Fundacja Stare Powązki

Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: organizacja

Fundacja Stare Powązki Misją Fundacji jest zachowanie dziedzictwa i historycznego charakteru Starych Powązek.

🍂🕯️ Przyjdź na Powązki, zanim zapłoną tysiące zniczy…Już za kilkanaście dni alejki Starych Powązek rozświetlą tysiące pł...
16/10/2026

🍂🕯️ Przyjdź na Powązki, zanim zapłoną tysiące zniczy…

Już za kilkanaście dni alejki Starych Powązek rozświetlą tysiące płomieni. Przy grobach pojawią się rodziny, przyjaciele i wszyscy ci, którzy zechcą zatrzymać się na chwilę, by wspomnieć bliskich, oddać hołd zasłużonym lub po prostu pomyśleć o tych, którzy byli tu przed nami.

Ale zanim nadejdzie ten szczególny czas, warto odwiedzić Stare Powązki nieco wcześniej.

🍁 W październiku nasza zabytkowa nekropolia ma w sobie coś wyjątkowego. Złote liście opadają na stare alejki, jesienne światło wydobywa detale kamiennych rzeźb, a wśród pomników i wiekowych drzew można odnaleźć spokój, o który tak trudno w codziennym pośpiechu.

To także doskonały moment, żeby spojrzeć na Stare Powązki nie tylko jako na cmentarz, ale również jako na jedno z najpiękniejszych i najcenniejszych miejsc na historycznej mapie Warszawy.

Bo tutaj historia nie zamyka się w muzealnych gablotach.

Można jej dotknąć, odnaleźć ją w nazwiskach wyrytych w kamieniu, odczytać z symboli nagrobnych i odkrywać w losach ludzi, którzy przez ponad dwa stulecia tworzyli historię naszego miasta i kraju.

Niektórych znamy wszyscy. O innych pamięta dziś niewielu. A przecież każda z tych historii jest częścią naszej wspólnej pamięci.

❤️ Dlatego zapraszamy Was na Stare Powązki. Nie tylko 1 listopada. Nie tylko po to, by zapalić znicz.

Przyjdźcie, aby odkrywać, poznawać, zachwycać się sztuką, spacerować i doświadczać niezwykłej atmosfery tego miejsca.

👣 A jeśli chcielibyście dowiedzieć się więcej, zapraszamy na bezpłatne spacery z przewodnikami Fundacji Stare Powązki. Przygotowaliśmy blisko 50 tras tematycznych dla szkół, rodzin, seniorów i wszystkich miłośników historii.

📅 Szczegóły i zapisy: https://edukacja.stare-powazki.pl/

🍂 Nie czekajcie na 1 listopada. Jesień na Starych Powązkach już teraz ma Wam wiele do opowiedzenia.

Projekty edukacyjne Fundacji Stare Powązki wspierają:
Fundacja PFR, Fundacja ORLEN, Fundacja Agencji Rozwoju Przemysłu, Fundacja Bank Pekao S.A., Fundacja Grupy PKP, Budimex SA, Fundacja PZU – Pomoc to Moc - społeczna odpowiedzialność PZU oraz Fundacja PGE – PGE Energia Nauki.

Serdecznie dziękujemy za pomoc w odkrywaniu i popularyzowaniu niezwykłego dziedzictwa naszej nekropolii!

🍂 Nie wszystkie historie Warszawy znajdziecie w książkach. Niektóre czekają przy ulicy Powązkowskiej.Są w Warszawie miej...
14/10/2026

🍂 Nie wszystkie historie Warszawy znajdziecie w książkach. Niektóre czekają przy ulicy Powązkowskiej.

Są w Warszawie miejsca, które warto odwiedzić. I są takie, do których warto wracać. Stare Powązki zdecydowanie należą do tej drugiej kategorii.

🍁 Jesienią zabytkowe alejki nabierają niezwykłych barw, a wśród starych drzew, kamiennych rzeźb i monumentalnych grobowców można na chwilę zapomnieć o tempie współczesnego miasta.

Ale Stare Powązki to coś znacznie więcej niż piękna, historyczna przestrzeń.

To miejsce, w którym historia Polski przestaje być zbiorem dat, a staje się opowieścią o ludziach. O tych, którzy zmieniali świat, tworzyli polską kulturę, walczyli o wolność, dokonywali odkryć, ale też o tych, których nazwisk próżno szukać w szkolnych podręcznikach, choć ich losy mogłyby posłużyć za scenariusz niejednego filmu.

