Bez Cenzury: Ustroński Ratusz

Bez Cenzury: Ustroński Ratusz Co, komu, po co i dlaczego? Profil ma charakter publicystyczny.

Publikowane treści oparte są na publicznych źródłach i mają na celu informowanie mieszkańców o sprawach miasta.

Układy. Fakty. Pamięć.Po odpowiedzi Burmistrza kilka faktów i jedno pytanie o „niezależność”Opublikowane stanowisko Burm...
12/02/2026

Układy. Fakty. Pamięć.
Po odpowiedzi Burmistrza kilka faktów i jedno pytanie o „niezależność”

Opublikowane stanowisko Burmistrza przyjmujemy jako głos jednej ze stron toczącego się sporu. I uczciwie trzeba powiedzieć: część poruszonych w nim wątków wymaga rozstrzygnięcia przez sąd. Jeśli doszło do nieprawidłowości powinny zostać jednoznacznie ocenione. Jeśli decyzje były zasadne czas to pokaże.

Nie jesteśmy stroną ani po stronie zwolnionych pracowników, ani po stronie burmistrza. Sprawa jest złożona i co trzeba podkreślić dobrze, że została wreszcie publicznie opisana. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, co dzieje się w urzędzie i w spółkach miejskich.

Niektórzy zarzucają nam, że „nakręcamy temat” albo że nie należy słuchać anonimowych profili. Ale jeśli dziś o tych sprawach mówi się głośno, to znaczy, że komunikacja była potrzebna. I że pytania, które zadawaliśmy, nie były bez znaczenia.

W wielu punktach stanowiska burmistrza padają mocne tezy. O podglądaniu monitorów, o 150 zaleceniach z analizy, o kosztach wydziału. To są kwestie poważne i jeśli są prawdziwe, wymagają jednoznacznego potwierdzenia w wyrokach i dokumentach. Tutaj naprawdę trzeba poczekać na finał postępowań.

Ale jest fragment, obok którego trudno przejść obojętnie.

Na końcu swojego wpisu burmistrz deklaruje walkę z „30-letnimi zależnościami i układami” oraz mówi o „Nowym Otwarciu”.

I tu pojawia się pytanie.

Bo historia wyborów i początków tej kadencji jest faktem. Kampania nie była prowadzona w próżni. Stały za nią konkretne środowiska, konkretne osoby, konkretne struktury polityczne funkcjonujące w Ustroniu od lat. Pierwsze nominacje personalne również były czytelnym sygnałem, z kim nowa władza wchodzi do ratusza.

Nie oceniamy tego. To naturalne w polityce lokalnej. Każdy startuje z czyimś poparciem.

Ale jeśli dziś słyszymy narrację o całkowitej niezależności i odcinaniu się od „układów”, to mieszkańcy mają prawo zadać pytanie: od czego dokładnie następuje to odcięcie? I w którym momencie ono się zaczęło?

Niezależność w polityce lokalnej nie polega na deklaracji. Polega na konsekwentnych decyzjach personalnych, transparentności i gotowości do rozliczenia także własnego zaplecza.

My nie przesądzamy, kto ma rację w sporze sądowym. Poczekamy na wyroki.
Ale równocześnie nie zrezygnujemy z zadawania pytań o spójność deklaracji z faktami.

Bo jeśli naprawdę ma to być „Nowe Otwarcie”, to musi ono oznaczać coś więcej niż hasztag.

A za trzy lata mieszkańcy sami ocenią, czy było to realne zerwanie z przeszłością, czy tylko zmiana szyldu.
A skoro już mowa o wyborach choć do nich formalnie jeszcze trzy lata warto pamiętać, że w polityce trzy lata to wcale nie jest „za wcześnie”.

Nie jest tajemnicą, że już teraz pojawiają się osoby, które myślą o starcie w kolejnych wyborach i zaczynają działać mniej lub bardziej widocznie.
Dlatego z zainteresowaniem będziemy obserwować, czy za trzy lata rzeczywiście pojawi się kandydat faktycznie niezależny. Taki, który nie tylko zadeklaruje niezależność w haśle, ale przez całe trzy lata będzie ją konsekwentnie budował w praktyce.

