Kejsiulkowy Domek Tymczasowy - Kejsi pomaga

Zadzwoń Wskazówki dojazdu

Kejsiulkowy Domek Tymczasowy - Kejsi pomaga KRS: 0000270261
Cel szczegółowy/tytuł przelewu:
KEJSIULKOWY DOMEK TYMCZASOWY
29393
NUMER KONTA: 35 2030 0045 1110 0000 0382 5640

💔 Kochani, dziś potrzebujemy Waszych dobrych myśli… Bardzo. 💔Nasz Arbuz… nasz Generał Chaosu… od trzech dni nie jest sob...
17/10/2026

💔 Kochani, dziś potrzebujemy Waszych dobrych myśli… Bardzo. 💔

Nasz Arbuz… nasz Generał Chaosu… od trzech dni nie jest sobą. 😔

Nie je, jest słaby, nie biega, nie rozrabia, nie domaga się noszenia na rękach. A przecież to właśnie on, nasz mały łobuz, powinien wszędzie być pierwszy, wszystko sprawdzać i robić zamieszanie tam, gdzie akurat zapanuje chwila spokoju.

Patrzymy na niego i serca nam pękają, bo to nie jest nasz Arbuz. 💔

W nocy pojechaliśmy z nim do weterynarza aż do Radomia. Dostał kroplówkę i leki. Dziś, nie widząc poprawy, szukaliśmy pomocy u kolejnego lekarza. Na razie wciąż nie wiemy, co mu dolega. Nasza ukochana Ciocia Weterynarz wraca dopiero w poniedziałek, więc dostaliśmy leki na jutro. A jeśli będzie trzeba, znów ruszymy w drogę do otwartej kliniki. Nie będziemy czekać bezczynnie.

Dziś karmimy Arbuza po trochu strzykawką, żeby chociaż coś trafiło do jego brzuszka. Każdy najmniejszy kęs, każdy moment, w którym wydaje się odrobinę silniejszy, ma dla nas ogromne znaczenie.

Nie będę udawać, że jest nam łatwo. Ostatnie dni w naszym prywatnym życiu były tak trudne, że momentami czujemy się, jakbyśmy znaleźli się w jakimś filmie, z którego nie można się obudzić. A teraz jeszcze ten strach o jednego z naszych ukochanych futrzastych członków rodziny…

Ale nie poddajemy się. ❤️

Arbuzku, słyszysz? Twoja mama jeszcze nie pozwala Ci robić żadnych głupot, więc masz wracać do zdrowia! 🥺❤️ Masz jeszcze tyle bułek do podkradania, tyle zamieszania do zrobienia i tyle serc do rozkochania.

Zrobimy wszystko, co w naszej mocy. Choćbyśmy mieli wydać ostatnią złotówkę, będziemy szukać pomocy dla Ciebie.

Kochani, prosimy Was dziś o coś, czego nie da się kupić za żadne pieniądze. 🙏❤️

Otulcie Arbuza dobrymi myślami. Trzymajcie za niego kciuki, przesyłajcie mu ciepło i siłę. Jeśli wierzycie w moc dobrych myśli, pomyślcie dziś o naszym chłopaku szczególnie ciepło.

Nie wiemy jeszcze, co przed nami. Wiemy tylko, że bardzo go kochamy i strasznie się o niego boimy.

Proszę Cię, Arbuzku… bądź dzielny. Walcz, kochanie. Mama jest przy Tobie. ❤️🐾

Wasz Generał Chaosu potrzebuje teraz całej armii dobrych serc. 🐾❤️

13/10/2026

🐾 KOCIA EKIPA NA GOŚCINNYCH WYSTĘPACH! 😻❤️

Od ubiegłej soboty aż do przyszłego poniedziałku nasz domek tymczasowy gości wyjątkową trójkę ulicznych kociaków. ❤️

Dwóch chłopców i jedna dama! 🐈🐈🐈 No cóż, panowie mają towarzystwo, a nasza dziewczyna najwyraźniej pilnuje, żeby chłopakom za bardzo nie uderzyła do głowy ta cała gościnność! 🤣❤️

Cała trójka jest pod opieką wspaniałej Cioci Agnieszki Dańko-Maciąg. Gabinet Weterynaryjny "DANWET"Agnieszka Dańko-Maciąg Jednak z powodu jej pilnego wyjazdu futrzasta ekipa zameldowała się tymczasowo u nas. 🏡🐾