Tu niemal każdy pomnik ma swoją historię. Każda rzeźba może skrywać symboliczne znaczenie. A za niepozornym nazwiskiem czasem kryje się życiorys, który potrafi zaskoczyć bardziej niż niejedna powieść.

🍂 Październik to znakomity moment, aby odkryć Stare Powązki na nowo. Zwłaszcza teraz, kiedy zbliżający się dzień Wszystkich Świętych skłania nas do refleksji nad pamięcią, przemijaniem i tym, co pozostawiamy po sobie.

👣 Zapraszamy na bezpłatne spacery i lekcje historyczne z przewodnikami Fundacji Stare Powązki.

Przygotowaliśmy blisko 50 tras tematycznych, dzięki którym można poznawać historię Warszawy, Polski, sztuki, architektury oraz niezwykłe biografie osób spoczywających na naszej nekropolii.

Zapraszamy szkoły, rodziny, seniorów, grupy przyjaciół, a także wszystkich, którzy chcieliby spojrzeć na Stare Powązki z nieco innej perspektywy.

📅 Terminy i tematy spacerów: https://edukacja.stare-powazki.pl/

Bo czasem wystarczy jeden spacer, żeby odkryć historię, której nie zapomnimy przez całe życie. ❤️

Projekty edukacyjne Fundacji Stare Powązki wspierają:
Fundacja PFR, Fundacja ORLEN, Fundacja Agencji Rozwoju Przemysłu, Fundacja Bank Pekao S.A., Fundacja Grupy PKP, Budimex SA, Fundacja PZU – Pomoc to Moc - społeczna odpowiedzialność PZU oraz Fundacja PGE – PGE Energia Nauki.

Serdecznie dziękujemy za pomoc w odkrywaniu i popularyzowaniu niezwykłego dziedzictwa naszej nekropolii!

Paw, który ma więcej do powiedzenia, niż mogłoby się wydawać.W poszukiwaniu ukrytych znaczeń – paw„Gdybym ja mógł weneck...
08/10/2026

Paw, który ma więcej do powiedzenia, niż mogłoby się wydawać.

W poszukiwaniu ukrytych znaczeń – paw

„Gdybym ja mógł weneckie kurtyzany
Opisać, jak w podwórzu witką drażnią pawia
(…)
Tobym nie zwątpił. Z opornej materii
Co da się zebrać? Nic, najwyżej piękno.
A wtedy nam wystarczyć muszą kwiaty wiśni
I chryzantemy i pełnia księżyca”.

Paw w wierszu Czesława Miłosza „Nic więcej” nieprzypadkowo pojawia się w towarzystwie chryzantem i kwiatów wiśni. Kiedy umierał Feliks Manggha Jasieński, chyba najzagorzalszy popularyzator japońszczyzny w Polsce, poecie do ukończenia osiemnastego roku życia brakowało niespełna trzech miesięcy. Co prawda już od kilku lat w sztuce pojawił się zupełnie inny nurt, kochający geometrię. Po triumfach polskich artystów na wystawie sztuki dekoracyjnej w 1925 roku w Paryżu nawet tak wysokiej klasy artystycznej dzieło jak pomnik Fryderyka Chopina w Łazienkach wzbudziło wiele kontrowersji. Nie podobało się również prezydentowi Mościckiemu. Nie zdarza się jednak w sztuce, by w ciągu jednego miesiąca czy roku nagle coś zniknęło, a na to miejsce pojawiło się coś zupełnie innego. Style subtelnie się przenikają, wpływają na siebie. Dochodzi jeszcze czynnik praktyczny. Trudno jednego dnia wszystko przebudować, wyrzucić meble, skuć dekoracje. Modernistom, powtarzającym za Adolfem Loosem – ornament to zbrodnia, nie udało się zniszczyć wszystkich ocalałych dekoracji nawet w popowstaniowej Warszawie. A przecież to, co widzimy, zostaje w nas na zawsze.

