało się pytanie co dalej, kto będzie prowadził prace budowlane w Łomży?Zatrzymało się budownictwo spółdzielcze z powodu zmian jego finansowania. Rozpoczęło się budowanie mieszkań w systemie własnościowym. Nabywca mieszkania musiał go finansować z własnych środków kredytowanych przez banki. Ceny budowy 1 metra kwadratowego oferowane przez firmy molochy były nie do udźwignięcia przez potencjalnych nabywców, więc inwestorzy zaczęli ogłaszać przetargi na prace budowlane.
Właśnie wtedy zaczęły pojawiać się prywatne firmy budowlane, które zaczęły wygrywać przetargi co ostatecznie przyczyniło się do zmian systemowych w budownictwie w Łomży.
Powstawały firmy mające przeważnie nazwę Przedsiębiorstwo Produkcyjne Handlowo – Usługowe „i tu pokazuje się nazwa” sp. z o.o.
Ja pamiętam jedną z pierwszych, była to firma PPH-U PROBUD sp. z o.o. braci stryjecznych Tadeusza i Wiesława Pruszków. Oprócz budynków mieszkalnych byli wykonawcami basenu pływackiego przy Szkole Podstawowej nr 10.
Dalej była firma PPH-U KOMBUD sp. z o.o. AdamaGołębiowskiego. Oprócz budynków mieszkalnych byławykonawcą obiektów żłobków i przedszkola.
Była firma PPH-U sp. z o.o. Ryszarda Szczepańskiego .
Była firma PPH-U sp. z o.o. Waldemara Pakosińskiego.
Była firma PPH-U sp. z o.o. Stanisława Kuligowskiego.
Była firma PPH-U „MAKBUD” sp. z o.o. Bogdana Makowskiego. Zajmowała się głównie budownictwem drogowym i pracami zieleniarskimi.
Powstawały również firmy instalacyjne w zakresie hydrauliki.
Pierwszą firmą instalacyjno- inżynieryjną w zakresie instalacji i sieci hydraulicznych w moim przekonaniu była firma „RZOŃCA” Józefa Rzońcy. Była to firma, która wprowadzała postęp techniczny w branży sanitarnej. Była prekursorem montażu nowoczesnych instalacji hydraulicznych z rur miedzianych w cenie tradycyjnych z rur stalowych ocynkowanych. Jako pierwsza firma, w naszym regionie, zaczęła stosować nowoczesne kotły grzewcze firmy Schaeffer.
Następną firmą instalacyjno- inżynieryjną w zakresie instalacji i sieci hydraulicznych była firma Włodzimierza Lisa i Jana Cwaliny.
Następną firmą instalacyjno- inżynieryjną w zakresie instalacji i sieci hydraulicznych była firma Witolda Jemielitego i Tadeusza Smolińskiego.
Była firma instalacyjno- inżynieryjna w zakresie instalacji hydraulicznych Mireneusza Piotrowskiego.
W zakresie wykonawstwa sieci kanalizacji i wyciągów była firma Kazimierza Jankowskiego i Antoniego Żelachowskiego.
Powstawały również firmy instalacyjne w zakresie elektryki.
W procesie budowlanym w Łomży występowały firmy;
Jana Brodowskiego,
Janusza Jankowskiego i Witolda Siennickiego,
Janusza Kurpiewskiego,
Bernarda Szymańskiego.
Obsługę geologiczną prowadziła firma AV Wojciecha Rogowskiego.
Wymieniłem firmy i osoby z którymi współpracowałem, miałem styczność na budowach gdzie byłem inspektorem nadzoru ds. hydraulicznych lub kierownikiem Administracji osiedla Konstytucji 3 Maja,od których odbierałem budynki do zasiedlenia. Piszę o tym, żeby nie zapomnieć o ludziach, którzy wypełnili lukę po upadających molochach budowlanych i zapewnili ciągłość budownictwa w Łomży.
Część wymienionych przeze mnie osób już od nas odeszła, między innymi Eugeniusz Franciszek Poreda, Józef Rzońca, Adam Gołębiowski, Tadeusz Pruszko. Wojciech Rogowski.
Na koniec wspomnę o manufakturach pracujących na potrzeby budownictwa w Łomży, które zapewniały podstawowe materiały budowlane jeszcze od czasów przedwojennych.
Przy ulicy Spokojnej funkcjonowała Cegielnia i Kaflarnia, które pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku zakończyły swój żywot.
Jerzy Godlewski