18/06/2026
✨️To jeden z tych momentów, które pokazują, że idee rozwijane przez lata przez społeczność edukacji demokratycznej coraz wyraźniej wybrzmiewają także w międzynarodowej debacie o edukacji.
W najnowszym raporcie Specjalnej Sprawozdawczyni ONZ ds. prawa do edukacji znalazło się bezpośrednie odniesienie do edukacji demokratycznej i samosterownej jako podejść wspierających realizację prawa dziecka do edukacji. To ważny sygnał, że rozmowa o edukacji nie dotyczy już wyłącznie dostępu do szkoły, ale również jakości relacji, sprawczości uczniów, dobrostanu, sposobów uczenia się i realnego wpływu dzieci na własną edukację.
A nas najbardziej cieszy fakt, że to Olga Kulesza - Edukacja Demokratyczna skoordynowała przygotowanie wkładu w ramach grupy roboczej EUDEC Advocay and Lobbying i złożyła do ONZ w imieniu stowarzyszenia EUDEC ❤️
Polecamy przeczytać cały tekst Olgi - to ważna i dająca nadzieję lektura dla wszystkich, którym bliska jest edukacja oparta na zaufaniu, podmiotowości i szacunku dla dzieci i młodych ludzi.
🎉🎉🎉To moment, kiedy praca wykonywana przez lata na obrzeżach systemu — często z poczuciem, że tłumaczymy rzeczy oczywiste od początku, że bronimy prawa dzieci do godności, głosu i sprawczości wciąż od nowa — nareszcie zostaje usłyszana w miejscu, które ma znaczenie międzynarodowe!
✨Wkład, którego przygotowanie skoordynowałam w ramach grupy roboczej EUDEC Advocacy and Lobbying i złożyłam do ONZ w imieniu Stowarzyszenia EUDEC — European Democratic Education Community — został wykorzystany przy tworzeniu raportu Specjalnej Sprawozdawczyni ONZ ds. prawa do edukacji, Faridy Shaheed 🎉 i pojawia się w nim jako jedno ze źródeł, obok innych osób, szkół, organizacji i krajów, które przekazały swój wkład. A wraz z nim w raporcie nareszcie pojawiło się wprost to, co dla naszej społeczności jest fundamentem: edukacja demokratyczna — jako ważny kierunek w rozmowie o prawie dzieci i młodych ludzi do dobrej, podmiotowej edukacji. 🎉
👉Raport nosi tytuł „Curriculum, pedagogy and assessment as elements of the right to education” i dotyczy programu nauczania, pedagogiki oraz oceniania jako elementów prawa do edukacji. To bardzo ważne przesunięcie: edukacja nie jest tu rozumiana jedynie jako dostęp do szkoły, miejsce w ławce czy realizacja obowiązku szkolnego. Raport mówi wyraźnie, że prawo do edukacji obejmuje także to, czego dzieci się uczą, jak się uczą, jak są traktowane w procesie uczenia się oraz jak rozpoznawany jest ich rozwój.
Dla nas — osób związanych ze szkołami demokratycznymi, unschoolingiem, pedagogiką humanistyczną i szerokim nurtem edukacji alternatywnej opartej o podmiotowość dziecka — to brzmi bardzo znajomo.
I właśnie dlatego ten raport jest tak poruszający.
‼️W dokumencie pojawia się sformułowanie „democratic and self-directed education” — edukacja demokratyczna oraz “oparta na samosterowności” — jako jeden z przykładów podejść pedagogicznych zgodnych z międzynarodowymi celami edukacji‼️
To ogromnie ważne. Od lat te podejścia traktowane są jako ciekawostka, margines, eksperyment, „alternatywa” w sensie czegoś pobocznego wobec „prawdziwej” szkoły. Tymczasem w raporcie ONZ edukacja oparta na uczestnictwie, sprawczości uczniów, zaufaniu, współdecydowaniu, projektach, doświadczeniu, relacjach i samodzielności pojawia się w centrum rozmowy o prawie do edukacji.
Raport bardzo mocno podkreśla, że edukacja ma służyć pełnemu rozwojowi osobowości dziecka, jego godności, poczuciu własnej wartości, uczestnictwu w wolnym społeczeństwie, rozumieniu innych ludzi, pokojowi, prawom człowieka i odpowiedzialnemu życiu. To nie są „miękkie dodatki” do edukacji. To nie jest „ładna atmosfera”, którą można mieć, o ile starczy czasu po zrealizowaniu podstawy programowej. To są cele edukacji uznane w międzynarodowych dokumentach praw człowieka.