Ponieważ secesja kochała sztukę japońską, pełną motywów zaczerpniętych z flory i fauny, paw – bardzo u Japończyków popularny – stał się ulubieńcem tego stylu. O jego zamorskim, wyłącznie pozytywnym znaczeniu jednak wiedziało niewielu. Z przepięknie ilustrowanego „Leksykonu tradycyjnych motywów japońskich” Joanny Habdy, wydanego – a jakże! – przez Muzeum Sztuki i Techniki Manggha w Krakowie, dowiadujemy się, że paw często pojawia się jako element stroju ślubnego – symbol miłości, mądrości, dobroci i dobrej woli. Według starożytnych wierzeń jest obrońcą przed katastrofami i trudnościami, bo zjada szkodliwe dla ludzi trujące rośliny, węże i owady.

W Azji, skąd ten dekoracyjny ptak się wywodzi, uznany został za symbol słońca, wszechświata i królewskiego majestatu. Buddę przedstawia się jako króla tych ptaków, z aureolą z ich piór.

W Europie interpretacja nie jest tak jednoznaczna. Kiedy paw stał się trwałym elementem secesji, jak echo pojawiał się w polskich głowach cytat ze Słowackiego: „Polsko! Lecz ciebie błyskotkami łudzą; pawiem narodów byłaś i papugą”. Jak widać – symbol próżności i głupoty, ślepoty na własne niedostatki. W „Atlasie zwierząt biblijnych” Barbara Szczepanowicz i Andrzej Mrozek przywołują opisy ze średniowiecznych bestiariuszy, źródle niepochlebnych skojarzeń: „Człowiek pozbawiony rozwagi jest niczym paw zwracający uwagę na swe efektowne upierzenie, a skrywający szpetne nogi, brzydki chód i wrzaskliwy głos”. Przez całe wieki takie spojrzenie dominowało. Maeterlinck w wierszu „Znudzenie” również przywołuje pawie, co zainspiruje Przybyszewskiego i jego towarzystwo do nazwania kawiarni Turlińskiego, w której się spotykali, „Pod nonszalanckim paonem”, zwanej później zwyczajnie Paonem. Opowieści o wybrykach gości, celowo wyolbrzymianych i rozpowszechnianych przez samych uczestników, docierały wszędzie. Kiedy więc zadłużony Przybyszewski uciekał do Warszawy, miejscowe matrony, wbrew pozorom nieróżniące się tak bardzo od krakowskich, zareagowały – mało było Warszawie Rosjan, jeszcze on!

Obawiały się o młodzież, zwłaszcza o córki, które miały być jednocześnie gołębicami strzegącymi domowego ogniska i orlicami stojącymi na straży Ojczyzny. Paw dla takich nie para.

Mimo wszystko cały czas tliło się gdzieś pierwotne znaczenie symbolu. Mitologia grecka pawia uczyniła atrybutem bogini Hery, pełno go było w malarstwie pompejańskim. Kiedy rodziła się sztuka chrześcijańska, artyści naśladowali to, w czym wyrośli, inaczej jednak tłumaczyli znaczenie obrazów.

Tylko źródłem występowania tego ptaka w sztuce wczesnochrześcijańskiej wcale nie była Biblia. Pawie pojawiają się tam zaledwie dwa razy. W Pierwszej Księdze Królewskiej i – jak podaje wyżej wymieniony „Atlas” – w hebrajskiej wersji Drugiej Księgi Kronik. Neutralnie, jako informacja, że sprowadził je Salomon. Najważniejsze było przejęcie starożytnego przekonania, że mięso pawia się nie psuje, a utracone jesienią pióra odrastają wiosną. Prosta analogia do zmartwychwstania Chrystusa. Święty Efrem Syryjczyk porównywał piękność duchową ascety do urody pawia. Z pawich piór w Kościele Wschodnim wykonywano flabellum – wachlarz, którym diakoni podczas liturgii odpędzali owady.

W katakumbach paw ze względu na swoje piękno jest symbolem Raju, królewskiego ogrodu. Pijący ze studni życia oznacza duszę zbawionego, a z kielicha – duchowe odrodzenie.

Wbrew dominującej od średniowiecza niepochlebnej opinii paw w przedstawieniach dewocyjnych nie zniknął. Pojawia się z nim święta Barbara – patronka dobrej śmierci, jest też atrybutem Chrystusa, stąd czasem można go odnaleźć i na cmentarzach. Nasz powązkowski paw, mimo złożonego ogona, jest wyjątkowo efektowny. Co ciekawe, jest też niezwykle czytelnym nawiązaniem do nazwiska umieszczonego na nagrobku.

Osoba zmarłego i rzeźba, którą wybrano, to jednak temat na dwie kolejne opowieści.