Bo niezależność to nie slogan. To proces.

Do tematu wrócimy.

PSZOK w Ustroniu. Coraz więcej sygnałów, coraz mniej odpowiedziDo naszej redakcji od kilku tygodni napływają liczne wiad...
07/02/2026

PSZOK w Ustroniu. Coraz więcej sygnałów, coraz mniej odpowiedzi

Do naszej redakcji od kilku tygodni napływają liczne wiadomości dotyczące sytuacji w Przedsiębiorstwie Komunalnym Miasta Ustroń oraz funkcjonowania PSZOK-u. Piszą mieszkańcy, byli i obecni pracownicy.

Zgłoszenia są spójne w jednym punkcie: po zmianach personalnych jakość usług miała ulec zauważalnemu pogorszeniu, a sposób zarządzania budzi coraz więcej pytań.

Spadek jakości usług widoczny dla mieszkańców

W wiadomościach powtarzają się te same problemy:
• nieregularne opróżnianie koszy ulicznych,
• opóźnienia w odbiorze poszczególnych frakcji odpadów,
• przypadki mieszania frakcji, w tym popiołu z odpadami zmieszanymi,
• chaos organizacyjny na terenie PSZOK-u.

To są rzeczy, które mieszkańcy widzą na co dzień, niezależnie od poglądów politycznych czy sympatii personalnych.

Zmiana zarządu i pytania o kompetencje

Z informacji przekazywanych redakcji wynika, że wieloletni prezes spółki został odwołany, a jego miejsce zajęła osoba nowa. Część sygnałów wskazuje, że:
• nowy prezes nie posiadał wcześniejszego doświadczenia w zarządzaniu spółką komunalną,
• w krótkim czasie po zmianie miało dojść do odejścia kilkunastu specjalistów,
• pojawiły się straty finansowe, o których wcześniej nie było mowy.

Są to informacje pochodzące od osób trzecich, dlatego nie formułujemy ocen, lecz zadajemy pytania, które pojawiają się coraz częściej wśród mieszkańców.

Powołanie prezesa i wątki formalne

Do redakcji dotarła również że:
• powołanie nowego prezesa miało zostać dokonane dwukrotnie,
• przy pierwszym powołaniu miało zabraknąć wymaganego oświadczenia,
• w efekcie przez pewien czas spółka mogła funkcjonować bez skutecznie umocowanego zarządu.

Te informacje wymagają weryfikacji w dokumentach rejestrowych.

Odejścia pracowników i sprawy sądowe

Część wiadomości dotyczy także:
• zwolnień pracowników,
• konfliktów na tle personalnym,
• toczących się lub zapowiadanych postępowań sądowych.

PSZOK i pytania o przyszłość

Szczególne emocje budzą informacje o zmianach na terenie PSZOK-u:
• wypowiadaniu umów dotychczasowym dzierżawcom,
• zakończeniu współpracy z lokalnymi firmami,
• możliwych przygotowaniach do zmiany modelu funkcjonowania.

Wśród mieszkańców pojawiają się pytania:
• czy planowane są zmiany własnościowe,
• czy rozważana jest forma zewnętrznego operatora,
• jaki wpływ mogą mieć te decyzje na ceny i dostępność usług.

Na tym etapie nie ma oficjalnych komunikatów, które jednoznacznie odpowiadałyby na te wątpliwości.

Co dalej?

Nie stawiamy tez o celowym działaniu, prywatyzacji czy „doprowadzaniu spółki do upadku”.
Ale skala zgłoszeń, ich spójność i powtarzalność sprawiają, że tematu nie da się zignorować.

Dlatego pytamy publicznie:
• jaka jest rzeczywista sytuacja finansowa spółki,
• jakie są plany wobec PSZOK-u,
• czy i kiedy mieszkańcy otrzymają jasne wyjaśnienia,
• jakie kroki zostaną podjęte, by przywrócić stabilność usług komunalnych.

