„Fundacja Dzikich Zwierząt Marzena Białowolska"

„Fundacja Dzikich Zwierząt Marzena Białowolska" Będę wdzięczna za wsparcie moich działań

mBank 48 1140 2004 0000 3402 7987 7962 W fundacji dobro zwierząt stawiane jest na pierwszym miejscu.

"Fundacja Dzikich Zwierząt Marzena Białowolska" powstała w lutym 2020 roku w Szczecinie. Nie pobieram z tego tytułu żadnego wynagrodzenia. Fundacja działa pod nadzorem Ministra Ochrony Środowiska. Posiadam wieloletnie doświadczenie w aktywnej pomocy potrzebującym zwierzętom. Od 2013 do 2020 roku zajmowałam się czynną rehabilitacją dzikich zwierząt będąc równocześnie współzałożycielem i prezesem Fu

ndacji Na Rzecz Zwierząt "Dzika Ostoja". Przez ten okres byłam wolontariuszem w ośrodku rehabilitacji, który przekazywał mi na odchowanie i przywrócenie naturze setki osesków oraz piskląt dzikich zwierząt. Moim marzeniem, które nadal będzie realizowane jest rehabilitacja dzikich zwierząt i przywrócenie ich do naturalnego środowiska. Pragnę również za pomocą prelekcji w szkołach i strony fundacji przybliżyć Wam niesamowitą zależność między światem ludzi i zwierząt. NR KONTA BANKOWEGO:
mBank 48 1140 2004 0000 3402 7987 7962

POMAGAJMY RAZEM! "Fundacja Dzikich Zwierząt Marzena Białowolska"


Prezes Fundacji
Marzena Białowolska-Barnyk

22/04/2026

Dzień dobry!

Z wiewiórką łatwa sprawa- segregacja to zabawa!

Dobrego dnia🐿

Marzena Białowolska-Barnyk

Dzień dobry Sobieradz!To niezwykłe, że po raz kolejny te same dziewczynki czyli córki pani Natalii : Lena, Klara i Zosia...
21/04/2026

Dzień dobry Sobieradz!

To niezwykłe, że po raz kolejny te same dziewczynki czyli córki pani Natalii : Lena, Klara i Zosia uratowały życie małego zwierzęcia.
Tym razem był to jeż, maleńki, ważący niewiele ponad 200 gramów. Niestety jego stan był bardzo poważny miał liczne kleszcze i pchły. Był odwodniony oraz miał złamaną tylną łapkę.

Dziewczynki zauważyły go podczas zabawy na placu zabaw. Ich uwagę przykuło coś, co bardzo wolno poruszało się w pobliżu drogi. Gdy podeszły bliżej, zobaczyły, że jeż ciągnie za sobą tylną łapkę.

To naprawdę wyjątkowe, że te same dziewczynki niemal w tym samym miejscu ponownie znalazły potrzebujące zwierzę i zareagowały w tak dojrzały oraz odpowiedzialny sposób.
Podzielily się zadaniowo. Jedna z nich zabezpieczyła jeża, a dwie natychmiast pobiegły po mamę.
Dzięki temu pani Natalia mogła szybko zareagować.

Do mojego ośrodka dotarły tak szybko, jak tylko było to możliwe. Co więcej, przyniosły ze sobą orzechy laskowe dla wiewiórek i były ogromnie szczęśliwe, że znów mogły pomóc. Z rozbrajającą szczerością stwierdziły nawet, że to nie one znajdują te zwierzęta to zwierzęta znajdują je, bo wiedzą, że mogą liczyć na ich pomoc.🥰

Nie mogłam przejść obojętnie obok tak pięknej postawy. Dlatego postanowiłam nagrodzić te wspaniałe młode osoby i wręczyłam im maskotki fundacyjne.

Sobieradzek natychmiast zaakceptował miskę z drewnojadami :)

Dobrego dnia!

No i witaj Weterynarz Szczecin - Gabinet Weterynaryjny Vetmedic

Marzena Białowolska-Barnyk

18/04/2026

Dzień dobry!