🦚 A może warto wybrać się na poszukiwanie naszego powązkowskiego pawia? Kto wie, ile jeszcze tajemnic kryje się wśród zabytkowych nagrobków Starych Powązek? Jedno jest pewne – tutejsze rzeźby potrafią opowiadać niezwykłe historie. Trzeba tylko nauczyć się je odczytywać!

🔎 Jeśli chcecie na własne oczy zobaczyć te i wiele innych symboli, poznać ich znaczenie oraz odkryć historie, które skrywają zabytkowe pomniki, serdecznie zapraszamy na bezpłatne spacery z przewodnikami Fundacji Stare Powązki!

Przypominamy, że organizujemy bezpłatne zwiedzanie dla grup szkolnych, rodzin, seniorów i wszystkich miłośników historii, sztuki oraz Warszawy. Do wyboru mamy ponad 50 tras tematycznych, a terminy zwiedzania ustalamy elastycznie.

📍 Zapraszamy również w każdą niedzielę po Mszy Świętej o godz. 12:30, szczególnie rodziny z dziećmi. To doskonała okazja, by przekonać się, że Stare Powązki są nie tylko miejscem pamięci, ale także niezwykłą galerią sztuki pod gołym niebem.

A paw? Cóż, tym razem niech nie zdradza wszystkich swoich sekretów! 🦚😉

❤️ Projekty edukacyjne Fundacji Stare Powązki wspierają:
Fundacja PFR, Fundacja ORLEN, Fundacja Agencji Rozwoju Przemysłu, Fundacja Bank Pekao S.A., Fundacja Grupy PKP, Budimex SA, Fundacja PZU – Pomoc to Moc - społeczna odpowiedzialność PZU oraz Fundacja PGE – PGE Energia Nauki.

Serdecznie dziękujemy za pomoc w odkrywaniu i popularyzowaniu niezwykłego dziedzictwa naszej nekropolii!

Autorka tekstu: Maria Bryzgalska

Serdecznie zapraszamy przy kolejnej wizycie w Warszawie:)
07/10/2026

Serdecznie zapraszamy przy kolejnej wizycie w Warszawie:)

Stare Powązki – pomost do utraconej WarszawyKapitulacja Powstania Warszawskiego była nie tylko końcem walki, ale również...
06/10/2026

Stare Powązki – pomost do utraconej Warszawy

Kapitulacja Powstania Warszawskiego była nie tylko końcem walki, ale również początkiem planowego niszczenia miasta przez oddziały niemieckie.

Do wybuchu Powstania Warszawskiego, według danych Biura Odbudowy Stolicy, zniszczenia lewobrzeżnej części Warszawy szacowane są na około 25 proc. kubatury budynków (zarówno prywatnych, jak i użyteczności publicznej). Kolejne 25 proc. uległo zniszczeniu w trakcie Powstania. Dalsze straty były wynikiem niemieckiej akcji celowego niszczenia miasta. W efekcie szacuje się, że całkowite zniszczenia wyniosły około 84 proc. Oczywiście były one rozłożone nierównomiernie. Niektóre obszary, jak na przykład te, które stanowiły część getta, w momencie jego likwidacji zostały praktycznie zamienione w pustynię. Inne, jak Żoliborz, zachowały się znacznie lepiej.
W trakcie Powstania walki toczyły się wokół cmentarza – m.in. o szkołę przy ul. Spokojnej, na ul. Okopowej oraz na sąsiednich cmentarzach. Okoliczna ludność już na początku Powstania była mordowana i wykorzystywana jako żywe tarcze. Taką właśnie sytuację opisywał w swoich powojennych zeznaniach Maksymilian Miłobędzki:

