10/06/2026
Długa, kręta i bardzo skomplikowana historia Asha dobiegła końca w naszej fundacji…
I mogę wreszcie napisać najważniejsze:
Ash znalazł cudowny dom ❤️
Od wielu lat zajmuję się psami, ale tak trudnej drogi do adopcji nie pamiętam.
Ash jest psem absolutnie wyjątkowym — nie tylko z wyglądu, ale przede wszystkim z charakteru.
I właśnie dlatego wzbudzał tak duże zainteresowanie.
Odzywało się wiele osób, potem znikały… a każda taka cisza zostawiała w nas i w nim nadzieję, która nie zawsze miała dalszy ciąg.
To są dla mnie zawsze niezrozumiałe momenty — kiedy pies „czeka” na człowieka, a człowiek nie zawsze ma odwagę powiedzieć po prostu, że się rozmyślił.
W międzyczasie wydarzyło się też kilka rzeczy, do których wolę już nie wracać, ale jedno jest ważne: jeśli ktoś decyduje się być domem tymczasowym, to warto pamiętać, że to odpowiedzialność, która trwa tak długo, jak długo trzeba szukać psu domu.
Nie „do wyjazdu na majówkę”, nie „na chwilę”, tylko realnie — do finału.
Ale najważniejsze jest to, co dziś.
Ash od kilku tygodni jest już w swoim domu — na Bemowie, u Klaudii.
To delikatny, wrażliwy pies, który potrzebował spokoju i człowieka, który Go zobaczy naprawdę.
Na początku adopcji starałam się dać Klaudii wsparcie, żeby wszystko przebiegało spokojnie i bezpiecznie — dla dwóch stron. Klaudia jest wyjątkową osobą, a Ash trafił dokładnie tam, gdzie powinien.
I chyba my wszyscy mieliśmy szczęście, że się znaleźliśmy.
urszulafalak dziękuję za pomoc 😘
Dziękuję każdemu, kto trzymał za niego kciuki. Ten finał bardzo mnie cieszy 🥹