14/10/2026
Pierwszy raz od dawna tworzę zbiórkę pełna nadziei❤️
Ostatnie miesiące bardzo mocno dały mi w kość.
Pomoc dla fundacji stanęła w miejscu.
Adopcje stanęły w miejscu.
A znalezienie domu tymczasowego dla psa czy kota graniczy dziś z cudem.
Powiem Wam szczerze.. po 16 latach w świecie zwierząt, łączenia ratowania ich z byciem mamą, pracą zawodową i całym codziennym życiem jestem po prostu bardzo zmęczona. Wypalona. Coraz mniej rzeczy mnie cieszy, coraz mniej daje mi nadzieję. Coraz częściej zastanawiam się, czy ta moja syzyfowa praca ma jeszcze sens.
Ale to temat na inną historię.
Kilka dni temu dostałam prośbę o pomoc dla suni.
Odpisałam właściwie tak, jak odpowiadam ostatnio najczęściej: nie mamy azylu, nie mamy zaplecza, nie mamy miejsca.
Mogę udostępnić post, ale nie obiecam niczego więcej.
I udostępniłam.
A potem wydarzył się mały cud.
Znalazł się dom tymczasowy! Co prawda w Krakowie, daleko od Warszawy, i pierwszy raz zdecydowałam się złamać swoją zasadę, że szukamy pomocy bliżej. Ale po rozmowie z ludźmi, którzy chcą przyjąć sunię, wiem, że to dobra decyzja.
Ta młoda dziewczynka przez cztery dni biegała po wsi. Za nią wataha psów. Prawdopodobnie ma pierwszą cieczkę i być może jest w ciąży.
Jest chudziutka, wyczerpana, cała w kleszczach. Jutro trafi do weterynarza. Czeka ją USG i badania krwi, w tym badania w kierunku chorób odkleszczowych.
Mimo łapanki, stresu i strachu nadal ufa człowiekowi. Chodzi za nim, szuka kontaktu, chce być blisko. Jakby zupełnie nie miała pretensji do świata o to, jak ją potraktował.
I tak sobie myślę, że może właśnie po to wciąż to robię.
Bo czasem wystarczy jeden udostępniony post. Jeden człowiek, który powie „mogę pomóc”. Jedna historia, która zamiast skończyć się kolejnym „przykro mi, nie mamy gdzie jej zabrać”, dostaje zupełnie nowy początek.
Udało się. Ratujemy kolejne życie.
Cała historia w treści zbiórki
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/nowasuniazcieczka
BLIK 501 000 814
Po tych wszystkich latach, kiedy czasem naprawdę trudno już znaleźć w sobie siłę, ta mała dziewczynka przypomniała mi dziś dlaczego zaczęłam 🥹