Na razie to jeszcze mali dzikuskowie. Nie znają człowieka z tej dobrej strony, więc ostrożność to ich sposób na przetrwanie. Dla nich człowiek wciąż jest trochę zagadką, a my chcemy pokazać im, że może oznaczać również bezpieczeństwo, pełną miseczkę i ciepły kąt. ❤️

Kiedy Ciocia wróci z urlopu, cała trójka zostanie ogarnięta weterynaryjnie, a potem zaczniemy szukać im najlepszych domów na świecie. Takich, w których już nigdy nie będą musieli martwić się o jutro. 🏡❤️

A póki co dajemy im spokój, opiekę i czas. Bo zaufania nie da się wymusić — trzeba na nie cierpliwie zapracować. ❤️

Trzymajcie kciuki za naszych tymczasowych lokatorów! Niech się przekonają, że życie ma do zaoferowania coś więcej niż ulicę. 🐾❤️

06/10/2026

🥖🚨 ARBUZ UMARŁ Z GŁODU! 🚨🥖

Słuchajcie, u nas w domu koty są tak straszliwie głodzone, że Arbuz właśnie przeszedł na pieczywo. 🤣

Mięso? ❌
Karma? ❌
Przysmaki? ❌
Godne życie kota? ❌

BUŁKA. 🥖🤣

I nie jakaś tam zwykła bułka! Z SEZAMEM!
Bo jak już cierpieć z głodu, to przynajmniej z odrobiną luksusu. 😂

No rzeczywiście… tragedia.

Kot karmiony, dopieszczany, mający pełną miskę, mięso i przysmaki…

A MATKA NIE DAŁA BUŁKI.

To trzeba było sobie, biednemu sierotce, samemu ugryźć kawałek pieczywa! 🤣🤣🤣

Chyba będę musiała powiadomić odpowiednie służby.

TO JEST GŁODZENIE NA OCZACH INTERNETU! 🚨🐱🥖

A Arbuz najwyraźniej właśnie rozpoczął nową dietę:

„Kocia kuchnia roślinno-pieczywna – edycja kryzysowa.” 😂

😂🐾❤️

04/10/2026

🐾 FRANIA – MAŁA KOTKA, KTÓRA PRZYSZŁA NIE WIADOMO SKĄD… ❤️

Prawie miesiąc temu, w pewną niedzielę, do garażu mojego taty przyszło maleństwo.
Około 14-tygodniowy kotek.
Przyszedł i… zniknął.

Chował się w najdalszych zakamarkach garażu. Wychodził właściwie tylko wtedy, kiedy poczuł, że czeka na niego jedzenie. Nie pozwalał się dotknąć. Nie pozwalał wziąć na ręce. Człowiek był dla niego czymś, czego należało się bać.

A że w Wierzbicy w każdą niedzielę jest targ, od razu przemknęła mi przez głowę myśl, której bardzo nie chciałam mieć…
Że ktoś po prostu przywiózł tam kociaka i zostawił. 💔

Niestety później okazało się, że to nie „kotek”.
To Ona. ❤️
I dostała imię Frania.

Chwilę później życie postanowiło dołożyć nam kolejną cegiełkę…

Mój tata dostał udaru i trafił do szpitala.
I nagle zostałam z myślą, że przez cały czas jego pobytu będę musiała codziennie pokonywać 25 kilometrów, żeby nakarmić tę małą, przestraszoną istotkę i zadbać o nią.

Pomyślałam więc:
„Dobra, Frania. Jedziesz ze mną.” 🥹

Na czas pobytu taty w szpitalu zabrałam ją do naszego domu. Chciałam spróbować pokazać jej, że człowiek nie zawsze oznacza strach. Że ręka może głaskać, a nie krzywdzić. Że można spać spokojnie. Że pełna miseczka może czekać każdego dnia. I że nie trzeba już całe życie siedzieć w kącie i czekać na najgorsze.
Frania nadal jest nieufna.

Głaskanie?
Owszem. Ale tylko wtedy, kiedy JAŚNIE PANNA FRANIA wyrazi zgodę. 😂
Na ręce nadal niekoniecznie.

Zaufanie buduje po swojemu i w swoim tempie.