Mlekołaki w ciągłej gotowości😂

Dobrego dnia

Marzena Białowolska-Barnyk

Dzień dobry!Pierwsze spojrzenie Leszczynki, Jarzębinki i Kasztanka należy do Was !Dziś maluchy otworzyły oczka, by zobac...
15/04/2026

Dzień dobry!

Pierwsze spojrzenie Leszczynki, Jarzębinki i Kasztanka należy do Was !
Dziś maluchy otworzyły oczka, by zobaczyć świat pełen dobrych serc❤️

Jarzębinka nadal najsłabsza ale jak widać goni rodzeństwo.

Pięknego dnia
Marzena Białowolska-Barnyk

Leszczynka, Jarzębinka i Kasztanek Nie wyobrażałam sobie nadać innych imion.🌲Cmentarz w Szczecinie to jeden z najpięknie...
14/04/2026

Leszczynka, Jarzębinka i Kasztanek

Nie wyobrażałam sobie nadać innych imion.
🌲Cmentarz w Szczecinie to jeden z najpiękniejszych parków w Polsce. Bogaty w przeróżne odmiany drzew i krzewów. Istny raj dla wielu gatunków zwierząt.

Często pytacie, dlaczego jeszcze ślepe maluchy leżały na ziemi. Przyczyn mogło być kilka. Opiszę jedną z nich.
Ta chyba występuje najczęściej.

Wiewiórki mają kilka gniazd. Często jedno z nich jest spiżarnią. Gdy samice wyczuwają niebezpieczeństwo albo kiedy po prostu dane gniazdo jest za ciasne, brudne, zawilgocone albo pojawiły się w nim pasożyty. Przyczyną może być też to że jeden z maluchów umarł .
Samica chwyta kolejno swoje maluchy w pyszczek i zmienia miejscówkę. Często, przenosząc młode, skacze po gałęziach (i to bardzo szybko). Niestety niektóre maluchy upadają na ziemię. Zazwyczaj matka po nie wraca. Może nie wrócić natychmiast (dlatego obserwujemy z daleka) bo wyczuwa zagrożenie, jest ranna, jest zajęta przenoszeniem kolejnych maluchów lub zginęła.

Gdy zauważymy takie maleństwa ruszające się na ziemi, poobserwujmy je z daleka. Przede wszystkim odsuńmy się i patrzmy, czy gdzieś na gałęziach nie pojawia się dorosły osobnik wiewiórki.

Obserwujemy je tak około 20–30 minut, chyba że jest bardzo, bardzo zimno wtedy zdecydowanie krócej. Jeżeli nie zauważamy dorosłego osobnika, a wiewiórki przestają reagować tak jak kilkadziesiąt minut wcześniej, to należy zabezpieczyć zwierzęta i skontaktować się ze Strażą Miejską lub najbliższym ośrodkiem rehabilitacji.
W tym przypadku dziewczyny postąpiły bardzo dobrze. Po pierwsze obserwowały otoczenie. Gdy nie zauważyły innych dorosłych wiewiórek zabezpieczyły zwierzęta.
Pomoc dla Jarzębinki, Leszczynki i Kasztanka przyszła w ostatniej chwili.

Maluchy zaczynają ssać. Może nie idealnie, ale w takim sposób żeby napełnić brzuszek.

Najsłabsza jest Jarzębinka. Jednak współpracuje. Kładzie się z boku. Nie tuli się do rodzeństwa.

Całym sercem dziękuję za wszystkie kciuki❤️

Dobrego dnia!

Marzena Białowolska-Barnyk

Dzień dobry 🐿🐿🐿Gdyby nie Pani Julia i Karolina oraz ich uważność i konsekwencja w poszukiwaniu pomocy, to te trzy małe w...
13/04/2026

Dzień dobry

🐿🐿🐿

Gdyby nie Pani Julia i Karolina oraz ich uważność i konsekwencja w poszukiwaniu pomocy, to te trzy małe wiewiórki, znalezione na cmentarzu w Szczecinie, byłyby już w nocy martwe.

