Stowarzyszenie Magurycz

Stowarzyszenie Magurycz Na cmentarzu czujesz, że żyjesz! W pierwszym obozie założyciel "Magurycza", Szymon Modrzejewski, wziął udział jako uczestnik. Chcesz nas wesprzeć?

Historia Magurycza sięga roku 1986, kiedy to Szymon Modrzejewski zaczął zajmować się greckokatolickim cmentarzem w Berehach Górnych (Bieszczady). Rok później Stanisław Kryciński zorganizował pierwszy obóz remontowy na cmentarzach w Bystrem i Michniowcu. Źródłem tego pomysłu była Akcja Opis trwająca od końca lat siedemdziesiątych, której celem było uchwycenie przeszłości w każdej dostępnej jeszcze

formie. Przedsięwzięcie to nosiło nazwę "Nadsanie" i było częścią działań Społecznej Komisji Opieki nad Zabytkami Sztuki Cerkiewnej przy Towarzystwie Opieki nad Zabytkami (rozwiązanej w 1999 roku), w której zarządzie obaj wymienieni zasiadali przez 10 lat. Od roku 1988 do 1996 Stanisław Kryciński i Szymon Modrzejewski organizowali obozy wspólnie. Od roku 1997 Szymon Modrzejewski prowadzi działalność samodzielnie ("Nadsanie" przestało istnieć). Cele przedsięwzięcia pozostały takie same i noszą nazwę obozów - warsztatów, do 2007 roku Nieformalnej Grupy Kamieniarzy "Magurycz", działającej głównie pod auspicjami Towarzystwa Karpackiego, od 2007 roku Stowarzyszenia Magurycz. Celem obozów-warsztatów (odbyło się ich 92 nie licząc licznych mniejszych akcji i przedsięwzięć partnerskich), organizowanych od 35 lat, jest ratowanie, inwentaryzacja i dokumentacja sztuki sepulkralnej, krzyży i kapliczek przydrożnych oraz wszelkich obiektów sztuki cerkiewnej pozostających bez opieki (chrzcielnic, krzyży ze zwieńczeń nie istniejących cerkwi, kostnic, kaplic, archiwaliów) na terenach zamieszkiwanych pierwotnie głównie przez Bojków i Łemków, ale także Żydów, Polaków, Cyganów i Niemców. Zachowanie tych elementów krajobrazu ma wpływ na współczesne postrzeganie regionu jako miejsca, w którym jeszcze nie tak dawno współistniały różne kultury i religie. Ich dzisiejszy stan zachowania pozostawia wiele do życzenia. Zdecydowana większość obiektów, która jest przedmiotem zainteresowania stowarzyszenia, została celowo zdewastowana. Kilkunastoletnie doświadczenie Magurycza wskazuje,że przywracanie dawnej świetności tym obiektom (tworzenie optymalnych warunków ekspozycji) ma istotny wpływ na możliwość ich zachowania, a tym samym kształtowanie postaw dalekich od nienawiści, ksenofobii czy zwyczajnego niezrozumienia, o krajobrazie kulturowym nie wspominając. Zazwyczaj Magurycz zajmuje się pozbawionymi opiekunów cmentarzami w nieistniejących już wsiach, wychodząc z założenia, że szanse na to, że ktokolwiek inny się nimi zajmie są znikome. Idea pracy na cmentarzach jest apolityczna, nie służy żadnej instytucji, kultowi, nie propaguje żadnej wizji historii, nie wynika też z inspiracji religijnej, a odwołuje się do wrażliwości i potrzeby służenia. Prace wykonywane podczas obozu mają charakter społeczny. Przyczyniają się one do rozwoju wrażliwości na sztukę mniejszości narodowych zarówno uczestników obozu, jak i społeczności obecnie zamieszkujących te tereny. Sprzyjają także szeroko pojętej tolerancji, bezinteresowności i zachowaniu cząstki ginącego krajobrazu kulturowego. Dokonania Grupy Kamieniarzy Magurycz nie pozostają bez echa wśród lokalnych społeczności. Wskazane konteksty nie są motywem działania grupy, a rodzą się samoistnie. W ciągu 35 lat Nadsanie i Magurycz wyremontował ponad 2900 nagrobków i obiektów małej sakralnej architektury przydrożnej. Oto numer konta:
52 1020 1026 0000 1102 0118 9554
Konieczny jest dopisek: DAROWIZNA NA DZIAŁALNOŚĆ STATUTOWĄ