Ale zrobiła już ogromny krok. ❤️
Dogadała się ze stadem.
Z psami już się nie boi. 🐶🐱
Uwielbia zabawy.
A nocą potrafi wtulić się w mojego syna i spać z nim w łóżku. 🥹❤️

I wtedy patrzę na nią i myślę…

Co musiało spotkać taką maleńką istotę, że człowiek przez długi czas był dla niej powodem do ucieczki?

Nie wiem.
I chyba nawet boję się domyślać.

Wiem tylko, że tego, co było, już nie cofniemy.
Ale możemy sprawić, żeby to, co będzie, było zupełnie inne. ❤️

Kiedy tata wróci ze szpitala, Frania zamieszka z nim.

I może właśnie ona będzie jednym z powodów, dla których rano będzie chciał wstać z łóżka. Żeby dać jej śniadanie. Żeby posprzątać kuwetę. Żeby zawołać ją do siebie.

A ja będę obok.

Pomogę we wszystkim, czego będzie potrzebował on i czego będzie potrzebowała Frania.

Bo czasem kot nie pojawia się w naszym domu przypadkiem.
Czasem przychodzi małe, przestraszone stworzenie…

i nawet nie wie, że samo ma komuś pomóc. ❤️
Frania jeszcze długo będzie się uczyć, że już jest bezpieczna.

A my mamy czas.
Dużo czasu. 🐾❤️

Bo zaufania nie można wymusić.
Zaufanie można tylko cierpliwie dostać. ❤️

30/09/2026

🚨 UWAGA! KARMEL PRZYJMUJE ZAMÓWIENIA NA MASAŻ BRZUSZKA! 🚨🤣

Nie każdy kot lubi głaskanie po brzuchu…
Ale Karmel?
Karmel najwyraźniej uważa, że brzuch jest po to, żeby go głaskać. I najlepiej natychmiast. 😂

Leży sobie na pleckach, wyciąga łapki, wygina się, pręży…
I tym swoim kocim spojrzeniem mówi:

„No dalej człowieku… ręka sama się nie przyłoży.” 😼

A kiedy już zaczniesz?
To nie ma takiego czegoś jak „wystarczy”. 🤣
Karmel wygina się jeszcze bardziej, poprawia pozycję i bardzo wyraźnie pokazuje, gdzie należy kontynuować usługę. 😂

🎶 A w tle oczywiście idealnie pasujące:
„OJ WYMASUJ MNIE ROMANIE!” 🤣🤣🤣

I powiem Wam jedno — Romanie nie ma, ale człowiek do masażu się znalazł.
Karmel zadbał. 😹

Tak wygląda życie kota, który doskonale wie, że jest u siebie. ❤️
A my? No cóż… jesteśmy tylko personelem od głaskania, karmienia, sprzątania kuwet i spełniania kocich zachcianek. 😂🐾

Karmel — specjalista ds. brzuszkowego SPA.
Przyjmuje klientów wyłącznie z odpowiednio ciepłą ręką. 😹❤️

😂 KOCIA POLITYKA MIESZKANIOWA W NASZYM DOMU 🐱🏠Jak widać na załączonym obrazku, w naszym domu obowiązuje bardzo jasny pod...
28/09/2026

😂 KOCIA POLITYKA MIESZKANIOWA W NASZYM DOMU 🐱🏠

Jak widać na załączonym obrazku, w naszym domu obowiązuje bardzo jasny podział terytorialny:

👦 CHŁOPAKI TRZYMAJĄ Z CHŁOPAKAMI – Arbuz i Onyx razem, bo przecież trzeba mieć swoją męską ekipę. 😎

👧 DZIEWCZYNY TRZYMAJĄ Z DZIEWCZYNAMI – Jadzia i Coco już ustaliły, że razem raźniej. 😂❤️

A gdzie w tym wszystkim Karmel?
Na szafie. 🤣
Bo Karmel uznał, że dzieci kocie są fajne… ale najlepiej oglądać je z bezpiecznej odległości. Najwyraźniej jego cierpliwość do młodzieży ma swoje granice. 🫣

I żeby tego było mało… chwilowo mamy jeszcze „LOKATORA NA GAPĘ”. 😳😂

Na targu w Wierzbicy ktoś wyrzucił kocicę. Dziewczyna trafiła do garażu mojego taty, a ponieważ tata niestety jest teraz w szpitalu, Frania tymczasowo zamieszkała z Sebkiem w jego pokoju. 🐈🏠

I tak oto kolejna kocia dama dostała u nas nie tylko dach nad głową, ale również własny pokój i osobistego człowieka do obsługi. 🤣

Wstępnie dostała imię Frania, a kiedy tata wróci ze szpitala, plan jest taki, że przeprowadzi się do niego. ❤️

Ale o Frani napiszemy któregoś razu osobny post, bo historia tej małej zdecydowanie zasługuje na własny odcinek naszej niekończącej się kociej telenoweli. 😂🐾

Chłopaki razem. Dziewczyny razem. Karmel na szafie. Frania z Sebkiem.

