Fundacja Pamięć i Wolność

Fundacja Pamięć i Wolność strona w trakcie budowy.

Relacja z 79. rocznicy ostatniej walki i śmierci mjr. Józefa Kurasia „Ognia”
06/03/2026

Relacja z 79. rocznicy ostatniej walki i śmierci mjr. Józefa Kurasia „Ognia”

Strona Prowincji Polskiej Zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego - Księża Sercanie

28/02/2026
22 lutego 1947 roku 🇵🇱
22/02/2026

22 lutego 1947 roku 🇵🇱

Pieśń w hołdzie dla majora Józefa "Ognia" Kurasia

22/02/2026

‼„Orzeł”, który zmienił się w „Ogień”. 22 lutego 1947 r. zginął Józef Kuraś. Jego ciała nie znaleziono do dziś❗

🟥 Pierwszym pseudonimem Józefa Kurasia w konspiracji był „Orzeł”. Zmienił go na „Ogień” po wymordowaniu przez Niemców najbliższej rodziny i spaleniu domostwa. Do tej zbrodni doszło w gorczańskiej wsi Waksmund, gdzie rodzina Kurasiów zamieszkiwała od pokoleń.

🟥 Józef Kuraś „Ogień”, dowódca Zgrupowania „Błyskawica”, zginął 22 lutego 1947 r.

🟥 Józef Kuraś urodził się 23 października 1915 r. Jego ojciec, również Józef, był przez kilka lat wójtem w Waksmundzie, założył tam kółko rolnicze i straż pożarną, działał w ruchu ludowym. Wraz z żoną, Michaliną z Ligęzów, wychowywał swoje dzieci – pięciu synów i córkę – w poszanowaniu tradycji patriotycznych. Józef był najmłodszym synem; najstarszy brat Władysław służył w Legionach Polskich, Wojciech i Jan walczyli o Lwów w 1919 r. oraz w wojnie polsko-bolszewickiej.

🟥 Po ukończeniu szkoły powszechnej w Waksmundzie w 1926 r., Józef uczęszczał do gimnazjum w Nowym Targu, naukę zakończył w 1933 r. bez matury. Powrócił gospodarować na rodzinnej ziemi, udzielał się w politycznych sporach tamtych lat, od 1934 r. był członkiem Stronnictwa Ludowego. Powołany w listopadzie 1936 r. do odbycia zasadniczej służby wojskowej, służył w 2 Pułku Strzelców Podhalańskich w Sanoku, a następnie ukończył szkołę podoficerską w Głębokiem w stopniu kaprala i od marca 1937 r., przez rok, był żołnierzem Korpusu Ochrony Pogranicza w batalionach KOP „Berezwecz” i „Słobódka” na Wileńszczyźnie. W 1938 r. ożenił się z Elżbietą Chorąży, 17 grudnia 1940 r. urodził się im syn Zbigniew.

🟥 W sierpniu 1939 r. został zmobilizowany. We wrześniu w szeregach 1 Pułku Strzelców Podhalańskich przeszedł szlak bojowy, broniąc południowych granic Polski przed wojskami niemieckimi i słowackimi. Uniknął niewoli i w październiku wrócił w rodzinne strony. Zaangażował się w konspirację w Organizacji Orła Białego, pierwszej strukturze ruchu oporu, która na południu Polski tworzyła podwaliny Związku Walki Zbrojnej.

🟥 Jako „Orzeł” został zaprzysiężony w ZWZ w marcu 1940 r. Utrzymywał się z pracy na gospodarstwie i przewozu towarów. Od czerwca 1941 r. działał w powiązanej z ruchem ludowym Konfederacji Tatrzańskiej, konspiracyjnej organizacji mającej na celu przeciwstawienie się propagowanej przez Niemców idei Goralenvolk – „narodu góralskiego”, rzekomo o korzeniach germańskich.

