15/09/2026
Z wielką przykrością przyjęliśmy wiadomość o śmierci naszego Członka Wspierającego – Druha Stanisława Funka.
Druh Stanisław był osobą pełną zaangażowania społecznego, przez lata obecną również w życiu Ochotniczej Straży Pożarnej w Tokarni. Swoją postawą, oddaniem i życzliwością pozostawił trwały ślad w naszej strażackiej społeczności.
Szczególną pamiątką pozostaną Jego słowa zapisane w publikacji „W służbie ludziom i tradycji – OSP Tokarnia”, będące świadectwem przemian i rozwoju, jakie na przestrzeni lat przechodziła i nadal przechodzi nasza jednostka. Niech Jego wspomnienia, słowa i przykład pozostaną z nami i owocują w kolejnych pokoleniach strażaków.
Rodzinie, Bliskim oraz wszystkim pogrążonym w żałobie składamy najszczersze wyrazy współczucia i słowa wsparcia.
Cześć Jego pamięci! 🕯️
Zarząd, Druhny i Druhowie
Ochotniczej Straży Pożarnej w Tokarni
Wspomnienia Stanisława Funka
Najmilsze wspomnienia wiążę z działalnością strażacką o charakterze kulturalnym. W 1958 roku wraz z druhami stworzyliśmy zespół teatralny. W Dworze w Tokarni wystawiliśmy na dużej sali sztukę pt. „Nazareńczyk”, opowiadającą o Męce Pańskiej. Dochód z przedstawienia przeznaczyliśmy na zakup materiałów potrzebnych do budowy przyszłej remizy. Z kolei w okresie świąt Bożego Narodzenia przygotowywaliśmy i wystawialiśmy Jasełka. We wrześniu 1959 roku wróciłem z wojska, a już miesiąc później wstąpiłem do OSP Tokarnia. W maju 1960 roku zostałem wybrany na przewodniczącego Prezydium Rady Gminy Tokarnia. Pod koniec lat 60. powierzono mi funkcję prezesa straży. W tym czasie, we współpracy z Gminą, pełniliśmy rolę inwestora przy budowie remizy oraz świetlicy wiejskiej. Po podjęciu pracy w urzędzie przeszedłem do grona członków wspierających, którym pozostaję do dziś. W niedzielne popołudnia często organizowaliśmy w remizie zabawy taneczne, które cieszyły się dużym zainteresowaniem mieszkańców. W tamtych latach młodzież rzadziej angażowała się w działalność straży, przeważali dorośli, najczęściej żonaci mężczyźni. Dopiero za kadencji naczelnika Józefa Pindla do jednostki zaczęło wstępować więcej młodych ludzi, w tym jego rówieśnicy. Straż pożarna była zauważana przez społeczność głównie w momentach, gdy była potrzebna. Warto jednak podkreślić dobrą współpracę między miastem a wsią. Znajdowaliśmy się pod patronatem Gazowni Kraków, która organizowała dla nas wycieczki oraz różnego rodzaju wymiany, z których korzystaliśmy.