Kłamstwa.Nie sposób monitorować internet, a tymczasem nie po raz pierwszy natrafiłem na informację kłamliwą, bezczelną w...
07/06/2026

Kłamstwa.
Nie sposób monitorować internet, a tymczasem nie po raz pierwszy natrafiłem na informację kłamliwą, bezczelną w istocie.
W VII 2008 r., zdobywszy dotację na prace społeczne w ramach Programu "RITA - przemiany w regionie", który prowadzi Fundacja Edukacja dla Demokracji dysponująca pieniędzmi Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności, pojechaliśmy na rzymskokatolicki cmentarz parafialny w Hucie Pieniackiej, Ukraina, i wyremontowaliśmy tam - my, polscy i ukraińscy wolontariusze i wolontariuszki Magurycza - 22 kamienne nagrobki (wszystkie na tym cmentarzu).
Program ten ma służyć dzieleniu się doświadczeniami także z ukraińskimi stowarzyszeniami. Podzieliliśmy się nimi skutecznie remontując 22 polskie nagrobki w Hucie Pieniackiej i 24 ukraińskie w Podkamieniu na cmentarzu "kozackim".
W pracach tych miało brać udział 5 członków Stowarzyszenia Huta Pieniacka. Niestety na miejscu okazało się, że pracować z nami nie będą, bo nie i już. Zajęli się paleniem krzaków (to jedyne co miało jakąkolwiek wartość), pieczeniem kiełbasek i wyciem polskich pieśni po nocy (może na trzeźwo wychodziłoby im to lepiej).
Jak się okazuje od jakiegoś czasu na cmentarzu w Hucie Pieniackiej stoi taka oto tablica...
Raz jeszcze: wszystkie kamienne nagrobki na tym cmentarzu, w liczbie 22, wyremontowali społecznie wolontariusze i wolontariuszki Stowarzyszenia Magurycz.
Żadnego udziału nie miała w tym ROPWiM, ani Stowarzyszenie Huta Pieniacka!

Nasza znajoma napisała "wyrósł" :)Możemy dodać: i zmienił kształt i barwy :)A to dzięki wspierającym nas darczyńcom i sp...
07/06/2026

Nasza znajoma napisała "wyrósł" :)
Możemy dodać: i zmienił kształt i barwy :)
A to dzięki wspierającym nas darczyńcom i społecznej pracy naszej.
Na początku XX w. Josyf Nysczit z Pętnej (?) ufundował krzyż. Wysoko w górach (jak na Beskid Niski). Dziś jest tam droga i las i nikt tam nie mieszka poza pszczołami i resztą nie homo sporadycznie sapiens.
Piaskowcowy krzyż runął, kiedy Josyfa już tu nie było, bo został wysiedlony. Runął wskutek tego, że żelazo nie kocha piaskowca, a piaskowiec żelaza i to ostatnie wetknięte w kamień (bo nie tylko piaskowiec) niszczy go, bo puchnie, grubieje utleniając się.
Ktoś z rodziny Josyfa, a może inna dobra dusza, nie umiejąc naprawić tego, co zrobiło żelazo, ufundowała inny, betonowy krzyż, bardzo starannie i przemyślnie odlany. I ten krzyż do niedawna mogli oglądać ludzie poruszający się drogą, serpentynami na przełęcz na Magurze Małastowskiej, od strony Małastowa. Większość pewnie w ogóle go nie widziała, bo stoi wysoko na skarpie i z okien pędzącego auta można go nie dostrzec. Pięć lat temu, po ponad 30 latach oglądania tego białego krzyża, zatrzymałem się (Szymon Modrzejewski), żeby wspiąć się na skarpę i obejrzeć go z bliska. Wtedy też poznałem imię fundatora, ale nie tego, zastępczego, krzyża. Z Łaniem Kozubskim przetransportowaliśmy szczątki krzyża do siedziby Magurycza.
Wczoraj, czyli pięć lat później, po tygodniu klejenia tych szczątków, w których tkwią 3 mb stali nierdzewnej, krzyż Josyfa znowu stoi, na oryginalnym cokole, który leżał obok podstawy wykorzystanej do postawienia białego, betonowego krzyża.
A stanął dzięki społecznej pracy Filip Modrzejewski, Stanisław Więcko, Andrij Wawak. Prace przy nim nie są zakończone, ale jest nadzieja, że znajdą się ludzie, którzy je dokończą.
Krzyż wykonała spółka Wasyla Hraconia z Bartnego w pierwszym dziesięcioleciu XX w.