„Następnego dnia (2 sierpnia – przyp. autora) żołnierze niemieccy nakazali wszystkim mężczyznom wyjść z domów. Byli to SS-mani, z trupimi czaszkami na mundurach. Mężczyźni z naszego domu i sąsiednich, w liczbie około 60, zostali skierowani za Cmentarz Powązkowski, gdzie utworzono z nas osłonę dla oddziału SS, który atakować miał obsadzoną przez powstańców szkołę przy ul. Okopowej. Wyglądało to tak, że najpierw jechał czołg, za nim tyraliera, środkiem jezdni my wszyscy, Polacy, z tyłu pod obydwoma parkanami Niemcy, a za nami drugi czołg. Niemcy ostrzeliwali po drodze okna położonych obok domów. W ten sposób doszliśmy do ulicy Spokojnej. W tym momencie powstańcy otworzyli ogień, a ja zauważyłem, że idący wśród nas Kotowski, sąsiad mieszkający przy Powązkowskiej 33a, padł, nad nim zaś stoi SS-man z pistoletem maszynowym skierowanym w jego głowę. Wówczas Niemcy kazali wszystkim paść na ziemię, a potem wstać i iść dalej w ulicę Spokojną. Ostrzał powstańczy się wzmógł, oddział niemiecki zaczął się cofać i celem osłonienia odwrotu wytworzył zasłonę dymną. Korzystając z tego, zdołałem zbiec.”
(Źródło: Instytut Pileckiego, „Zapisy Terroru”).

Oddziały niemieckie w trakcie walk o szkołę przy ul. Spokojnej 13 zajmowały pozycje bezpośrednio na terenie cmentarza.
Po kapitulacji Powstania Warszawskiego Stare Powązki zostały, podobnie jak całe miasto, opuszczone. Choć wiemy, że w czasie Powstania były osoby, które przez jakiś czas ukrywały się na terenie cmentarza, nie ma dowodów ani poważnych poszlak wskazujących, by któryś z warszawskich robinsonów ukrywał się na jego terenie.

Stare Powązki, podobnie jak miasto, którego stanowią integralną część, ucierpiały w czasie wojny. Nekropolia pierwsze straty poniosła już w trakcie walk we wrześniu 1939 roku. Kolejne zniszczenia przyniosły bombardowania Warszawy przez lotnictwo sowieckie. W ich wyniku poważnym zniszczeniom uległy między innymi Katakumby. Powstanie przyniosło kolejne straty. Spłonął kościół św. Karola Boromeusza, spłonęła także kancelaria z bezcenną dokumentacją.

Jednak na tle okrutnie zniszczonego miasta jego najstarsza istniejąca nekropolia zachowała się stosunkowo dobrze i jest dziś dla nas pomostem między współczesnością a miastem, które zostało zniszczone. Dlatego warto o to wyjątkowe miejsce dbać i robić wszystko, aby nie uległo ani zniszczeniu, ani zapomnieniu.

Stare Powązki są jednym z tych miejsc, w których historię Warszawy można nie tylko poznawać z książek, ale dosłownie zobaczyć i dotknąć jej śladów. To tutaj, pośród zabytkowych nagrobków, alei i katakumb, zachowały się świadectwa miasta, którego znaczna część przestała istnieć w czasie II wojny światowej.

Dlatego zapraszamy do poznawania Starych Powązek razem z naszymi przewodnikami. Fundacja Stare Powązki prowadzi bezpłatne zajęcia edukacyjne i spacery z przewodnikiem, podczas których opowiadamy nie tylko o ludziach tutaj pochowanych, ale również o historii Warszawy, Powstaniu Warszawskim, sztuce, architekturze i niezwykłych losach samej nekropolii.

To dobra okazja, aby spojrzeć na Stare Powązki nie tylko jak na cmentarz, ale jak na wyjątkowy dokument historii miasta – miejsce, które przetrwało jego zagładę i do dziś pozwala nam lepiej zrozumieć dawną Warszawę.

Zapraszamy szkoły, rodziny, seniorów i wszystkich zainteresowanych historią. Udział w zajęciach jest bezpłatny.

Dbajmy wspólnie o to, aby Stare Powązki nie tylko trwały, ale także pozostawały miejscem żywej pamięci, poznawania historii i spotkania kolejnych pokoleń z dziedzictwem Warszawy.

Projekty edukacyjne Fundacji Stare Powązki wspierają: Fundacja PFR, Fundacja ORLEN, Fundacja Agencji Rozwoju Przemysłu, Fundacja Bank Pekao S.A., Fundacja Grupy PKP, Budimex SA, Fundacja PZU – Pomoc to Moc - społeczna odpowiedzialność PZU oraz Fundacja PGE – PGE Energia Nauki.

🍂 Jesień na Starych Powązkach to także czas ogromnego zaangażowania wolontariuszy!Przez cały jesienny okres mamy zaszczy...
05/10/2026

🍂 Jesień na Starych Powązkach to także czas ogromnego zaangażowania wolontariuszy!

