Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Toszeckiej

Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Toszeckiej TPZT

FOTORELACJA i Fantastyczna laudacja Pani Kornelii Rzepki dla Człowieka Roku Ziemi Toszeckiej A.D. 2025 Pani Marii BUkowi...
15/02/2026

FOTORELACJA i Fantastyczna laudacja Pani Kornelii Rzepki dla Człowieka Roku Ziemi Toszeckiej A.D. 2025 Pani Marii BUkowiskiej! Zapraszamy:

Laudacja na cześć zdobywczyni tytułu „Człowiek Roku Ziemi Toszeckiej” XV edycji
Pani Marii Bukowskiej

Droga Laureatko,
Szanowna Kapituło,
Dostojni Goście,
Drodzy Mieszkańcy Ziemi Toszeckiej!

Dzisiejszy wieczór jest wyjątkowy. Spotykamy się, aby uhonorować osobę, której życie jest pięknym świadectwem służby drugiemu człowiekowi, miłości do rodzinnej ziemi i niezłomnej wiary w sens pracy dla wspólnego dobra. Rodowita mieszkanka Toszka, osoba, z pracy której korzystały kolejne pokolenia mieszkańców naszej gminy.
Przedstawienie tej laudacji to dla mnie ogromny zaszczyt. Mogłam w bezpośrednich relacjach poznać Panią Marię Bukowską w różnych rolach: najpierw jako jej uczennica na lekcjach fizyki i chemii, później jako jej podwładna, gdy była dyrektorką szkoły (od pierwszego dnia mojej pracy zawodowej), a wreszcie jako koleżanka spod szkolnej tablicy, gdy wróciła do pracy, będąc już na emeryturze. Każda z tych ról pozwoliła mi zobaczyć nie tylko wybitnego pedagoga i lidera w gronie nauczycielskim, ale przede wszystkim człowieka o wielkim sercu, empatii i niezwykłej klasie. I jest jeszcze jedna ważna dla mnie perspektywa – prywatna, Marysia jako siostra mojej serdecznej przyjaciółki – świętej pamięci Krysi.
Ślązaczka, przywiązana do wartości i toszeckiej ziemi

Maria urodziła się 22 września 1951 roku w Toszku. Tu stawiała pierwsze kroki, tu rozpoczęła edukację w Szkole Podstawowej nr 1. Naukę kontynuowała w Liceum Ogólnokształcącym w Pyskowicach. Jej droga do wiedzy była naznaczona ciężką pracą w rodzinnym gospodarstwie. Odciski na dłoniach od kopaczki i grabi, ból pleców były codziennością. Często w chwili wytchnienia na polu wyjmowała z kieszeni kartkę i uczyła się słówek z języka francuskiego, po czym wracała do swoich obowiązków. Dodatkową motywacją do nauki były słowa mamy, które zapadły jej mocno w serce: „Dziecko, ucz się, żebyś nie musiała tak ciężko pracować na polu”. Maria po maturze studiowała na Uniwersytecie Śląskim oraz w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Opolu, gdzie w roku 1973 uzyskała licencjat, a w 1978 zdobyła tytuł magistra. Wykształcenie córki było dla państwa Styrców powodem do dumy i spełnieniem nadziei pokładanych w Marysi – najstarszej z trójki dzieci.
Swoje nauczycielskie miejsce na Ziemi Maria znalazła w toszeckiej Jedynce, z którą związała niemal całe swoje zawodowe życie począwszy od 1970 roku. Rozpoczęła pracę w szkolnej świetlicy mając 19 lat.

Nauczyciel z pasją

Dla Marii praca była nie tylko zawodem – była misją i życiowym powołaniem. Nie tylko uczyła, wychowywała, ale i zarażała autentyczną pasją. Jako nauczycielka fizyki i chemii potrafiła odczarować nawet najbardziej skomplikowane wzory i prawa natury. Już w pierwszych latach swej pracy mocno zaangażowała się w zajęcia z młodzieżą wybitnie uzdolnioną. Czterech jej uczniów zostało finalistami i laureatami olimpiady przedmiotowej z chemii i fizyki na szczeblu wojewódzkim. Chłopcy tak bardzo pokochali te przedmioty szkolne, że pół godziny przed zajęciami pukali do drzwi swojej nauczycielki w jej rodzinnym domu z pytaniem: „Czy dzisiaj będzie kółko?". Jednym z tych pilnych i ciekawych świata uczniów był pan dr hab. Adam Rotkegel, profesor w Instytucie Inżynierii Chemicznej Polskiej Akademii Nauk w Gliwicach.
Praca Pani Marii i jej zaangażowanie w środowisku toszeckiej edukacji zostały docenione Nagrodami Ministra Oświaty, Kuratora Oświaty i wielokrotnie Nagrodami Burmistrza. Jednak najpiękniejszym wyróżnieniem jest wdzięczna pamięć uczniów i świadectwa, że Pani Bukowska wpłynęła na ich postawy życiowe i wybory kierunków kształcenia. Wielu absolwentów po kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu latach ciepło wspomina życzliwe i krzepiące słowa swojej wychowawczyni czy nauczycielki. Tak, Pani Bukowska potrafiła z wielką empatią dostrzec problemy, kompleksy czy brak wiary we własne możliwości u swoich podopiecznych i zareagować na nie w sposób wspierający i motywujący.
O tym, że Pani Maria kocha swój zawód, dobitnie świadczy fakt, że po spędzeniu ponad 10 lat na zasłużonej emeryturze, powróciła do pracy i nadal uczy fizyki w toszeckiej Dwójce. Co więcej, świetnie poradziła sobie z technicznym wyzwaniem, jakim było zdalne nauczanie podczas pandemii i obsługa komunikatorów, dysków, aplikacji.
Dyrektor z wizją i… poczuciem humoru