A ja już nawet nie pytam, ile kotów aktualnie mieszka pod moim dachem. Liczę tylko miski.

❤️ 5 LAT TEMU TOFFI DOSTAŁA SWOJE „NA ZAWSZE” ❤️Dokładnie wczoraj minęło 5 lat od adopcji Toffi.I aż trudno uwierzyć, że...
19/09/2026

❤️ 5 LAT TEMU TOFFI DOSTAŁA SWOJE „NA ZAWSZE” ❤️

Dokładnie wczoraj minęło 5 lat od adopcji Toffi.
I aż trudno uwierzyć, że minęło już tyle czasu… 🥹🐾

Jej historia zaczęła się zupełnie inaczej.

Pewnego dnia przy ruinie domu pojawił się pies. A przynajmniej tak wtedy myślałam. Była brudna, głodna, skołtuniona, a jej ciało było dosłownie oblepione kleszczami. Nie wiedziałam nawet, czy uda mi się ją złapać.

Kiedy w końcu weszła do klatki-łapki, okazało się, że „Martin”, jak wtedy ją nazwałam, jest… dziewczynką. ❤️

I tak Martin została Toffi.

Kiedy ją ratowałam, miała około 9,5 roku. A przecież każdy, kto zajmuje się adopcjami, wie, że starsze psy mają pod górkę. Ludzie często szukają szczeniaka, młodego, „na lata”. A takie psie seniorki jak Toffi czekają dłużej…

Toffi spędziła trochę czasu w hoteliku. Była psem jednego człowieka. Innych ludzi potrafiła po prostu… ugryźć. 😅 Nie była łatwym przypadkiem. Nie była psem, o którego telefon urywał się od zainteresowanych.

Aż nadszedł Międzynarodowy Dzień Psa.

I właśnie wtedy zadzwonił telefon.

W sprawie Toffi.

Dzwoniła Pani Małgosia. ❤️

Od tamtego dnia minęło pięć lat, a dziewczyny stworzyły duet idealny. 🥹❤️

Toffi jest kochana.
Zadbana.
Bezpieczna.
Szczęśliwa.
Ma swojego człowieka i swoje miejsce.

No dobrze… jest też trochę rozdarta, bo szczeka jakby miała do obszczekania pół świata. 😂 Ale kto powiedział, że szczęśliwy psi senior musi być cichy? 😉

Najważniejsze jest jednak coś zupełnie innego.

Toffi ma swoją Małgosię.
A Małgosia ma swoją Toffi. ❤️

Dziś Toffi ma około 14,5 roku i — odpukać! — cieszy się zdrowiem. I patrząc na nią, trudno nie pomyśleć, jak wielką wartość ma czasem jedna decyzja, jeden telefon, jedna osoba, która powie:

„Tak. To właśnie ten pies.”

Bo starszy pies też zasługuje na dom.
Też zasługuje na swoje imię wypowiadane z miłością.
Też zasługuje na kanapę, pełną miskę, bezpieczeństwo i człowieka, który będzie jego człowiekiem.

Toffi nie potrzebowała już całego świata.

Potrzebowała tylko swojej Małgosi. ❤️

A ja chcę dziś z całego serca podziękować Pani Małgosi. ❤️

Dziękuję za to, że pięć lat temu zobaczyła Pani w Toffi nie jej wiek, nie trudny charakter i nie to, że „może być problemowa”. Zobaczyła Pani po prostu psa, który potrzebował miłości.

Dziękuję za każdy dzień, w którym Toffi jest bezpieczna. Za opiekę, troskę, cierpliwość i za to, że dała jej Pani coś bezcennego — dom i pewność, że już nigdy nie będzie musiała szukać swojego człowieka.

Dziękuję, że pozwoliła jej Pani przeżyć te pięć lat dokładnie tak, jak powinna żyć każda psia seniorka — kochana, rozpieszczana i ważna. ❤️

To dla mnie największy możliwy prezent po tym, jak kiedyś znalazłam ją przy ruinie domu.

Bo czasami ratując jedno zwierzę, nie kończymy jego historii.

My dopiero pomagamy jej napisać najpiękniejszy rozdział. ❤️🐾

Toffi, staruszko moja…
Żyj długo, szczekaj ile chcesz i bądź kochana jeszcze przez wiele, wiele lat. ❤️

Małgorzata Ruminska

Maluszki szukają domów. Są w przychodni Gabinet Weterynaryjny "DANWET"Agnieszka Dańko-Maciąg !
18/09/2026

Maluszki szukają domów.
Są w przychodni Gabinet Weterynaryjny "DANWET"Agnieszka Dańko-Maciąg !

🐾 KIRA. DZIEWCZYNA, KTÓRA ZAWSZE MA SWOJĄ KOŁDRĘ ❤️Poznajcie Kirę.A właściwie… poznajcie jej wielkie uszy i kawałek głow...
15/09/2026

🐾 KIRA. DZIEWCZYNA, KTÓRA ZAWSZE MA SWOJĄ KOŁDRĘ ❤️
Poznajcie Kirę.

A właściwie… poznajcie jej wielkie uszy i kawałek głowy, bo reszta właśnie odpoczywa pod kołdrą. 😂❤️

Kira urodziła się w lutym 2021 roku. Jako maleńki szczeniak mieszkała w budzie — razem z siostrą i jeszcze jedną, starszą psią dziewczynką. Cała trójka trafiła do nas na tymczas.

I jak to czasem w tymczasowaniu bywa…
Kira miała tylko u nas chwilę zostać.
Tylko że ta „chwila” jakoś dziwnie się przedłużyła. 😉

Najpierw miała na imię Maja. Kiedy jednak podjęliśmy decyzję, że zostaje z nami, dostała nowe imię — Kira.

Bo wtedy w naszym domu tymczasowym obowiązywała pewna zasada: każde zwierzę, które zostaje z nami na stałe, dostaje imię na literę K, tak jak nasza pierwsza prezesowa — Kejsi. ❤️
Zasada oczywiście z czasem trochę się zgubiła… 🤣

Ale Kira została. I to jest najważniejsze.
Kira jest z nami od 2021 roku i przez te wszystkie lata nauczyła nas jednej bardzo ważnej rzeczy:
temperatura na zewnątrz nie ma absolutnie żadnego znaczenia.

+40°C?
Kira śpi pod kołdrą.
-40°C?
Kira śpi pod kołdrą.

Inne psy dyszą, szukają chłodu, rozkładają się na podłodze…

A Kira?
Korzysta z ciepła. 😎😂

Nie wiem, skąd jej się to wzięło. Naprawdę.
Ale podejrzewam, że w poprzednim życiu była człowiekiem, który miał ogrzewanie podłogowe i bardzo je doceniał. 🤣

Kira jest też dziewczyną ostrożną. Z dystansem podchodzi do dzieci — właściwie trochę się ich boi. Do dorosłych również potrzebuje czasu, żeby zaufać. Nie jest psem, który od razu wskakuje komuś na kolana.

Ale w naszym domu znalazła swoje miejsce.
Od lat śpi w łóżku.

Dzielnie znosi kolejnych tymczasowiczów.
Kiedyś psich, dziś głównie kocich.
I chyba już dawno pogodziła się z tym, że jej spokojne życie będzie regularnie zakłócane przez jakieś kolejne stworzenie, które trzeba wychować, oswoić albo po prostu nauczyć, że kołdra jest wspólna. 😂

A ona?
Ona po prostu jest.

Cicha, ostrożna, trochę nieśmiała.
Z wielkimi uszami, wielkim sercem i ogromnym zamiłowaniem do spania pod kołdrą. ❤️

Bo czasem pies nie musi być przebojowy, żeby stać się kimś najważniejszym.
Czasem wystarczy, że pewnego dnia przyjeżdża do nas jako „tymczas”…

…a potem już po prostu nie wyobrażamy sobie domu bez niego. 🐾❤️
Kira — nasza Maja, która miała zostać tylko na chwilę.

I została na zawsze. 🥹❤️

Adres

Wachock

Telefon

+48512608835

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Kejsiulkowy Domek Tymczasowy - Kejsi pomaga opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij