25/06/2026
Wiele spraw dotyczących osób LGBT w Polsce zostało już formalnie rozwiązanych, jednak często bez uwzględnienia perspektywy osób kierujących się inną moralnością niż katolicka, bez udziału silnych kadr intelektualnych z poza rządu oraz bez realnego zrozumienia życia poza dużymi miastami. Zabrakło też męskiego pazura lesbijek W efekcie część przyjętych rozwiązań nie odpowiada temu, czego oczekiwałem — i mam świadomość, że nie mam na to wpływu. Nadal uważam, że organizacje LGBT powinny w większym stopniu opierać się na finansowaniu oddolnym, a dopiero później — jeśli okażą się skuteczne — na grantach instytucjonalnych.
Z czasem zrozumiałem też, że odizolowanie się od niektórych ludzi bywa uzdrawiające, zwłaszcza gdy poznało się ich od najgorszej strony i nie chce się podążać drogą, którą oni obrali. Wiem również, że wiele kwestii ważnych dla mnie przemilczałem w debacie publicznej, choć dla moich historycznych przodków były one istotne i typowe dla dawnego gejowskiego realizmu — tego, który istniał, ale nie mógł wypłynąć na powierzchnię z powodu współczesnej poprawności politycznej.
Dla mnie ten ukryty realizm jest sposobem na odnalezienie się w świecie pełnym sprzeczności. Pewnych rzeczy nie da się mówić publicznie, a wiem, że kiedyś zabrakło mi radykalnych gejowskich głosów moralno - intelektualnych, które przekazywały pewną wiedzę po cichu — wskazówek dotyczących problemów, z jakimi mierzyli się dawniej i z jakimi mierzą się dziś, w sposób niepoprawny politycznie, ale prawdziwy. Paradoksalnie to właśnie wiedza radykalistów potrafi czasem przywrócić równowagę, gdy człowiek zaczyna się gubić — pozwala odnaleźć spokój wśród grup pełnych sprzeczności. Może ludzie o radykalnych poglądach nie rozwiązują problemów samym radykalizmem językowym, ale potrafią pobudzić innych do namysłu i spojrzenia na rzeczywistość z innej perspektywy.
Podobno z czasem można przywyknąć do wielu rzeczy i nauczyć się radzić sobie z niedoskonałościami struktur tego świata. Wymaga to jednak pracy nad sobą, wytrwałości oraz umiejętności odpuszczania win — zarówno ludziom, którzy krzywdzą, jak i tym, którzy według mnie nie powinni pełnić funkcji zarządczych, skoro realnie nie służą innym w ich dążeniach albo kierują się własnymi, sprzecznymi interesami.
Ten wpis jest właściwie opisem rozczarowania — także rozczarowania współczesnymi osobami LGBT.