🟥 Konfederacja Tatrzańska, na skutek obecności niemieckiego agenta w jej szeregach, została rozbita w styczniu 1942 r. W jej szeregach Józef Kuraś był dowódcą grupy dywersyjnej. Ze spalonych „konfederatów” w 1943 r. utworzył niewielki oddział partyzancki w Gorcach. Jego członkowie razem pracowali i mieszkali w „gospodarstwie wzorowym” Doświadczalnego Instytutu Rolniczego na Hali Długiej na Turbaczu i tam też odbywali szkolenia wojskowe. Gdy wysłani w czerwcu 1943 r. na poszukiwanie grupy dwaj konfidenci zostali zlikwidowani, Niemcy okrutnie się zemścili na rodzinie Kurasia. 29 czerwca 1943 r. w domu rodzinnym w Waksmundzie zamordowali jego 73-letniego ojca, 26-letnią żonę i 2,5-letniego synka, a zabudowania podpalili, nie pozwalając gasić pożaru. Wtedy właśnie przyjął nowy pseudonim – „Ogień”.

🟥 Po tragedii w Waksmundzie „Ogień” wraz ze swoim oddziałem w lipcu 1943 r. dołączył do partyzantki akowskiej, wchodząc w skład oddziału „Wilk” Obwodu AK Nowy Targ, z bazą na polanie Stawieniec pod Kudłoniem. Po śmierci pierwszego dowódcy oddziału, Władysława Szczypki „Lecha”, krótko dowodził nim ppor. Jan Stachura „Adam”, a następnie na czele OP „Wilk” stanął por. Krystyn Więckowski „Zawisza”. Zimową bazę z dwoma bunkrami-ziemiankami założono pod Czerwonym Groniem. W okresie świąt Bożego Narodzenia 1943 r. „Zawisza” urlopował większość oddziału, sam z kilkoma podkomendnymi spędził je w schronisku na Lubaniu, dowództwo w bazie na Czerwonym Groniu na czas swojej nieobecności powierzając „Ogniowi”. 28 grudnia w samo południe zostali tam zaskoczeni przez niemiecką obławę. Na 17 przebywających wówczas w bazie partyzantów większości udało się wyjść z okrążenia, dwóch jednak zginęło, utracono też zgromadzone w ziemiankach zapasy żywności i broni. „Zawisza” całkowitą winą za to obarczył Kurasia. „Ogień” wysyłał w tej sprawie raporty do komendy krakowskiego Obwodu Kraków AK z prośbą o przeprowadzenie śledztwa. Informację o umorzeniu postępowania otrzymał w październiku 1944 r. Jednak niedługo po utracie bazy pod Czerwonym Groniem „Zawisza” wydał rozkaz zlikwidowania Kurasia. W takiej sytuacji „Ogień” opuścił szeregi AK, a na wiosnę 1944 r. zdecydował się prowadzić dalszą walkę partyzancką jako ramię zbrojne Stronnictwa Ludowego „Roch”. Dowodził tam Oddziałem Specjalnym Ludowej Straży Bezpieczeństwa.

🟥 Liczący jesienią 1944 r. kilkudziesięciu żołnierzy oddział Kurasia walczył z Niemcami, na polecenie ludowców współdziałając z oddziałem Armii Ludowej dowodzonym przez por. Izaaka Gutmana. Między innymi wspólnie pod Klikuszową 20 stycznia 1945 r. rozbili kolumnę niemieckich samochodów ciężarowych. Na podobnej zasadzie współpracę zbrojną podejmował z sowieckimi partyzantami ppłk. NKWD Iwana Zołotara, z którym przez krotki czas współdziałali również akowcy. W tym też czasie „Ogień” otrzymał od władz Stronnictwa Ludowego awans na porucznika czasu wojny (taki stopień można było nadać w warunkach wojennych pomimo niespełniania formalnych wymagań – w przedwojennym Wojsku Polskim, by zostać oficerem, trzeba było mieć maturę). Również na polecenie kierownictwa SL „Roch” udzielił znacznej pomocy wojskom sowieckim nacierającym na Nowy Targ, m.in. poprowadził górskimi grzbietami desant piechoty, omijając silnie bronione pozycje Wehrmachtu. Wykorzystując efekt zaskoczenia nocnym szturmem, następnego dnia, 29 stycznia, udało się wyprzeć z miasta wojska niemieckie. Kuraś z podległych sobie ludzi utworzył siły porządkowe w powiecie nowotarskim, przekształcane następnie w posterunki MO. Ludowcy liczyli, że dzięki takim działaniom osłabią wpływy komunistyczne w terenie (w tym samym celu, wykorzystując braki kadrowe wśród komunistów, posterunki obsadzali też akowcy). Kierownicze stanowiska w komendach milicji i placówkach UB mogli objąć tylko wierni funkcjonariusze reżimu. Aby nie stracić kontroli nad zbudowaną w ramach tych instytucji siatką, Kuraś udał się najpierw do Lublina, gdzie wojskowe gremium uznało mu stopień porucznika, a następnie do Warszawy, gdzie w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego, dzięki fałszywemu zaświadczeniu podpisanemu przez Gutmana, że w końcowym okresie walki w partyzantce Kuraś należał do AL, „Ogień” uzyskał nominację na funkcję zastępcy kierownika PUBP w Nowym Targu.

🟥 Wywołało to zrozumiały opór ze strony miejscowych komunistów, zwłaszcza sekretarza PPR w Nowym Targu, Władysława Machejka (w wydanej w 1955 r. książce "Rano przeszedł huragan" przedstawił Kurasia w bardzo złym świetle, co przez lata kształtowało opinię publiczną o „Ogniu”, podobnie jak „dzieła” walczącego z podziemiem niepodległościowym ubowca płk. Stanisława Wałacha). Starania Machejka i szefa nowotarskiego PUBP Stanisława Strzałki doprowadziły do wyznaczenia nowego kandydata na stanowisko Kurasia.

🟥 Zastępcą szefa PUBP w Nowym Targu Kuraś był zaledwie trzy tygodnie, gdy otrzymał rozkaz stawienia się 11 kwietnia 1945 r. w WUBP w Krakowie. Wówczas zdezerterował, zabierając ze sobą „do lasu” dawnych podkomendnych z partyzantki, których wcześniej ulokował na posterunkach MO i placówkach UB w całym powiecie. 13 kwietnia na Kowańcu pod Nowym Targiem powołał do życia Oddział Partyzancki „Błyskawica”, który dał początek Zgrupowaniu „Błyskawica”. Cel podjętej walki wyjaśniał symbolicznie w kolportowanych na Podhalu ulotkach: „Walczyliśmy o Orła, teraz – o Koronę dla Niego, hasłem naszym Bóg, Ojczyzna, Honor”, Do około 40 zebranych na Kowieńcu partyzantów, jak wspominał adiutant „Ognia” Stanisław Ludzia „Harnaś”, Kuraś zwrócił się: „mówiąc między innymi, że wkrótce [będzie] wojna z Rosją, a przed tym czasem Rosjanie mają nas wszystkich aresztować i wywieźć do Rosji i [dlatego] musimy tworzyć dalej [oddziały] partyzantki i walczyć znów przeciwko Rosji”.

🟥 Pierwsza akcja – rozbicia aresztu PUBP w Nowym Targu – została przeprowadzona już w nocy z 17 na 18 kwietnia pod dowództwem byłego akowca Jerzego Książka „Jastrzębia”, do tamtej pory pracownika PUBP. Zginęło wówczas czterech funkcjonariuszy bezpieki oraz więziony konfident, na którego podziemny sąd wydał wyrok jeszcze w czasie okupacji niemieckiej. W ciągu kilku najbliższych dni zostały rozbite posterunki MO w Bukowinie Tatrzańskiej i Krościenku. Z kolei 26 kwietnia NKWD przedsięwzięło akcję przeciwko partyzantom, otaczając obóz pod Turbaczem, w którym przebywało ok. 70 osób, bez „Ognia”, który z kilkoma podkomendnymi brał udział w spotkaniu poza bazą. Partyzanci musieli się pod naporem wroga wycofać, jeden zginął.

🟥 Od tamtej pory „Błyskawica” została podzielona na mniejsze grupy. Nie osłabiło to jednak „ogniowców” – do początku sierpnia z ich rąk padło 27 funkcjonariuszy NKWD. Likwidowano funkcjonariuszy reżimu i konfidentów, np. 11 maja w Łapszach Niżnych na Spiszu rozbito posterunek MO i rozstrzelano siedmiu milicjantów. Takie działania paraliżowały działalność aparatu bezpieczeństwa i komunistycznej administracji na Podhalu. Współpracowników „Ogień” miał w MO, a nawet w UB, dysponując dzięki temu potrzebnymi informacjami i uprzedzając wrogie posunięcia.

🟥 Cieszył się dużym autorytetem nie tylko ze względu na siłę podległych sobie, dobrze uzbrojonych, licznych oddziałów, ale także dzięki temu, że likwidował plagę powojennych lat – pospolity bandytyzm (m.in. z jego rozkazu rozstrzelano czteroosobową szajkę Łatanków). Złowrogo wpisał się w pamięć mieszkających na przygranicznych terenach Słowaków, gdyż ci, którzy działali na szkodę państwa polskiego, zmierzając do oderwania od Polski Spisza i Orawy (przyłączonych w 1939 r. przez III Rzeszę do Słowacji w ramach nagrody za współpracę), nie mogli liczyć na litość.

🟥 Cieniem na działalności „ogniowców” położyła się sprawa antysemickich mordów – 20 kwietnia 1946 r. pod Nowym Targiem zginęła kilkuosobowa grupa Żydów, a 2 maja pod Krościenkiem nad Dunajcem oddział pod dowództwem Jana Batkiewicza „Śmigłego” zabił 13 Żydów opuszczających Polskę autobusem. Warto zauważyć, że w czasach, kiedy Żydów utożsamiano z ruchem komunistycznym i szalejącym aparatem represji, wroga postawa wobec osób wyznania mojżeszowego nie była wtedy niczym wyjątkowym.

🟥 Kuraś cieszył się sławą „króla Podhala”, jak i „Janosika”, gdyż część zdobyczy pozyskiwanych w akcjach rekwizycyjnych czy odbieranych rabusiom: krowy, konie i inne dobra kazał przekazywać ludności cierpiącej biedę na skutek niedawnej wojny i wysokich kontyngentów narzucanych przez nowe władze.

🟥 Zgrupowanie operujące niemal na całym terenie województwa krakowskiego w szczytowym momencie, w lecie 1946 r., liczyło ponad 500 partyzantów (przez jego szeregi przewinęło się łącznie około 700 ludzi), zapuszczało się nawet na północ od Krakowa, w Miechowskie. Mogło liczyć na pomoc około dwóch tysięcy osób zaangażowanych w łączność, dostarczających informacje, zapewniających kwatery i żywność. Przeprowadziło około tysiąca akcji, w czym prym wiodły rozbicia posterunków milicji, akcje rekwizycyjne i likwidacyjne. Zgrupowanie Partyzanckie „Błyskawica” obejmowało dziewięć kompanii, w tym 6 kompanię działającą w Krakowie (jej dziełem była słynna akcja rozbicia więzienia św. Michała 18 sierpnia 1946 r.), 7 i 8 w Beskidzie Sądeckim, a najbardziej na południu, w rejonie Tatr i Spisza, operowała 1 kompania nazywana pienińską.

🟥 Od czerwca 1946 r. Zgrupowanie „Błyskawica” formalnie podlegało Armii Polskiej w Kraju, wojskowej strukturze podziemia antykomunistycznego w województwie krakowskim, założonej przez zwolnionego z więzienia w marcu 1946 r. płk. Aleksandra Dellmana „Dziadka”, byłego komendanta Inspektoratu Kraków AK.

🟥 W tym też okresie Kuraś zaczął się posługiwać stopniem majora. Nie odnaleziono do tej pory żadnych dokumentów, które by awans potwierdzały, natomiast spotykaną praktyką wśród dowódców dużych partyzanckich ugrupowań było używanie takiego właśnie stopnia, potwierdzającego wysoki autorytet i pozycję. W lutym 2017 r. Ministerstwo Obrony Narodowej uznało Józefowi Kurasiowi ten stopień oficerski.

🟥 Służby komunistyczne imały się różnych sposobów, by zabić „Ognia”. Między innymi latem 1946 r. udało im się wprowadzić do jego oddziału sztabowego (liczył w różnych okresach od 60 do 90 osób) agentów, którzy mieli dodać truciznę do posiłku. Zostali oni zdemaskowani i rozstrzelani. Ostateczny cios przyszedł w wyniku zdrady. 10 lutego 1947 r. został zwerbowany przez UB Stanisław Byrdak (w UB nadano mu pseudonim „Orientacyjny”), łącznik „Ognia”, który przyprowadził kolejnego zdrajcę, Antoniego Twaroga „Małego”. Ten, jako informator „Śmiały”, poprowadził obławę na zimowy obóz „Błyskawicy” w Gorcach, koło polany Stawieniec. Z zaatakowanego 18 lutego przez UB i KBW obozu partyzantom w większości udało się wycofać. Kuraś zdecydował wówczas o rozkwaterowaniu po wsiach niewielkich, kilkuosobowych grup. Sam z sześcioma partyzantami zszedł do Ostrowska (wieś obok jego rodzinnego Waksmundu). Tam 21 lutego 1947 r. bracia Stanisława Byrdaka wskazali funkcjonariuszom dom Józefa Zagaty, w którym przebywał „Ogień” ze swoimi ludźmi. Po dłuższej walce, bez nadziei na wyrwanie się z pułapki, Kuraś strzelił sobie w głowę. Gdy dopadli go ubowcy, jeszcze żył, został przewieziony do szpitala w Nowym Targu.

🟥 Tam zmarł 20 minut po północy, 22 lutego. Jego ciało zostało przewiezione do Krakowa, gdzie na dziedzińcu WUBP przy pl. Inwalidów widziano je po raz ostatni. W jakim miejscu zostało złożone, nie wiadomo do dziś.

Na zdjęciu: Józef Kuraś "Ogień", domena publiczna

Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Andrzeja Kołakowskiego… Był człowiekiem o wielkim sercu… To był zasz...
20/10/2025

Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Andrzeja Kołakowskiego… Był człowiekiem o wielkim sercu… To był zaszczyt gościć Cię na uroczystościach, rajdach, jak również w progach naszego domu.
„Dziś Cię do raportu wezwał Bóg”
🕯️🤍

Pieśń w hołdzie dla majora Józefa "Ognia" Kurasia

Serdecznie zapraszamy :)
17/06/2025

Serdecznie zapraszamy :)

LAST MINUTE ‼️
Zwolnił nam się termin 1️⃣9️⃣-2️⃣2️⃣ czerwca 2025 ☀️
Serdecznie zapraszamy ⛰️🌳🌲🏠📲

Radosnego Alleluja 🐣💐
19/04/2025

Radosnego Alleluja 🐣💐

78. Rocznica Ostatniej Walki i Śmierci mjr. Józefa Kurasia “Ognia”1 marca 2025 r.
02/03/2025

78. Rocznica Ostatniej Walki i Śmierci mjr. Józefa Kurasia “Ognia”

1 marca 2025 r.

Serdecznie zapraszamy!1 marca 2025 r. Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych (sobota) -  78. rocznica ostatniej walk...
27/02/2025

Serdecznie zapraszamy!
1 marca 2025 r. Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych (sobota) - 78. rocznica ostatniej walki i śmierci dowódcy Zgrupowania Partyzanckiego „Błyskawica” mjr. Józefa Kurasia „Ognia” oraz jego podkomendnych. Godzina 11.00 - Msza Święta w Kościele pw. Św. Jadwigi Śląskiej w Waksmundzie. Po Mszy Świętej Apel Poległych na miejscowym cmentarzu.

Adres

Ulica Na Równi 11
Waksmund
34-431

Telefon

+48882402995

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fundacja Pamięć i Wolność umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Fundacja Pamięć i Wolność:

Udostępnij