Raport mówi też wyraźnie o tym, co nasze środowisko powtarza od lat: że program nauczania, pedagogika i ocenianie nie mogą być traktowane osobno. Nie wystarczy wpisać do dokumentów pięknych wartości, jeśli codzienna praktyka szkolna opiera się na przymusie, strachu, porównywaniu, presji, rankingach i testach wysokiej stawki. Nie wystarczy mówić o podmiotowości ucznia, jeśli uczeń nie ma realnego wpływu na warunki uczenia się. Nie wystarczy deklarować rozwijania kreatywności, jeśli system oceniania premiuje głównie posłuszeństwo, odtwarzanie i dopasowanie do jednego wzorca.
Jednym z najważniejszych wątków raportu jest dobrostan dzieci i młodych ludzi. Dokument wskazuje, że ocenianie oparte na stopniach, presji wyników, ciężkiej pracy ponad możliwości dziecka i ciągłym pośpiechu może prowadzić do stresu, szkody emocjonalnej i utraty zaangażowania. Raport mówi o potrzebie priorytetowego traktowania dobrostanu — nie jako luksusu, ale jako części prawa do edukacji.
To jest bardzo mocne.
W naszych szkołach demokratycznych i społecznościach od lat widzimy, że dziecko uczy się naprawdę wtedy, kiedy czuje się bezpieczne, widziane, traktowane poważnie. Kiedy ma relacje, zaufanie, czas, przestrzeń na pytania, błąd, eksperyment, odpoczynek i własne tempo. Kiedy nie jest nieustannie oceniane, porównywane i ustawiane w kolejce od „najlepszego” do „najsłabszego”. Kiedy jego głos ma znaczenie.
Raport potwierdza także wagę uczestnictwa dzieci. Nie chodzi wyłącznie o samorząd uczniowski jako dekorację ani o jednorazowe konsultacje. Chodzi o realny wpływ uczniów na proces uczenia się, życie szkoły, decyzje dotyczące programu, praktyk pedagogicznych i sposobów oceniania. Raport odwołuje się do prawa dziecka do bycia wysłuchanym i traktuje udział dzieci w edukacji jako jeden z fundamentów prawa do edukacji.
To znowu jest coś, co w edukacji demokratycznej jest codzienną praktyką: spotkania społeczności, rozmowy, wspólne ustalanie zasad, prawo głosu, odpowiedzialność, uczenie się życia społecznego nie z podręcznika, ale poprzez realne uczestnictwo.
Bardzo ważny jest też fragment dotyczący pedagogiki. Raport opisuje podejścia zgodne z prawami człowieka jako skoncentrowane na uczniu, partycypacyjne, doświadczeniowe, wspierające, relacyjne, oparte na głosie i sprawczości ucznia. Mówi o nauczycielach jako mentorach i facylitatorach, a nie wyłącznie figurach kontroli. Mówi o zaufaniu zamiast nadzoru, współpracy zamiast rywalizacji, krytycznym myśleniu zamiast posłuszeństwa.
Czyli dokładnie o tym, o co od dawna upomina się edukacja demokratyczna.
Raport jest też bardzo krytyczny wobec nadmiernej standaryzacji i testów wysokiej stawki. Wskazuje, że systemy oceniania mogą wspierać uczenie się — albo stać się mechanizmem selekcji, wykluczania i reprodukowania nierówności. Szczególnie mocno wybrzmiewa to w kontekście dzieci neuroatypowych, dzieci z doświadczeniem migracji, dzieci z niepełnosprawnościami, dzieci żyjących w ubóstwie, dzieci uczących się w innym języku, dzieci, których potencjał nie mieści się w jednym, sztywnym formacie egzaminu.
Zamiast oceniania jako rankingu raport rekomenduje ocenianie wspierające uczenie się: formatywne, zróżnicowane, oparte na portfolio, projektach, zadaniach praktycznych, autoewaluacji, ocenie koleżeńskiej, informacji zwrotnej, refleksji i rozpoznawaniu indywidualnego postępu. To jest ogromnie bliskie temu, co wiele szkół demokratycznych i alternatywnych robi od lat — czasem wbrew presji systemu, czasem na jego obrzeżach, często bez języka prawnego, który mógłby to opisać.
Ten raport daje nam taki język.