Jeżeli Przedsiębiorstwo Komunalne, Burmistrz lub Rada Miasta zechcą odnieść się do tych sygnałów jesteśmy otwarci na publikację stanowiska.

Do tematu wrócimy.

Bo mówimy o spółce miejskiej.
A to oznacza, że mówimy o pieniądzach i usługach mieszkańców.

28/01/2026

Odnosimy się do opublikowanego dziś obszernego stanowiska Burmistrza Miasta Ustroń.

Przyjmujemy je do wiadomości jako głos jednej ze stron toczącej się sprawy. Doceniamy fakt, że burmistrz zdecydował się na publiczne zabranie głosu i odniesienie się do wydarzeń, które od kilku dni budzą duże zainteresowanie mieszkańców.

Jednocześnie zwracamy uwagę, że mimo dużej objętości wpisu, zabrakło w nim odniesienia do kilku kluczowych, konkretnych kwestii, które dziś najbardziej interesują mieszkańców zwłaszcza w kontekście skutków finansowych dla budżetu miasta oraz dalszego przebiegu postępowań.

Wiele sformułowań ma charakter ogólny i odwołuje się do przyszłych rozstrzygnięć sądowych, co z perspektywy mieszkańców może sprawiać wrażenie odsuwania jednoznacznych odpowiedzi w czasie. Rozumiemy ograniczenia formalne, ale nie zmienia to faktu, że sprawa pozostaje otwarta.

Na tym etapie nie mówimy o wyrokach ani o winie kogokolwiek. Mówimy o faktach, które już dziś mają realne konsekwencje finansowe i organizacyjne dla miasta, i które wymagają dalszego wyjaśnienia.

Jako redakcja będziemy nadal monitorować rozwój wydarzeń i informować mieszkańców o kolejnych decyzjach, dokumentach oraz rozstrzygnięciach szczególnie tych, które będą miały wpływ na finanse publiczne i funkcjonowanie Ustronia.

Zauważamy też, że pod stanowiskiem burmistrza wyłączono możliwość komentowania. Trudno to pogodzić z deklarowaną chęcią dialogu, bo mieszkańcy nie mają możliwości zadania pytań ani odniesienia się do przedstawionych informacji.

Do tematu wrócimy.

Piszecie do nas w sprawie tegorocznej organizacji WOŚP.Część z Was zwraca uwagę, że w porównaniu do ubiegłych lat wydarz...
26/01/2026

Piszecie do nas w sprawie tegorocznej organizacji WOŚP.
Część z Was zwraca uwagę, że w porównaniu do ubiegłych lat wydarzenie nie spełniło wszystkich oczekiwań.
Nie oceniamy i nie stawiamy tez, chcemy oddać głos mieszkańcom.
Każda edycja to ogrom pracy, ale też prawo do opinii i refleksji.
👉 Jak Wy to widzicie?
Co było na plus, a co Waszym zdaniem można by zrobić lepiej w przyszłości?

Zachowajmy kulturalną i merytoryczną dyskusję

Drodzy Mieszkańcy,zapinajcie pasy.Bo to, co dziś pokazujemy, to nie jest zwykła turbulencja, to lot w orbitę absurdu.Chc...
24/01/2026

Drodzy Mieszkańcy,

zapinajcie pasy.
Bo to, co dziś pokazujemy, to nie jest zwykła turbulencja, to lot w orbitę absurdu.

Chcemy jasno powiedzieć: nie wymyślamy historii i nie tworzymy sensacji.
To, co dzieje się w Urzędzie Miasta, przekracza granice zdrowego rozsądku.

Od kilku dni nasza skrzynka pęka w szwach.
Piszą mieszkańcy.
Piszą anonimowo.
Piszą także osoby, które twierdzą, że są związane z urzędem.

Nie publikujemy plotek.
Sprawdzamy informacje i opieramy się na faktach.

To, co przeczytacie dalej, jest trudne i szokujące.
Będzie długo, ale prosimy, przeczytajcie do końca.

Bo to nie jest historia „o nich”.
To historia o publicznych pieniądzach.
Czyli o nas wszystkich.

