27/05/2026
„Najlepszym być naprawdę chcę
Jak nigdy dotąd nikt
Zdać muszę ważny test…”
Każda misja jest dla nas wyjątkowa. Do każdej przygotowujemy się z największą uwagą. Są jednak takie spotkania, po których od razu wiemy, że zostaną z nami na zawsze.
Jeśli jesteście z nami od dłuższego czasu, wiecie, ile lat znamy się z Dorianem i jak trudna jest teraz jego sytuacja. Bardzo chcieliśmy go odwiedzić. Dodać mu sił. Po prostu być obok. Zabraliśmy karty Pokémon od Pana Myszy i pojechaliśmy.
Kiedy Dorian nas zobaczył, jego oczy otworzyły się szeroko. Zareagował. Chwyciłem jego dłoń, a on ściskał ją praktycznie przez całe spotkanie.
Komunikacja słowna była tylko z jednej strony, ale… wcale nie musiała być z dwóch. Ten uścisk powiedział więcej niż milion słów.
Mama Doriana napisała później: „Sam fakt, że nie chciał puścić Twojej ręki, znaczył więcej niż słowa, które ciężko było mu powiedzieć ❤️”
Dorian bardzo reagował na otwieranie boosterów z kartami Pokémon, szczególnie na specjalną edycję halloweenową. Było też kilka superbohaterskich słów o piciu wody i nabieraniu sił. Po naszym spotkaniu dostaliśmy zdjęcie, na którym Dorian sam pije wodę ze strzykawki. 💪🏻🥹
Nie trzeba wiele, żeby zrobić drugiemu człowiekowi dobry dzień. Wystarczy obecność. Trzymanie za rękę. Chwila, w której ktoś czuje, że nie jest sam.
Wyszliśmy bardzo poruszeni, ale z sercami pełnymi siły. Takie chwile zostają z nami na długo i niosą nas dalej w kolejnych Misjach Uśmiechu. ❤️
Dorian, jesteśmy z Tobą.⚡️💪🏻💛