Te maluszki są jeszcze gniazdowe. Mają ok. 4 tygodni. Ważą od 85 do 95 g. Oczywiście oczy są jeszcze zamknięte.

W momencie dostarczenia ich do ośrodka temperatura ciałka dwóch z nich wynosiła niecałe 33 stopnie, trzecia miała 34,5 stopnia. Dwie mniejsze wiewióreczki były już sztywniejące, wyginające się, miały bardzo spowolnione ruchy.

Przy takiej hipotermii nie wystarczy STOPNIOWE dogrzewanie. Musiałam wykonać bardzo szybkie ale delikatne masowanie ciałka, żeby pobudzić krążenie krwi.
Położyłam oba maluchy na termoforkach i zaczęłam masować. Ich łapki, uszy były okrutnie zimne. Brzuszki nie tylko zimne ale i puste.

W międzyczasie skontaktowałam z Weterynarz Szczecin - Gabinet Weterynaryjny Vetmedic z doktor Karoliną i doktorką Kasią. Obie potwierdziły zgodnie, że jak najbardziej mogę już podawać odpowiednią ilość kroplówki, tak też zaczęłam robić.

Maluchy były bardzo osłabione. Po uzyskaniu odpowiedniej temperatury około godziny drugiej w nocy maluszki zostały nakarmione preparatem mlekozastępczym Fox Valley.

Przyjmowały po kilka kropel preparatu za każdym razem gdy ruszały im się pyszczki do ssania- takie prawo chorego i słabego.
Około godziny 6 rano najsilniejsza wiewióreczka zaczęła się przemieszczać.
Do godziny 7 rano zaczęła ssać. Dwie słabsze jeszcze mają czas, poczekam.

Uwaga!

U tak małych ssaków przy tak niskiej temperaturze ciała ratunek opiera się na trzech filarach:
stopniowym ogrzewaniu, pobudzeniu krążenia oraz nawodnieniu.
Dopiero potem można bezpiecznie rozpocząć karmienie.
Błędem jest jak najszybsze przywrócenie temperatury I karmienie.

Ja zaczynam karmić gdy po masowaniu ciałka mocz który wydala zwierzę jest zwyczajnie ciepły. To bardzo ważne.

❤️ Dziękuję Pani Julii i Karolinie za tak wspaniałą postawę oraz obserwatorom portalu:
Szczecinianki bez JADU za niesamowite zaangażowanie w pomoc tym maluchom.
Doktor Kasia Sulima oraz doktor Karolina jesteście niezastąpione!

Całym sercem dziękuję za wsparcie i Wasze ogromne serca!

Marzena Białowolska-Barnyk

04/04/2026

Dzień dobry !

Wielotygodniowa rehabilitacja kaczki krzyżówki, która trafiła do mojego ośrodka z rozszarpanym wolem i rozległymi ubytkami skóry oraz kacheksją mięśnia piersiowego dobiegła końca.

Dzięki ogromnej sile i determinacji ptak odzyskał zdrowie. Odbudował mięsień piersiowy, a jego szyję znów pokryły delikatne, nowe pióra.

Kaczor wrócił tam, gdzie jego miejsce. Pełen energii i radości natychmiast dołączył do stada innych kaczek.

Niech Odra stanie się jego bezpiecznym, nowym domem.

Ps. Filmik zawiera lokowanie produktu🤣
Ps. Weterynarz Szczecin - Gabinet Weterynaryjny Vetmedic wyszło, że kontenerek jest nadal uśmiech mnie.

Marzena Białowolska-Barnyk

Spokojnych Świąt.Pięknych chwil w otoczeniu przyrody oraz najbliższych osób.Marzena Białowolska-Barnyk
04/04/2026

Spokojnych Świąt.

Pięknych chwil w otoczeniu przyrody oraz najbliższych osób.