Pół miliona, audyt i jedno pytanie: kto za to zapłaci?

Wracamy do sprawy Wydziału Informatyki, bo dziś widać już nie tylko same decyzje, ale ich bardzo realne konsekwencje finansowe.

Jak do tego doszło?

Po objęciu urzędu burmistrz podjął decyzję o odsunięciu informatyków od wykonywania obowiązków służbowych.
Nie doszło jednak do rozwiązania umów o pracę.

W praktyce oznaczało to, że pracownicy:
• pozostali formalnie zatrudnieni,
• zostali niedopuszczeni do stanowisk pracy,
• przez wiele miesięcy pozostawali poza urzędem, zachowując status pracowników.

A później pojawił się ten audyt zlecony przez Burmistrza,
przygotowany przez nową obsługę prawną…

Audyt był w mieście szeroko komentowany.
Jego koszt około 50 tysięcy złotych również budził pytania.

Do dziś jednak nie został on w całości ujawniony mieszkańcom, mimo że to właśnie on uruchomił dalszy ciąg wydarzeń.

Sprawa trafiła do sądu

Informatycy założyli związki zawodowe i skierowali sprawę na drogę sądową. W toku postępowania ujawniono m.in. kwestie dotyczące:
• obowiązujących umów o pracę,
• skutków odsunięcia od pracy bez formalnego rozwiązania stosunku zatrudnienia.

Efekt tych rozstrzygnięć jest dziś bardzo konkretny.

Na kontach miasta doszło do zabezpieczenia przez komornika kwoty około pół miliona złotych do czasu dalszych decyzji sądu.

Miasto zapowiada odwołanie.
Rada Miasta naciska, by walczyć o zmianę rozstrzygnięcia.

Ale pojawia się problem, o którym mówi się coraz głośniej.

Za to zapłacą mieszkańcy

Budżet miasta na 2026 rok został już uchwalony.
Nie ma w nim „wolnego” pół miliona złotych.

Jeśli te środki będą musiały zostać wypłacone:
• pieniądze trzeba będzie zdjąć z innych zadań,
• możliwe będą przesunięcia z inwestycji dróg, kanalizacji, infrastruktury,
• albo z obszarów bezpośrednio dotyczących mieszkańców i lokalnych firm.

To nie są abstrakcyjne liczby.
To pieniądze publiczne, podatki mieszkańców, przedsiębiorców i prywatnych obywateli.

I jeszcze jedno pytanie, którego nie da się pominąć

Obsługa prawna tej sprawy, według dostępnych informacji, kosztowała miasto kolejne setki tysięcy złotych. Łączny koszt mógł wynieść nawet 180–200 tysięcy złotych. Są to informacje wynikające z publicznie dostępnych danych oraz przekazów kierowanych do Rady Miasta.

Dziś, z perspektywy czasu, coraz częściej pojawiają się pytania:
• czy ryzyka prawne zostały właściwie ocenione,
• czy wykorzystano wszystkie dostępne środki odwoławcze,
• czy nadzór nad sprawą był wystarczający.

To nie są pytania o intencje.
To są pytania o profesjonalizm, skuteczność i odpowiedzialność decyzyjną.

Bo jeśli miasto:
• może zapłacić ponad pół miliona złotych odszkodowań,
• wcześniej wydało dziesiątki tysięcy na audyt,
• a kolejne setki tysięcy na obsługę prawną,

to pojawia się pytanie kluczowe:

kto ponosi odpowiedzialność za decyzje, których skutki finansowe poniosą mieszkańcy?

Panie Burmistrzu, w naszej ocenie nie jest to dziś czas na personalne roszady i poszukiwanie nowego wiceburmistrza.

To czas na wzięcie odpowiedzialności za własne decyzje.

I tu pozwolimy sobie na jasne stanowisko redakcyjne.
Podkreślamy: jest to ocena publicystyczna, a nie stwierdzenie naruszenia prawa.

W naszej ocenie, w sytuacji gdy skutki decyzji mogą kosztować miasto prawie milion złotych, odpowiedzialność polityczna powinna być realna, a nie symboliczna.