Pani Maria Bukowska w 1986 roku po raz pierwszy objęła funkcję kierowniczą jako wicedyrektor Starej Szkoły, rok później została dyrektorem tej placówki. Od września 1999 roku do przejścia na emeryturę w roku 2007 kierowała toszeckim Gimnazjum. Pani Bukowska – piastując tak odpowiedzialne stanowisko – była osobą empatyczną, życzliwą, zrównoważoną i opanowaną, a jednocześnie stanowczą i pełną wewnętrznej siły. Osobą, której naturalny autorytet wynikał z szacunku i zaufania – ze strony nauczycieli, pracowników obsługi i administracji, rodziców i tych najważniejszych w szkole – uczniów. Tak, była dyrektorem, którego się szanowało, ale którego drzwi zawsze były otwarte. Dyrektorem, który traktował szkołę jako miejsce współpracy i budowania pozytywnych relacji, a jego nadrzędnym celem było stworzenie przyjaznego i bezpiecznego środowiska dla rozwoju uczniów. Pani Bukowska swoją wiedzą i doświadczeniem dzieliła się też z dyrektorami pozostałych szkół w gminie, organizując spotkania samokształceniowe, co było szczególnie cenne w dobie wciąż zmieniających się przepisów prawa.
Jako osoba kierująca placówką oświatową odznaczała się niezwykłą determinacją, zawsze starała się o to, by doprowadzić sprawy do końca. Najlepszym potwierdzeniem tej cechy była budowa sali gimnastycznej przy SP 1, o którą zabiegała przez wiele lat. Nie wszyscy wierzyli, że się uda. Podczas jednej z sesji Rady Miejskiej padły słowa: „prędzej wyrośnie mi kaktus na dłoni, niż powstanie sala”. Pani Dyrektor jednak przy solidnym wsparciu nauczycieli i rodziców pozyskała sojuszników. Powołano Społeczny Komitet Budowy Sali i Rozbudowy Szkoły złożony z nauczycieli, rodziców i dziadków – fachowców mogących wnieść swoją wiedzę i doświadczenie w realizację projektu. Komitet pozyskał środki i zlecił opracowanie dokumentacji. Po tym, jak Rada Miejska ujęła w planie pracy budowę sali, udało się uzyskać dofinansowanie z Kuratorium Oświaty w Katowicach. Tym sposobem zrealizowało się jedno z największych marzeń zawodowych Pani Dyrektor. Uroczyste otwarcie i oddanie do użytku sali gimnastycznej przy Dworcowej 27 miało miejsce 27 lutego 1997 roku. Podczas sesji kończącej kadencję Rady Miejskiej ów nastawiony sceptycznie do poczynań Pani Bukowskiej radny otrzymał od niej dorodnego sukulenta w doniczce z napisem: „Sala stoi, służy wszystkim. Z pozdrowieniami – Pracownicy SP 1 w Toszku”.
Zapewne nikt z nas nie ma wątpliwości, że praca dyrektora placówki oświatowej do łatwych nie należy. Pani Bukowska podczas swojej prawie dwudziestoletniej kadencji na tym stanowisku wielokrotnie mierzyła się z trudnymi zadaniami. Bywało, że negatywne emocje towarzyszyły jej przy uzgadnianiu z organem prowadzącym projektu organizacyjnego na nowy rok szkolny. Pani Dyrektor miała sposób na ich rozładowanie – szła na działkę, brała do ręki ostre narzędzie i rozprawiała się ze ślimakami z gatunku Limax maximus niszczącymi jej wypielęgnowane warzywa na grządkach. Mięczaki oczywiście nie przeżyły tej nierównej walki, natomiast członkowie rodziny, nauczyciele i uczniowie mieli dzięki temu zdecydowanie większe szanse.
Pani Bukowska mawiała, że „nauczycielem się jest, a dyrektorem bywa". To, że nie była kurczowo przywiązana do stanowiska pokazała, gdy zrezygnowała z kierowniczej funkcji na rzecz pracy samorządowej w 2006 roku i chętnie przekazała dyrektorską pałeczkę swojemu zastępcy.

Społecznik z sercem

Pani Maria jako radna Rady Miejskiej w Toszku przez trzy kadencje miała realny wpływ na rozwój gminy. Podczas swojej pierwszej kadencji w latach 1989-93 była członkiem zarządu, w latach 1993-97 pełniła funkcję przewodniczącej Komisji Oświaty, Kultury i Sportu oraz przewodniczącej Komisji Rewizyjnej, natomiast w trzeciej kadencji w latach 2006-2009 objęła dodatkowo stanowisko wiceprzewodniczącej Rady Miejskiej. W działalności samorządowej zawsze bliskie jej były sprawy oświaty, troska o ludzi i ich codzienne potrzeby.
W ramach Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Gmin Powiatu Gliwickiego w 2009 roku Pani Maria zainicjowała organizację INTEGRY, czyli Integracyjnej Spartakiady im. dr. Ludwiga Guttmanna adresowanej do dzieci i dorosłych z niepełnosprawnościami oraz uczniów klas integracyjnych z powiatu gliwickiego. W zamyśle inicjatywa ta – zgodnie z ideą twórcy paraolimpiady – miała łączyć lokalne środowisko w duchu sportu, współpracy i wzajemnego wsparcia, bez względu na bariery. Przez jedenaście kolejnych edycji Pani Maria była głównym organizatorem tego wydarzenia – przy wsparciu Starostwa Powiatowego w Gliwicach i – w ostatnich latach – Burmistrza Toszka oraz innych instytucji i organizacji.
Jako członek Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Gmin Powiatu Gliwickiego współtworzyła inicjatywy niosące pomoc osobom samotnym i potrzebującym. Od kilku lat kontynuuje to charytatywne dzieło z gronem zaufanych przyjaciół. Co roku kilkunastu najbardziej potrzebujących mieszkańców naszej gminy otrzymuje z okazji Świąt Bożego Narodzenia paczki z rąk Pani Marysi i jej zespołu. Do paczek trafiają też każdorazowo wypieki i potrawy przyrządzone przez ofiarodawców. Obdarowani się zmieniają, ale darczyńcy pozostają ci sami – i to od ponad 30 lat!
Pani Maria potrafiła swoje doświadczenia w zarządzaniu szkołą wykorzystać, pracując na rzecz rozwoju toszeckiego sportu. W latach 2006-2013 pełniła odpowiedzialną funkcję sekretarza w zarządzie Klubu Sportowego Zamkowiec, potwierdzała wszystkie klubowe dokumenty swoim podpisem, miała realny wpływ na prawidłowe prowadzenie wymaganej dokumentacji.
Organizacją, z którą Laureatka związana jest najdłużej, bo od 1970 roku, jest Związek Nauczycielstwa Polskiego. Swoim zaangażowaniem wspierała oddział ZNP w Toszku najpierw jako nauczyciel, a potem jako dyrektor. Od kilkunastu już lat jest członkiem sekcji emerytów i rencistów.
Jako radna przez trzy kadencje, organizatorka Integry, działaczka społeczna i sportowa, Maria Bukowska zawsze była tam, gdzie trzeba było pomóc, zorganizować, połączyć ludzi.
Odznaczenia, które zostały jej nadane za działalność społeczną i związkową to:

• Złota Odznaka Zasłużonemu w Rozwoju Województwa Katowickiego w 1989 roku,
• Złota Odznaka Honorowa za Zasługi dla Województwa Śląskiego w 2017 roku,
• Złota Odznaka Związku Nauczycielstwa Polskiego w 1998 roku,
• Brązowa Honorowa Odznaka Ludowych Związków Sportowych w 2017 roku.

Kochająca (i kochana) mama, babcia, prababcia, oddana przyjaciółka, zaangażowana parafianka

Pani Bukowska zwykła mawiać, że jeśli na fizyce uczeń wie, że nie powinien wkładać palców do kontaktu, to już otrzymuje pozytywną ocenę. Wiadomo, bezpieczeństwo przede wszystkim. Zasada ta nie dotyczyła jednak córek, które na lekcje musiały być zawsze przygotowane, wiedzieć więcej, lepiej, szybciej niż ich rówieśnicy w klasie. Chcąc sprostać oczekiwaniom mamy-nauczycielki, dziewczyny potrafiły wyjaśnić zależności między oporem a napięciem i natężeniem prądu, zastosować wzór na prawo Ohma, przeliczyć jednostki i określić, czym różni się prąd stały od przemiennego. Oj, niełatwo było Beacie, Asi i Ani uczyć się w szkole, w której nauczycielem i dyrektorem była najbliższa im osoba. Bywało, że o nienajlepszej ocenie z jakiegoś przedmiotu dowiadywały się później niż ich mama. Na lekcje fizyki do swojej babci trafiły także wnuki. A obserwując energię i zapał do pracy Pani Bukowskiej – niewykluczone, że podstawy nauki w tym przedmiocie zdobędzie pod jej opieką również prawnuk – obecnie uczeń klasy czwartej. Przecież siódmoklasistą będzie już za niespełna trzy lata!
Wizerunek osoby wymagającej wobec swoich bliskich na gruncie szkolnym stoi w opozycji do obrazu ciepłej i pełnej miłości mamy trzech córek, babci sześciorga wnucząt i prababci dwóch prawnuków, jaki ukazuje się w rodzinnych wspomnieniach. Dzieciństwo jawi się dla córek przez pryzmat różnych rytuałów, w które włączała je mama – zaradna i zapobiegliwa gospodyni. Było to na przykład obieranie truskawek na kompot do słoików (na wyścigi z mamą, by dziewczyny były bardziej zmotywowane), pieczenie domowych ciast i pozwalanie na oblizywanie w nagrodę łopatek z miksera (przy wnukach jednak była bardziej otwarta – im zostawiała więcej surowego ciasta). W pamięci Beaty, Asi i Ani szczególnie zapisały się wspaniałe wyprawy rowerowe na maliny do lasu, a smak kanapek ze smalcem przegryzanych malinami do dziś jest dla nich smakiem dzieciństwa.
Dla wnucząt u babci zawsze było bezpiecznie, ciepło i radośnie. Często wspominają cudowne "nocowanki" z gorącym kakao i twierdzą, że nikt tak pięknie nie czytał bajek, jak babcia. Pani Maria ma do dziś zwyczaj nazywać swoje bliskie osoby (córki, wnuki, prawnuki) mianem słoneczek. Dzięki temu ma w tej chwili bardzo dużo słońc, pozostając dla najbliższych spokojną Ziemią. Gdy jej prawnuk miał wskazać osobę, z którą najbardziej lubi rozmawiać poza mamą, bez chwili wahania wskazał babcię Marysię. Bo ciepło, uważność i mądrość babci nie mają daty ważności - przechodzą z pokolenia na pokolenie.
Przy dzisiejszej okazji nie sposób nie wspomnieć o wieloletniej przyjaźni Laureatki ze świętej pamięci panią Marią Nowak-Kowalską. Już jako licealistki Marysia i Maryna udzielały się w samorządzie szkolnym, potem współpracowały ze sobą podczas dwóch kadencji Rady Miejskiej, wspierały się nawzajem, gdy w życiu którejś z nich pojawiały się trudności. Po sesjach Rady Miejskiej obie panie miały często wiele spraw do omówienia. Jeśli mimo późnej pory nie wracały do domu, rodzina wiedziała, że można je spotkać gdzieś na trasie między ulicami Dworcową a Gustawa Morcinka, gdyż miały w zwyczaju wielokrotnie wzajemnie się odprowadzać od drzwi do drzwi.
Kolejnym wspólnym działaniem, w które włączyły się panie Bukowska i Nowak-Kowalska, było opracowanie tekstów modlitewnych Nowenny do Matki Bożej Toszeckiej. Podczas cotygodniowych nabożeństw czciciele Matki Bożej w toszeckim wizerunku wznosząc podziękowania, prośby i błagania korzystają z modlitw napisanych przez naszą Laureatkę. Pani Maria czerpie siłę z wiary w Boga i codziennej modlitwy, nie tylko tej osobistej, ale i wspólnotowej. Jest członkiem grup modlitewnych działających przy toszeckiej parafii: Żywego Różańca, Margaretek i od wczesnej młodości Apostolstwa Modlitwy.

