26/05/2026
➡ Warka, też jest Kobietą! - Kobiety gminy Warka- to cykl artykułów jakie pisze do Kuriera Wareckiego jako koordynatorka stowarzyszenia Kobiety w Centrum Oddział Warka 👭
👉Co miesiąc opisuję kolejną grupę tematyczną inspirujących kobiet z Gmina Warka 💗
👉W najnowszym numerze przeczytacie o ….naszych radnych! Moimi gościniami zdecydowały się być Radna Gmina Warka Agnieszka Kurzepa i Katarzyna Kulik
Dziękuje Wam Drogie Panie za zaufanie i za fantastyczne spotkanie! 💗
👉Poniżej cały tekst, a także link do elektronicznego wydania Kuriera Wareckiego ( wydanie papierowe już na terenie naszej gminy)
https://kurier.warka.pl/
Warka, też jest Kobietą - Kobiety gminy Warka- Radne
Czy kobietom-radnym jest trudniej działać w lokalnej polityce, a może właśnie ich cechy sprawiają, że lepiej odnajdują się w pracy blisko ludzi?. Obecność kobiet w samorządzie od lat rośnie, a ich działania są coraz bardziej widoczne i doceniane przez mieszkańców. O kobietach często mówi się, że mają większą wrażliwość społeczną, empatię i inteligencję emocjonalną. Potrafią słuchać, łagodzić konflikty, zauważać problemy, które innym umykają. W samorządzie, który opiera się przede wszystkim na pracy z ludźmi, są to cechy niezwykle ważne. Moimi gościniami są radne naszej gminy: Agnieszka Kurzepa i Katarzyna Kulik, czy myślą podobnie? Sprawdźmy.
W gminach miejsko-wiejskich mieszkańcy oddają głosy na kandydatów reprezentujących poszczególne okręgi wyborcze. Osoby, które uzyskają największe poparcie, zdobywają mandat radnego i przez kolejne lata reprezentują interesy swojej lokalnej społeczności. W naszym samorządzie miejsko-wiejskim gminy Warka reprezentuje nas 5 kobiet wybranych w wyborach 7 kwietnia 2024r. Radne i radnych wybraliśmy podczas wyborów samorządowych, które w Polsce odbywają się co pięć lat.
Agnieszka Kurzepa świat samorządu znała od najmłodszych lat. Funkcja radnego nie była dla niej czymś obcym czy anonimowym – przez lata obserwowała ją z bliska, patrząc na swojego tatę Henryka Kurzepę, którego działalność samorządowa była dobrze znana wareckiej społeczności. Już jako dziecko widziała, jak wygląda codzienność osoby zaangażowanej w sprawy mieszkańców. Wiedziała, że bycie radnym to nie tylko udział w sesjach i oficjalnych spotkaniach, ale przede wszystkim ogrom obowiązków, rozmów i odpowiedzialności za lokalną społeczność. Do dziś z rozrzewnieniem wspomina skórzaną teczkę swojego taty – pełną dokumentów, notatek i ważnych spraw mieszkańców. Dla małej Agnieszki była symbolem odpowiedzialności, zaangażowania i służby drugiemu człowiekowi. To między innymi dla swojego taty zdecydowała się wejść w świat lokalnej polityki – choć ona sama woli nazywać to po prostu działaniem dla ludzi. Takiej historii nie ma za sobą druga radna gminy Warka Katarzyna Kulig. Przez wiele lat pełniła zupełnie inną rolę zawodową, ale taką, która wymagała ogromnej empatii, umiejętności słuchania i budowania relacji z ludźmi. Przez 18 lat pracowała jako kurator sądowy przy Sądzie Rejonowym w Grójcu. To zawód, który każdego dnia stawia człowieka twarzą w twarz z problemami, o których rzadko mówi się głośno. Przemoc domowa, uzależnienia, zaniedbania dzieci, konflikty rodzinne czy problemy osób skazanych — to właśnie z takimi historiami mierzyła się nasza radna. Przez lata nauczyła się słuchać ludzi, dostrzegać ich potrzeby i szukać rozwiązań nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Można więc powiedzieć, że fundament do pracy w samorządzie budowała przez swoje zawodowe życie.
To, co bez wątpienia łączy obie kobiety, to ogromne wsparcie, jakie otrzymały od swoich rodzin w chwili podejmowania decyzji o kandydowaniu do rady miasta. Obie usłyszały od swoich najbliższych właściwie to samo: „Tak, spróbuj. Dasz sobie radę. Resztę wspólnie ogarniemy”. I właśnie te słowa stały się dla nich siłą oraz motywacją do działania. Panie Katarzyna i Agnieszka podkreślają, jak ważne jest dla nich to, że w domu mają partnerów/ mężów, z którymi mogą wszystko przegadać. Możliwość rozmowy i podzielenia się obawami daje im poczucie bezpieczeństwa i siłę do dalszego działania, a tych nie brakuje.