Przez cały jesienny okres mamy zaszczyt gościć liczne grupy pracowników Bank Pekao S.A., którzy w ramach wolontariatu pracowniczego pomagają nam w pracach porządkowych na terenie Starych Powązek.

Skala tego zaangażowania jest naprawdę imponująca – wstępna liczba pracowników Banku Pekao S.A., którzy zadeklarowali udział w jesiennym wolontariacie, przekracza 300 osób! A to tylko jeden z naszych partnerów. W całym okresie jesiennym na Starych Powązkach pracuje społecznie jeszcze kilkaset osób z innych firm, instytucji i organizacji.

To ogromna pomoc właśnie teraz, gdy pracy porządkowej na cmentarzu jest szczególnie dużo. 🍁

Każda wizyta pracowników Banku Pekao S.A. ma również wymiar edukacyjny. Po wspólnej pracy wolontariusze wyruszają z naszym przewodnikiem na spacer po nekropolii – za każdym razem inną trasą, poznając kolejne miejsca, postaci i historie zapisane na Starych Powązkach.

Dziękujemy także za wsparcie naszych projektów edukacyjnych i za konsekwentne zaangażowanie w działania Fundacji.

Serdecznie dziękujemy za czas, energię i pomoc. Cieszymy się, że mamy takiego Partnera jak Bank Pekao S.A.! ❤️

Zginął na rękach mamy. Miał 10 lat i był sanitariuszemMiał tylko 10 lat, był sanitariuszem. Jego mama była lekarzem, a t...
02/10/2026

Zginął na rękach mamy. Miał 10 lat i był sanitariuszem

Miał tylko 10 lat, był sanitariuszem. Jego mama była lekarzem, a tata historykiem i archiwistą, pracownikiem Archiwum Miejskiego w Warszawie. 28 sierpnia ciężko ranny Marek Słomczyński ps. „Bimbo” zmarł na rękach swojej mamy w punkcie opatrunkowym urządzonym w budynku Arsenału przy ulicy Długiej. Sam, choć był dzieckiem, jak mógł pomagał rannym od początku Powstania Warszawskiego, najpierw na Woli, potem na Starym Mieście. Służył w batalionie „Chrobry I”.

Jego mama, ppor. dr Helena Słomczyńska ps. „Magdalena”, była lekarzem i w czasie Powstania pełniła funkcję szefa sanitariatu batalionu. Przed wojną pracowała w Domu Dziecka im. ks. Boduena w Warszawie przy ul. Nowogrodzkiej 75. W czasie okupacji prowadziła kursy dla sanitariuszek, a przy Nowogrodzkiej ukrywała żydowskie dzieci.
Jej mąż, Bratysław Słomczyński ps. „Kiliński”, uczestnik wojny 1920 roku, już podczas wrześniowego oblężenia Warszawy w 1939 roku, na polecenie prezydenta Stefana Starzyńskiego, pełnił obowiązki dyrektora warszawskiego archiwum. Podczas okupacji zajmował się ratowaniem dokumentów niszczonych i wywożonych przez Niemców. Był jednym z organizatorów konspiracyjnego archiwum, w którym zbierano między innymi dokumenty, prasę konspiracyjną i zdjęcia dokumentujące niemieckie zbrodnie. Niestety zbiór ten został spalony przez Niemców wraz z całym archiwum w listopadzie 1944 roku. Podczas Powstania został ciężko ranny.

Oboje przeżyli Powstanie. Helena wróciła do pracy jako lekarz, a w latach 1949–1954 pełniła funkcję dyrektora Departamentu Matki i Dziecka w Ministerstwie Zdrowia. Jej zasługą było między innymi zakładanie izb porodowych. Była autorką licznych artykułów na temat organizacji ochrony zdrowia. Zmarła w Warszawie w 1971 roku.

Bratysław po wojnie był jednym z ludzi, którzy odtwarzali warszawskie archiwum, a także współtwórcą i organizatorem Muzeum Miasta Stołecznego Warszawy. Pracował w PTTK, był autorem przewodników turystycznych i licznych publikacji varsavianistycznych. Zmarł w Warszawie w 1980 roku.

Wszyscy troje spoczywają na Starych Powązkach. Marek został tam przeniesiony po ekshumacji. Są pochowani w grobowcu rodziny Słomczyńskich (kwatera 157, rząd 1, miejsca 9, 10).