Czerwiec z Maguryczem :)Jakby ktoś chciał, to w dniach 4 - 7 VI będziemy w okolicy Nowicy dłubać w kamieniach i można w ...
02/06/2026

Czerwiec z Maguryczem :)
Jakby ktoś chciał, to w dniach 4 - 7 VI będziemy w okolicy Nowicy dłubać w kamieniach i można w tym wziąć udział :)
Powoli krzyż fundowany na początku XX w. przez Josyfa Nysczita wraca do zdrowia. Leżał kilkadziesiąt lat. Pora żeby stanął.
Pisać: [email protected] lub dzwonić cierpliwie 600688811, najlepiej wieczorem.
(raczej ostatni czerwiec)

31/05/2026
Miło być docenianym i wspieranym.Dziękujemy Instytut Polonika :)
26/05/2026

Miło być docenianym i wspieranym.
Dziękujemy Instytut Polonika :)

♦️Przedstawiamy Wam najwyżej oceniony wniosek w tegorocznej edycji programu „Polskie dziedzictwo kulturowe za granicą – wolontariat”. To projekt „Wolontariusze wspólnej pamięci - adoptowany cmentarz Zakładu dla Sierot i Ubogich”.
♦️Jest on kontynuacją prac konserwatorskich prowadzonych na polsko-ukraińskim cmentarzu w miejscowości Zakład (dawniej Drohowyż, w obwodzie lwowskim na Ukrainie). Znajdujące się tam nagrobki zostały zniszczone przez żołnierzy armii sowieckiej we wrześniu 1939 roku. Dzięki zaangażowaniu Stowarzyszenie Magurycz wyremontowano już 56 obiektów. Nadal pozostało jednak 25 zniszczonych nagrobków.
♦️Zakład Sierot i Ubogich w Drohowyżu pod Mikołajowem ufundował hrabia Stanisław Marcin Skarbek herbu Habdank. Był on jednym z najbogatszych właścicieli ziemskich w Galicji oraz mecenasem kultury i filantropem. Ośrodek miał zapewnić schronienie i pracę czterystu starszym osobom. Miał także zapewnić wychowanie i naukę sześciuset osieroconym dzieciom. Zarówno pracownikami, jak i pensjonariuszami zakładu mieli być Polacy i Ukraińcy. Zgodnie z wolą fundatora starsi chłopcy mieli uczyć się między innymi kowalstwa, ślusarstwa i stolarstwa, a dziewczęta krawiectwa i szewstwa.
♦️Stanisław Marcin Skarbek nie doczekał ukończenia budowy zakładu. Zmarł we Lwowie i został pochowany na Cmentarz Łyczakowski. Po zakończeniu budowy ośrodka, w 1888 roku, na terenie przeznaczonym na pochówki wybudowano rodową kaplicę Skarbków. Rodzina przeniosła tam szczątki fundatora.
♦️Monumentalne budynki ufundowane przez hrabiego stoją do dziś. Po II wojnie światowej w dawnym zakładzie utworzono szpital psychiatryczny. Od funkcji budynku nazwę przejęła cała miejscowość. Obecnie jest to wieś Zakład w obwodzie lwowskim.
♦️Prace konserwatorskie na cmentarzu w Zakładzie możliwe są dzięki współpracy Stowarzyszenia Magurycz z Trościaniecką Silską Radą oraz stowarzyszeniem „Narodnyi Lehion” z Żydaczowa. Zostaną przeprowadzone w sierpniu tego roku przez ponad czterdzieścioro polskich i ukraińskich wolontariuszy oraz wolontariuszek.

Adres

Nowica 13
Uscie Gorlickie
38-315

Telefon

+48183516345

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Stowarzyszenie Magurycz umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Stowarzyszenie Magurycz:

Udostępnij