Podsumowanie

Droga Mario, Twoje życie jest dowodem, że człowiek może zmieniać świat – zaczynając od swojej klasy, swojej szkoły, swojego miasta. Dziękujemy Ci za przykład, za serce, za wytrwałość i za to, że uczysz nas, iż prawdziwa wielkość rodzi się z codziennej pracy na rzecz pojedynczych ludzi i lokalnego środowiska, troski o drugiego człowieka i wierności swoim wartościom.

Z dumą i wzruszeniem ogłaszamy: Pani Maria Bukowska - Człowiekiem Roku Ziemi Toszeckiej 2025!

Pani Maria Bukowska Człowiekiem Roku Ziemi Toszeckiej A.D. 2025!!! Obszerna relacja i laudacja wkrótce!
12/02/2026

Pani Maria Bukowska Człowiekiem Roku Ziemi Toszeckiej A.D. 2025!!!
Obszerna relacja i laudacja wkrótce!

Serdecznie Zapraszamy!!!
04/02/2026

Serdecznie Zapraszamy!!!

‼️Przypominamy o trwającym głosowaniu w plebiscycie "Człowiek Roku Ziemi Toszeckiej" przed nami już piętnasta edycja teg...
12/01/2026

‼️Przypominamy o trwającym głosowaniu w plebiscycie "Człowiek Roku Ziemi Toszeckiej" przed nami już piętnasta edycja tego wydarzenia! Głosować można do 17.01‼️
✅ Kupony, które znajdziecie w "Po Troszku o Toszku" można wrzucić do specjalnie przygotowanych skrzynek w następujących miejscach:

📩Zakładzie Fotograficznym „Promafot”, Toszek ul. Tarnogórska
📩Biurze Podróży „Loty.pl”, Toszek ul. Gliwicka
📩sklepie „Auto części”, Toszek ul. Bolesława Chrobrego
📩sklepie p. Prause Kotulin
📩„Semi-Markecie” Paczyna

Czekamy na wasze głosy😊

A już dziś zapraszamy na uroczystość wręczenia tytułu, która odbędzie się tradycyjnie w Tłusty Czwartek 🥯 w tym roku będzie to 12 lutego. Oczywiście na zamku w Toszku! Dokładną godzinę podamy wkrótce!

Jarmark wystartował 😊😊😊
13/12/2025

Jarmark wystartował 😊😊😊

Gratulujemy 👏👏👏👏
04/12/2025

Gratulujemy 👏👏👏👏

Serdecznie Zapraszamy!
15/11/2025

Serdecznie Zapraszamy!

16/09/2025

W ramach obchodów 300-lecia pomnika św. Jana Nepomucena – zapraszamy 20 września w sobotę popołudniu na Jarmark Nepomuceński w Toszku! Początek o godz. 16:30.

Rozpoczniemy od przemarszu sołectw prezentujących figury świętego. Swój udział w przejściu z placu targowego do kościoła potwierdzili przedstawiciele Boguszyc, Płużniczki, Kotliszowic, Wilkowiczek i Wiśnicza. Po krótkim nabożeństwie, podczas którego m.in. wykonywać będziemy pieśni ku czci św. Jana Nepomucena, przejdziemy na rynek, gdzie po ceremonii przy pomniku rozpocznie się część kulinarna, muzyczna, edukacyjna i integracyjna jarmarku.

Podczas jarmarku można będzie zrobić sobie zdjęcia na symbolicznym moście, nabyć nepomuceńskie figury, a także… spotkać prawdziwego Jana Nepomucena. Połączymy się z Czechami, aby w formie wideo porozmawiać o promowaniu dziedzictwa św. Jana Nepomucena w jego ojczyźnie. Rozlosujemy nagrody za udział w projekcie uczniowskim, podczas którego powstała interaktywna mapa wizerunków św. Jana Nepomucena w części gmin powiatu gliwickiego. Poza tym – czeskie klimaty: potrawy, muzyka, humor i nie tylko.

Czytelnicy Gościa Niedzielnego znajdą obszerną zapowiedź wydarzenia w dzisiejszym wydaniu tygodnika. Zapraszamy do wspólnego odkrywania dziedzictwa kultury czeskiej!

02/07/2025

Oświadczenie kierownictwa Urzędu Miejskiego w Toszku

🔹W ostatnich dniach w przestrzeni publicznej pojawia się wiele komentarzy dotyczących wynagrodzenia kierownictwa Urzędu Miejskiego w Toszku. Odnosząc się do tych publikacji, przedstawiam poniższe informacje i stanowisko.

🔹Informacje na ten temat podawane obecnie do wiadomości przez komitet „Nowa Jakość” to manipulacja i gra na emocjach mieszkańców. Pytając o zarobki, mamy zwykle na myśli kwoty, które wpływają na konta (netto), a nie koszty, które pracodawca ponosi w związku z zatrudnieniem danego pracownika (brutto). Przyznacie Państwo, że zarabianie -na przykładzie wiceburmistrza- 20.416,66 zł miesięcznie (wg. przekazu „Nowej Jakości”), a zarabianie 11.500 zł czy 8.500 zł miesięcznie to jednak dwie odrębne historie. Tutaj należy zadać pytanie: czy komitet “Nowa Jakość” chciał Państwa okłamać, czy jest po prostu niekompetentny w swoim przekazie? Brak podkreślenia tej różnicy, a z tym mamy do czynienia w grafikach i publicznych wypowiedziach „Nowej Jakości”, ma na celu jedno: wprowadzenie ludzi w błąd i wzburzenie mieszkańców.

🔹Wypowiedź jednego z radnych z ostatniej sesji Rady Miejskiej, iż „skarbnik za zeszły rok zarobiła 253 tyś zł” jest chwytliwym tekstem, ale z kwotami wpływów na konto pani skarbnik nie ma za wiele wspólnego. Wynagrodzenie netto skarbnik gminy Toszek nie tylko nie odbiega od wynagrodzeń w podobnych gminach na podobnym stanowisku, ale jest porównywalne z wynagrodzeniami managerów średniego szczebla na rynku prywatnym. “Nowa Jakość” próbuje wmówić mieszkańcom, że skarbnik gminy Toszek jest najlepiej zarabiającym skarbnikiem w Polsce, a tymczasem wystarczy elementarna wiedza by ustalić, że nie jest nawet najlepiej zarabiającą skarbnik w naszym powiecie. Faktycznie jest pewna “nowość” w przekazie opozycyjnego komitetu, jednak niestety “jakość” tego przekazu jest mocno dyskusyjna.

🔹Wybiórcze, niepełne zestawienia porównujące wynagrodzenia kierownictwa UM w Toszku do wybranych okolicznych gmin przy jednoczesnym pominięciu innych sąsiednich gmin, to jawna manipulacja obliczona na wprowadzenie w błąd odbiorców tych komunikatów i postawienie w negatywnym świetle osób pełniących funkcje w kierownictwie Urzędu Miejskiego w Toszku. Podobnie należy ocenić zestawianie niektórych składników dochodów prezydenta Warszawy, premiera czy prezydenta RP do niektórych składników dochodów kierownictwa UM w Toszku – te zestawienia wyglądają efektownie na grafice, ale nie mają nic wspólnego z rzetelnym porównaniem. Jednocześnie jeśli ktoś z Państwa czy przedstawicieli komitetu “Nowa Jakość” jest zainteresowany rozmową na temat obowiązków poszczególnych urzędników i ich odpowiedzialności, to chętnie taką dyskusję zorganizujemy. Natomiast w debacie będziemy posługiwać się faktami, a nie populistycznymi hasłami czy niesprawdzonymi danymi, co może być dla naszej opozycji utrudnieniem.

🔹Wynagrodzenia prezentowane w oświadczeniach majątkowych pracowników samorządowych są podawane w kwotach brutto. W rzeczywistości na nasze konta wpływa jedynie część tych kwot. Potrącenia z kwoty brutto wynoszą standardowo 32%, ale po przekroczeniu kwoty drugiego progu podatkowego – potrącenia sięgają 51%. Dla przykładu zastępca burmistrza Toszka, którego wynagrodzenie brutto za rok 2024 wyniosło 245.758,36 zł, otrzymywał miesięcznie od stycznia do lipca na konto ok. 11.500 zł (potrącenie 32% z kwoty brutto) oraz ok. 8.500 zł od sierpnia do grudnia (potrącenie 51% z kwoty brutto). Suma jego miesięcznych wynagrodzeń netto za rok 2024 wyniosła 146.047,17 zł. Warto dodać, że w roku 2024 skarbnik gminy i sekretarz gminy otrzymały ustawowe nagrody za 20-lecie pracy. Wynagrodzenie na poziomie ok. 10 tys. miesięcznie jest wynagrodzeniem standardowym na stanowisku, na którym zarządza się całą Gminą, budżetem na poziomie dziesiątek milionów, dziesiątkami pracowników, podległych instytucji itp.

🔹W niektórych gminach naszego powiatu, np. w najbliższych nam Pyskowicach, wynagrodzenia brutto kierownictwa UM wyglądają podobnie do naszych: zastępca burmistrza – 270.883,66 zł, skarbnik gminy – 294.355,94, sekretarz gminy 296.876,74 – wraz z nagrodą za 20-lecie pracy. Samorząd Pyskowic również realizuje rozwojowe budżety proinwestycyjne, ale zespół urzędników jest tam ponad dwukrotnie większy niż u nas (u nas – zespół liczy 38 osób i jest jednym z najmniej licznych w powiecie). Na terenie naszego powiatu podobny poziom wynagrodzeń kierownictwa jest także w urzędzie w Knurowie, ale również w wielu innych podobnych gminach.