Jednym z rozwiązań, naszym zdaniem, mogłaby być:
• na przykład dymisja burmistrza,
• albo publiczna deklaracja rezygnacji z pobierania wynagrodzenia do końca kadencji, jako gest współodpowiedzialności za powstałe zobowiązania.

To nie jest kwestia personalnych sympatii.
To kwestia standardów, odpowiedzialności i szacunku do pieniędzy mieszkańców.

Do tematu wrócimy.
Bo tu nie chodzi o emocje.
Tu chodzi o publiczne pieniądze.

Tekst ma charakter informacyjno-publicystyczny i stanowi głos w debacie publicznej.

Wszystkie opisane zdarzenia odnoszą się do decyzji administracyjnych i finansowych, które są lub mogą być przedmiotem dalszych postępowań i kontroli. Do czasu ich zakończenia obowiązuje domniemanie prawidłowości działań urzędowych.

Po co to robimy?Pisaliśmy o tym już wcześniej, ale warto to jasno powiedzieć jeszcze raz.Nie jesteśmy związani z ustrońs...
15/01/2026

Po co to robimy?

Pisaliśmy o tym już wcześniej, ale warto to jasno powiedzieć jeszcze raz.
Nie jesteśmy związani z ustrońską polityką.
Nie mamy interesów.
Nie startujemy i nie startowaliśmy w wyborach.

Ta strona powstała z połączenia dawnej pasji redaktorskiej i zwykłej potrzeby bycia społecznikiem na swojej rodowitej ziemi.
Chcemy po prostu szerzyć informacje, żeby mieszkańcy Ustronia wiedzieli, co się dzieje w ich mieście.

Ale jest jeszcze coś, co daje nam największą motywację. 😲😲😲

📊 Ponad 50 tysięcy wyświetleń jednego posta.
Ustroń liczy około 16 tysięcy mieszkańców.
Nasze wpisy regularnie osiągają 20-30 tysięcy zasięgu, a czasem jak widać znacznie więcej.

To mówi jedno:
to, co dzieje się w mieście, naprawdę Was interesuje. Skala jest niesamowita.

Większość z Was czyta po cichu.
Bez lajków.
Bez komentarzy.
Bo „a co pomyśli sąsiad”, „kolega”, „ktoś z pracy”.

I to jest w porządku.

Nie potrzebujemy deklaracji.
Wystarczy nam, że czytacie i że interesujecie się Ustroniem.

Bo zespół redaktorski BEZ CENZURY sam niewiele zdziała.
Ale kiedy jest nas więcej,
możemy więcej.

Dziękujemy, że jesteście.

Polityka to nie próżnia, drodzy czytelnicy. Gdy dwa lata temu Paweł Sztefek został ogłoszony kandydatem na burmistrza, w...
13/01/2026

Polityka to nie próżnia, drodzy czytelnicy.

Gdy dwa lata temu Paweł Sztefek został ogłoszony kandydatem na burmistrza, w Ustroniu mało kto wierzył, że to „samograj”.
Kampania była widoczna, kosztowna, dynamiczna. Pojawiły się busy, wydarzenia, rozmach, jakiego wcześniej w lokalnych wyborach nie było.
I choć emocje kampanii bywały momentami brzydkie i niesprawiedliwe, jedno było wtedy oczywiste: za kandydatem stało środowisko.

Nie było to tajemnicą.
Widzieliśmy te same twarze w trakcie kampanii, na wieczorze wyborczym, a potem już po wygranej w strukturach miejskich, spółkach, instytucjach i otoczeniu władzy.
Krąg wpływu był czytelny dla każdego, kto zna lokalne realia.

I to samo w sobie nie jest niczym nadzwyczajnym.
Polityka lokalna zawsze działa w sieci relacji.

Pytanie brzmi: co poszło nie tak?

Bo dziś niecałe dwa lata po wyborach obserwujemy serię zdarzeń, które trudno uznać za przypadkowe:
• odejście wiceburmistrz, jednej z kluczowych postaci zaplecza władzy,
• wyraźne dystansowanie się części radnych, wcześniej kojarzonych z obozem rządzącym,
• napięcia między Radą a burmistrzem, zakończone nagłym ociepleniem relacji.