Historię rodziny Słomczyńskich oraz innych niezwykłych rodzin można poznać, spacerując trasą tematyczną pt. „Idziemy walczyć, mamo! Powstańcze rodziny”, podczas bezpłatnych lekcji i spacerów edukacyjnych Fundacji Stare Powązki, a także samodzielnie z naszą aplikacją mobilną.

Projekty edukacyjne Fundacji Stare Powązki wspierają: Fundacja PFR, Fundacja ORLEN, Fundacja Agencja Rozwoju Przemysłu S.A., Fundacja Bank Pekao S.A., Fundacja Grupy PKP, Budimex SA, Fundacja PZU – Pomoc to Moc - społeczna odpowiedzialność PZU oraz Fundacja PGE – PGE Energia Nauki.

Czy urna na nagrobku zawsze oznaczała miejsce przechowywania prochów zmarłego?Nie. I właśnie w tym kryje się jedna z fas...
01/10/2026

Czy urna na nagrobku zawsze oznaczała miejsce przechowywania prochów zmarłego?

Nie. I właśnie w tym kryje się jedna z fascynujących historii symboliki cmentarnej.

Urna należy do najstarszych przedmiotów związanych z obrzędami pogrzebowymi. Towarzyszy człowiekowi od czasów prehistorycznych – początkowo jako rzeczywiste naczynie, w którym składano szczątki po kremacji. Wraz z rozwojem chrześcijaństwa i odejściem od pochówków ciałopalnych niemal zniknęła, aby powrócić wiele wieków później, w epoce klasycyzmu.

W XIX wieku stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych motywów sztuki sepulkralnej. Nie przechowywała już prochów – opowiadała o pamięci, żałobie, przemijaniu i nadziei na wieczność.

Urna opleciona bluszczem mówiła o miłości i pamięci silniejszych niż śmierć. Uroboros symbolizował wieczność i nieskończoność, a płomień – nieśmiertelność duszy i pamięć, która nie gaśnie.

Takie symbole są czymś więcej niż dekoracją nagrobków. Są częścią języka dawnych pokoleń, który możemy dziś odczytywać. Dlatego dokumentowanie i popularyzowanie symboliki Starych Powązek jest dla nas tak ważne.

Poprzez modele i skany 3D chronimy materialne dziedzictwo nekropolii, dokumentując zabytkowe nagrobki i ich detale. Jednocześnie staramy się zachować dziedzictwo niematerialne – wiedzę o znaczeniu symboli, dawnych zwyczajach pogrzebowych i sposobach, w jakie poprzednie pokolenia mówiły o śmierci, pamięci i przemijaniu.

👉 Urnę i jej symbolikę możecie zobaczyć również w naszym wirtualnym świecie 3D:
https://fundacja.stare-powazki.pl/skan3d-symbol/michal-gasowicz/

A najlepiej spróbować odnaleźć ją samemu podczas spaceru po Starych Powązkach. 😊

Ile takich urn zauważyliście do tej pory na zabytkowych nagrobkach? A może zwracacie uwagę na inne symbole – pochodnie, maki, kotwice, bluszcz czy złamane kolumny?

Te i wiele innych historii można poznawać również podczas bezpłatnych lekcji i spacerów edukacyjnych Fundacji Stare Powązki, organizowanych na terenie najstarszej czynnej warszawskiej nekropolii.

Bo Stare Powązki to nie tylko miejsce pamięci. To ogromna, otwarta księga historii Warszawy i Polski – wystarczy nauczyć się ją czytać.

Projekty edukacyjne Fundacji Stare Powązki wspierają: Fundacja ORLEN, Fundacja Agencja Rozwoju Przemysłu S.A., Fundacja Bank Pekao S.A., Fundacja Grupy PKP, Budimex SA, Fundacja PZU – Pomoc to Moc - społeczna odpowiedzialność PZU oraz Fundacja PGE – PGE Energia Nauki.

🇵🇱 Kolejny świadek polskiej historii odzyskał należny mu blask.Zakończyliśmy prace konserwatorskie przy pomniku pułkowni...
30/09/2026

🇵🇱 Kolejny świadek polskiej historii odzyskał należny mu blask.

Zakończyliśmy prace konserwatorskie przy pomniku pułkownika Walentego Lewandowskiego (1823–1907) – uczestnika i jednego z dowódców Powstania Styczniowego, pochowanego na Starych Powązkach.