Marzena Białowolska-Barnyk

Dzień dobry    Dobropolek to kilkudniowy zając.Pan, który wykonywał oprysk na polu, zauważył w oddali niepokojące zachow...
04/04/2026

Dzień dobry

Dobropolek to kilkudniowy zając.

Pan, który wykonywał oprysk na polu, zauważył w oddali niepokojące zachowanie ptaków.
Kruki lub wrony intensywnie siadały na ziemi i po chwili zrywały się do lotu. Zaniepokojony podbiegł w to miejsce. Na miejscu znalazł dwa martwe zajączki.

Po chwili pojawił się trzeci maluch. Mężczyzna podszedł bardzo blisko zajączka a on schował się w jego dłoni.

Tak Dobropolek trafił do naszego ośrodka.

Jest osłabiony, ale na szczęście nie ma widocznych obrażeń. Niestety karmienie jest bardzo trudne. Maluszek ma silnie zaciśnięty pyszczek, co może świadczyć o silnym stresie lub zatruciu.

Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby mu pomóc.

Trzymajcie za niego kciuki

Ps. Mam zdjęcia martwych zajączków. Nie są to zdjęcia drastyczne. Jednak absolutnie nie ma potrzeby by je tu umieszczać.

Dobrego dnia.

Marzena Białowolska-Barnyk

Dzień dobry!Rusałka pawik. Trafiła do mnie 1go kwietnia. Każdy (poza dr Karoliną bo ona wszystkiego może się spodziewać ...
02/04/2026

Dzień dobry!

Rusałka pawik.
Trafiła do mnie 1go kwietnia. Każdy (poza dr Karoliną bo ona wszystkiego może się spodziewać w gabinecie) myślał, że to Prima Aprilis.

Niestety motyl po starciu z kotem doznał kilku urazów. Nadal siedzi na rozłożonych nóżkach. Ma niewielki uszczerbek w skrzydle jednak to absolutnie mu nie zagraża. Natomiast definitywnie jest osłabiony.

Rusałka pawik to jeden z pierwszych motyli pojawiających się wiosną. Najczęsciej zimuje w pomieszczeniach piwnicznych lub strychach.

Jej charakterystyczne „oczy” na skrzydłach mają odstraszać drapieżniki. Jeżeli chodzi o motyla, to każdy dzień naprawdę ma znaczenie szczególnie teraz ponieważ to czas na składanie jaj.

Rusałka pawik pełni rolę zapylacza kwiatów i ziół, duchowo symbolizują przemianę, duchowy rozwój, nadzieję i ochronę. Kiedyś uważano, że motyle to duszę zmarłych.

Mam nadzieję, że dzisiaj będzie mały progres.
Motyl dostał "nektar" przejrzałe owoce. Spokoǰ i ciemniejszy kątek. Mam nadzieję, że łapka kota nie narobiła zbyt wielu szkód.

Motyl jest ze Szczecina z ul. Swojskiej. Więc to taki nasz swojski motyl😃🦋

Dobrego dnia!

Marzena Białowolska-Barnyk

01/04/2026

Dzień dobry

Z okazji Międzynarodowego Dzień Ptaków przypominam, jak ważna jest troska o ich naturalne siedliska.

Ptaki pełnią ogromną rolę w ekosystemie i zasługują na naszą ochronę.

Dziś mam wyjątkowy powód do radości wypuszczam ziębę po kilku dniach rehabilitacji.
To piękne uczucie widzieć, jak wraca do wolności

Pięknego dnia!
Marzena Białowolska-Barnyk

Przekaż swoje 1,5%  i bądź częścią historii, która kończy się powrotem do życia.Marzena Białowolska-Barnyk
01/04/2026

Przekaż swoje 1,5% i bądź częścią historii, która kończy się powrotem do życia.

Marzena Białowolska-Barnyk

Adres

Szczecin

Telefon

+48691898948

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy „Fundacja Dzikich Zwierząt Marzena Białowolska" umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do „Fundacja Dzikich Zwierząt Marzena Białowolska":

Udostępnij