Z zewnątrz wygląda to tak, jakby coś się przesunęło.
Jakby układ, który miał działać stabilnie, zaczął się rozszczelniać a potem został przestawiony na nowo.

Oficjalnie mówi się o „nowym etapie”, „porozumieniu”, „chęci współpracy”.
Nieoficjalnie o presji, ultimatach, twardych rozmowach i politycznych kosztach, które ktoś musiał ponieść, by zachować spokój.

Czy to koniec kryzysu?

A może tylko zmiana dekoracji?

W polityce często bywa tak, że ktoś znika z pierwszego planu, ale wpływ pozostaje.
Że decyzje zapadają niekoniecznie tam, gdzie wskazuje tabliczka na drzwiach.
Że nowa harmonia bywa raczej rozejmem niż prawdziwym resetem.

Dlatego będziemy się przyglądać:
• komu powierzona zostanie realna władza wykonawcza,
• jakie środowiska znów znajdą się najbliżej centrum decyzyjnego,
• czy zapowiadana zgoda oznacza stabilność, czy tylko czasowe zawieszenie konfliktu.

Bo Ustroń zasługuje na coś więcej niż politykę opartą na interesach, układach i doraźnych kompromisach.
Zasługuje na kompetencje, przejrzystość i odpowiedzialność.

A my jak zawsze będziemy patrzeć uważnie.
Bez emocji.
Bez cenzury.

🚨 Z naszych źródeł wiemy, że to już dziśoficjalnie wszyscy dowiedzą się o WIELKIEJ zmianie w Urzędzie Miastana szczeblu,...
12/01/2026

🚨 Z naszych źródeł wiemy, że to już dziś
oficjalnie wszyscy dowiedzą się o WIELKIEJ zmianie w Urzędzie Miasta
na szczeblu, który śmiało można nazwać najwyższą władzą.
Dajcie znać, jak coś zostanie napisane na profilu burmistrza - my nie sprawdzimy bo niestety jesteśmy przez niego zablokowani i nie możemy go wyszukać.

To, o czym mówiło się po cichu, ma wreszcie wyjść na światło dzienne.

👀 BĄDŹCIE CZUJNI.

Przy wigilijnym stole zawsze jest jedno miejsce wolne.Dla nieobecnych.Dla tych, którzy byli jeszcze niedawno bardzo blis...
24/12/2025

Przy wigilijnym stole zawsze jest jedno miejsce wolne.
Dla nieobecnych.
Dla tych, którzy byli jeszcze niedawno bardzo blisko…
a dziś nagle zniknęli z pola widzenia.

Czasem cisza mówi więcej niż komunikaty.
Czasem puste krzesło waży więcej niż pełna sala.

Duże zmiany rzadko zaczynają się od fanfar.
Częściej, od ciszy.

🎄
Spokojnych Świąt.
I uważnego patrzenia w nowy rok.
Cuda się dzieją.

Kiedy myślimy, że już nic nas nie zaskoczy, Urząd Miasta Ustroń serwuje nam kolejny odcinek serialu, którego nikt nie za...
11/12/2025

Kiedy myślimy, że już nic nas nie zaskoczy, Urząd Miasta Ustroń serwuje nam kolejny odcinek serialu, którego nikt nie zamawiał, a wszyscy oglądają.