I to jest chyba dla mnie najważniejsze.
Bo nie chodzi tylko o to, że „ONZ zauważyła szkoły demokratyczne”. Chodzi o coś głębszego: o uznanie, że edukacja oparta na godności, sprawczości, relacjach, wolności, odpowiedzialności, uczestnictwie i różnorodności nie jest fanaberią. Nie jest „brakiem wymagań”. Nie jest „zabawą zamiast nauki”. Jest jednym z kierunków myślenia o edukacji zgodnej z prawami człowieka.
*****
Raport rekomenduje państwom między innymi:
👉traktowanie programu nauczania, pedagogiki i oceniania jako całości, która ma służyć inkluzywnej, skoncentrowanej na uczniu edukacji;
👉instytucjonalizowanie znaczącego uczestnictwa uczniów, dzieci i młodzieży w projektowaniu programu, praktyk pedagogicznych i oceniania;
👉odchodzenie od wyłącznego polegania na “testach wysokiej stawki”;
👉rozwijanie oceniania formatywnego, kompetencyjnego, projektowego i portfolio;
👉 większe zaufanie do nauczycieli i ich profesjonalnych decyzji;
👉 uwzględnianie dobrostanu, uczestnictwa, inkluzji i głosu nauczycieli w monitorowaniu jakości edukacji;
👉tworzenie mechanizmów ochrony dla uczniów, rodziców, nauczycieli i organizacji społecznych, które zgłaszają szkody wynikające z praktyk pedagogicznych lub systemów oceniania.
To są rekomendacje bardzo „nasze”. Bardzo w duchu edukacji demokratycznej. Bardzo w duchu tego, co robimy w małych szkołach, społecznościach, fundacjach, grupach edukacyjnych, projektach, na kręgach, spotkaniach…
🎉Dlatego to jest nasz wspólny moment!
🎉Dla wszystkich osób, które przez lata tłumaczyły, że dziecko jest człowiekiem, a nie projektem do optymalizacji.
🎉Dla wszystkich, które broniły prawa dzieci do głosu, odpoczynku, zabawy, relacji, samostanowienia i uczenia się we własnym tempie.
🎉Dla wszystkich, które słyszały: „ale jak oni się nauczą, jeśli ich nie zmusicie?”, „ale gdzie są oceny?”, „ale kto tu rządzi?”, „ale to nie jest prawdziwa szkoła”.
🎉Dla wszystkich, które budowały edukację opartą na zaufaniu, często bez gwarancji, że system kiedykolwiek uzna sens tej pracy.
💜Dziś mamy dokument ONZ, który nie tylko potwierdza wiele naszych intuicji i doświadczeń, ale wpisuje je w język prawa do edukacji.💪🙏💜
Oczywiście raport sam w sobie nie zmieni rzeczywistości z dnia na dzień. Nie zniesie presji egzaminacyjnej, nie rozwiąże problemów finansowania, nie ochroni automatycznie małych szkół i inicjatyw edukacyjnych. Ale daje nam ważne narzędzie (mam nadzieję, że pierwsze z wielu kolejnych!) Daje argumenty. Daje odniesienie. Daje legitymację. Daje możliwość powiedzenia decydentom, rodzicom, mediom i opinii publicznej: to, o czym mówimy, nie jest marginesem edukacji. To jest część światowej rozmowy o prawie dzieci i młodych ludzi do dobrej edukacji.
Jestem wdzięczna, że mogłam wnieść do tego procesu głos EUDEC. Jestem wdzięczna osobom z europejskiej społeczności EUDEC i polskiej społeczności edukacji demokratycznej EUDEC.pl od których przez lata uczyłam się języka, praktyki i odwagi - Marianna Kłosińska 💜🙏 Pekala 💜🙏 i wspaniała kadra Wolna Szkoła Demokratyczna Bullerbyn. Jestem wdzięczna dzieciom i młodym ludziom, którzy pokazują nam co dzień, co jest naprawdę ważne 💜, a także czym jest uczenie się i rozwój - kiedy traktuje się ich poważnie.
I mam nadzieję, że ten raport stanie się dla nas wszystkich kolejnym punktem oparcia — w rozmowach z ministerstwami, kuratoriami, samorządami, uczelniami, rodzicami, mediami i sobą nawzajem.
Edukacja demokratyczna nie jest ucieczką od edukacji. Jest jednym ze sposobów realizowania jej najgłębszego sensu.
Link do raportu w komentarzu.