12/06/2026
Edit nieaktualne
Piszemy te słowa z ciężkim sercem i ze ściśniętym gardłem.
Pies z Chwiramu, młody psiak, znów poszukuje domu...
Jego chwile radości i poczucie choćby namiastki normalnego życia właśnie się skończyły. Odstawiony jak paczka przez kuriera pod drzwi, domu, który nie może dać mu tego, na co zasługuje. Historie bywają różne, losy ludzi układają się również różnie ... Wiele razy pisałyśmy o świadomej adopcji. O tym, że psy – szczególnie te z trudną historią często nie potrafią od razu odnaleźć się w nowym świecie. Potrzebują czasu, cierpliwości i zrozumienia. Wiemy to doskonale, bo same widziałyśmy takie przypadki dziesiątki razy.
Dlatego pomagamy. Dlatego nasza niezawodna wolontariuszka Marika, behawiorystka, służy radą, tłumaczy, wspiera i pomaga przejść przez trudne początki. Bo początki bywają trudne. Czasem bardzo trudne. Ten pies nie dostał takiej szansy. Pojawiły się problemy. Pojawiły się zachowania, których ktoś nie zaakceptował. I zapadł wyrok: wraca.
A przecież takie psy często nie wiedzą nawet, jak powinny się zachować. Są zagubione, przestraszone. Nikt nie dał mu czasu, by pokazać jak człowiek potrafi kochać, że człowiek może dać mu poczucie bezpieczeństwa.
Dziś wrócił do poprzedniej właścicielki. Nie ma swojego domu... Nie ma swojego miejsca... Została mu samotność, lęk i świadomość, że ktoś z niego zrezygnował. A my jesteśmy bezradne. Załamane skalą złych rzeczy, które mogą się wydarzyć jednemu psu. Tyle razy wspólnie dokonywaliśmy rzeczy, które wydawały się niemożliwe. Dlatego dziś prosimy. A może nawet błagamy.
Nie pozwólmy, żeby jego historia skończyła się w ten sposób. Jesteście niezwykli. Razem tworzymy społeczność, która nie raz udowodniła, że potrafi zmieniać los zwierząt. Pokażmy temu psiakowi, że człowiek może oznaczać coś więcej niż niepewność i rozczarowanie.