Na BIP-ie pojawił się protokół z posiedzenia Komisji Budżetu i Przestrzegania Prawa z 27 października 2025 r.
Porządek posiedzenia niby standardowy: uchwały, zadania zewnętrzne, plany na lata 2026,2027.
Rzeczy, które zazwyczaj przelatuje się wzrokiem.
Aż do momentu, gdy dochodzimy do punktu, który sprawia, że człowiek wraca i czyta jeszcze raz.
I drugi.
I trzeci.
BO OTO GŁOS ZABRAŁA SKARBNIK MIASTA I POWIEDZIAŁA WIĘCEJ, NIŻ KTOKOLWIEK SIĘ SPODZIEWAŁ.
W protokole czytamy:
„Pani Skarbnik nie wyraziła pozytywnej opinii na temat funkcjonowania struktur Urzędu Miasta Ustroń oraz władzy wykonawczej.”
I dalej:
„Radni i urzędnicy zwracali uwagę na brak decyzyjności w zadaniach władzy wykonawczej (Burmistrza Miasta Ustroń).”
To nie jest anonimowy komentarz na Facebooku.
To jest oficjalny protokół komisji.
Jeśli jedna z najważniejszych osób w urzędzie, osoba odpowiedzialna za finanse miasta, publicznie, w obecności radnych, mówi o nieprawidłowościach i braku decyzyjności burmistrza, to nie jest już „opinia”.
To jest sygnał alarmowy.
Sygnał, który trudno zignorować.

https://bip.ustron.pl/artykul/pazdziernik-2025-1

Dzisiejsza sesja Rady Miasta?Z gatunku tych, po których człowiek nie wie, czy śmiać się, czy płakać więc najlepiej zrobi...
27/11/2025

Dzisiejsza sesja Rady Miasta?
Z gatunku tych, po których człowiek nie wie, czy śmiać się, czy płakać więc najlepiej zrobić jedno i drugie.
Bo wylało się. I to nie byle co.



1. BURMISTRZ I WICEBURMISTRZ czy to NIEKOMPETENCJA NA WYSOKIM STANOWISKU?

Rada Miasta po raz kolejny zwróciła uwagę na coś, co mieszkańcy chyba czują od dawna:
chaos, niekompetencja i atmosfera w urzędzie, która nadaje się bardziej do thrillera niż do samorządu.

Radni odbyli z burmistrzem rozmowy o… zwolnieniu wiceburmistrz.
Skąd taki pomysł?
Bo zrobili własny ala „audyt” i jak wynika z relacji ludzie masowo skarżą się na działanie urzędu.
Padają słowa o:
• skandalicznie długich terminach spotkań,
• braku kontaktu,
• problemach prawnych,
• ignorowaniu mieszkańców,
• fatalnej atmosferze w UM.

A dziś Rada uchwaliła pismo intencyjne, w którym jednym tchem opisuje:

złą atmosferę, nierozwiązane spory, nieprzestrzeganie standardów kierowania urzędem i brak działań burmistrza, które mogłyby poprawić sytuację.

Tak czytelniku - to jest oficjalny dokument, nie komentarz na Facebooku.



2. INFORMATYCY, KTÓRZY… SĄ, ALE ICH NIE MA

I tu wchodzimy w absurd level „bareja”, ale niestety to realne życie.

Z dokumentów wynika, że miasto płaci trzem informatykom, którzy…
🟣 nie pracują,
🟣 nie są dopuszczeni do pracy,
🟣 od roku pobierają normalne wynagrodzenia,
🟣 a związki zawodowe… procesują się i żądają odszkodowań.

Tak, dobrze czytasz.

Zestawienie kosztów wypłat dla pracowników „bez obowiązku świadczenia pracy” od stycznia 2025 do czerwca wynosi już:

Prawie 300 000 zl!!!!!!!!!

Pytania radnych?
– Dlaczego płacimy ludziom, których nie dopuszczono do pracy?
– Kto za to odpowiada?
– Ile jeszcze to będzie trwało?
– Czy to nie jest marnotrawienie pieniędzy publicznych?

Odpowiedzi burmistrza?
Brak. Cisza. Zero.



3. PRAŻAKÓWKA - MIASTO ZOSTAWIŁO DOM KULTURY NA MRÓZ

Mamy 27 listopada.
Prażakówka zamknięta.
Zajęcia odwołane.

Dlaczego?

Bo nie ma ogrzewania, a instalacja elektryczna nie wytrzymuje dogrzewania farelkami.

Pracownicy wysłani „na zdalne”, choć nie mają ani jak pracować, ani po co bo cały obiekt leży.
A projekt modernizacji ogrzewania zlecono… w październiku 2025.
Czyli po ponad roku wiedzy o problemie (bo informacja była już latem 2024).

