Pierwszymi organizatorami straży w Wąchocku byli:
- Jan Przygoda - pisarz gminy Wielkiej Wsi,
- Aleksander Nowakowski - pisarz sądowy,
- Antoni Ciok - zawiadowca stacji PKP,
Oni to w maju 1918 roku zorganizowali towarzystwo ogniowe mające na celu powołanie Ochotniczej Straży Ogniowej. Napotykali jednak na różne trudności, gdyż ówczesne władze carskie obawiały się zalegalizować taką organizację o
charakterze wojskowym. Aby przekonać władzę, że chodzi o organizację czysto usługową, o charakterze niesienia pomocy podczas klęsk żywiołowych, rozpoczęli gromadzić sprzęt przeciwpożarowy. Środki finansowe na ten cel gromadzili w różny sposób np.: 18 sierpnia 1918 roku na odpuście Św. Rocha urządzili kwestę uliczną, podczas której zebrali 13 rubli, 97 kopiejek 855 koron i 69 marek polskich. W listopadzie 1918 roku sprawa wyjaśniła się. Polska odzyskała niepodległość. Organizują się nowe władze gminne i powiatowe.
11 Maja 1919 roku do walnego zebrania gminnego, na którym powołano pierwszy zarząd w następującym składzie:
- Chrzanowski Edward - ksiądz kanonik,
- Piątkowski Antoni - nauczyciel - prezes,
- Schoenberg Robert - przedsiębiorca,
- Wiatrowski Władysław,
- Skąpski Wacław,
- Ruzikowski Eugeniusz,
- Przygoda Jan. Na zebraniu tym ustalono, aby każdy mieszkaniec gminy płacił składkę w wysokości 1 korony miesięcznie. W tym to czasie straż odbywała poważną rolę w środowisku. Skupiła w swoich szeregach najznaczniejszych mieszkańców - należeli do niej księża, nauczyciele. Straż skupiła także w swoich szeregach kwiat młodzieży wąchockiej tak męskiej jak i żeńskiej. "samarytanki". W szeregach straży panowała dyscyplina, przełożonym na ulicy należało oddawać honory. Zbiórki odbywały się w każdą niedzielę i święta i trwały 2 godziny. Podczas uroczystości państwowych, z wierzy klasztorowej odgrywano hejnał. Za niewłaściwe zachowanie się, czy nadużywanie alkoholu zwalniano karnie. Przedstawiciel straży miał zapewnione miejsce w Radzie Gminy. Budowę remizy zainicjował Jan Lasowski. Powstała ona w czynie społecznym. Budowa trwała 5 lat. Po jej ukończeniu, remiza stała się ośrodkiem życia kulturalnego całej gminy. Odbywały się w niej przedstawienia, zabawy, loterie i częste występy orkiestry dętej. Bardzo aktywnie działała sekcja teatralna. W miesiącach letnich strażacy ubrani w galowe mundury, na czele z orkiestrą, urządzili marsze uliczne. odbywały się odwiedziny sąsiednich Straży z Wierzbnika i Michałowa, które w drodze powiatowej odprowadzane były z całą paradą aż do granic Wąchocka. Z chwilą rozbudowy Zakładów Starachowickich nadchodzą lepsze czasy. Wielu ludzi znajduje tam pracę i dobre zarobki. Tę poprawę widać również w straży. Organizowane są bliższe i dalsze wycieczki. Wąchocka straż w zawodach zdobywała czołowe miejsca. W nagrodę, drużyny męska i żeńska, jada na zlot krajowy do Częstochowy. Stanisław Chmielowiec i Edward Matyjek dwukrotnie brali udział w zjeździe krajowym. Tę świetną działalność przerywa wybuch II wojny światowej. Jednak straż nadal istnieje. Oprócz zadań ochronnych strażacy działają w konspiracji, wielu z Nich należy do "ruchu oporu". Przenoszą tajne dokumenty. Dwukrotnie niszczą kino - a z tych względów, że wyświetlane tam kroniki głosiły o zwycięstwie Niemiec na wszystkich frontach. Po wyzwoleniu strażacy zapaleńcy tj. Skrzyński Konstanty, Anyst Zygmunt, Samela Tomasz, Błach, Podstolski, Sarzyński, Żaczek, Winerowicz, Szot, Gąsowski Piotr, Rybicki i inni, z miejsca przystępują do odtworzenia dawnej świętości straży. Gromadzą sprzęt, odnajdują instrumenty muzyczne, sprowadzają motopompę, a po pewnym czasie otrzymują samochód. Do straży wstępuje nowy narybek po wielu trudach powstaje orkiestra dęta, w odbudowie w której zasłużyli się: Tomasz Samela, Zygmunt Anyst, i Robert Walkiewicz. Strażacy, w szczególności Ci z młodego pokolenia, odegrali dużą rolę przy budowie Domu Kultury w Wąchocku. Poświęcili wiele godzin pracy w czynie społecznym. Należy podkreślić, że w czasach PRL-u, mimo różnych nacisków, straż wąchocka była niezależna i brała udział w uroczystościach zarówno państwowych jak i kościelnych. W całej historii przewinęło się wielu zasłużonych ludzi.