Jeszcze rok temu była to dziewczyna pełna entuzjazmu, uśmiechnięta, wesoła i szczęśliwa. Wydawało się, że jest to po prostu przeziębienie (grypa). Wyglądała źle, miała wysoką gorączkę, więc poszła do lekarza, który przepisał jej antybiotyk. Po tygodniu leczenia wyglądała jeszcze gorzej. Kaszel, katar i cały czas wysoka temperatura. Poszła więc jeszcze raz na wizytę lekarską. Okazało się, że poprze
dni antybiotyk nie zadziałał, wiec dostała kolejny. Po tygodniu brania leku czuła się troszkę lepiej, ale wyglądała "okropnie". Nie miała siły chodzić. Dnia 18 kwietnia 2015 roku położyła się wcześniej spać mówiąc, że gorzej się czuje. Brat Dagmary to "nocny marek" , lubi siedzieć po nocach. Wiedząc, że Daga gorzej się poczuła, postanowił do niej zajrzeć. Kiedy otworzył drzwi Dagmara leżała nieprzytomna na podłodze. Natychmiast zadzwonił po pogotowie i zaczął reanimację. Pogotowie zabrało ją do szpitala walcząc o jej życie. Udało się ocalić jej życie, ale niestety mózg ucierpiał i to bardzo. Daga ma silne niedotlenienie mózgu, porażenie czterokończynowe, nie chodzi i nie mówi. Rodzice robią wszystko, aby przywrócić ją do sprawności. Niestety leczenie i rehabilitacja są długie i kosztowne. Wydali już wszystkie oszczędności jakie mieli. Więc proszę was kochani, ludzi o wielkim sercu o pomoc.Wpłacajcie symboliczną "złotówkę" na konto fundacji. Jeżeli możecie udostępniajcie informację jak największej ilości ludzi o dobrym sercu. Im więcej osób będzie wiedzieć, tym większe szanse Dagmary na powrót do zdrowia. RAZEM MOŻEMY WIELE! Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym "Słoneczko"
77-400 Złotów, Stawnica 33A
nr: 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
z dopiskiem: 556/W, Wójcicka Dagmara - darowizna
lub
Przekaż 1% swojego podatku
KRS: 0000186434
z dopiskiem: 1% dla Dagmary Wójcickiej symbol 556/W