Rada mówi wprost:
Urząd Miasta nie zrobił absolutnie nic, by zapobiec temu kryzysowi.



I TERAZ PYTANIE DNIA…

Ludzie odchodzą.
Atmosfera jest fatalna.
Wydajemy ćwierć miliona na informatyków, którzy nawet nie widzą klawiatury.
Dom kultury zamarza.
A burmistrz…?

Nie ma wotum zaufania.
Nie ma poparcia radnych.
Nie ma kontroli nad urzędem.
Nie ma działań.

A jednak decyzyjność w kluczowych sprawach
pozostaje w jego rękach.



Co dalej, Ustroniu?

Czy wiceburmistrz zostanie odwołana?
Czy burmistrz zacznie w ogóle reagować?
Czy ktoś odpowie za to, że miasto płaci za „niewidzialnych pracowników”?
Co z Prażakówką?
Co z atmosferą w UM?
Co z ciągle nierozwiązanymi konfliktami pracowniczymi?

To dopiero początek historii, nie koniec.

A my jak zawsze będziemy przyglądać się temu bez cenzury.
Z lupą.
Z dokumentami.
I z pytaniami, które ktoś musi zadać.

[WIELKI POWRÓT BEZ CENZURY 💥]Powrót z przytupem i… z grubym tematem.Kiedyś to Rada Miasta grzmiała na burmistrza, zarzuc...
27/10/2025

[WIELKI POWRÓT BEZ CENZURY 💥]
Powrót z przytupem i… z grubym tematem.

Kiedyś to Rada Miasta grzmiała na burmistrza, zarzucając mu brak kompetencji i lekceważenie prawa.
Dziś role zdają się odwracać i to z hukiem.
Na biurko radnych spadły dwa pisma, które mogą okazać się zimnym prysznicem po miesiącach samodzielnych decyzji i politycznych uniesień.



🏛️ 1. Wojewoda Śląski wkracza do akcji.
Wszczął postępowanie nadzorcze wobec uchwały Rady Miasta dotyczącej współpracy z organizacjami pozarządowymi.
Dlaczego? Bo rada jak wynika z pisma przekroczyła swoje kompetencje i próbowała dopisać do ustawy własne definicje i obowiązki dla burmistrza.

Brzmi jak drobiazg? Nie do końca.
Jeśli decyzja Wojewody się utrzyma, część uchwały zostanie unieważniona ex tunc - czyli tak, jakby nigdy jej nie było.



💰 2. Regionalna Izba Obrachunkowa też ma swoje pytania.
RIO przyjrzała się uchwałom w sprawie podatków i zwolnień na 2026 rok.
I zadała pytania, które pachną czymś więcej niż urzędowym niedopatrzeniem:

* Skąd się wzięły „hale tenisowe” i dlaczego płacą tyle, co budynki w ogrodach zoologicznych?
* Czy te stawki przypadkiem nie zostały napisane pod konkretnego podatnika?
* Czy uchwała o zwolnieniach z podatku rolnego w ogóle była uzgodniona z ministerstwem, jak wymaga prawo?

Jeśli wyjaśnienia miasta nie przekonają RIO to uchwały mogą polecieć do kosza. A wtedy cały system podatków trzeba będzie układać od nowa.



⚖️ Wniosek?
To, co miało być pokazem siły i niezależności Rady, może się skończyć… prawnym potknięciem.
Kiedyś to burmistrz miał tłumaczyć się z błędów.
Dziś to rada musi tłumaczyć się z własnych.

Czy to tylko nieporozumienie, czy raczej kolejny akt politycznego teatru, w którym każdy gra już tylko dla publiczności?



📺 Wracamy po przerwie: z lupą, notatnikiem i pełnym dystansem.
Bo w Ustroniu władza może się zmieniać, ale prawda zawsze zostaje ta sama: kto nie zna granic kompetencji, prędzej czy później sam się o nie potknie.

Adres

Rynek
Ustron
43-450

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Bez Cenzury: Ustroński Ratusz umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij