Fundacja Pomocy Zwierzętom Bezpieczna Przystań

Fundacja Pomocy Zwierzętom Bezpieczna Przystań Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Fundacja Pomocy Zwierzętom Bezpieczna Przystań, Organizacja non profit, Trzebien.
(2)

Fundacja Pomocy Zwierzętom
Bezpieczna Przystań

KRS 0001004353

PL 54 1090 1939 0000 0001 5245 5099

BLIK: 604 200 386

❗❗❗przekaż 1,5% podatku 👇❤
KRS: 0000270261
Cel szczegółowy: Bezpieczna Przystań 14698

12.06.2026.🐾❤️ MIKI SZUKA DOMU ❤️🐾Miki jest jednym z tych kotów, których historia łamie serce.Przez całe swoje życie mie...
12/06/2026

12.06.2026.

🐾❤️ MIKI SZUKA DOMU ❤️🐾

Miki jest jednym z tych kotów, których historia łamie serce.

Przez całe swoje życie mieszkał na wsi. Miał dom. Miał swoich ludzi. Niestety dla nich był tylko kotem od łapania myszy. Miał mieszkać w stodole, radzić sobie sam i samodzielnie szukać pożywienia.

Gdy głód zaglądał mu w oczy, chodził do sąsiadów. Prosił o jedzenie. Żebrał o odrobinę troski. Pewnego dnia jeden z sąsiadów zwrócił właścicielom uwagę, że kota trzeba karmić.

Za karę Miki został skopany.

Na szczęście los tym razem nad nim czuwał. Nie doznał złamań ani obrażeń wewnętrznych. Był bardzo poobijany, ale przeżył. Dziś jest już bezpieczny i mieszka w naszym azylu.

Niestety są rzeczy, których nie widać na zdjęciach.

Przeszłość zostawiła ślad w jego małym serduszku.

Miki boi się hałasu. Boi się nagłych ruchów. Boi się stuknięć, trzaskających drzwi i zamieszania. Kiedy się przestraszy, nie syczy, nie gryzie i nie atakuje. Po prostu ucieka. Szuka bezpiecznego miejsca, w którym może się schować i przeczekać strach.

A mimo tego wszystkiego nadal kocha człowieka.

Kiedy delikatnie go głaszczesz, zaczyna mruczeć tak głośno, jakby chciał powiedzieć, że wciąż wierzy ludziom. Że mimo wszystkiego nie przestał kochać.

Miki nie potrzebuje wiele. Potrzebuje tylko spokojnego domu, cierpliwości i człowieka, który pokaże mu, że już nigdy nikt go nie skrzywdzi.

Szukamy dla niego cichego domu, najlepiej bez małych dzieci. Bardzo dobrze odnalazłby się również u boku spokojnego, zrównoważonego kotka, który pomógłby mu nabrać pewności siebie.

Miki nie szuka idealnego domu.

Miki szuka bezpieczeństwa.

Może właśnie u Ciebie znajdzie miejsce, w którym po raz pierwszy w życiu będzie po prostu kochanym członkiem rodziny. ❤️

12/06/2026

12.06.2026.

Bastian....

Kilka dni temu pisaliśmy Wam o Bastianie. O kocie, którego ból nie pojawił się z dnia na dzień. O kocie, który przez bardzo długi czas cierpiał, zanim ktoś w końcu wyciągnął do niego pomocną dłoń.

Dziś wiemy już trochę więcej.

Za nami kolejne badania i konsultacje. Wyniki nie przynoszą dobrych wiadomości. Bastian zmaga się z bardzo poważnymi problemami zdrowotnymi, a jego oczy są w dramatycznym stanie.

Wymazy pobrane podczas wizyty wykazały obecność wielu patogenów odpowiedzialnych za ciężkie infekcje okulistyczne. Lekarze potwierdzili u Bastiana zakażenia, które prowadzą do przewlekłego stanu zapalnego, silnego bólu, uszkodzenia rogówek i postępującego pogarszania wzroku. Każde mrugnięcie sprawia mu dyskomfort. Każdy dzień bez odpowiedniego leczenia oznacza dalsze cierpienie.

Przed lekarzami stoi teraz bardzo trudne zadanie – dobranie takiego leczenia, które da Bastianowi realną szansę na poprawę. Ze względu na współistniejące infekcje konieczne jest ostrożne zaplanowanie terapii i odpowiedni dobór antybiotyków oraz leków wspomagających. Nie możemy działać przypadkowo. Musimy działać mądrze.

Konsekwencje wielomiesięcznego braku leczenia mogą być nieodwracalne. Przewlekłe stany zapalne oczu mogą prowadzić do powstawania bolesnych owrzodzeń rogówki, blizn ograniczających widzenie, a w skrajnych przypadkach nawet do utraty wzroku. Mimo to nie zamierzamy się poddawać.

Bastian zasługuje na szansę.

Na życie bez bólu. Na możliwość spokojnego snu bez pieczenia i łzawienia oczu. Na opiekę, której prawdopodobnie od bardzo dawna nie miał.

Patrząc na niego, nie potrafimy zrozumieć, jak długo musiał znosić ten stan. Jak wielu ludzi widziało, że dzieje się z nim coś złego. Jak długo czekał, aż ktoś powie: "Już dobrze. Teraz się tobą zajmiemy."

My właśnie to obiecaliśmy.

Przed nami kolejne wizyty, leczenie i koszty, których – jak zawsze – nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Ale wiemy jedno: nie zostawimy go samego.

Dlatego ponownie prosimy Was o wsparcie dla Bastiana. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo pomagają nam walczyć o jego zdrowie i przyszłość.

Dziękujemy, że jesteście z nami. Dzięki Wam koty takie jak Bastian dostają szansę, której wcześniej nie miały.

Bastian już nie walczy sam.

12/06/2026

12.06.2026.

Ponad tydzień temu trafił do nas dorosły kot. Kolejny niewidzialny dla świata bezdomniak. Kolejne życie, które przez długi czas musiało walczyć o przetrwanie.

Najbardziej boli nas to, co dzieje się przy każdej porze karmienia.

Miska jest pełna. Jedzenie jest dostępne cały czas. A on mimo to rzuca się na nią z panicznym pośpiechem. Je łapczywie, zachłannie, jakby od tego zależało jego życie. Jakby bał się, że za chwilę ktoś mu tę miskę zabierze. Jakby jego małe kocie serce wciąż pamiętało dni, kiedy nie było nic. Ani jedzenia. Ani bezpieczeństwa. Ani człowieka, który chciał pomóc.

Głód zostawia ślady, których nie widać na zdjęciach. Nie pokażą ich wyniki badań. Ale widać je w oczach pełnych lęku. W desperackim pochłanianiu każdego kęsa. W nieustannej obawie, że jutro znowu trzeba będzie walczyć o przetrwanie.

Bezdomność kotów to nie tylko brak domu. To długie dni spędzone w zimnie, samotności i z pustym żołądkiem. To szukanie resztek w śmietnikach. To życie, w którym nikt nie czeka, nikt nie nakarmi, nikt nie zauważy cierpienia.

Takich kotów jest więcej. Trafiają do nas wycieńczone, głodne, zrezygnowane. Uczą się od nowa, że pełna miska nie zniknie. Że nie trzeba walczyć o każdy kęs. Że są bezpieczne.

Niestety, nasze zapasy karmy dramatycznie się kończą.

Nie chcemy patrzeć w oczy kotom, które przeszły piekło głodu, i zastanawiać się, czy wystarczy nam jedzenia dla wszystkich podopiecznych. Nie chcemy wybierać, komu nasypać mniej.

Dlatego błagamy Was o pomoc.

Jeśli możecie, podarujcie naszym podopiecznym karmę. Każda puszka i każda paczka suchej karmy to coś więcej niż posiłek. To szansa, by kolejny głodny kot uwierzył, że jego koszmar już się skończył.

Dla nas to karma.

Dla nich – życie.

Prosimy, pomóżcie nam napełnić miski tych, którzy zbyt długo byli głodni. Bo żaden kot nie powinien rzucać się na jedzenie ze strachu, że to może być jego ostatni posiłek.

❤️

11.06.2026Dziś był ten dzień.Kotek jest już po amputacji.To nie była łatwa decyzja, ale jedyna, która mogła zakończyć je...
11/06/2026

11.06.2026
Dziś był ten dzień.
Kotek jest już po amputacji.
To nie była łatwa decyzja, ale jedyna, która mogła zakończyć jego cierpienie. Zniszczonej przez stare złamania i przewlekły stan zapalny łapki nie dało się już uratować.
Operacja już za nim. Teraz zaczyna się kolejny etap walki.
Najbliższe dni będą kluczowe. Jest pod stałą opieką lekarzy, otrzymuje leki przeciwbólowe i antybiotyki. Musimy kontrolować gojenie rany, obserwować, jak organizm radzi sobie po zabiegu i wspierać go na każdym kroku. Gdy tylko jego stan się ustabilizuje, czekają go wizyty kontrolne i zdjęcie szwów.
Dziś jest zmęczony. Po wszystkim, co przeszedł, ma do tego pełne prawo.
Patrzymy na niego i zastanawiamy się, ile czasu żył z bólem, który dla nikogo nie powinien być codziennością. Ile razy próbował postawić łapkę, która już dawno nie powinna była dźwigać ciężaru jego ciała.
Najważniejsze jest jednak to, że ten rozdział się skończył. Ból, z którym mierzył się tak długo, został dziś zatrzymany.
Przed nami jeszcze droga do pełnego powrotu do zdrowia. Przed nim nauka życia na trzech łapkach. Ale wiemy jedno – dostał szansę, której wcześniej nie miał.
Dziękujemy wszystkim, którzy są z nami. Za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każdą dobrą myśl. To dzięki Wam mogliśmy powiedzieć mu dziś: „już dobrze, teraz będziemy walczyć razem”.

📌 BLIK na pomoc: 604 200 386

📌 Link do zbiórki w komentarzu
Nie wiemy, ile jeszcze takich historii udźwigniemy. Ale wiemy też, że nie potrafimy odwrócić wzroku od cierpienia. Zwłaszcza wtedy, gdy ktoś nie ma już nikogo poza nami.

11/06/2026

11.06.2026

Patrzcie i podziwiajcie! Pamiętacie Churu? ❤️

Patrzcie, jak teraz wygląda. Nasz cudowny chłopaczek jest pełen energii, uwielbia się bawić i psocić. Czuje się bardzo dobrze – zostało już tylko podawanie kropli.

Teraz nasz kochany kociak może cieszyć się zabawą z innymi koteczkami. Jeszcze trochę, a zacznie rozglądać się za swoim wymarzonym domkiem.

Może komuś skradnie serduszko od pierwszego wejrzenia? 🐾❤️”**

11.06.2026. ASIENKA – CAŁE ŻYCIE DLA INNYCH...Są koty, które od pierwszego spojrzenia przyciągają uwagę.I są takie jak A...
11/06/2026

11.06.2026.

ASIENKA – CAŁE ŻYCIE DLA INNYCH...

Są koty, które od pierwszego spojrzenia przyciągają uwagę.

I są takie jak Asienka.

Ciche.

Delikatne.

Niemal niewidoczne.

Takie, które nie potrafią walczyć o siebie.

Asienka jest kolejną kotką, która większość swojego życia spędziła w bezdomności.

Nie wiemy, ile razy rodziła.

Nie wiemy, ile maluchów wychowała.

Nie wiemy, ile zimnych nocy spędziła, szukając jedzenia dla swoich dzieci.

Wiemy tylko jedno.

Przez całe swoje życie żyła dla kogoś.

Dla swoich kociąt.

Dla kolejnych miotów.

Dla kolejnych małych istnień, które przychodziły na świat i potrzebowały jej bardziej niż ona sama potrzebowała pomocy.

Do nas trafiła już w bardzo zaawansowanej ciąży.

Zmęczona.

Cicha.

Pokorna.

Jakby życie nauczyło ją, że nie wolno oczekiwać zbyt wiele.

A przecież ona nigdy nie miała nic swojego.

Nigdy własnego domu.

Nigdy własnej kanapy.

Nigdy własnego człowieka.

Dziś patrzę na Asienkę i mam wrażenie, że ona nie jest szczęśliwa w azylu.

Nie dlatego, że dzieje jej się tutaj krzywda.

Wręcz przeciwnie.

Ale wokół niej ciągle coś się dzieje.

Koty biegają.

Ktoś miauczy.

Ktoś się bawi.

Ktoś wskakuje na półkę.

Ktoś zaczepia kolegę.

A Asienka...

Po prostu siedzi.

Zawsze w tym samym miejscu.

Jakby chciała powiedzieć:

„W końcu mam coś swojego.”

Nie rozrabia.

Nie wspina się po regałach.

Nie szuka problemów.

Nie domaga się uwagi.

Po prostu spokojnie trwa.

I czeka.

Na swój dom.

Na swoją kanapę.

Na swoje okno, przez które będzie mogła obserwować świat.

Na człowieka, którego pokocha całym swoim małym serduszkiem.

Bo Asienka kocha ludzi.

Naprawdę kocha.

Gdy podchodzisz, jej oczy od razu stają się miękkie.

Gdy ją głaszczesz, wtula się z całej siły.

Jakby przez całe życie czekała właśnie na ten moment.

Do innych kotów jest obojętna.

Mogą być.

Mogłoby ich nie być.

Nie szuka ich towarzystwa.

Nie potrzebuje stada.

Myślę nawet, że w zbyt dużej grupie nigdy nie będzie naprawdę szczęśliwa.

Asienka marzy o czymś znacznie prostszym.

O ciszy.

O spokoju.

O miękkim kocu.

O człowieku.

Po latach poświęcania wszystkiego innym wreszcie przyszła pora, żeby ktoś zatroszczył się o nią.

Czy znajdzie się ktoś, kto pokaże Asience, że życie może być piękne również dla niej? ❤️

10/06/2026

10.06.2026

😔 Stoimy przed bardzo trudnymi tygodniami...

Nie pamiętamy, kiedy ostatnio sytuacja była tak ciężka.

Dzięki Wam udało się uzbierać środki na 180 puszek karmy z Ocalonych Łapek. Jesteśmy za to ogromnie wdzięczni. ❤️

Ale prawda jest brutalna.

180 puszek wystarczy nam jedynie na kilka dni.

A potem miski naszych podopiecznych znowu zaczną świecić pustkami.

Nigdy nie prosimy o pomoc bez powodu. Nigdy też nie dramatyzujemy na zapas. Ale dziś naprawdę jesteśmy pod ścianą.

Karma praktycznie się skończyła.

Przed nami kolejne dni karmienia kilkudziesięciu kotów, a my nie mamy już zapasu, który pozwoliłby nam spać spokojnie.

Bardzo Was prosimy o pomoc.

🙏 Można zamówić nawet jedną puszkę karmy — bez kosztów wysyłki. Link znajdziecie w komentarzu.

🏦 Można wesprzeć nas wpłatą na konto fundacji:
54 1090 1939 0000 0001 5245 5099

📱 Można też pomóc fundacyjnym BLIK-iem:
604 200 386

Dziś dosłownie każda puszka jest na wagę złota.

Każda.

Bo za każdą stoi pełny brzuszek kota, który nie ma nikogo poza nami.

Prosimy. ❤️

10/06/2026

10.06.2026

Dzień dobry wszystkim! ❤️

To ja, Rogalik! Chciałem się przypomnieć i pokazać, jaki jestem już duży.

Mama mówi, że jestem urwisem, ale chyba trochę przesadza. Popatrzcie tylko w moje oczka i sami zobaczcie, jaki ze mnie aniołek. 😇

Jestem już po pierwszym odrobaczeniu, a apetyt mam WIELKI! Mama mówi, że mały śmietniczek ze mnie, ale co ja poradzę na to, że lubię dobrze zjeść? 😋

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego dnia! 🐾❤️

Rogalik 😻🥰

09/06/2026

09.06.2026

Kolejna podopieczna w Kocim Azylu

Została zgłoszona jako ciężarna kotka. Dziś, dzięki osobie, która nie pozostała obojętna na jej los, została zawieziona na zabieg.

Wiemy, że temat kastracji aborcyjnych budzi emocje. Rozumiemy to. Jednak na co dzień mierzymy się z rzeczywistością, w której bezdomnych kotów jest znacznie więcej niż bezpiecznych domów. Każdego roku tysiące kociąt rodzą się tylko po to, by zmagać się z głodem, chorobami, zimnem i cierpieniem.

Dlatego właśnie kastracje aborcyjne są często najrozsądniejszą i najbardziej odpowiedzialną decyzją. To trudna decyzja, ale podejmowana po to, by ograniczać bezdomność i zapobiegać kolejnym tragediom.

Chcemy też powiedzieć jedno bardzo wyraźnie – każdy kot i każda kotka po zabiegu są u nas otoczone ogromną troską. A kotki po kastracjach aborcyjnych znajdują się pod szczególną obserwacją.

Jak wygląda opieka po zabiegu?

Przede wszystkim ciepło. Każda kotka dostaje matę grzewczą, bo po wybudzeniu z narkozy utrzymanie odpowiedniej temperatury jest niezwykle ważne. Gdy zaczyna dochodzić do siebie, czekają na nią świeża woda, czysta kuweta, spokojne miejsce do odpoczynku i cisza.

Ale jest jeszcze coś równie ważnego.

Czułość.

Delikatny głos, obecność człowieka, poczucie bezpieczeństwa. Staramy się ograniczyć stres do minimum. Chcemy, żeby wiedziała, że jest bezpieczna. Że nic jej już nie grozi. Że trafiła pod najlepszą opiekę, jaką potrafimy jej zapewnić.

Nasza nowa podopieczna dochodzi do siebie i potrzebuje też imienia.

Może pomożecie nam je wybrać?

Piszcie swoje propozycje w komentarzach. ❤️

Adres

Trzebien
59-700

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fundacja Pomocy Zwierzętom Bezpieczna Przystań umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Fundacja Pomocy Zwierzętom Bezpieczna Przystań:

Udostępnij