🔹Systematycznie wzrasta minimalna płaca krajowa – w roku 2023 o 19,6%, w roku 2024 – o 19,4%. W tym samym czasie wg danych GUS wzrosło przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw – o 12,75% w roku 2023 i o 14,34% w roku 2024. W tym samym czasie (2023) w Urzędzie Miejskim w Toszku podwyżki otrzymali pracownicy – o 21% i kierownicy referatów – 16%. Podwyżek nie otrzymało wówczas kierownictwo. W roku 2024 podwyżki również otrzymali pracownicy naszego urzędu – przeciętnie 12%, kierownicy referatów – przeciętnie 16%, a także kierownictwo Urzędu Miejskiego – 8%. Podwyżki nie objęły stanowiska burmistrza – moje wynagrodzenie określa w uchwale Rada Miejska.

🔹Jak Państwo wiecie, mimo tych podwyżek wciąż w UM zdarzają nam się wakaty. Wciąż poszukujemy specjalistów. Płaca w budżetówce nadal odstaje od płacy w sektorze prywatnym i nie zakładamy, by to się zmieniło. Mimo to wypełniamy swoje obowiązki z uśmiechem od lat, ciesząc się piękną przygodą, jaką jest praca na rzecz lokalnej społeczności. Ustawodawca określił wynagrodzenia jakie mogą być płacone pracownikom takich instytucji jak Urząd Miejski i te zasady są w naszym urzędzie przestrzegane, co było wielokrotnie weryfikowane na różnych szczeblach.

🔹Szanowni Państwo, informacje o naszych wynagrodzeniach i innych składnikach stanu majątkowego są jawne – publikujemy je na stronie Biuletynu Informacji Publicznej (najnowsze oświadczenia za rok 2024: https://bip.toszek.pl/13632/849/rok-2025.html).

🔹Stanowczo sprzeciwiam się działaniom, które podejmuje część samorządowej opozycji, a które służą wywołaniu niezdrowej sensacji i tworzeniu podziałów wśród mieszkańców naszej gminy!

Grzegorz Kupczyk
Burmistrz Toszka

Drogi Laureacie, Szanowna Kapituło, Zgromadzeni Goście!Z ogromnym zaszczytem i radością̨ staję dziś́ przed Państwem, by...
28/02/2025

Drogi Laureacie, Szanowna Kapituło, Zgromadzeni Goście!

Z ogromnym zaszczytem i radością̨ staję dziś́ przed Państwem, by wygłosić́ laudację na część́ osoby niezwykłej - człowieka, którego pasja, zaangażowanie i niezłomna praca przez lata kształtowały muzyczne oraz społeczne oblicze naszej lokalnej wspólnoty.

Tytuł ,,Człowieka Roku Ziemi Toszeckiej A.D. 2024" to wyróżnienie przyznawane osobom, które swoją działalnością̨ i oddaniem wzbogacają̨ życie naszej społeczności. Dziś́ ten zaszczytny laur trafia do kogoś́, kto przez dekady z oddaniem i pasją budował muzyczną tożsamość́ naszego regionu-do Pana Antoniego Wyciska, wieloletniego dyrygenta i muzyka Toszeckiej Orkiestry Dętej.

Chciałabym jednak przybliżyć́ Państwu kilka najważniejszych faktów z życia i działalności naszego Dostojnego Laureata.

Pan Antoni Wycisk urodził się̨ 10 czerwca 1948 roku w rodzinie Marii i Ryszarda Wycisków. Dorastał w otoczeniu rodzeństwa- dwóch braci i siostry. Jego rodzinne strony to malownicza wieś́ Sarnów. Tam też rozpoczął swoją edukację w miejscowej szkole podstawowej, a następnie kontynuował naukę̨ w Szkole Podstawowej nr 1 w Toszku. Z kolei kształcenie zawodowe odbył w szkole przyzakładowej w Łabędach. Zawodowo przez cale życie Pan Antoni związany był z Zakładem Mechanicznym Bumar Łabędy, gdzie pracował na modelarni, jako tokarz. Znany ze swojej życzliwości i otwartości, zawsze chętnie służył pomocą̨ sąsiadom i znajomym, często naprawiając im rożne urządzenia i maszyny. Obecnie od ponad 20 lat cieszy się̨ zasłużoną emerytura. Mimo to, jego niezwykłe umiejętności sprawiają̨, że nawet dziś́, w swoim przydomowym warsztacie, potrafi stworzyć́ to, czego nie da się̨ kupić́ w żadnym sklepie.

Swoja małżonkę, Panią Krystynę̨, poznał na weselu swojej siostry Agnieszki. Po ślubie przeprowadził się̨ do Toszka, na Oracze, gdzie wspólnie założyli rodzinę̨. Wkrótce na świat przyszła ich córka Beata, a niedługo później syn Andrzej. Po kilkuletniej przerwie rodzina powiększyła się̨ o kolejnego syna, Rafała. Od ponad 50 lat Pan Antoni i Pani Krystyna tworzą zgodne i kochające się̨ małżeństwo, które doczekało się̨ siedmiorga wnucząt-bez wątpienia ich wielkiej dumy i radości.
Oprócz życia rodzinnego i pracy zawodowej Pan Antoni miał jeszcze jedna wielka pasję-muzykę̨, a zwłaszcza orkiestry dęte. Jego przygoda z muzyką rozpoczęła się w 1964 roku, kiedy to zaczął naukę gry na tenorze pod okiem ówczesnego proboszcza, śp. ks. Ludwika Zettelmana, późniejszego założyciela Toszeckiej Orkiestry Dętej.
Jednak sama nauka gry na tym instrumencie nie była dla niego ostatecznym celem, bo nigdy nie poprzestawał na tym, co już̇ umiał -dążył do ciągłego poszerzania swojej wiedzy na temat harmonii, pobierał także lekcje gry na tubie i klarnecie. Kolejnymi jego nauczycielami byli Pan Emanuel Dufek z Paczyny oraz ks. Jerzy Kowolik z Naczęsławic.
Tak rozpoczęła się niezwykła muzyczna droga Dostojnego Laureata -jako tenorzysta wstąpił do Orkiestry Dętej i od tego momentu wszystko się zaczęło...
Z tego miejsca chciałabym podzielić́ się z Państwem pewną historią związaną̨ z pierwszym tenorowym instrumentem Pana Antoniego.
Pierwszy tenor kupił za 300 złotych od Pana Piusa Kokoszki. Choć́ w Toszku można było znaleźć́ instrumenty w miejscowym pawilonie, Pan Antoni wraz ze swoim kuzynem, Panem Wilhelmem Wróblem, postanowili wybrać́ się̨ aż̇ do Katowic po nowe „trąby”. Na miejscu okazało się̨ jednak, że ceny instrumentów przewyższały ich możliwości finansowe.
Gdy już̇ wydawało się̨, że będą̨ musieli wrócić́ z pustymi rękami, los się do nich uśmiechnął spotkali znajomego parafianina, który choć́ niechętnie, pożyczył im brakującą kwotę̨. Z radością i nowymi instrumentami w rękach byli gotowi wracać́ do domu... tylko, że pieniędzy nie starczyło na powrót. Cała ich gotówka poszła na zakup tenorów.
Nie mając innego wyjścia, postanowili wsiąść́ w tramwaj do Bytomia, gdzie udało im się̨ pożyczyć́ kolejne pieniądze - tym razem od ciotki. Dzięki temu mogli wrócić́ do Toszka, a co najważniejsze -przywieźli ze sobą̨ wymarzone instrumenty.
Dziś́ zakupiony wówczas tenor wciąż̇ pozostaje w rodzinnym domu. Co więcej, jedno z wnucząt Pana Antoniego podejmuje próby gry na tym samym instrumencie, kontynuując muzyczne tradycje rodzinne.