Radne i radni nie tylko uczestniczą w sesjach, ale też współdecydują o rozwoju gminy, inwestycjach i wydatkach publicznych. W gminie miejsko-wiejskiej muszą uwzględniać potrzeby zarówno miasta, jak i sołectw – od dróg i oświetlenia po szkoły, kulturę i komunikację. Spotykają się z mieszkańcami, uczestniczą w lokalnych wydarzeniach i przekazują władzom najważniejsze potrzeby społeczności. Duża część ich pracy odbywa się jednak poza salą obrad — podczas komisji tematycznych, gdzie analizowane są projekty uchwał i omawiane najważniejsze problemy społeczności wareckiej. To właśnie tam zapada wiele kluczowych decyzji dotyczących rozwoju miasta i okolicznych miejscowości i właśnie wtedy pojawia się pole do dyskusji, wymiany zdań i zażartych rozmów. Praca radnej wymaga więc nie tylko zaangażowania, ale również wiedzy i odpowiedzialności. Dlatego, kiedy czegoś nie są pewne, pytają, szukają informacji, czytają i konsultują się z innymi. Zdarza się, że wstrzymują się od głosu — najczęściej wtedy, gdy chcą mieć pewność, że podejmowana decyzja będzie naprawdę dobra dla mieszkańców. Jednocześnie starają się inicjować wiele rozwiązań i zmieniać codzienność mieszkańców na lepsze. Nie zawsze chodzi o wielkie inwestycje czy kosztowne projekty. Czasem ogromne znaczenie ma zwykła ławka ustawiona przy chodniku dla starszej osoby. To właśnie takie drobne gesty pokazują, jak ważna w samorządzie jest uważność na potrzeby drugiego człowieka. Bo mieszkańcy gminy Warka są różni. Nie da się spełnić wszystkich oczekiwań, czasem trzeba powiedzieć „nie”- opisuje radna Agnieszka Kurzepa.
O swojej pracy mówią z dumą. Nie ukrywają, że bywają chwile trudne — szczególnie wtedy, gdy mimo starań nie wszystko układa się tak, jak planowały. Są momenty rozczarowania i zwyczajnej ludzkiej bezsilności. Jednak zaraz potem wraca poczucie odpowiedzialności za mieszkańców, którzy obdarzyli je zaufaniem przy urnach wyborczych. Jak same podkreślają — skoro ktoś oddał na nie swój głos, to są winne tej społeczności uczciwą pracę i zaangażowanie przez całą kadencję. Bo gmina Warka to dla nich nie tylko miejsce pełnienia funkcji. To ich dom, codzienność i ludzie, których spotykają każdego dnia na ulicy, w sklepie czy podczas lokalnych wydarzeń. Tu żyją ich rodziny, dorastają dzieci i toczy się zwykłe życie. Może właśnie dlatego do swojej pracy podchodzą tak osobiście.
A jak wyglądają ich relacje z pozostałymi radnymi i burmistrzem? Wbrew temu, co często słyszy się na „mieście”, nie ma tu wielkich politycznych wojen, nieczystych zagrywek ani atmosfery ciągłego konfliktu. Oczywiście zdarzają się różnice zdań, emocjonalne dyskusje czy odmienne spojrzenia na rozwój gminy i budżetu — i właśnie na tym polega samorząd.
Jedno jest pewne — żadna z tych radnych nie jest „paprotką”, która bezrefleksyjnie podnosi rękę tylko dlatego, że przed nią leży gotowa uchwała. Kiedy trzeba, potrafią stanowczo bronić własnego zdania — nawet jeśli oznacza to sprzeciw wobec większości czy brak aprobaty innych radnych- jak mówi Katarzyna Kulik. Bo dla nich najważniejsze jest móc spojrzeć na siebie z szacunkiem. Mieć poczucie, że podjęły decyzję zgodną z własnym sumieniem i zrobiły wszystko najlepiej, jak potrafiły. Czasem okazuje się to cenniejsze niż polityczna sympatia czy chwilowa przychylność innych samorządowców. I być może właśnie na tym polega prawdziwa odwaga w samorządzie — nie na głośnych słowach, ale na umiejętności pozostania wiernym sobie nawet wtedy, gdy łatwiej byłoby po prostu milczeć. Bo przecież prawdziwe fair play nie polega na tym, by wszyscy myśleli identycznie i bezrefleksyjnie przytakiwali sobie nawzajem. Samorząd ma sens właśnie wtedy, gdy pojawiają się różne spojrzenia, pytania i pomysły. To w różnicach można się wzajemnie usłyszeć, czegoś nauczyć i wspólnie wypracować najlepsze rozwiązania dla mieszkańców, a to na pewno potrafią docenić pozostali radni, burmistrz i mieszkańcy naszej gminy.
Czy bohaterki naszego artykułu będą kandydować ponownie? Tego dziś pewnie jeszcze nie wiedzą. Ale jedno jest pewne —radne Agnieszka i Katarzyna mają w sobie energię, odwagę i autentyczność, której w samorządzie bardzo potrzeba.
Dlatego ja trzymam za nie kciuki. Idźcie dalej, dziewczyny. Rozwijajcie i inspirujcie kolejne kobiety do działania. Pokazujcie, że samorząd nie musi być światem zarezerwowanym wyłącznie dla mężczyzn i politycznych układów, ale miejscem realnej pracy dla ludzi. Bo kobiet w samorządzie, lokalnej polityce i życiu publicznym wciąż jest za mało. A przecież kobiet w Polsce jest więcej — więcej jest także naszych doświadczeń, problemów, potrzeb i spojrzeń na codzienność. Potrzeba więc również więcej kobiecej odwagi, wrażliwości i determinacji tam, gdzie podejmowane są ważne decyzje.
A ja, powiem szczerze - czekam na kobietę burmistrzkę w Warce. Na liderkę, która pokaże, że siła może iść w parze z empatią, a stanowczość z uważnością na drugiego człowieka. Może nią jesteś właśnie Ty?
Do czego zachęca Ewa Kamaszewska koordynatorka Stowarzyszenia Kobiety w Centrum Region Mazowsze Oddział Warka
Kobiety w Centrum Region Mazowiecki Kobiety w Centrum Powiat Grójecki Wiesława Rybicka-Bogusz wśród fanów