Walenty Lewandowski był postacią o niezwykłym życiorysie. Uczestnik walk niepodległościowych, profesor polskiej szkoły w paryskim Batignolles, a w 1863 roku naczelnik wojenny województwa podlaskiego w stopniu pułkownika. Dowodził oddziałami powstańczymi na Podlasiu i Lubelszczyźnie. Ranny dostał się do rosyjskiej niewoli, a następnie został zesłany na Syberię. Po latach powrócił do kraju.

Jego nagrobek na Starych Powązkach, wykonany z piaskowca i uzupełniony elementami metalowymi, wymagał kompleksowej interwencji konserwatorskiej.

W ramach przeprowadzonych prac m.in.:
– oczyszczono powierzchnię kamienia i usunięto szkodliwe nawarstwienia biologiczne,
– wykonano niezbędne naprawy i uzupełnienia ubytków,
– odtworzono i uzupełniono spoinowanie,
– zakonserwowano elementy metalowe,
– zabezpieczono kamień przed dalszym niszczącym oddziaływaniem czynników atmosferycznych,
– przywrócono czytelność i estetykę całej kompozycji nagrobnej.

To kolejny przykład tego, że opieka nad Starymi Powązkami jest jednocześnie opieką nad pamięcią o ludziach, którzy walczyli o wolność Polski.

Prace zostały zrealizowane przez Fundację Stare Powązki we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej. Serdecznie dziękujemy Instytut Pamięci Narodowej za współpracę i wsparcie działań służących zachowaniu grobów polskich bohaterów, a także Katanga Renowacja Zabytków i Piotr Maślanka za realizacje prac.

Osobne, szczególnie serdeczne podziękowania kierujemy do Pani Elżbieta Słabik, która zainteresowała nas historią pułkownika Walentego Lewandowskiego i z ogromnym zaangażowaniem przywraca pamięć o tej niezwykłej postaci. To właśnie Jej inicjatywa, determinacja i troska o zachowanie tej historii sprawiły, że podjęliśmy się realizacji prac konserwatorskich przy pomniku. Z całego serca dziękujemy za ten ważny impuls i zaangażowanie, dzięki którym kolejny fragment naszej wspólnej historii został ocalony od zapomnienia.

🇵🇱 Pamięć wymaga troski. A historia zapisana w kamieniu powinna trwać.

🚧 Przywracamy historyczny charakter alejek Starych PowązekTrwają prace związane z odtworzeniem historycznej nawierzchni ...
29/09/2026

🚧 Przywracamy historyczny charakter alejek Starych Powązek

Trwają prace związane z odtworzeniem historycznej nawierzchni ciągów pieszych w najstarszej części Starych Powązek.

Cmentarz to nie tylko nagrobki, pomniki i katakumby. Stare Powązki są jednym, niezwykle złożonym organizmem, w którym każdy element ma znaczenie. Alejki są jego nieodzowną częścią – prowadzą pomiędzy miejscami pamięci, porządkują przestrzeń nekropolii i od ponad dwóch stuleci współtworzą jej wyjątkowy charakter.

Dlatego Fundacja Stare Powązki od początku swojej działalności przywiązuje ogromną wagę nie tylko do ochrony i konserwacji zabytkowych nagrobków czy działalności edukacyjnej, ale również do poprawy infrastruktury cmentarza – prowadzonej zawsze z poszanowaniem jego historycznej formy i wartości zabytkowych.

Odtwarzając nawierzchnie alejek, chcemy poprawiać komfort poruszania się po Starych Powązkach, a jednocześnie zachować charakter miejsca, które jest jednym z najważniejszych świadectw historii Warszawy i Polski.

Serdecznie dziękujemy Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Mazowieckiego (Kocham Mazowsze) oraz Tramwaje Warszawskie za wsparcie projektu i przekazanie środków finansowych umożliwiających realizację tych prac. To dzięki takim partnerstwom możemy konsekwentnie troszczyć się o Stare Powązki jako całość.

Bo ochrona dziedzictwa to nie tylko ratowanie pojedynczych zabytków. To także troska o przestrzeń pomiędzy nimi.

Stare Powązki są integralnym i niezwykle ważnym elementem naszego dziedzictwa kulturowego – i jako takie wymagają kompleksowej opieki.

Adres

Ulica Powązkowska 14
Warsaw
01-797

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Fundacja Stare Powązki opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Organizacja

Wyślij wiadomość do Fundacja Stare Powązki:

Skróty

Udostępnij