Pracowitość, sumienność́ i ogromne zaangażowanie w niedługim czasie doprowadziły Pana Antoniego Wyciska do objęcia stanowiska dyrygenta Toszeckiej Orkiestry Dętej. W latach 70.i 80. XX wieku orkiestra przechodziła trudny okres-z różnych powodów muzycy stopniowo opuszczali jej szeregi, co prowadziło do destabilizacji zespołu. Mimo to Pan Antoni nie ustawał w wysiłkach, by orkiestra przetrwała trudne chwile. Jak się̨ później okazało, choć́ skład zespołu był mocno okrojony, orkiestra funkcjonowała w takiej formie przez niemal dekadę.
Choć́ Pan Antoni nie odebrał formalnego wyksztalcenia muzycznego, jego pasja, talent i nieustanna chęć́ doskonalenia się̨ sprawiły, że osiągnął poziom, którego nie powstydziliby się̨ profesjonalni muzycy. Jako samouk, dzięki swojej determinacji nauczył się̨ sztuki rozpisywania partytur i aranżowania głosów dla całej orkiestry. Dzięki jego wiedzy i niezwykłemu słuchowi muzycznemu Toszecka Orkiestra Dęta przez lata mogła wykonywać́ nowe utwory, które przygotowywał z precyzją godną wykształconych kompozytorów.
Pan Antoni pełnił również̇ rolę nauczyciela - kształcił i uczył gry na instrumentach wielu młodych adeptów, przekazując im swoje zamiłowanie do muzyki. Znaczna część́ jego uczniów dziś gra w Toszeckiej Orkiestrze Dętej.
Jego wielkim pragnieniem było również̇ zaszczepienie miłości do muzyki w swoich dzieciach. Nie każdy z Nich jednak odkrył w sobie muzyczny talent- wyjątkiem był najmłodszy syn, Rafal. Postawił ojcu jeden warunek: ,,Jeśli przyniesiesz mi największą trąbę̨ w orkiestrze, to będę̨ na niej grał. ”W domu nikt nie wierzył, że do tego dojdzie, ale Pan Antoni podjął wyzwanie -przyniósł, te największą trąbę”, nauczył syna gry na tubie i dziś́ Rafał nie tylko jest tubistą, ale także prezesem Toszeckiej Orkiestry Dętej.
Pomimo licznych obowiązków, Pan Antoni zawsze znajdował czas dla orkiestry. Ale rola dyrygenta to nie tylko zbieranie oklasków podczas występów - to także żmudna, wielogodzinna praca nad tworzeniem, opracowywaniem i gromadzeniem zapisów nutowych, które były niezbędne do funkcjonowania zespołu. Tylko on sam, jego małżonka i najbliżsi wiedzą, że każdą wolna chwile, a zwłaszcza niedzielne popołudnia, dom Państwa Wycisków przez lata wypełniały dźwięki rozpisywanych utworów - a było ich naprawdę wiele.
Pani Krystyna często wspomina, jak Pan Antoni przygotowywał się̨ do kolejnych występów- czy to podczas Mszy Fatimskich, czy obchodów Kalwaryjskich na Górze św. Anny. Zawsze ubierał białą koszule, czarne spodnie i buty, brał pod pachę tenor oraz nuty i wychodził na granie, a ona zostawała w domu z dziećmi i mamą. Mimo to zawsze go wspierała, rozumiejąc, jak wielką pasję stanowiła dla niego muzyka.
Dla Pana Antoniego orkiestra była jak druga rodzina. Dzień́ prób zespołu - czwartek-był dla niego dniem wyjątkowym, wolnym od innych obowiązków, ponieważ wymagał odpowiedniego przygotowania, a przede wszystkim punktualnego stawienia się na próbie. Trzeba podkreślić́, że jako dyrygent był zawsze niezawodny - punktualny, stanowczy i konsekwentny w swoich działaniach. Dzięki jego ogromnemu zaangażowaniu i zdyscyplinowaniu, doprowadził toszecką orkiestrę̨ do wielkiego rozkwitu.
Pod batuta Pana Antoniego orkiestra występowała nie tylko w parafii i okolicy, ale także reprezentowała gminę̨ Toszek w całym województwie śląskim i opolskim, a nawet kilkakrotnie poza granicami kraju. Dzięki temu stała się̨ rozpoznawalna i ceniona w całym regionie.
Po ponad 50 latach gry w orkiestrze, w tym po 37 latach pełnienia funkcji dyrygenta, Pan Antoni zdecydował się̨ przejść́ na zasłużoną̨ emeryturę̨, ustępując miejsca młodszemu pokoleniu. Trzeba jednak podkreślić́, że to właśnie dzięki jego bezinteresownemu zaangażowaniu i ogromnemu oddaniu Orkiestra Dęta Toszek może dziś z dumą przygotowywać́ się̨ do swojego zbliżającego się̨ Jubileuszu 60-lecia istnienia.
Z ogromną wdzięcznością̨ patrzymy na dorobek, który pozostawił po sobie Pan Antek-bo tak właśnie zawsze go nazywaliśmy. Zapisał się̨ na kartach historii toszeckiej orkiestry w sposób, który trudno będzie komukolwiek powtórzyć́. Któż̇ z nas będzie w stanie grać́ w orkiestrze przez ponad 50 lat? I który dyrygent wytrzymałby z nami, muzykantami, tak długo?
Obok orkiestry, równie ważnym aspektem życia Pana Antoniego była jego działalność́ społeczna i zaangażowanie w życie parafii. W latach 2000-2005 był członkiem Rady Parafialnej. Zawsze z oddaniem i zaangażowaniem służył parafii, chętnie pomagając ówczesnemu proboszczowi, śp. ks. Marianowi Piotrowskiemu, przy różnych przedsięwzięciach. Nie tylko służył dobrą radą, ale również̇ fachową ręką.
Ksiądz Piotrowski doskonale wiedział, że Pan Antoni jest człowiekiem niezwykle zaradnym i potrafi wykonać́ wiele prac technicznych. Dlatego powierzył mu wyjątkowo odpowiedzialne zadanie- przygotowanie, a w zasadzie stworzenie tabernakulum do kościoła św. Barbary na cmentarzu parafialnym. Pan Wycisk, jak zawsze otwarty na potrzeby innych, podjął się̨ tego wyzwania i zrealizował je z pełnym zaangażowaniem i pomocą̨ Pana Józefa Widło. Wykonał również̇ tabernakulum do kaplicy Domu Pomocy Społecznej w Łubiu.
Jego pomoc w parafii nie ograniczała się̨ jednak tylko do tych prac. Wraz ze śp. Panem Kazimierzem Kijaczkiem wielokrotnie wchodził na parafialną dzwonnice, podejmując się̨ konserwacji i napraw mechanizmu toszeckich dzwonów, a nawet wzmacniania konstrukcji, na której są̨ zawieszone. Ponadto aktywnie uczestniczył w remoncie kaplicy przy ulicy Konopnickiej w Toszku, a także przy remoncie krzyża na ulicy Wiejskiej. A to tylko niewielka część́ jego dokonań́-lista tych, którym pomógł i inicjatyw, które wsparł, jest znacznie dłuższa.
Nasz Drogi Laureat to człowiek głęboko wierzący, blisko związany z kościołem, dlatego nie mógł pozostać́ obojętny na jego potrzeby. Dobro parafii i wspólnoty zawsze leżało mu na sercu, a jego wkład w rozwój i utrzymanie kościoła parafialnego jest nieoceniony. Dziś́ bardziej niż̇ kiedykolwiek potrzeba nam ludzi takich jak Pan Antoni -osób, które bezinteresownie działają̨ na rzecz dobra wspólnego i drugiego człowieka.
I na koniec pozostało mi już̇ tylko złożyć́ Dostojnemu Laureatowi najlepsze życzenia...
Szanowny Panie Antoni!
Serdecznie gratulujemy nadania Panu tytułu Człowieka Roku Ziemi Toszeckiej A. D. 2024!
Dla naszej orkiestry, której przez 37 lat był Pan dyrygentem, rok 2025 jest rokiem jubileuszowym. Tym bardziej cieszy nas fakt, że w tym szczególnym czasie, gdy świętujemy 60-lecie istnienia zespołu, to właśnie nasz dyrygent zostaje uhonorowany tak prestiżowym wyróżnieniem.
Za całokształt działalności na rzecz orkiestry, za wszelkie starania o jej przetrwanie i rozwój oraz za wieloletnie, bezinteresowne zaangażowanie-DZIEKUJEMY! Jesteśmy wdzięczni za przekazanie kolejnym pokoleniom tradycji muzykowania na ,,złotych trąbach" w toszeckiej parafii.
Na dalsze lata życia życzymy przede wszystkim zdrowia, ale także nieustającej satysfakcji z dokonań́ i dumy z wieloletniego popularyzowania muzyki orkiestrowej na terenie gminy i parafii Toszek!
Dziękuję Państwu za uwagę.

Adres

44/180
Toszek Gmina
44-180

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Toszeckiej umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Toszeckiej:

Udostępnij